Forum dyskusyjne zespołu Closterkeller
Czytać je może każdy ale aby brać udział w dyskusjach należy się zarejestrować! :-)

Świat wokół nas - Ostatni film jaki widziałem...

Tissandra - Sro 15 Lis, 2006 12:46
Temat postu: Ostatni film jaki widziałem...
Chciałam odgrzebać temat o filmach, ale jakoś nie mogłam znaleźć, pewnie został usunięty :hmm: W każdym razie ten idelanie pasuje to tego, by dzielić się wrażeniami co do filmów, polecać, nie polecać, krytykować no i co kto woli :P ;)

Ja ostatnio widziałam świetny dramat/thriller "Hard Candy", bardzo mi się podobał, tajemniczy i trzymał w napięciu do samego końca. Gra i manipulacja młodej dziewczyny, bardzo inteligentnej, która.... no ale nie będę opowiadać :) Powiem jeszcze tyle, że niesamowita gra aktorska, film bardzo dobry, niebanalny, psychologiczny :) Może ktoś widział? :D

Anna Maria - Sro 15 Lis, 2006 13:03

Mam tylko nadzieję, że nie zrobi się z tego spamerski topic.
Wreszcie udało mi się obejrzeć "Zakochanego bez pamięci" i "Goodbye Lenin" dzięki naszej polskiej TV, można na nią narzekać, ale czasem naprawdę klasowe filmy i programy pokazują, mimo iż ostatnio zaczęły się pojawiać bzdurne biesiadne zabawy dla niewymagającej gawiedzi i turnieje w stylu Polshitu. Do rzeczy - pierwszt film bardzo niespokojny, trochę niedomówiony, niby prosta koncepcja, a ma klimat i potrafi poruszyć do wnętrza. Carrey potrzebował takiej roli, bo nawet "Truman Show" trącił jednak humorem i ironią, a tu mógł się sprawdzić jako poważny aktor do psychoanaliz i wzruszania. Drugi też raczej nie był komedią, choć tak go reklamowano. Jako Polacy chyba potrafimy zrozumieć tamten problem, ale dochodzi jeszcze wątek osobisty. Kameralne kino ze światowym wydźwiękiem. Oba filmy dość skromne w formie, a mimo to bardzo znane icenione. Tylko czy do końca szzczerze? W oba trzeba się wczuć.

anielka - Sro 15 Lis, 2006 13:22

oba widziałem, i masz racje - komedie to to nie są. goodbye Lenin jest filmem delikatnie mówiąc ciężki, jest raczej dramatem z czasów upadu murów, niż komedią. owszem jest w nim trochę humoru, ale gdzie nie ma? ja film ten stawiam na równi z "cześć Tereska" i "zmruż oczy", oba są dobrym polskim kinem, choć średnio znanym. dziś dostałem dvd z komedią do której muzę pisali znajomi "1409 - afera na zamku Bartenstein". to awangardowa komedia polska opisująca relacje polsko-krzyżackie. utrzymana jest w humorze grupy kabaretowej M3 - polski humor w stylu filmów Monthy pytona. jak obejrzę, to bliżej opiszę. wczoraj za to dobrałem się do sterty filmów z gazet wszelakich i obejrzałem dwa . western "orle pióro", który nie ma dla mnie większego sensu - opowiada o walce i pościgu białego za indianinem, który zakosił białemu konia. najobszerniejszy dialog w filmie ma jakieś 2 minuty, monolog około 3. koń ładny, ale też nie razowy, mnóstwo niepotrzebnych postaci i kompletnie nieprzemyślana fabuła - film zaczyna się od sceny indianina na koniu i tekstu, że koń jest od zarania dziejów przyjacielem indian(kiedy to te konie kolumb przytaszczył??)
drugi film, to dość czarna komedia z danym akroidem i jackiem lemmonem "zbrodnia nie ukarana". film jest dość ciekawy, ale by śmiać się na nim, to trzeba wyłapywać różne zawiłości kulturowo-językowe amerykanów.. opowiada o etyku, który dowiaduje się, że jego sąsiadem jest zbrodniarz wojenny(hitlerowski żeźnik) i zabija go... co się dzieje potem to trzeba zobaczyć. komedia zarówno sytuacji( a raczej splotu wydażeń), jak i aktorskiej gry akroida. ten film mogę polecić :aniolek:

Iselin - Sro 15 Lis, 2006 13:27

Czy w Polsce graja jeszcze "Volver"? Jak wyjezdzalam, to w Poznaniu jeszcze nie grali a w Tromso juz nie grali. :placze:
Mort - Sro 15 Lis, 2006 14:26

To ja tak troche z innej beczki uderze. Ostatnio widziany przeze mnie w kinie film to Clerks 2. Powiem krotko - jedna z lepszych komedii, jakie w ogole ogladalem! Nic dodac, nic ujac - Kevin Smith nadal jest wielki :ave:
królowa mroku - Sro 15 Lis, 2006 14:54

Iselin napisał/a:
Czy w Polsce graja jeszcze "Volver"?

U mnie w Toruniu grają.

Ostatnio jeśli chodzi o kino byłam na "Kobiecie w błękitnej wodzie" - taka sobie fajna bajeczka ;-) A na kompie oglądałam po raz któryś z kolei Malenę. Wracam do tego filmu bardzo często, tak samo jak do Moulin Rouge.

Dziecko Kury - Sro 15 Lis, 2006 15:27

To ja może napiszę o filmie "A Tale of Two Sisters". Jest to horror z Południowej Korei...ale horror stricte to to nie jest. Film jest psychodeliczny i zakręcony dzięki fabule. Aktorzy spisali się świetnie - co zresztą zaowocowało nagrodami. Nagrodzono też film jako najlepszy obraz azjatycki i chyba za zdjęcia...swoją drogą naprawdę dobre. Zwłaszcza kolorystyka robi wrażenie. I co ważne, film może spodobać się wszystkim, nie tylko fanom horrorów. Bo tutaj nie ma długiej, czarnowłosej kobiety która jest duchem <tu wstaw imię byłej mieszkanki danego budynku> wychodzącej z szafy, kibla, portmonetki czy spomiędzy włosów szczoteczki do zębów...:-)) A sam film opowiada o dwóch siostrach, które po jakimś czasie nieobceności wracają do swojego domu. Tam wita je niezbyt przez nie lubiana macocha. Co dalej? Zobacz sam :D

Nie, mój nowy avatar nie jest z "A Tale of Two Sisters". To plakat z filmu "Gabal" ( "The Wig" ). Swoją drogą, film ten jest moim drugim ulubionym horrorem. Również z Korei Południowej, również z nurtu horrorów ambitniejszych. Ten jest bardziej smutny, nostalgiczny. Pada w nim parę sentencji które możnaby sobie wstawić jako opis na forum albo rozbudować w wiersz..;-)) Opowiada znów historię dwóch siostr, tym razem nieco starszych niż te z "A Tale...". Jedna z nich umiera na chorobę nowotworową. Lekarze wypuszczają ją ze szpitala, by ostatnie dni spędziła razem z ukochaną siostrą.

Oba filmy gorąco polecam.

LarryTM - Sro 15 Lis, 2006 16:15

Ostatnio w tv leciala "Drabina Jakubowa" - genialny film dla fanow klimatow rodem z gry Silent Hill oraz okolo-wietnamowych - z bardzo fajnym przeslaniem i fabua.

/lar

Entropia - Sro 15 Lis, 2006 17:06

Czy ktoś widział Pana Zemstę lub Panią Zemstę? Czytałam o nich a w żadnej wypożyczalni nie mogę się dokopać. Old Boy się mi podobał ekstremalnie więc zapytuję: czy to podobny klimat?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 19:07 ]
Dla fanów Carrolla "deserek" przyrządzili Azjaci, chociaż nigdzie w filmie nie znajduję "oparte na motywach..." (może zakodowali to w swoich niezrozumiałych dla mnie robaczkach?). Cudo to nosi nazwę "Gwai-Wik" (bądź Re-cycle) i stanowi całkiem symapatyczne połączenie motywów znanych z "Sekretnego okna" i "W paszczy szaleństwa" ze scenami żywcem wyjętymi z "Kości Księżyca" (to wrażenie narzucało mi się przez cały film). Całość wizualnie utrzymana jest w klimatach "Mirror Mask", przez co przyjemnie się to ogląda.
Przy ekstremalnie mocnych nerwach może (choć nie musi) spodobać się Guinea Pig (serial japoński).

Nenar - Sro 15 Lis, 2006 19:08

"Monty python i święty Graal" po raz łu huhuhu tyle ich było, ze trudno zliczyc :)
Wg mnie nalepszy film Pythonów

Mort - Sro 15 Lis, 2006 19:12

Nenar napisał/a:
Monty python i święty Graal

:ave: + Sens Zycia i Zywot Briana :ave:

Ishtar - Sro 15 Lis, 2006 20:24

oj wszystkie części Pythona są de best. Ja ostatnio próbuje dorwać Latający cyrk na tv4.
Niech żyją stwórcy Montiego!!!!!!!!!!!!
A tak naprawdę to ostatnio czyli przed wczoraj oglądałam "Blair witch 2". Może to śmieszne,ale jakoś wcześniej nie mam ochoty na telewizje i oglądam to co w nocy. No moze czasem jakis serialik komediowy :-P

crucify - Sro 15 Lis, 2006 20:40

ereszkigal napisał/a:
Czy ktoś widział Pana Zemstę lub Panią Zemstę? Czytałam o nich a w żadnej wypożyczalni nie mogę się dokopać. Old Boy się mi podobał ekstremalnie więc zapytuję: czy to podobny klimat?


oglądalam panią zemstę z rok temu i sie zakochałam w tym filmie, z tym ze przemoc jest tu jakby caly czas poza kadrem akcja powoli sie rozkreca i jest to film tez dosc rodzinny ,
cala trylogia to zemsta w roznych wydaniach , wiec filmy nastrojem sie nieco roznią widzialam i old boya i panią zemstę obydwa bardzo mi do gustu przypadły
a jedna scena z pani zemsty twki mi ciagle przed oczami

ja ostanio podroz na ksiezyc czyli cesta na mesic - jakos ok 1903 rok ,
a tak to chcialabym sie wybrac na Babel, widzial juz ktoś?

Dziecko Kury - Sro 15 Lis, 2006 20:48

ereszkigal napisał/a:
Przy ekstremalnie mocnych nerwach może (choć nie musi) spodobać się Guinea Pig (serial japoński).


Bleah...nie lubię filmów gore, Guinea Pig nie oglądałem, ale za to widziałem trochę kadrów. Aktor Charlie Sheen po obejrzeniu którejś z części wysłał kasetę do FBI. Swego czasu ponoć było o tym głośno, bo niektórzy faktycznie myśleli że to prawdziwe nagranie morderstwa.

Z kina gore, ale takiego bardziej "przystępnego" ( nie oglądałem, więc nie wiem ) ponoć jest dobry film "Audition". Tym razem na odwrót - kobieta znęca się nad panem. Jakoś nie spieszy mi się żeby to oglądać, ale spotykałem się z opisami filmu w samych superlatywach.

Entropia - Sro 15 Lis, 2006 20:54

Mówisz? Mam to ale jeszcze nie widziałam.
Dziecko Kury - Sro 15 Lis, 2006 21:18

Na kilku filmowych portalach spotkałem się z wysokimi ocenami, na portalu www.horror.com.pl ( nie ulegajmy pozorom! ) obi recenzenci przyznali 10/10. No i nazwisko reżysera też może co nieco podpowiadać - Takashi Miike jest dziś bardzo ważną i pracowitą postacią w azjatyckim kinie.
Nenar - Sro 15 Lis, 2006 21:55

Heh miałam oglądac Old Boya, ale z powodów czysto osobistych w końcu nie dane było mi obejrzec, może sobie keidyś ściągnę :)
Dziecko Kury - Czw 16 Lis, 2006 07:49

Ech...dowiedziałem się dziś, że Amerykanie robią remake "Tale of Two Sisters"...dla niewiedzących - praktycznie co chwila powstają przeróbki horrorów azjatyckich. Zazwyczaj tajemniczy klimat i to, co jest najwazniejsze, tą esencję tych filmów ( trudno to opisać ) zastępuje się efekciarstwem, a wszystko podaje jak na tacy. Żadnych niedopowiedzeń. I tak na przykład oba "The Ring" to przeróbki japońskich, "Klątwa" tak samo, "Dark Water" tak samo, w przygotowaniu przeróbki "Jian Gui" i "Tale of Two Sisters"...masakra.
Entropia - Czw 16 Lis, 2006 14:23

Obejrzało było Audition. Dobry film z kilkoma wybitnymi scenami tylko wtórny trochę. Może doceniłabym go bardziej gdyby nie rekomendowano go jako arcydzieła (bo znamion takowego w nim nie znalazłam). Przyjemny w swojej kategorii dobrego horroru z odrobiną psychologii, ale też i poza nią nie wykraczjący. Uzumaki wydał mi się bardziej zakręcony.
Dziecko Kury - Czw 16 Lis, 2006 15:51

Oj, oj, o Spirali to wiele słyszałem...przymierzam się do tego filmu od jakiegoś czasu, mam nadzieję że coś wyjdzie. A oglądał ktoś "Stół dla czworga"? Po angielsku "The uninvited", w oryginale "4 Inyong shiktak". Też z Południowej Korei..nawet aktorka zagrała ta sama co w "Gabal", ponoć bardzo dobrze bo chwalą jej kreację. Sam film też chwalony, choć mówią żeby nie podchodzić do niego jako do horroru. Z chęcią obejrzałbym.
Sir Afin - Czw 16 Lis, 2006 16:34

Ja w piątek miałem kilka godzin do spotkania ze znajomymi, snułem się po Cz-wie i znowu wylądowałem w kinie ;) Tym razem na "Babel". Uh, można doła złapać po tym, poczucie beznadzeieji o róznym smaku, w róznych sytuacjach, zupełnie niezależnych a jednak w jakiś sposób połączonych.
Nenar - Czw 16 Lis, 2006 19:02

American Pie 4 - chyba powinni zaprzestac robic z tej serii ... stał się typową ckliwą amerykańską komedią dla nastolatków o złym chłopcu, który potem się staje dobry i bla bla bla
crucify - Sob 18 Lis, 2006 22:23

ostatnio
babel - kolejny film irranitu , jak dla mnie niezle kino daje 8/10, ale nie przebil swego debiutu czyli amores perros
wróg publiczny- czrano biały klasyk gansterski , mimo uplywu lat i zmian przyzwyczajen publicznosci- czyli mnie - wciągnął i to bardziej niz niektore nowsze tego typu pozycje jak. np. dawno temu w ameryce

Agent L - Nie 19 Lis, 2006 16:29

"Dr Strangelove czyli jak nauczyłem się przestać martwić i pokochałem bombę"
Wstyd mi że dopiero teraz, ale lepiej późno niż wcale : D

Entropia - Nie 19 Lis, 2006 17:05

Po "Salo..." przykro mi, że w ogóle.
LarryTM - Nie 19 Lis, 2006 22:27

Agent L napisał/a:
"Dr Strangelove czyli jak nauczyłem się przestać martwić i pokochałem bombę"
Wstyd mi że dopiero teraz, ale lepiej późno niż wcale : D


To pyszny film! :) Klasyk!

Ja dzisiaj zrobilem sobie powtorke z Twin Peaks bo kumpela mi dvd podrzucila z pierwsza seria. :)

edit: LOL, wlasnie zaliczylem Wishmaster 2. :D Poczatek byl calkiem niezly, niestety po jakis 20 minutach zrobilo sie chujowo a potem z kazda minuta bylo juz tylko gorzej :D

Vlad - Pon 20 Lis, 2006 11:10

Nie pamietam zadnego tytułu...co za wstyd...
Agent L - Pon 20 Lis, 2006 21:04

oo, twin peaks. Oglądałem z 1.5 roku temu 1 serię, bo miałem od kumpla no i świnia drugiej już nie zciągnął...

A z seriali teraz oglądam "Desperate Housewives", w polsce znane jako "gotowe na wszystko". Niewiele rzeczy może się równać tym 4 paniom...
Własnie jestem na 10 odcinku 2 sezonu.

królowa mroku - Wto 21 Lis, 2006 00:29

O chciałabym mieć wszystkie odcinki tego serialu - bardzo go lubię
Entropia - Wto 21 Lis, 2006 15:31

A ja wreszcie znalazłam resztę trylogii Zemsty. Się mi podobało.
Mort - Wto 21 Lis, 2006 15:35

"Bitwa o Ziemie"... Lecialo kilka dni temu w tv. Ludzie - NIE ogladajcie tego! Nawet, jesli lubicie sf. MEGA porazka :shock:
Falka - Sro 22 Lis, 2006 10:27

"Nacho Libre" polecam szczególnie fanom mego ulubionego aktora, Jack'a Black'a :love:
Oprócz tego animowana bajka dla dorosłych " Głowa rodziny" kiedy tylko nadarza mi się okazja i ostatnio miałam parę podejść do polskiej bajki dla dorosłych "Włatcy móch" ale szczerze mówiąc jeszcze nie wiem co o niej sądzić, muszę ją przegryźć.

LarryTM - Sro 22 Lis, 2006 11:53

Ah, uwielbiam Family Guy'a - z niecierpliwoscia czekam na dalsze odcinki 5 serii ktora wlasnie wychodzi :) Jesli lubisz to polecam American Dad - ci sami autorzy, podobna kreska, troche inny humor - bardziej anty-patriotyczny i polityczny , ale momentami jest smiechowo - no i jest genialna postac rybki ktorej CIA podmienilo osobowosc niemieckiego sportowca. :)

/lar

Vlad - Sro 22 Lis, 2006 13:19

O MAMO, jaki wczoraj obejrzałem film. ZAJEBISTY POLECAM WSZYSTKIM

CZESKI SEN

Co kolesie odjebali, to kopara opada. Niesamowicie wyraźne drugie dno,ale to nic.Bardzo ciekawy jest. Tak sie brechtałem ze nie moge.
Nie przypuszczałem ze język czeski moze być tak podniecajacy, działa lepiej od oklepanego francuskiego. Musze tam latem pojechać.

LarryTM - Sro 22 Lis, 2006 13:46

wlasnie duzo dobrego slyszalem o tym filmie. Jak lubisz kino czeskie / slowackie to daj znac - podrzuce Ci pare tytulow bo mam w firmie kumpele ktora studiuje slawistyke i jest nawiedzona na tym punkcie. :)
Vlad - Sro 22 Lis, 2006 15:20

Podrzuć i to czym prędzej. Obejrzałem juz dwa jeden o markecie, drugi nie pamietam o czym, bo dawno.
Obejrzyj sobie ten film.
On jespszy od poslkich komedii typu CZY JEST TU PANNA NA WYDANIU, DZIEWCZYNY DO WZIECIA, WYJSCIE AWARYJNE czy KOGIEL MOGIEL. Bo jest o wspołczesnych czasach i ludzie tak samo sa pojebani i zryci jak w polskich komediach PRLu.

LarryTM - Sro 22 Lis, 2006 15:26

Fajne sa filmy Martina Szulika - sa nawiedzone ponoc bardzo ;) Fajne tez sa Petra Zelenki .

"Samotni", "Rok Diabla", "Guzikowcy".

A co do "Czeskiego Snu" to juz poprosilem zeby mi kumpela przyniosla jak ma na dvd. :)

/lar

Vlad - Sro 22 Lis, 2006 15:31

Nie będziecie żałowali jak obejrzycie, na prawde polecam. Jak bym miał taką samą okazje jak bohaterowie i twórcy CZESKIEGO SNU to sam bym taki numer wywinął, potem bym sie odwonił od sikania w gacie ze smiechu i umarł z odwodnienia.
Nenar - Sro 22 Lis, 2006 16:09

Czeskiego snu nie widziałam, ale filmy Petera Zelenki uwielbiam ... z czeskimsnem miałam taki problem, ze napisy mi szły nierówmiernie do filmu i nie dało się znaleźc lepszych więc zrezygnowałam z oglądania ...

No ale ja kocham czeskie kino, trzeba bedzie jechac w maju na festiwal filmów do Cieszyna

SataN - Sro 22 Lis, 2006 17:34

Green Street Hooligans. Bylem przekonany ze to jakis prymitywny syf typu Klatka, ale sie bardzo zaskoczylem.
Lena - Sro 22 Lis, 2006 18:43

Cytat:
Fajne sa filmy Martina Szulika - sa nawiedzone ponoc bardzo Fajne tez sa Petra Zelenki .

"Samotni", "Rok Diabla", "Guzikowcy".

A co do "Czeskiego Snu" to juz poprosilem zeby mi kumpela przyniosla jak ma na dvd.

/lar

ja jeszcze do tej listy dodam "Opowieści o zwyczajnym szaleństwie" - koniecznie:). Poza tym jakiś czas temu obejrzałam "Mężczyznę idealnego" ("Roman pro zeny") - to taka "czeska Bridget Jones", nie ma takiej głębi jak "Opowieści" czy "Samotni, ale film naprawdę zabawny i sympatycznie się go ogląda. Poza tym aktorka grająca główną rolę jest urocza.

Vlad - Czw 23 Lis, 2006 00:37

Obejrzyjcie CZESKI SEN i potem mi mpodziekujecie ze Was namowiłem.....albo nie jak nie kumacie, al etrybic te klimaty jest fajnie i dobrze, pomaga w codziennoci
leutnant - Czw 23 Lis, 2006 01:47

Nie pamiętam jaki był ostatni film który widziałem i kiedy to było. NAPRAWDĘ. Chyba horror "Silent Hill", gdzieś tak na wiosnę w kinie (bardzo mi się podobał).
crucify - Czw 23 Lis, 2006 20:22

Cóż kinowo: to Babel zacny film, naprwde jego przslenaie jak dla mnie to to ze nie ma nic grozniejszego od ludzkiej glupoty
i wideowo:Gorączka aka Heat z Pacino i DeNiro, niby sesnacyjny amerykanski lata 90, policjant contra przestepca, ale bardzo pozytywne zaskoczenie, dobrze rozbodowane pod wzgledem opisu charekterologicznego, nie przegadane, doskonale aktorstwo i glowny motyw muzyczny na koniec miodzio

LarryTM - Czw 23 Lis, 2006 21:07

Heat jest filmem przezacnym. Mocne kino i bardzo tłuste. Ja wlasnie zaliczylem Pisma Mertvogo Cheloveka. Jak ktos lubi Strugackich i rosyjskie kino w stylu Tarkowskiego to goraco polecam.

/lar

Entropia - Pią 24 Lis, 2006 14:51

Po Saw 3: ale trauma.
LarryTM - Pią 24 Lis, 2006 14:54

W sensie ze chujowy czy ze fajny? Bo 1 i 2 to straszna nedza byla...
Entropia - Pią 24 Lis, 2006 14:58

BTW, co z tym soundtrackiem z Kruka? Były dwa: jeden z różnymi wykonawcami, drugi Revella. Po którym radośnie jeździcie/chwalicie?

Piła 3: Nęęęęęęęęęęęedza. Świnki fajne.

SataN - Pią 24 Lis, 2006 14:59

mysz napisał/a:
czytam czytam i nie widze żeby ktoś się tu KRUKIEM(The Crow) zachwycał.Z jakiej planety jesteście!!!!to jest film i muza i wszystko!!!!!! :evil:


Kruk? Ja pier... czemu wszyscy goci musa to lubiec (to i jeszce zagubiona autostrade)
Jak dla mnie zwyczajne komiksowy badziew pokroju spidermana czy hellboya.
Koles zmartwychwstaje i na ryju mu sie pojawia makijaz typu 'wygladam jak immortal i jestem grozny', po czym msci sie na zabojcach swojej narzeczonej i wraca do grobu.
I czym sie tu podniecac? Rozumiem ze film moze sie podobac, ale bez przesady, zeby robic z tego jakis wielki kult.
Raz obejrzalem, stwierdzilem ze calkiem ok, ale za drugim razem ledwo wytrzymalem do konca.
Druga czesc juz mi sie bardziej podobała od pierwszej, a trzecia byla mega skandalem. O serialu sie nie wypowiem bo nie ma takich slow ktore by mogly okreslic ta kaszane (widzialem 90% odcinkow).

Tissandra - Pią 24 Lis, 2006 15:01

Ereszkigal, ponoć w Wielkiej Brytanii ludzie pomdleli i kilka osób potrzebowało pomocy medycznej :-) Czyżby Brytyjczycy to takie cianiasy, a może sceny w tym filmie są jakieś mega drastyczne...?... Muszę go widzieć :-P
LarryTM - Pią 24 Lis, 2006 15:02

ja napisalem ze straszna chujnia. :> 2/10 nie inaczej :>

ereszkigal: Ja mowilem o tym gdzie sie Trent Reznor udzielal - ze dawal rade, reszta na drzewo razem z filmem. A co do Saw3 nie spodziewalem sie jakosci.

/lar

mysz - Pią 24 Lis, 2006 15:03

zonk :-D nie jestem gotem !
Zia - Pią 24 Lis, 2006 15:03

Jak widziałeś to czemu piszesz ze mu się malunek pojawił? Z tego co pamietam, to sam go sobie walnął.
LarryTM - Pią 24 Lis, 2006 15:04

Kolesie z Immortala tez sobie sami walneli i co z tego wyszlo? :D
Entropia - Pią 24 Lis, 2006 15:12

OK: Na jednej ścieżce znalazł się Henry Rollins, The Cure, NiN i cała reszta - zbiór różnych utworów, raczej przeciętny.
Druga to stonowana i ujednolicona kompozycja Graeme Revella, typowa ścieżka dźwiękowa.
Pierwszą z powodzeniem można spuścić w kanał, drugą bardzo lubię.


A gdzie podziała się cała poprzednia strona?

SataN - Pią 24 Lis, 2006 15:16

No pojawil mu sie, bo ktos mu namalowal :D
Rzeczywiscie sam sobie namalowal w 1 czesci ale w 2, czy 3, czy tam w serialu samo mu sie to pojawilo. Nie pamietam. Zreszta co za roznica...
A co do soundtracka to na jedynce byla pantera jeszcze a na 2 iron maiden - z tego co pamietam.

Vlad - Pią 24 Lis, 2006 17:04

Ja ostanio ogladałem jeszcze JABŁKA ADAMA. Czarna komedia, no ciemnawa, bo mogłaby byc ostrzejrza.
A propo tru gothowych filmow. Zagubiona Autostrada obejrzałem nie zrozumiałem, zeby zrozumiec trzeba obejrzec jeszcze raz,ale ja tego wiecej nie obejrze, bo sie bardzo sie bałem. I tak nie jak na horrorze tylko mi na mozg wjechał ten film i nie chce tego powtarzac.

Entropia - Pią 24 Lis, 2006 17:06

Vlad: proponuję Eraserhead.
Lena - Pią 24 Lis, 2006 23:16

z tru gotyckich filmów to Bergmana polecam. Np. "Milczenie" albo "Personę". Mroczne choc nikt nikogo nie gania z nożem ;) i duch żaden nie straszy. Przerażające i bardzo mądre filmy. zapadają w pamięc naprawdę.

Ponadto właśnie wróciłam z kina, z "Volver" (w końcu!) i po prostu zachwycona jestem. Ten film ma jedną, jedyną, ale za to okropną wadę - mianowicie - kończy się. A takie filmy nie powinny się kończyc. Mogłabym tak siedziec i siedziec, patrzec i patrzec...

Entropia - Pią 24 Lis, 2006 23:41

Mówisz? "Piknik pod wiszącą skałą" opisałabym podobnie.
Lena - Pią 24 Lis, 2006 23:54

Podobnie jak ja "Volver" cz Bergmana? bo właściwie nie zdziwiłaby mnie ani jedna ani druga opcja...
Btw - "Piknik..." to jeden z moich ulubionych filmów... swoją drogą - skoro Cię zachwycił to polecam "Przygodę" Antonioniego. Miałam dośc nachalne wrażenie że Weir sporo razy ją obejrzał przed kręceniem "Pikniku..." ale nie umniejsza mu to bynajmniej...

z innych "filmów gotyckich" - jak ktoś nie widział "Wstrętu" to polecam nadrobic ;) . aha - fani "Kruka" niech sobie odpuszczą :>

LarryTM - Sob 25 Lis, 2006 10:27

BORAT \m/

Absolutne mistrzostwo swiata w dziedzinie skeczu i prowokacji. Mam nowego idola! \m/

/lar

Nenar - Sob 25 Lis, 2006 10:59

Mam nadzieję, że lepiej wypadł niż w Ali G
Anna Maria - Sob 25 Lis, 2006 11:54

Lena napisał/a:
jak ktoś nie widział "Wstrętu" to polecam nadrobic ;) . aha - fani "Kruka" niech sobie odpuszczą :>


1. "Repulsion" ("Wstręt") ubóstwiam, film jest zrobiony łopatologicznie i przesadnie wyraźnie, np. te symbole,. nie sposób nie zczaić, o co chodzi, ale ta prostota jest cudowna, w niej cała elegancja i cały kliniczny chłód tego filmu. Osobiście z całej trylogii wolę "Rosemary's baby", więcej wieloznaczności i psychologicznych bzdetów (wbrew pozorom), no i bardziej thróó atmosferka :splat: , ale drugiego takiego "Wstrętu" nikt już nie nakręcił i nie nakręci, Polański chyba naprawdę mial do czynienia ze schizofrenią, bo ukaza to z taką pewnością siebie i obojętnością (br5zmi dziwnie, ale chodzi mi po zalety).
2. "Kruk" kompletnie mi się nie podobał, straszna tandeta, po prostu filmowa wersja zespołu Him.


3. Ostatnio zakochałam się bez pamięci w "Zakochanym bez pamięci" i "Życie za życie" - oba z Kaśką Winslet. Banalne motywy w obu, ale środki użyte nadają im siłę rażenia, która zmiata z powierzchni ziemii i długo nie pozwala na nią wrócić w calości.

Lena - Sob 25 Lis, 2006 13:40

"Wstręt" łopatologicznie? hmm... czy ja wiem...
"Dziecko Rosemary" też lubię, aczkolwiek, we "Wstręcie" rzuciła mnie na kolana zjawiskowa rola Cathrine Deneuve (wspaniała aktorka i fascynująca kobieta, wiele bym dała by miec choc 1/100 jej klasy) - zwrócicie uwagę że ona tam miała niewiele ponad 20 lat - jak zauważyła kiedyś moja znajoma - skoro już wtedy potrafiła zagrac TAKĄ rolę, to znaczy że potrafi zagrac wszystko.

Anna Maria - Sob 25 Lis, 2006 14:31

Racja. Piszę łopatologiczny" nie w sensie, że banalne, broń boziu, wszak to film z mojej podstawowej dziesiątki, tylko, że Polański nie szuka tam na siłę wielkie głębii, poetyki, skomplikowania (co zgubiło wiele filmów, a tylko w nielicznych, jak "Milczenie owiec" udało się w 100 %-ach), tylko operuje prostotą, środkami jasnymi, jednoznacnymi. Tu akurat to pasuje, bo daje wrażenie takiego bezosobowego, obojętnego komentarza i podkreśla niszczące działanie choroby psychicznej (tu już zasługa Kasi D., jak napisałaś).
SataN - Sob 25 Lis, 2006 16:50

Nenar napisał/a:
Mam nadzieję, że lepiej wypadł niż w Ali G


No Borat rzadzi. Akcent ma najlepszy :D
Ale chyba jednak lepiej wypadal w Ali G: Bling Bling (jak sie masz pepsi max:D). Bo to juz nie jest zadna nowosc i mnie juz ten jego akcent tak nie rusza jak kilka lat temu.
Serial rowniez byl zajebisty, zwlaszcza odcinek, jak pojechal do rodziny jakiejs na obiad i wyszedl do kibla i nie wychodzil bardzo dlugo.
i tak, potrafie na ziemi lezec ze smiechu przez tego debila, a malo co mnie az tak smieszy.

LarryTM - Sob 25 Lis, 2006 17:05

A widziales jak udawal austryjackiego dziennikarza-geja i pojechal na festiwal skinheadowski robic wywiady z kapelami ? absolutny kult

http://www.youtube.com/watch?v=ajMsfw8-RUY

leutnant - Sob 25 Lis, 2006 18:08

Skoro przez dłuższy moment było o tym co kto lubi, a co nie...
Napiszę tylko że trafia do mnie zdecydowanie kinematografia brytyjska i amerykańska, a nie trafia to wszystko (prawie) czym pasjonuje się większość moich znajomych (a jak widzę także większość forumowiczów) - kino europejskie, iberoamerykańskie, azjatyckie...
Co by nie mówić o Amerykanach (i Wyspiarzach) - filmy to oni potrafią robić doskonałe (jak nikt na świecie).

Falka - Pon 27 Lis, 2006 16:29

A ja ostatni trafilam na film "Hotel", leciał na Ale Kino. Zakręcony film z ciekawą obsadą. Jeszcze sobie do niego wrócę.
Vlad - Wto 28 Lis, 2006 10:50

Polecam HARD CANDY. Kopara opada..
Tissandra - Wto 28 Lis, 2006 11:19

Jak już mówiłam w pierwszym poście tego tematu:
Cytat:
Ostatnio widziałam świetny dramat/thriller "Hard Candy", bardzo mi się podobał, tajemniczy i trzymał w napięciu do samego końca. Gra i manipulacja młodej dziewczyny, bardzo inteligentnej, która.... no ale nie będę opowiadać :-) Powiem jeszcze tyle, że niesamowita gra aktorska, film bardzo dobry, niebanalny, psychologiczny :-D Może ktoś widział?


Film rewelacja, dawno już nie widziałam tak dobrego filmu :)

SataN - Wto 28 Lis, 2006 13:36

Prawie wszystkie odcinki Borata widzialem :D
to jest tez bardzo dobre http://www.youtube.com/watch?v=w5xaDD4u8Nk
'wi hew łan blek gaj... hi works in a serkys' :D :D:D

crucify - Wto 28 Lis, 2006 15:07

SataN napisał/a:
Prawie wszystkie odcinki Borata widzialem :D
to jest tez bardzo dobre http://www.youtube.com/watch?v=w5xaDD4u8Nk
'wi hew łan blek gaj... hi works in a serkys' :D :D:D


jakbym jakis polskich politykow slyszla tylko ze oni tak angielskim nie władają :lol1:

wildhoney - Wto 28 Lis, 2006 17:36

Vlad napisał/a:
Polecam HARD CANDY. Kopara opada..

A weź Ty mi idź z tym chłamem, cienki jak barszcz.
Ja ostatnio oglądałam A scanner darkly i Renaissance, rewelacja jak dla mnie, "Ludzkie dzieci" mocno przynudzały [MX oczywiście jest innego zdania:P], natomiast "World Trade Center", mimo kilku zgrzytów, był kawałem naprawdę dobrego kina.
wild

Vlad - Wto 28 Lis, 2006 17:39

No nie moge. World Trade Center zachwalasz, a piszesz ze HARD CANDY jest do bani...w tej kwestii wobec tego Twoje zdanie nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia, w takiej sytuacji.
Hard Candy jest jednym z lepszych filmow jakie widziałem. Z reszta nie bede go bronił, jak obejrzycie to przyznacie mi racje albo i nie. Jeden c""j.

wildhoney - Wto 28 Lis, 2006 17:45

Vlad napisał/a:
No nie moge. World Trade Center zachwalasz, a piszesz ze HARD CANDY jest do bani...w tej kwestii wobec tego Twoje zdanie nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia, w takiej sytuacji.
Hard Candy jest jednym z lepszych filmow jakie widziałem. Z reszta nie bede go bronił, jak obejrzycie to przyznacie mi racje albo i nie. Jeden c""j.

Autorytetem dla mnie nie jesteś, żebym miała zmieniać swoje zdanie- skoro coś mi się nie podoba, to mi się nie podoba, i kropka. "Hard candy" jest przereklamowane na dziesiąty zagon i jego oglądanie było stratą czasu, takie jest moje, choć nie tylko moje, zdanie.
Btw, jakże ten film się świetnie wpasował w Wasze dyskusje o pedofilii...no, no.
wild

crucify - Wto 28 Lis, 2006 17:55

a ja po raz kolejny obejrzalam thelmę i louise
lubie ten film , i pani davis pieknie w nim sie prezentuje

Dziecko Kury - Wto 28 Lis, 2006 19:12

Cytat:
jak obejrzycie to przyznacie mi racje albo i nie.


No. I wild nie przyznaje...a że w swój specyficzny, dobitny sposób..:-)) Ludziska, wyluzujcie.

Hmm, a co sądzicie o "Ze śmiercią jej do twarzy"? Stary film w sumie...chyba z dziesięc lat ma albo więcej.

Vlad - Wto 28 Lis, 2006 19:21

Bardzo lubie ten film. Zawsze jak tylko leci w tv to ogladam tak samo jak KOGIEL MOGIEL. Sporo mam takich telewizyjnych filmow, ktore baardzo lubie ogladac.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 20:28 ]
Thelma I Luise tez jest super. Ostania scena to klasyka.
Wild oczywiscie ze nie jestem dla Ciebie autorytem w tej i pewnie w zadnej dziedzinie. Odpowiedziałem Ci w taki sam sposób jak Ty odpisałas na mojego posta. Proste. Nie wiem o co sie plujesz. Jesli napisałas posta w takim tonie do mnie, nie rozumie dlaczego sie pienisz jesli ja odpisałem w taki sam sposób??? Nie rozumie Twojej logiki.

wildhoney - Wto 28 Lis, 2006 20:08

Mój ton był dostosowany do Twojego, niemniej jednak nie o to chodzi. Film mi się nie podobał i mam prawo do tego, by napisać tak, a nie inaczej, bo niby z jakiej paki mam pisać nieprawdę? Tak samo nie podobał mi się Matrix, tak samo Przynudzający tygrys, usypiający smok, tak samo nie zachwycił mnie Appleseed, a świat się jakoś nie skończył z tego powodu;) To tylko moje zdanie, więc rozluźnij gumkę, jak to ktos wdzięcznie napisał.
wild
ps. mnie ostatnio wzięło na powtórkę sentymentalnych seriali: Cudowne lata i Dzień za dniem. Szkoda, że tv nie wyemituje jeszcze raz tych seriali, były o niebo lepsze niz większość tego, co serwują:/

crucify - Wto 28 Lis, 2006 20:18

wildhoney napisał/a:
Tak samo nie podobał mi się Matrix,


wilduś, to jest nas dwie, ze mna nawet gorzej 4 proby nieduane by wymeczyc go do konca ;/za nic nie skumam fenomenu tego filmu obok serii star wars najwieksza zagadka dla mnie

vlad- kogelmogel to o tej pannie co czmycha ze wsi do miasta ? no przyjemnie sie luka

ale chyba najczesciej ogladanym przezmnie filmem jest forrest gump 0X

ps. spokojnie forumowicze

wildhoney - Wto 28 Lis, 2006 21:01

Ok:)
Forrest Gump to jeden z filmów, które mogę oglądać i oglądać, tak samo jak "Piknik pod Wiszącą Skałą", "Zagadka niesmiertelności" czy "Wichrowe Wzgórza". Do Matrixa próbowałam się przekonać, aleee...trzy razy jedynkę zaczynałam oglądać, albo przysypiałam w połowie, albo zaczynałam czytać. Widać nie każdy film jest dla mnie:P
wild

Falka - Wto 28 Lis, 2006 21:47

"Niebiańskie Istoty" Peter'a Jackson'a - wymiata :ave:
LarryTM - Sro 29 Lis, 2006 10:58

Ostatnio pasjami ogladam Little Britain na BBC. Doskonaly serial. tyle ze leci zupelnie w nocy (kolo 1 czy 2).

/lar

Vlad - Sro 29 Lis, 2006 16:36

wildhoney napisał/a:
Mój ton był dostosowany do Twojego

Przeciez ja nic wczesniej do Ciebie nie napisałem! A jak, napisałem to zacytuj, zapewniam Cie nie Edytowałem postów w tym temacie, w kazdym badz razie nic n nie wywalałem ani nie dopisywałem.

Epoka Lodowcowa 2. Ale sie ubrechrałem. No tak mnie śmieszyły te zwierzatka ze siedziałem w bobsleju i ryłem od poczatku do konca.

Michiru - Sro 29 Lis, 2006 18:17

crucify napisał/a:
wildhoney napisał/a:
Tak samo nie podobał mi się Matrix,


wilduś, to jest nas dwie,

trzy ;)
Ja uwielbiam polskie kino sprzed 10-9 lat. Aktualnie namiętnie oglądam "Autoportret z kochanką", a poza tym co pewnien czas zmianiają się w wideo "Tato" i "Sara".

LarryTM - Sro 29 Lis, 2006 18:35

cztery. Matrix ssie po same kule. Nie dosc ze jest to ordynarna zrzynka z klasycznych produkcji to jeszcze dosc nieudolnie polaczona.

/lar

Vlad - Sro 29 Lis, 2006 21:04

A ja ogladałem juz sam nie wiem ile razy. Podobaja mi sie aktorzy, sceny i plot. Dla mnie bomba.
wildhoney - Sro 29 Lis, 2006 22:29

Ja właśnie oglądałam "Isolation /The calf"- durny film o mutantach, po 20 minutach wiedziałam o tym filmie wszystko, łącznie z jego zakończeniem, a ponieważ MX nie wierzy moim przeczuciom to miałam okazje naocznie się przekonać, ze miałam rację. Głupi film, choc wielbiciele rozbryzgiwanej krwi i flaków będą zadowoleni.
Oglądaliśmy też pilot serialu "Dexter"- bardzo ciekawie się zapowiada. zobaczymy, jak będzie dalej.
Oglądacie w ogóle jakieś seriale? U nas na tapecie jest Supernatural, Bones, Medium i Masters of horror [generalnie bardzo fajna seria, choć zdarzają się słabsze- "V word" był głupi, ten o morderczej kobiecie jeleniu też, podobnie jak ten wyreżyserowany przez Takeshi Miike].

SataN - Sro 29 Lis, 2006 22:32

Matrix rzeczywiscie jest do dupy, fabula z dupy wzieta, ale efekty byly dobre.
Jedynka jeszcze byla jeszcze do oberzenia, mozna bylo cos z tego zrozumiec, ale 2 i 3 czesc... widzialem raz, nawet nie wiem o co w tym szlo i nie bardzo chce wiedziec. Jak dla mnie kilka godzin zycia zmarnowalem.
Ostatnio obejrzalem sobie Wzgorza Maja Oczy... dno, wzorowane na texanskiej masakrze, z tym ze texanska masakra byla fajna, a to nie.

LarryTM - Sob 02 Gru, 2006 22:48

Wlasnie ogladam "Wizje" na C+. Japonski horror, calkiem fajny, w ciekawym klimacie.

http://www.canalplus.pl/c...gram/full/15487

Michiru - Nie 03 Gru, 2006 08:04

przedrukuję mój post z innego forum, jako że jestem chora obejrzalam sobie:
"Samotność w sieci": włączyłam, obejrzałam, skończyło się. Tyle jeśli chodzi o wrażenia, bez emocji. Chociaż nie, muzyka zacna ale to, że w kółko się powtarzała zaczeło mnie pod koniec filmu irytować.

Agent L - Nie 03 Gru, 2006 10:18

Ja lubię Matriksa, 2 i 3 też, choć nie jestem fanem. Uważam że największym powerem (jedynki) było poddanie w wątpliwość rzeczywistości widza. Pewnie dla większości nas tutaj to żadna nowość, jak również dla każdego fana SF czy wannabie psychologów. Ale dla przeciętnego głupka którego rzeczywistość kreowana przez TV jest niewzruszona był to niewątpliwie szok.
Inną fajną rzeczą jest to że matriks (i gwiezdne wojny też!) praktycznie nie zawiera żadnych nowych rzeczy. Wszystko co tam widzisz od razu jest zrozumiane i wskakuje na swoje miejsce w mózgu odbiorcy. Wyjaśnienie zjawisk takich jak deja vu, super-siła wilkołaka i jego wrażliwość na srebrne kule - to wszystko są bajki które znasz od dzieciństwa, i albo nie mają wyjaśnienia bo same są zmyślone, albo to wyjaśnienie jest nie do zaakceptowania (jak deja vu). Zaś Matrix przedstawia jedną, ładną, spójną i bajkową teorię na wszystkie Twoje wątpliwości. Nie trzeba rozumieć nic nowego, to tylko wszystkie bajki zasłyszane w dzieciństwie, sklejone razem i ładnie opakowane.
No a Gwiezdne Wojny to też dobrze znany bajkowy schemat; żebrak, który okazuje się być królewiczem, zły król do pokonania i królestwo do wzięcia.
A takie "nieoczekiwane" zwroty akcji jak to że księżniczka okazuje się być siostrą bohatera, więc nie może dostać jej ręki razem z połową królestwa tylko dodają wrażenia nowości, bo i tak niezmienne jest to że dobro zwycięży i będą żyli długo i szczęśliwie.

Falka - Nie 03 Gru, 2006 20:04

Mnie się przypomniały jeszcze dwa filmy:
1. Bułgarski pościg
2. Sum takzwany olimpijczyk
Moze nie kazdemu się spodobają ale warto chyba zobaczyć jak sobie radzą rodacy :ave:

LarryTM - Nie 03 Gru, 2006 20:08

dzudo honor !
Falka - Nie 03 Gru, 2006 20:15

No fakt, parę krótkich filmików jeszcze zrobili, m.in. z Kazikiem :ave:
Michiru - Nie 03 Gru, 2006 20:25

O 22 na tvp1 "Amadeusz" :ave: uwielbiam. A o 21 na tvp2 "To ja, złodziej" ale to posiadam w domu więc wybieram Mozarta ;)
A jutro 12.05 tvp1 "Barbórka" z cyklu "święta polskie" :ave: (jakby ktoś miał wątpliwości to tak-mam fiołka na punkcie śląska, a co by nie mówić dobry to film nakręcony przez abslowentów UŚ)

LarryTM - Pon 04 Gru, 2006 08:32

Nowy Bond. Calkiem w porzadku jesli chodzi o film na niedzielny wieczor. Troche przy dlugi no i Daniel Craig nie jest aktorem ktory imo pasuje do tej roli ale ogromy + dla tworcow za autoironie. Ogolnie jak na raz obleci.

/lar

SataN - Pon 04 Gru, 2006 13:57

To ktokolwiek pasowal do tej roli poza Seanem Connery? :>
Moim zdaniem jeszcze Roger Moore. Jedyny z dobrych nowszycy filmow z bondem to wg mnie Goldeneye, ktory byl bardzo zajebisty, a 3 ostatnie to klapa (nie liczac Casion Royale ktorego nie widzialem jeszcze), tak jak te z konca lat 80.

LarryTM - Pon 04 Gru, 2006 14:00

Moore wydawal mi sie troche za sztywny. zdecydowanie najbardziej Connery. Brosnan by byl fajny jak by go wzieli za czasow Remingtona Steele'a bo tak to byl troche podstarzaly. Mi sie z ostatnich podobal bardzo The World Is Not Enough ale to pewnie ze wzgledu na Sophie Marceau ktora jest dla mnie idealem kobiety ;)

/lar

leutnant - Pon 04 Gru, 2006 14:42

To tak jak dla mnie Danuta Hojarska.
Co do Bondów, to "szpiegowski klimat" jest ogólnie ok, tylko nudzi mnie zawsze to co ma być w zamierzeniu creme de la creme tych filmów, czyli te wszystkie "fajne" wybuchy, pościgi, strzelaniny i całe to przesiadanie się z helikoptera na konia w warunkach podwodnych.

Agent L - Wto 05 Gru, 2006 21:06

Ja w Bondach oglądam tylko jego przeciwników bo są bardziej interesujący. Ten co biega na pierwszym planie to tylko zasłania czasami : )

Mmhmm, Mayday <3

gothica - Sro 06 Gru, 2006 18:59

Wczoraj oglądałam epoke lodowcową 2 ale tylko pierwsze pół godziny,bo
zasnęłam ;-) zapowiadało sie bardzo śmiesznie.
Dzisiaj załatwił mi kolega egzorcyzmy Emily Rose ale ostrzegał żebym wieczorem nie oglądała tylko po południu jak bedzie pięknie słoneczko świeciło.
;-)

Dziecko Kury - Sro 06 Gru, 2006 20:50

Gothica, oglądaj spokojnie, nie ma tam nic strasznego. Znaczy, jest, ale nie w tym sensie że odwracasz się w poszukiwaniu czegoś za plecami i zapalasz światło ze strachu, raczej tak że "niepokoi" to, co się widzi. Przynajmniej mnie nie przeraził, co nie znaczy znów że zły film. Aha, jeśli liczysz na straszenie od pierwszej minuty, to odradzam - film trwa dwie godziny z czego większość to proces wokół którego się toczy. Straszenia jest mało i, jak pisałem, nie jest raczej zbyt straszne. Ale mogę się mylić, nie chciałbym żebyś potem musiała z latarką pieska wyprowadzać...;-))
Michiru - Sro 06 Gru, 2006 22:34

gothica napisał/a:
ale ostrzegał żebym wieczorem nie oglądała tylko po południu jak bedzie pięknie słoneczko świeciło.

wyraźnie koloryzował ;)

Vlad - Czw 14 Gru, 2006 13:47

DONNIE DARKO. Nadał numerowi MAD WORLD nowy wymiar. Pokrecony. I zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Oglalismy ze wspolmieszkancami i wszysy mielismy kopary opuszczone az do brzucha.
LarryTM - Nie 17 Gru, 2006 21:07

13nasta dzielnica. Calkiem fajne, francuskie kino. do obejzenia na raz. :)
Iselin - Nie 17 Gru, 2006 21:15

"Z odzysku". Film bardzo dobry, ale na pewno przez kilka najbliższych lat nie obejrzę go ponownie. Ciężki i dołujący jak "Cześć Tereska" i "Plac Zbawiciela" razem wzięte.
SataN - Pon 18 Gru, 2006 13:56

Clerks 2. Zajebisty film! (Poarch Monkey 4 Life :D )
Vlad - Pon 18 Gru, 2006 14:21

Takiego syna ładnego urodziłam. Czy jakoś tak. I jakis dokument o Amwayu, ale sie ryłem.
wildhoney - Pon 18 Gru, 2006 17:32

Ostatnio 300 mil do nieba, to nic, że po raz tysiąc-pięćset-osiemdziesiąty-czwarty. Warto było.
Vlad, nie wiem, czy oglądałeś "Ono", jeśli nie, to moze Ci się spodobać.
wild

Vlad - Wto 19 Gru, 2006 12:30

Nie ogladałem. Ale pewnie obejrze.
Ja to najbardziej lubie filmy typu Alien i zakręcone dwa razy jak Memento albo Mechanik.

LarryTM - Wto 19 Gru, 2006 12:35

Skoro tak to polecam Ci "Drabine Jakubowa". Robi dziure w mozgu.
joker - Wto 19 Gru, 2006 17:36

Uparłeś się na tę "Drabinę Jakubową" jak nie wiem, a to wcale nie jest aż tak mocny film. Z tego co pamiętam, w zasadzie są w nim tylko dwie rzeczy warte uwagi - cytat z Mistrza Eckhart'a oraz jedna z żon głównego bohatera. To ostatnie, oczywiście, bardziej.

Natomiast te dwa dokumenty, które Vlad wymienił ("Takiego pięknego syna urodziłam" oraz "Witajcie w życiu") - bardzo zacne. Amway tym bardziej wart polecenia, gdyż jest to jeden z niewielu filmów, którego pokazywanie w Polsce jest zabronione prawomocnym wyrokiem sądu (jakby ktoś zastanawiał się, czy istnieje u nas cenzura...). Ponadto jest w nim wyśmienite wykonanie hymnu narodowego, które może śmiało konkurować z wykonaniami edzi g. i jarosława k.

wildhoney - Wto 19 Gru, 2006 17:37

O, tak- Drabina Jakubowa nieźle miesza w głowie. Świetny film.
Ja wczoraj oglądałam "28 dni później", ale wlaściwie to nie wiem, o czym on był, bo troszkę przynudzał:/
Dzis moze wreszcie obejrzymy "Ils/Them", bo film zapowiada się naprawdę nieźle.
wild

LarryTM - Wto 19 Gru, 2006 18:46

joker napisał/a:
Uparłeś się na tę "Drabinę Jakubową" jak nie wiem, a to wcale nie jest aż tak mocny film.


Ja uwazam go za pyszny, raz ze wzgledu na niezla tematyke, dwa za klimat, trzy za to ze wystepuja w nim motywy uzyte potem w grach Silent Hill ktore kocham bezgranicznie.

A wlasnie skonczylem ogladac Snakes On A Plane. Doskonaly film. Bawilem sie przednio. Ale tylko na raz.

/lar

Dziecko Kury - Wto 19 Gru, 2006 19:21

A oglądał ktoś "Smak herbaty"? Taki japoński, ciepły komediodramat. Ponoć bardzo dobry, przymierzam się do niego ostatnio i chyba już niedługo...:-)
Entropia - Wto 19 Gru, 2006 21:33

A ja zaliczyłam "Mizuchi". Powoli przejada mi się "żółte" kino.
leutnant - Wto 19 Gru, 2006 21:45

Padło hasło Amway. Miałem paru znajomych w cudownych latach 90-tych, jakby żywcem wyjętych z tego filmu (he he, film zakazany, a wszyscy i tak go widzieli). Teraz wypierają się trochę tamtej dewocji...
A co do filmów dokumentalnych - zawsze zdecydowanie polecam Marcela Łozińskiego ("Egzamin dojrzałości", "Próba mikrofonu", "Jak żyć" i parę innych).
A na deser "Falę" Łazarkiewicza.

LarryTM - Wto 19 Gru, 2006 22:10

Clerks II.

Jedyne co moge o tym filmie powiedziec to :

\m/ \m/ \m/ BODZY \m/ \m/ \m/

Film roku 2006.

/lar

Nenar - Wto 19 Gru, 2006 22:14

Borat - zrytyyyyyyyyy jak nie wiem co, ale genialny, chociaż mogli by byc lepiej zbudowani (Borat i jego kumpel)
Arienna - Sro 20 Gru, 2006 21:07

Marzyciele

gorąco polecam

Dziecko Kury - Czw 21 Gru, 2006 21:09

Świeżo po "Smaku Herbaty". Nostalgiczny, piękny, sympatyczny, dziwny... gorąco polecam. Trwa ponad dwie godziny i może się wydawać trochę nudnawy, ale naprawdę warto. Oczywiście trzeba być przyjacielsko nastawionym do kina azjatyckiego...;-) Jakby co, to ja pisałem o nim wcześniej - to nie jest horror, tylko taki komediodramat.
LarryTM - Czw 21 Gru, 2006 21:53

American Beauty. Ilekroc ogladam ten film to mam dziwne wrazenie ze jestem w innym momencie zycia glownego bohatera. Doskonale kino - za kazdym razem.

/lar

Baldhead - Pią 22 Gru, 2006 21:23

"Śmierć i dziewczyna" Polańskiego. Czystej wody zajebioza..
AlteredState - Pią 22 Gru, 2006 22:17

ooOo, Wujcio sie znalazl ;-) :drinking:
Baldhead - Pią 22 Gru, 2006 23:23

Czy kiedykolwiek wyglądałem na zagubionego? ;-)
AlteredState - Pią 22 Gru, 2006 23:43

pytanie retoryczne ... :mrgreen: kto nie widzial, ten nie wie ;-)
Baldhead - Sob 23 Gru, 2006 03:17

Widzisz coś przez te chińskie pleksiglasy? ;-) Poza tym, kolego, kto miał okazję pić z Tobą, ten niewiele zdążył zauważyć :mrgreen: (ciemność.... widzę ciemność....). Awaria percepcji....
Izolek - Pon 25 Gru, 2006 11:09

ATP Pupil i Big Lebowski. Polecam :ave:
crucify - Pon 25 Gru, 2006 11:37

big lebowski jest kultowy
ja ostantnio to
gdzie jest nemo
i twoja matke tez- ciekawe kino meksykanskie

Agent L - Pon 25 Gru, 2006 12:39

Full Metal Alchemist. Właśnie skończyłem serial i zabieram się za "conqueror of shambala."
Zwykłe filmy są do kitu bo się za szybko kończą : D

Anna Maria - Pon 25 Gru, 2006 14:44

A ja wreszcie zaczęłam nadrabiać zaległości (takas ze mnie fanka kina grozy, a od 2000 roku nie widziałam żadnego nowego horroru) - wszystkie "Piły". I jestem wybitnie zawiedziona. Tzn. jedynka byłaby całkiem do rzeczy, ogólna idea, sceneria, klimat, motywy - geniusz w czystej postaci, ale realizacja z lekka padła. Postacie robią głupoty, myślą (np. beznadziejne retrospekcje) głupoty i gadają głupoty, a akcja miejscami wydaje się jakby przeypadkowo pozlepiana. No i brakuje nuieco wyszukanego sadyzmu, większej perwersji i sarkazmu. Zakończenie rzeczywiście zaskakuje, ale odrobinę przereklamowane. Dwójka zdecydowanie gorsza i niepotrzebna, powiało komerchą w styl tych ttych wszystkich "Krzyków". Co do trójki - odradzam w zupwełności, wyjakowe badziewie, gorszego zakończenia serii nier można było sobie wyobrazić, szczyt bezmyślności reżyserskiej, braku kobnsekwencji, niezręczne planowanie, nuuuuuudy,tani sentymentalizm nie wiadomo skąd - totalna kicha. Pierwsza częśc przypadła mi do gustu, a trójencja pozostawiła wielki niesmak.
LarryTM - Pon 25 Gru, 2006 17:37

"Gangsterzy i filantropi", komedia Hoffmana i Skorzewskiego z 1962 roku. Jeden z filmow z tamtego okresu ktore kocham bezgranicznie. Genialna obsada, swietne pomysly - genialny klimat.

/lar

Zula alive - Pon 25 Gru, 2006 17:43

Ninja Scroll. Po prostu genialne anime. Jedno z lepszych jakie widzialem. Polecam tym którzy nie znają
Entropia - Pon 25 Gru, 2006 18:05

O to chodzi ;) ?
LarryTM - Pon 25 Gru, 2006 23:58

"Pan zycia i smierci" z N. Cagem. Niezwykle cyniczny, przytlaczajacy i niestety prawdziwy film. (oparty na faktach).
Zula alive - Wto 26 Gru, 2006 12:12

ereszkigal napisał/a:
O to chodzi ;) ?


o to Anime nie o ten zespol :P

crucify - Wto 26 Gru, 2006 13:24

Iwan Groźny- Eisensteina , staroć bo z 1944 roku, ale całkiem jare, ciekawe pod wzgledem wizualnym , kino ktore nie jest zbyt naturalistyczne, i no a jeszcze cudna muzyka , ma swój klimat, choć gra aktorska , czy niektore wydłuzenia mogą byc dla współczesnego widza zbyt anachroniczne , ale zapewne ma cos w sobie
w ogole jak ktos ma ochote zjamowac sie kiedys robieniem teledyskow, czy reklamowek dobrze kukac stare filmy sa tam fajne patenty,a niektore rzeczy mozna zapozyczyc , lub sie nimi zainspirowac ,a nie wymaga to potem takich funduszy

Agent L - Wto 26 Gru, 2006 19:40

Właśnie obejrzałem "revolver". Nie tak lekki, łatwy i przyjemny jak "lock, stock..." czy "snatch", ale zawiera podobne elementy (czego oczekiwałem) a także coś do przemyślenia.
LarryTM - Wto 26 Gru, 2006 19:41

hmm, na moj gust revolver slabszy od locka i snatcha. taki troche nieprzemyslany. w tym klimacie, ale mniej z niego wynika.

/lar

Ishtar - Sro 27 Gru, 2006 13:30

ostatnio napawam się biografia The Doorsów-filmem jak i książkami :-P
Falka - Sro 27 Gru, 2006 14:12

Trzeba przyznać że Val Kilmer jest w tym filmie rewelacyjny i autentyczny.
Entropia - Sro 27 Gru, 2006 18:53

Nekromantik - taki zabawny, jeszcze nie gore ale blisko. Klasyk skądinąd.

[ Dodano: Sro 27 Gru, 2006 18:55 ]
A dzisiaj zaliczę "Pięć palców".

Tissandra - Sro 27 Gru, 2006 19:07

A ja zaliczyłam ostatnio "Plac Zbawiciela", kurde dziwnie na mnie działają filmy tego typu, taka gorzka prawda, ale ogólnie mi się podobał :-)
SataN - Sro 27 Gru, 2006 20:09

Silent Hill - Ktos mi powiedzial, ze zeby skumac ten film to trzeba w gre zagrac, ja nie gralem wiec nie spodobal mi sie i go nie zrozumialem.
Casino Royale - ogolnie porazka, ale pare scen bylo fajnych, zwlaszcza poczatek.
A wczoraj sciagnely mi sie dwie pierwsze czesci zolwi ninja wiec bede ogladal pewnie dzis =D

LarryTM - Sro 27 Gru, 2006 21:18

"Little Britain Live". Mega Rotfl. Doskonala rzecz.

Oto maly trailer:

http://www.youtube.com/watch?v=dEtkRTXsoqM

A tu pare skeczy :

http://www.youtube.com/watch?v=9jPYjdDpSQg

bodzy. \m/

Mort - Sro 27 Gru, 2006 21:56

SataN napisał/a:
Silent Hill - Ktos mi powiedzial, ze zeby skumac ten film to trzeba w gre zagrac, ja nie gralem wiec nie spodobal mi sie i go nie zrozumialem.


Popieram - bylem na tym w kinie i mi sie w ogole nie podobal. No ale ja tez w gre nie gralem....

Agent L - Sro 27 Gru, 2006 22:02

LarryTM napisał/a:
A tu pare skeczy :

http://www.youtube.com/watch?v=9jPYjdDpSQg
Chciałbym to obejrzeć ale komputer mówi "nie"...
Ishtar - Sro 27 Gru, 2006 22:04

Ja grałam w Silent, film też widzialam, ale film dla mnei średni...za to gre polecam :ave:
Michiru - Sro 27 Gru, 2006 22:13

Mort napisał/a:
SataN napisał/a:
Silent Hill - Ktos mi powiedzial, ze zeby skumac ten film to trzeba w gre zagrac, ja nie gralem wiec nie spodobal mi sie i go nie zrozumialem.


Popieram - bylem na tym w kinie i mi sie w ogole nie podobal. No ale ja tez w gre nie gralem....

A ja bylam na filmie też zanim zaczęłam grać w grę i podobał mi się :) Tyle, że troszkę za bardzo 'amerykanski' -nie wiem czemu pisali, że to horror, raczej chodziło tu o klimat a ten zdecydowanie lepiej byłby widoczny gdyby to oddać w łapki japończyków.

Zula alive - Czw 28 Gru, 2006 11:01

ostatnio nadrabiam zaległości i poogladałem w końcu Żywot Briana. Umarłem :lol1:
Bart - Czw 28 Gru, 2006 13:45

Witamy w klubie :D

Co do Silent Hill, to podobał mi się o tyle, że intryga była podawana stopniowo; inaczej niż np. w Grudge, gdzie od razu wszystko wiadomo. Wciągnęła mnie zagadka i to jest dla mnie duży plus SH. W grę nie grałem :)

Anna Maria - Sro 03 Sty, 2007 01:12

Byle ćmok może nakręcić popularny thriller w USA. Nóż się w kieszeni otwiera na myśl, jak ciężka kasa pakowana jest w te kretyństwa. "Wzgórza mają oczy" było niezłe, Craven wreszcie zmądrzał (pierwszy przyzwoity remake starego straszaka po "Cape Fear", jaki widziałam). "Teksańska masakra..." boska (i następny do kolekcji), ale stężenie nielogiczności, tandety i landrynkowości w "House of Wax", "See no evil" czy uważanym przez hamburgerową gawiedź za głęboki i oryginalny (tjaa) "Oszukać przeznaczenie" przekracza wszelkie normy. Główne idee scenariusza są często świetne, ale realizacja leży i kwiczy. A) zatrudnić lekarza - można się ciekawych rzeczy dowiedzieć o swojej anatomii w tych obrazkach. B) jest coś takiego jak czas, przestrzeń, prawa fizyki, ale te filmy podchodzą pod science-fiction, przy czym "fiction" zajmuje 99%. C) Powtarzanie za każdym razem tych samych motywów, zwrotów akcji, sylwetek bohaterów gwarantuje sukces komercyjny, ale finezji nie dodaje. D) Mnogość "szaf" (sztucznie naciągany moment, kiedy bohater zbliża się 5 godzin do zamkniętej szafy, dzierżąc w dłoni narzędzie samoobrony, a ta oczywiście pusta), "auto-moto" ("nagłe" pojawienie się mordercy, którego oczekiwaliśmy od 5 godzin. Pomysłowość reżyserów w umiejscawianiu killera wśród otoczenia nie zna granic - samochód to szlagier) albo "elektrowstrząsów" (coś poruzy się za oknem, cień w oknie bohatera okazuje się tylko koleżanką-cheerleaderką, etc.) może spowodować zawał u widza o zdrowych odruchach, ale na pewno nie zachwyt. E) Nic tak nie zabija dobrego thrillera jak wywalanie kawy na ławę, czyli jak "Piła III" zrobiła krzywdę pierwszej części.
Vlad - Sro 03 Sty, 2007 15:59

Nienawidze kabaretow, ale ten wydaje sie niezly. Jest jeszcze jeden taki polski, chyba NI MRU MRU sie nazywa i go trawie. Reszta to mnie zamula.

Gnijaca Panna Młoda, bardzo mi sie podbała.

anielka - Sro 03 Sty, 2007 19:23

ostatnio oglądam dziwne rzeczy:
  • shinobi - fajny filmik jeśli ktoś lubi klimat japońskiego kina walki.. świetne efekty, ciekawa fabuła, ale trzeba myśleć po japońsku by skumać o co chodzi... w skrócie dwa klany ninja zostają poproszone o walkę w drodze do pałacu shoguna... wystawiają po 5 najlepszych, by się powyrzynali, a w czasie ich drogi ichniejsze wioski masakruje armia shoguna, który po prostu chce się pozbyć zagrożenia.... całość oparta o wątek miłosny pomiędzy wnukami "głów" każdego z klanów... polecam tym, którzy lubią
  • DevilMan - też japoński film będący ekranizacją mangi pod tym samym tytułem. koncepcja jest prosta: naukowcy robiąc w niedalekiej przyszłości odwierty badawcze blisko jądra ziemi dokopują się do miejsca w którym żyją demony.. oczywiście demony japońskie z naleciałościami... ogólnie demony muszą przejąć kontrolę nad jakimś organizmem, by się ujawnić - wcześniej wyglądają jak ameby... no i te demony próbują podbić świat... jeden z nielicznych "zakażonych" wygrywa walkę PSI z demonem, dzięki czemu staje się DevilManem - jego dusza włada ciałem demona. jego przyjaciel z kolei od dziecka ma jazdy i jak się potem okazuje jest "szatanem", który pragnie by ludzki świat upadł.... świat upada, szatan ginie i ogólnie jest niezłą rozpierducha w japońskim stylu.. świetne efekty, dobrze odtworzone sceny komiksu i niezłą gra aktorska.. też polecam psycholom takim jak ja, bo japońskie kino ma w sobie coś takiego, że albo umiesz zrozumieć, albo oglądasz 100 razy szukając sensu i zawsze film jest inny
  • Pamięć absolutna - film stary(nakręcony w 1990) z arnoldem S. w roli głównej - efekty specjalne jeszcze oldscoolowe - czyli makiety + bluebox, co nie przeszkadza, by film miał naprawdę jedne z najlepszych efektów w historii amerykańskiej kinematografii tamtej epoki. świetny thriller SF którego raczej nie trzeba przedstawiać
  • dirty dancing - odpuszczę sobie opis, bo też trochę znana pozycja(by nie napisać oklepany hicior :) )

Vlad - Sro 03 Sty, 2007 23:21

Jeszcze trwa American Beauty. Ogladałem juz kilka razy, ale zawsze jakos od polowy albo od 3/4. Ale zajebisty film. BOMBA!!! Jest przerwa i reklamuja MOnka-Zonka
Kain - Sro 03 Sty, 2007 23:37

Borat: Cultural Learnings of America for Make Benefit Glorious Nation of Kazakhstan.

Jak dla mnie niesmaczne, mało śmieszne i żenujące...

anonimka - Czw 04 Sty, 2007 11:53

Babel z Bradem Pittem I Cate Blanchett... Może i ciekawa historia, ale dla mnie zbyt "płasko" przedstawiona. I zakończenie mało satyskakcjonujące :P
Anayah - Czw 04 Sty, 2007 13:08

Co do shinobi, toż to przecież japońska wizja Romea i Julii! Też ostatnio oglądałam :D
Mort - Czw 04 Sty, 2007 18:33

Kosmiczne Jaja: Zemsta Swirow, czy jakos tak. W kazdym razie nie te klasyczne Mel'a Brooks'a (ktore tez polecam :ave: ), ale jakies takie w miare nowe, niemieckie z rewelacyjnym polskim dubbingiem. Usmialem sie niemilosiernie - postac Jeza Maula wymiata :mrgreen: Obowiazek dla fanow Star Wars :ave:
Bart - Czw 04 Sty, 2007 19:06

Mort napisał/a:
Kosmiczne Jaja: Zemsta Swirow, czy jakos tak. W kazdym razie nie te klasyczne Mel'a Brooks'a (ktore tez polecam :ave: ), ale jakies takie w miare nowe, niemieckie z rewelacyjnym polskim dubbingiem. Usmialem sie niemilosiernie - postac Jeza Maula wymiata :mrgreen: Obowiazek dla fanow Star Wars :ave:


Oho! Jakiś namiar? :>

Lubi ktoś filmy o zombiakach? Czyli poczynając od Nocy żywych trupów pana Romero z 1968, poprzez Świt żywych trupów i inne, aż do najnowszej Ziemi żywych trupów? Ja łyknąłem już parę i mam mocne postanowienie zobaczyć prawie wszystkie (prawie, bo ponoć druga i trzecia część Powrotu żywych trupów nie są warte czasu kinomana ;) ).

Ostatnio widziałem Ziemię żywych trupów, ale z opisami polecę chronologicznie.

Noc żywych trupów - klasyka gatunku, pierwszy film z "serii". Nie dajcie się zwieść nudnawym początkiem - potem film nabiera rumieńców (choć czarno-biały ;) ). Zombiaki są tu w zasadzie tłem do pokazania relacji międzyludzkich, co później stało się swoistym standardem "sagi" (licząc również świetny komiks Żywe trupy). Obraz to dość kameralny, gdyż większość akcji dzieje się w jednym domu, który staje się twierdzą kilku osób. A zarazem ich pułapką.

Świt żywych trupów (1978) - naprawdę mocna rzecz! Drugi film ojca gatunku jest wprost napakowany trafnymi obserwacjami nie tylko psychologicznymi, ale i socjologicznymi. Niektórzy widzą w nim wręcz jedną wielką alegorię społeczeństwa nastawionego na konsumpcję. Tym razem garstka bohaterów chroni się w wielkim centrum handlowym. Nic więcej nie napiszę - jest to pozycja obowiązkowa! Ciekawe jest zawiązanie akcji: bez żadnego wyjaśnienia trafiamy w sam środek USA opanowanego już praktycznie przez hordy zombie. Robi wrażenie. Jak dla mnie - najlepszy film Romero.

Powrót żywych trupów - świetny czarny humor, lekka i przyjemna wariacja na temat zombiaków.

Świt żywych trupów (2004) - brawo Zack Snyder! Na podstawie filmu Romero stworzył nową jakość. Choć, trzeba przyznać, głównie pod względem wizualnym. Scenariusz nie jest specjalnie zmieniony, ale oprawa jest wręcz doskonała. Zombie są tu równie szybkie jak żywi ludzie, co jest ewenementem na skalę "sagi". Charakteryzacja miażdży. Technicznie film jest doskonały. Dramaturgia również jest świetnie rozegrana - nawet spokojniejsze momenty nie nudzą ani przez moment. Poza tym wersja DVD zaopatrzona jest w dwa dodatki, po których obejrzeniu wstałem i biłem brawo. Polecam!

Ziemia żywych trupów - powrót Romero; złośliwi twierdzą, że chciał on pokazać Snyderowi, gdzie jego miejsce. Nie podejrzewałbym jednak o to tego, jak się wydaje, niezmiernie sympatycznego faceta. Co do filmu - cóż, jeśli by nowy Świt był oryginalnym scenariuszem Snydera, nie miałbym wątpliwości, komu przyznać palmę pierwszeństwa. Pomimo jednak paru niezwykle drażniących nieścisłości logicznych Ziemia oparta jest na świetnym pomyśle. Oto świat opanowany jest już niemal całkowicie przez zombie, a ludzie chronią się w nielicznych, silnie strzeżonych enklawach. U truposzy zaś pojawia się jakby namiastka inteligencji... Pomysł nie został może wykorzystany w 100%, tym nie mniej film ogląda się koncertowo. A w konkurencji "nasycenie gore" Romero ustanawia nowy rekord serii. Zrywanie skóry z głowy ciągnąc za górną wargę, wyjmowanie mózgu przez usta i tym podobne smaczki :D

W kolejce na najbliższą przyszłość mam Wysyp żywych trupów - tym razem coś na kształt parodii / ukłonu wobec serii.

Ktoś jeszcze ma takie jazdy? :)

Vlad - Czw 04 Sty, 2007 19:30

Filmy o ZOMBIE to jedne z moich ukkochanych. Szczegolnie te pierwsze wersje. Snia mi sie po nocach potem bardzo dlugo, ale to dobrze...
Mort - Czw 04 Sty, 2007 19:31

Bart napisał/a:
W kolejce na najbliższą przyszłość mam Wysyp żywych trupów - tym razem coś na kształt parodii / ukłonu wobec serii.


oo, to dobre jest - widzialem :mrgreen:

Bart napisał/a:
Oho! Jakiś namiar? :>


Tzn??

Bart - Czw 04 Sty, 2007 19:51

Mort napisał/a:
Bart napisał/a:
Oho! Jakiś namiar? :>


Tzn??


Tzn. czy to jest wydane w Polsce, czy też trzeba po sieci poszperać :) To - czyli Kosmiczne Jaja: Zemsta Swirow ;)

Mort - Czw 04 Sty, 2007 19:55

Jest spokojnie w kazdej wypozyczalni (wszak polski dubbing rewelacyjny ma zrobiony :-P ) takze luz :D

http://film.onet.pl/10903...3%B3w,film.html

http://www.filmweb.pl/Film?id=104086

Vlad - Sob 06 Sty, 2007 17:41

Confidince czy jakos tak. Fajny film ale usnałem bo zmeczony bylem po całym tyogniu niemozliwie. Nie wiem czy polecam. Najlepszy film o wałkach jaki widziałem to Jackie Brown-polecam, cajebiste teksty typu:
-Nie pal tego bo zupełnie pozbedziesz sie ambicji!
-Moja ambicja to zjarac sie i ogladać TV
buehehe

Morfeusz - Sob 06 Sty, 2007 19:00

Ostatni film jaki widzialem to wczoraj "Piła III". W dawce potrójnej bo był maratonik :-P

Cóż, chciałem wyjśc już po pierwszych 5 minutach , bo chwycił mnie chwilowy kryzys ale jakoś potem szybko minął.

Film jest zupełnie zbędną kontynuacją poprzednich części. Bardziej może brutalny, na siłę naciągnięty i baaaaaardzo schematyczny. Siedziałem i z łatwością zgadywałem co się zaraz stanie. Wielki minus za tę przewidywalność.

Można na ten film, na cały cykl spojrzeć jako na lekcję udzielaną tym którzy nie szanowali swojego życia, tego co mieli. Staram się tak na to patrzeć. Można wtedy zwrócić uwagę na pewne problemy szarej codzinności:
-tatuś który nie ma czasu dla rodziny
-diler narkotyków sprzedający śmierć
-narkomanka
etc. etc.


Można....tylko jednak mimo wszystko forma przerosła treść w tym przypadku :hmm:

Falka - Sob 06 Sty, 2007 19:06

Dziś 23 z groszami na Ale Kino! leci "Teksańska masakra piłą łańcuchową", a obejrzę sobie kolejny raz, a co. Innym też polecam.
Michiru - Sob 06 Sty, 2007 22:34

Falka napisał/a:
Dziś 23 z groszami na Ale Kino! leci "Teksańska masakra piłą łańcuchową", a obejrzę sobie kolejny raz, a co. Innym też polecam.

A to jest coś innego niż "Teksańska masakra piłą mechaniczną" ?? :hmm:

Entropia - Nie 07 Sty, 2007 01:01

Hannibal jest ciekawy - historia, bez wątków pobocznych.
Falka - Nie 07 Sty, 2007 14:41

Michiru napisał/a:
Falka napisał/a:
Dziś 23 z groszami na Ale Kino! leci "Teksańska masakra piłą łańcuchową", a obejrzę sobie kolejny raz, a co. Innym też polecam.

A to jest coś innego niż "Teksańska masakra piłą mechaniczną" ??

Sorki, błąd w druku :oops:

Bart - Nie 07 Sty, 2007 18:06

"Prestiż".

Dobra sztuczka składa się z trzech elementów. Obietnica - to początek, prezentacja zwykłego przedmiotu lub zdarzenia. Zwrot to element magiczny, sprawienie by przedmiot zniknął, by sytuacja stała się niezrozumiała. Sztuczkę wieńczy Prestiż, po którym dopiero widzowie zaczynają bić brawo. W taki sposób zbudowany jest też najnowszy film C. Nolana (tego od "Memento"), który gorąco polecam. Nie powiem nic więcej, bo byłoby to to samo, co zdradzenie sekretu sztuczki magicznej. A magicy tego nie robią ;)

piesn_smierci - Pon 08 Sty, 2007 00:15

po raz enty oglądałam wczoraj film Lecha Majewskiego "Angelus" nie jestem dobra w polecaniu dlatego odsyłam was tutaj http://www.lechmajewski.art.pl/filmy.php?id=12 powiem tylko bardzo ciekawy kąsek, i ta plastyczność mrau po prostu poezja z wyższej pólki
Anna Maria - Pon 08 Sty, 2007 11:28

Co osoba, to zdanie i to czyni dyskusję ciekawą.
Na "Pile III" czułam się, jakbym oglądała tysięczny odcinek "Marii Izabeli Lucii Esperanzy". Te ckliwe rewminescencje z pierwszych dwóch części (grrr, dzięki, panie rezyserze, a po "jedynce" zostało takie fajne niedomówienie, zaskoczenie i "game over"). Nie dojrzałam tam za duzo brutalności, motyw z panem zalewanym zmiksowanymi świnkami czy zamrożona kobiałka byłyby niezłe, gdyby nie słodkie happy ending, romantyczny motyw między nagle jakże uprzejmym, szlachetnym i subtelnym Mr. Jigsaw'em i jego uczennicą i kompletny brak pomysłu na fabułę. Widział ktoś trailer? Wybrane najlepsze sceny, które do całości mają się jak piękne oczy na szpetnej jak grubas z "Siedem" babie co całokształtu tej baby. Po trailerze człowiek się spodziewa filmu przerażającego, obleśnego, pełnego akcji i objawów wybitnej choroby psychicznej, a to tylko wersja demo. Po prostu dzięki, panie rezyserze, producenci, wytwórnio, czy czyj to byl pomysł, oby Twoje dzieci kręciły komedie romantyczne albo pronole klasy C.

"Hannibal" - a żeby Scotta wściekłe owce żywcem zżarły za tą profancję. I Harrisa za napisanie książki, która posłużyła za scenariusz. Pewnie, bierzmy sobie legendarnego mordercę i zróbmy z niego tandetnego sadystę, był wczęsniej inteligentny, wysublimowany, ze swoim, nieco pokrętnym, ale zawsze, kodeksem, ale po co, to się nie sprzeda, zróbmy z Dr. Lectera lepiej drugiego Jasona. Acha, nie zapomnijmy o maksymalnym uproszczeniu sylwetki agentki Starling, szary amerykański widz ma wszystko rozumieć, nawet jeśli trzeba mu to będzie wyłozyć łopatą na łeb.

LarryTM - Pon 08 Sty, 2007 11:55

dramatyzujesz, jest pare fajnych motywow w tym filmie, choc rzeczywiscie jest on najslabszy z calej 4ki zfilmowanych przygod dr. Lectera.

/lar

piesn_smierci - Pon 08 Sty, 2007 17:25

tego typu filmy są z regóły dla bez mózgowców, szkoda, idąc do komercyjnego kina coraz rzadziej można obejrzeć dobrze zrobiony film, który oddziałuje na wszystkie nasze zmysły, zmusza do refleksji, nic tylko się pochlastać, albo wybrać kameralne kina gdzie rzeczywiście poziom filmów nie zsostawia nic do zyczenia
Iselin - Pon 08 Sty, 2007 17:35

Nie jest tak źle, nawet w multipleksach czasem się coś ciekawego trafi. Ale kina kameralne rzeczywiście są sympatyczniejsze i jest mniejsze prawdopodobieństwp najazdu chrupaczy popcornu.
LarryTM - Pon 08 Sty, 2007 18:53

oczywiscie ze nie jest zle - jak np ww "Prestiz". Ja jakos nigdy nie mialem tego pecha zeby w Multikinie obok wybor filmow byl nie do zniesienia. Zawsze trafialo sie cos ambitniejszego gdy mialem na to ochote, a z drugiej strony - wszystko jest dla ludzi. Kazdy czasem (lub czesto) lubi obejzec prosty i ludowy film i tym jak sie strzelaja, zarzynaja albo ganiaja bez sensu. Choc by w piatkowy wieczor po calym tygodniu pracy.

piesn_smierci napisał/a:
nic tylko się pochlastać, albo wybrać kameralne kina gdzie rzeczywiście poziom filmów nie zsostawia nic do zyczenia


Podac sucha bułke? :>

Vlad - Pon 08 Sty, 2007 19:01

LarryTM napisał/a:
4ki zfilmowanych przygod dr. Lectera


To zabrzmiało jakby film był o Kubusiumpuchatku ktory wyrusza na wschod, w nastepnej przygodzie na północ itd. A to są przeciez filmy o psychopacie, z którym mnostwo widzów wiaze cieple uczucia, a nawet go polubiło. Mnie przeraza ale jest jak magnez, dreszcze az przechodzą.

SYSYSYSYYSSSS

LarryTM - Pon 08 Sty, 2007 19:03

w sumie troche podobny klimat. Nawet w Hannibalu byl odpowiedni Łowcy Pip.

/lar

Entropia - Pon 08 Sty, 2007 19:26

Hm, co do tego Hannibala... Chodziło mi raczej o http://www.imdb.com/title/tt0766213/
Vlad - Pon 08 Sty, 2007 19:31

Buehhehe a ja myslałem ze gadka jest o tym z Milczenia Owiec.

Lar jest cos takiego co opisałem z tym Puchatkiem? Ja to tak sobie wymysliłem.

królowa mroku - Pon 08 Sty, 2007 20:14

Ano jest :lol1:
Vlad - Pon 08 Sty, 2007 20:24

To trafiłem..buehhehe
piesn_smierci - Pon 08 Sty, 2007 20:41

LarryTM napisał/a:

piesn_smierci napisał/a:
nic tylko się pochlastać, albo wybrać kameralne kina gdzie rzeczywiście poziom filmów nie zsostawia nic do zyczenia


Podac sucha bułke? :>

jeśli będzie z rodzynkami to poprosze :D

Vlad - Pon 08 Sty, 2007 20:53

A siemieniem lnianym to nie łaska?
piesn_smierci - Pon 08 Sty, 2007 21:12

"Tajemnica Brokeback Mountain" wstyd się przyznać ale dopiero dzisiaj obejrzałam, piękny, poruszający film o miłości dwóch panów, którzy nie potrafili z siebie zrezygnować, ale odwagi na wspólne życie zabrakło, podobało mi się(a co jest rzadkością w filmach branżowych) postatawienie uczucia nad cielesnością, oby jak najwięcej takich filmów było. amen :ave:
crucify - Pon 08 Sty, 2007 22:22

piesn_smierci napisał/a:
"Tajemnica Brokeback Mountain" wstyd się przyznać ale dopiero dzisiaj obejrzałam, piękny, poruszający film o miłości dwóch panów, którzy nie potrafili z siebie zrezygnować, ale odwagi na wspólne życie zabrakło, podobało mi się(a co jest rzadkością w filmach branżowych) postatawienie uczucia nad cielesnością, oby jak najwięcej takich filmów było. amen :ave:


zgadzam się piekny film , smutny piekne zdjecia, aktorstwo doskonałe w swej oszczędności

Vlad - Pon 08 Sty, 2007 22:26

A ja zaczałem ogladac i sie zanudziłem. I nie obejrzałem.

[ Dodano: Pon 08 Sty, 2007 22:27 ]
Wsłuchaj sie w perkusje. A ja pitole.

piesn_smierci - Wto 09 Sty, 2007 01:21

vlad bywa, moja koleżanka zasnęła na "porozmawiaj z nią" almadovara
Vlad - Wto 09 Sty, 2007 17:50

Takie romansidła to nie dla mnie. Chociaz POROZMAWIAJ Z NIA bardzo mi sie podoba, w ogóle uwielbiam filmy Almadovara.
Iselin - Wto 09 Sty, 2007 17:59

A ja ciągle usiłuję sie wybrać na "Volver" i zawsze coś staje na przeszkodzie, może uda mi się dotrzeć do kina jutro albo pojutrze.
Vlad - Wto 09 Sty, 2007 18:08

Nie uda.
Iselin - Wto 09 Sty, 2007 18:12

Straszny z Ciebie pesymista.
anielka - Wto 09 Sty, 2007 18:27

anielkowy brief:
  • veer & zara
  • Kabhi Khushi Kabhie Gham(czasem słońce, czasem deszcz)
  • Kal Ho Naa Ho(gdyby nie było jutra)
  • Paheli
  • i kilka innych Bollyprodukcji z Shahrukh Khanen
filmy lekkie, przyjemne romantyczne i co najważniejsze : INNE... polecam, a opisywał nie będę.... i nie pytajcie dlaczego - po prostu mi się nie chce teraz.

filmy oglądałem z fajną znajomą przez ostatnie kilka miesięcy, a jak się pożarliśmy(miała zły humor, a ja nie pozwolę sobie skakać) to mi się przypomniało, że "zaliczyłem" z nią te filmy.... btw: ciekawe, czy jeszcze się do mnie odezwie.....

Vlad - Wto 09 Sty, 2007 18:38

Iselin napisał/a:
Straszny z Ciebie pesymista.


Raczej realista. Albo postanawiasz ze idziesz i idziesz, albo sie zastanawiasz i odwlekasz.

piesn_smierci - Sro 10 Sty, 2007 02:45

iselin w muzie jutroi grają :D
Iselin - Sro 10 Sty, 2007 09:49

Właśnie dziś się wybieram :)
Vlad - Sro 10 Sty, 2007 13:58

Miłego ogladania w niesamowitych kiolorach filmu o niesamowitych nieszczesciach. Pisze to na ślepo, jeszcze nie ogladałem Volvera, ale Almodovar takie filmy własnie robi. Cieawe czy i tym razem tak bedzie.
piesn_smierci - Sro 10 Sty, 2007 14:02

ten fim różni się od poprzednich ;-)
Iselin - Sro 10 Sty, 2007 20:04

Różni się. W każdym razie polecam!
Vlad - Sro 10 Sty, 2007 20:40

Pewnie predzej czy pozniej go obejrze. Poczekam az stanie sie dodatkiem do Przyjaciólki.

Wczoraj obejrzałem godzine AJLAWJU, bo musiałem wczesnie wstac.

Rysa na bani jak stad do Krakowa. Koterski robi niesamowicie przygnebiajace filmy. Jest tam kilka elementów brechtu, ale chyba tylko po to zeby odreagowac doła i tak na zmiane dół, brecht, dół brecht. Efekt jest taki ze przybity jestem po kazdym jego filmie. Chyba tylko DZIEN SWIRA jest z przewaga brechtu. A WSZYSCY JESTESMY CHRYSTUSAMI ogladałem po 20 minut przez kilka dobrych dni bo nie mogłem psychicznie wytrzymac.

Anna Maria - Czw 11 Sty, 2007 12:50

piesn_smierci napisał/a:
tego typu filmy są z regóły dla bez mózgowców


Niestety. To już nie czasy "Milczenia Owiec", "Przylądka strachu", "Lśnienia", "Wstrętu" czy pierwszych ekranizacji "Frankensteina", gdzie oprócz bania się można było w horrorze znaleźć świetne wątki psychologiczne.
Teraz to ani jedno, a ni drugie, ob nawet się nie da przestraszyć porządnie na tych bajeczkach, tym bardziej, że wiele da się przwidzieć na samym początku, a trup ściele się może gęsto, ale niezbyt realitycznie i sensownie.

Lar, z czwórki? O_o Naliczyłam 3 ("Milczenie", "Srannibala" i "Czerwnego smoka"), więc muszę być z czymś do tyłu.

Vlad - Czw 11 Sty, 2007 12:55

Mi tez sie wydaje ze tylko 3 filmy o Lekcterze były. Chyba ze moze jakas ksiazka jeszcze nie doczekała sie ekranizacji.Nie wiem.
LarryTM - Czw 11 Sty, 2007 16:22

Sa 2 ekranizacje "czerwonego smoka".

http://www.imdb.com/title/tt0289765/ (2002)

http://www.imdb.com/title/tt0091474/ (1986)

a "Hannibal Rising" (2007) juz jest ukonczony i czeka na premiere.

/lar

Vlad - Czw 11 Sty, 2007 20:46

O jakiej postaci jeszcze lubicie filmy? Bo ja cholernie lubie filmy o Batmanie. Zajebiste są.
Entropia - Czw 11 Sty, 2007 20:52

Lenore.
królowa mroku - Pią 12 Sty, 2007 14:16

Obejrzałam w końcu Prestiż. Czekałam na niego od września i się nie rozczarowałam. Boski. A z tydzień temu byłam na Apokalypto - beznadziejny. Przewidywalny, do tego często można było zauważyć niedoskonałości w miejscach, gdzie coś komputerowo trzeba było zrobić. Niedoskonałości to w sumie za delikatne określenie.
Vlad - Pią 12 Sty, 2007 15:49

Ja dzis bede ogladał Apokalytpo. Ciekawe czy bede miał takie same wrazenia jak ty.
Mort - Pią 12 Sty, 2007 16:00

Jak juz zobaczysz, to daj znac jaki byl, bo mialem na to isc niedlugo, ale po wypowiedzi krolowej mroku zaczalem watpic, czy mi warto kase na bilet wydawac...
A tak btw wie ktos co z Pulp Fiction? Mieli to grac jakos teraz w kinach, a poki co cisza :hmm:

Vlad - Sob 13 Sty, 2007 11:59

Idz bez wahania do kina. Film jest niesamowity. Nie bede go opisywał bo nawet nie wiem od czego zaczac. Nie rozumie tylko o co chodzi z tym ze komus tam jakie sefekty sie nie podobały? No widac w pewnym momencie ze tapir czy tam czarna puma sa sztuczne,nobo prawdziwych przeciez nie mogli zaszlachtowac. Obraz wcale nie jest taki krwawy jakby sie moglo wydawac. Mozna isc do kina jak sie lubi Mela Gibsona i dacmu zarobic, albo w przeciwnym wypadku obejrzec na kompie, i w tym przypadku warto poczekac dluzej i sciagnac sobie wersjelepszej jakosci, bo obrazki w filmie tez sa nisamowite.
Jednym słowem polecam,jeden z lepszych filmow jakie kiedykolwiek widziałem.

królowa mroku - Sob 13 Sty, 2007 13:49

No właśnie między innymi mi o tą pumę chodziło. Zdaję sobie sprawę przecież, że nie mogli podstawić prawdziwej, ale jednak widziałam niejeden film, gdzie dzikie zwierze kogoś atakuje, a jednak żadnej sztuczności nie było widać. Ale to i tak szczegół. Jak dla mnie po prostu film był zbyt przewidywalny. Wiedziałam, co się stanie i mnie to nudziło. Lubię filmy, na których trzeba myśleć, i które dają potem do myślenia. Kwestia gustu. Nie mówię, że Apocalypto nie może się podobać. Mi po prostu nie podszedł.
Vlad - Sob 13 Sty, 2007 20:02

Byc moze dlatego obaliłem połtora wina i jedyne o czym myslałem to to ze nie chce mi sie siegac po butelke zeby sobie dolac, a ciagle chciało mi sie pić.Jednak przełamałem wewnetrzne opory przed odrywaniem plecków od łózka i siegałem z pełnią gracji.
Entropia - Nie 14 Sty, 2007 14:36

Zaliczyłam Danikę i jestem pod wrażeniem. Spodziewam się, że wiele osób się wynudzi, kilka zastanowi, reszta przejdzie obojętnie. Mi się podoba ujęcie tematu (choroba psychiczna) inne niż w FC, Tożsamości czy Psychozie, specyficznie kobiece.
In plus.

Mort - Nie 14 Sty, 2007 15:31

krolowa mroku, vlad - czyli pozostaje mi tylko samemu obejzec i ocenic :mrgreen:
Dziecko Kury - Nie 14 Sty, 2007 21:22

Ghost Of Mae Nak. Horror tajski sprzed roku. Całkiem niezła charakteryzacja, muzyka, zdjęcia, aktorstwo drugoplanowe. Ale za to gra aktorska dwójki głównych bohaterów lekko...ehm...denerwująca. Ogólnie nie jest zły, ale świetny też nie jest. W każdym razie można obejrzeć. Oparty jest na legendzie bardzo znanej w Tajlandii.
Vlad - Nie 14 Sty, 2007 21:43

The God Who wasn`t there. Fajny dokument zassany z torrentów. Polecam, zabawnie zrobiony.
annatari - Pon 15 Sty, 2007 00:50

"deja vu" -nowy film akcji jest ok :)
anonimka - Pon 15 Sty, 2007 13:34

a ja się przyznam - nie jestem już mroczna i zachwycam się bollywoodzkimi produkcjami... zaliczyłam już 15.... :aniolek:
Zula alive - Nie 21 Sty, 2007 09:59

Pachnidło- film zajebisty aczkolwiek z przesadnym zakończeniem. Dobrze zrobiony, nieprzeciętny i uderzający realizmem tamtych czasów. Polecam.

Wzgórza mają oczy- nie powiem po początku stwierdzilem że film będzie genialny, jednak już w 15 minucie na 8 osób przeżyły tylko 3 xD. Myśle sobie: niedobrze. Ale w tym momencie dopiero zaczęła się akcja. Film ma ogólnie kilka genialnych momentów (Łysy facet głaszczący manekiny etc.) ogólnie dobry remake.

LarryTM - Nie 21 Sty, 2007 10:59

ja wczoraj po raz n'ty juz Good Night and Good Luck - film genialny w kazdym calu.
Vlad - Nie 21 Sty, 2007 11:49

Zacząłem ten film Lary ogladac chyba z 5 razy i tak mnie zamuliż ze najdalej do 15 minuty doszedłem.
LarryTM - Nie 21 Sty, 2007 12:28

Moze nie czujesz klimatu po prostu. Trzeba lubic. Jedni wola filmy o smokach itp, inni o kulisach wielkiej polityki :)

/lar

Vlad - Nie 21 Sty, 2007 13:06

Dokładnie, nie czuje takigo klimatu.
Falka - Nie 21 Sty, 2007 19:54

Ja wczoraj po raz któryś skatowałam "Nożownika" ze świetnym Benicio del Toro i "Życie Carlita".....
LarryTM - Nie 21 Sty, 2007 20:27

del Toro jest doskonaly ale sam "nozownik" jest mocno slaby :(
Falka - Nie 21 Sty, 2007 20:32

Toteż film oglądam dla gry aktorskiej dwóch panów....Bo fakt, fabuła mierna.
annatari - Nie 21 Sty, 2007 23:43

A ja sobie czekam na Rysia :) :mrgreen:
Orthodoxus - Pon 22 Sty, 2007 22:48

ja ostatnio ogladalem Pile III - polecam szczegolnie tym, co ogladali I i II, zakonczenie zaskakujące :)
Just_me - Wto 23 Sty, 2007 10:49

:hmm: rzadko chodze do kina ostatnio byłam na "The Prestige", nawet fajny a na dvd oglądałam "Constantine" ale niezbyt mi się podobał...jak dla mnie nudny.
Edgar - Wto 23 Sty, 2007 11:01

Orthodoxus napisał/a:
zakonczenie zaskakujące

:kaboom:

Commando :evil:

Entropia - Wto 23 Sty, 2007 18:19

W ramach bycia dobrą ciocią "Harry Potter i czara ognia". Milutki. Może dzisiaj zrobię "Tales of two sisters"
Dziecko Kury - Wto 23 Sty, 2007 19:41

Ereszkigal - warto, warto..;-)) Mam tylko nadzieję że nie będziesz żałować bo głupio na tym wyjdę. A widział ktoś może "Szczekające psy nie gryzą"? Podobno niezły. Przystawiam się do niego powoli.
anonimka - Sro 24 Sty, 2007 21:39

Lagaan - kolejna, 17. zaliczona przeze mnie bollywoodzka produkcja. Naprawdę polecam. :)

Można poznać zasady krykieta :P I popatrzeć na brytyjczyków w hinduskich filmach. No i muzyka... bojowe piosenki :D

Bart - Sro 24 Sty, 2007 23:25

Borat :] Może jestem jebnięty, ale szalenie mi się podobało :D
Arronax - Czw 25 Sty, 2007 10:54

Shut up and shoot me

dość wciągająca czeska komedia, momentami przypominająca absurdalnością Monty Pythona

Samotność w sieci

ksiązki nie czytałem, ale ponoć wspołny to mają tylko tytuł. Jeden z najsłabszych filmów w ostatnim roku, który obejrzałem z własnej, nieprzymuszonej woli

Falka - Czw 25 Sty, 2007 17:13

Koleś który spłodził ową "Samotność w sieci" jest wykładowcą na moim wydziale, informy uczy :mrgreen: i już sam ten fakt odpycha mnie i od czytania i od oglądania.... :yyy:
Agent L - Czw 25 Sty, 2007 20:53

muszę przeczytać ...
Lena - Nie 28 Sty, 2007 01:26

Samotnośc w sieci to pretensjonalny kicz. Nie czytaj - nie warto.

[ Dodano: Nie 28 Sty, 2007 02:33 ]
jeśli chodzi o filmy natomiast - ostatnio porobiły mi się zaległości, ale jakiś czas temu byłam na "Prestiżu" - ma klimat i scenariusz zakręcony jak to u Nolana, a wczoraj obejrzałam "Angel's Heart" (to u nas chyba funkcjonowało jako "Harry Angel") swietnie wyważony momentami... no i fantastyczna scena miłosna (Lisa Bonet, Rourke i krew kapiąca z sufitu)

Agent L - Nie 28 Sty, 2007 09:39

Lena napisał/a:
Samotnośc w sieci to pretensjonalny kicz. Nie czytaj - nie warto.
Nie chodzi mi o walory artystyczne tego dzieła, lecz o to że stanowi pewną część kultury masowej i jego znajomość daje pewien punkt odniesienia : )
Scarlet999 - Wto 30 Sty, 2007 16:52

Underworld evolution-polecam! :D
Falka - Wto 30 Sty, 2007 16:55

A ja sobie poczekam do marca na "Testosteron" :lol2:
LarryTM - Wto 30 Sty, 2007 17:01

Scarlet999 napisał/a:
Underworld evolution-polecam! :D


eeeee, po co?


A ja wczoraj wieczorem zaliczylem Layer Cake.

http://www.imdb.com/title/tt0375912/

Nawet dalo rade - fajny film w klimatach angielsko-gangsterskich. Dobre kino na mily wieczor przed TV przy piwie.

/lar

joker - Wto 30 Sty, 2007 17:42

Ten "Layer Cake", czyli po naszemu "Przekładaniec", to akurat taki sobi film. Genialny jest natomiast "Przekładaniec" Wajdy, krótki film na podstawie opowiadania Lema pod takimż tytułem, ze świetną rolą Kobieli. Oczywiście, poza nazwą, te filmy nie mają ze sobą nic wspólnego.

http://www.imdb.com/title/tt0063468/

Vlad - Wto 30 Sty, 2007 17:49

LarryTM napisał/a:
Scarlet999 napisał/a:
Underworld evolution-polecam!


eeeee, po co?


Bo jest fajny. Nie jest to taki film o wampirach jakie lubie najbardziej, ale na niedzielnego kaca w łóżku nie ma nic lepszego.

Entropia - Wto 30 Sty, 2007 17:56

To film z taką, ładną skądinąd, panią prezentującą dwa stany mimiczne? Też zastanawiam się "po co?".
AKCEPTUJĘ FAKT, ŻE MOŻE SIĘ PODOBAĆ.

Scarlet999 - Wto 30 Sty, 2007 18:13

LarryTM napisał/a:
eeeee, po co?

Polecam dla tych którzy jeszcze nie widzieli...
ereszkigal napisał/a:
AKCEPTUJĘ FAKT, ŻE MOŻE SIĘ PODOBAĆ

I bardzo dobrze...
Vlad napisał/a:
Nie jest to taki film o wampirach jakie lubie najbardziej

A jakie lubisz najbardziej? :mrgreen:

LarryTM - Wto 30 Sty, 2007 18:31

Scarlet999 napisał/a:

Polecam dla tych którzy jeszcze nie widzieli...

Ale dlaczego? :>
ereszkigal napisał/a:

AKCEPTUJĘ FAKT, ŻE MOŻE SIĘ PODOBAĆ.


Lol, a ta jaka politycznie poprawna. Pierdol to, przecierz wiesz doskonale ze to gniot. Ja pytam akurat z ciekawosci bo zdaje sie, ze wlasnie obcuje z pierwsza osoba ktora chce powiedziec cos pozytywnego o tym filmie. :]

/lar

Vlad - Wto 30 Sty, 2007 18:40

Najbardziej to lubie Wywiad z Wampirem. I jak Larry sie na coś usra.
Entropia - Wto 30 Sty, 2007 18:41

"Niepoprawnie" rozwinął się we " Właśnie słuchane..." i niech tam zostanie.
Scarlet999 - Wto 30 Sty, 2007 19:17

LarryTM napisał/a:
Ale dlaczego? :>

Dlatego bo może istnieją osoby które skorzystają z mojej uprzejmej rady :mrgreen:
LarryTM napisał/a:
Ja pytam akurat z ciekawosci bo zdaje sie, ze wlasnie obcuje z pierwsza osoba ktora chce powiedziec cos pozytywnego o tym filmie.

No dobrze powiem tyle: Wampiry miały bardzo ładne oczka :mrgreen:

LarryTM - Sro 31 Sty, 2007 11:09

joker napisał/a:
Ten "Layer Cake", czyli po naszemu "Przekładaniec", to akurat taki sobi film. Genialny jest natomiast "Przekładaniec" Wajdy, krótki film na podstawie opowiadania Lema pod takimż tytułem, ze świetną rolą Kobieli. Oczywiście, poza nazwą, te filmy nie mają ze sobą nic wspólnego.

http://www.imdb.com/title/tt0063468/


Bardzo lubie Wajdowego "przekladanca". Swietne klimaty, no i Kobiela zachowujacy sie jak Gej w czarno-bialym filmie jest przeuroczy.

/lar

wildhoney - Sro 31 Sty, 2007 13:13

O, nie, żadnych Underworldów Evolution, jedyne, co mnie trzymało przy tym filmie, to ciuchy tej drewnianej baby.
A ja wczoraj oglądałam "Ultraviolet" i tak czekałam na fabułę i czekałam, ale film się skończył. Mąż oczywiście zachwycony, ja wolałam książkę Carrolla i wyszłam na tym lepiej.
Ostatnio jeszcze oglądamy namiętnie "Ligę dżentelmenow"- boski serial. Tubbs rządzi:P
wild

LarryTM - Sro 31 Sty, 2007 13:31

Ultraviolet niestety tez byl czerstwy choc zapowiadal sie dobrze.

/lar

NG - Sro 31 Sty, 2007 13:57

Ostatnio widzialem w TVP-1 fajny Rosyjski film wojenny o grupie zwiadowców z czasów drugiej wojny "Kryptonim - gwiazda"
Entropia - Sro 31 Sty, 2007 15:04

"Altered" baaaadziew nieziemski.
Vlad - Sro 31 Sty, 2007 18:49

Ultraviolet- zasiadłem z kumplem przed kompe. Skreciliśmy bata, wypalilismi, właczylismy film, po 3 minutach szukalismy na dysku czegoś nowego.
Jak lubie Mile tak ten film jest najgorszym filmem jaki kiedykolwiek widziałem.

crucify - Sro 31 Sty, 2007 18:56

jak chcecie obejrzec max miazgowaty film roku obejrzyjcie film "Pterodaktyl" z 2005 bodaj,
Entropia - Sro 31 Sty, 2007 18:57

"Evil Aliens"
Zula alive - Czw 01 Lut, 2007 15:17

Deżawi :P - taki troche nudny film. Niby nieprzewidywalny, a jednak od początku sie skapnąłem o co chodzi.

Na nowego Hannibala czekam, ale znając realia kina nie wyjdzie z tego nic ciekawego. Stara trylogia króluje.

grusia - Czw 01 Lut, 2007 20:58

Cytat:
Na nowego Hannibala czekam

A ja się boję, że będzie kompletnie spieprzony, a szkoda by było.

Zula alive - Pią 02 Lut, 2007 10:53

"Hero" ostatnio oglądałem. Film jak dla mnie dojebany. Niektóre sceny po prostu wykurwiste. Kaligrafia jest najważniejsza ;)
Scarlet999 - Pią 02 Lut, 2007 19:12

Urban legends: Bloody Mary
Ogion - Sob 03 Lut, 2007 00:34

H6 - ciekawe spojrzenie na życie i przeżycia seryjnego mordercy.
Anna Maria - Nie 04 Lut, 2007 16:44

"Babel". Bardzo to fajna układanka różnych przykładów jednej koncepcji i w zasadzoe optymistyczna, bo jednak jakaś ta komunikacja nawet w naszym babelowatym świecie istnieje. Tj,a widocznie pan reżyser nigdy się w necie nie udzielał i nadal ma stały kontakt z rodzinką und starymi przyjaciółmi. No, ale trochę optymizmu nie zaszkodzi, film naprawdę ciekawy, mam nadzieję tylko, że nie dostanie Oscara, bo zrobią z niego komercyjną papę, a jakiś sławny reżyser masowych gniotów nakręci sequel.
Falka - Nie 04 Lut, 2007 18:12

Hostel - Do połowy film jest nawet interesujący z tegoż względu, że człek spodziewa się jednego a dzieje się coś zupełnie innego. Ale druga połowa filmu strasznie skopana jak dla mnie. Nie dziwi nic.
Morderstwo przy Rue Morgue - klasyka jak dla mnie. Staroć, ale miłośnikom Poe może się spodobać. Wszystko w tym filmie wydaje się strasznie kiczowate, ale świetnie oddaje nastrój opowiadań Poe.
A może to tylko mi się wydawało, wziąwszy pod uwagę wczorajszy stan mojej świadomości....Niech żyją zielarze!!!
7 krasnoludków historia prawdziwa - dla zabicia czasu, jeśli ktoś nie ma nic ciekawszego do roboty, film przypominający Shreka.

crucify - Nie 04 Lut, 2007 18:16

a ja ogladlam wczoraj dzien swistaka, takie dobre lajtowe odstresowujace zakonczenie niezbyt przyjemnego dnia
grusia - Nie 04 Lut, 2007 20:33

Dziki Miodek napisał/a:
"Babel".

Chyba zbyt mi wysłodzono ten film przed obejrzeniem, bo po... Czułam niedosyt, myślałam: "To ma być to COŚ?" Podobał mi się, ale nie ruszył mocno, mówił o tym, o czym od dawna wiem.

Dziecko Kury - Pon 05 Lut, 2007 22:02

Flandersui Gae - Szczekające psy nie gryzą. Mega. Gorąco, gorąco polecam. Taki słodko-gorzka historia z troszkę zawodzącym widza, jednak realistycznym i nieprzekombinowanym zakończeniem. Na dużym blokowisku w koreańskim mieście żyje sobie bezrobotny młody mężczyzna wraz z ciężarną, dosyć władczą żoną. Do szału doprowadzają go szczekające psy, których w zasadzie w budynku trzymać nie wolno. Jedyne co psuło mi oglądanie tego filmu to fakt, że miałem świadomość że niedługo się on skończy. Polecam jeszcze raz.
piesn_smierci - Pon 05 Lut, 2007 22:11

przerwana lekcja muzyki, kawał dobrej roboty, i brak banalności, a jak ktoś lubi angeline to również polecam fil GIA :ave:
Vlad - Pon 05 Lut, 2007 22:13

Jeden z moich ulubionych filmów. Angelina i Winona dały tam czadu, z resztą reszta dup też zajebisćie weszła w role.
piesn_smierci - Pon 05 Lut, 2007 22:14

Vlad napisał/a:
Jeden z moich ulubionych filmów. Angelina i Winona dały tam czadu, z resztą reszta dup też zajebisćie weszła w role.

dup :roll:

Zula alive - Sro 07 Lut, 2007 10:31

a co miał powiedzieć białogłów? :roll:
LarryTM - Sro 07 Lut, 2007 10:36

kobietow? aktorkow?
crucify - Sro 07 Lut, 2007 10:37

Zula alive napisał/a:
a co miał powiedzieć białogłów? :roll:

lub niewiast, kobiet ,pan aktorek
zreszta pragne zauwazyc ze dupe ma kazdy bez wzgladu na plec, wiec czasem okreslenia dupa tyczy sie tez kobiet , wiec jest zbyt duza nieslislosc semantyczna, ze tak powiem

Vlad - Sro 07 Lut, 2007 10:51

Specjalnie napisałem DUP. Bo zauważyłem ze ostanio cześć tematów konczy sie moim nickiem. ???? Normalnie nie wyrażam sie tak o PANIACH. Absolutnie nie a nawet nie przepadam za takimi wyrażeniami.
Ot taka mała prowokacja. :kaboom:

Entropia - Sro 07 Lut, 2007 10:52

I gdyby nie ja znów stanęłoby na Tobie.
piesn_smierci - Sro 07 Lut, 2007 13:35

Zula alive napisał/a:
a co miał powiedzieć białogłów? :roll:

kobiet, albo po prostu znakomitych aktorek

Vlad - Sro 07 Lut, 2007 14:57

A jakbym napisał LASEK, to by było dobrze? A jak SZTUNIE, to też źle?
Dajcie sobie na wstrzymanie. Przeciez napisalem ze to była prowokacja z mojej strony.

Falka - Sro 07 Lut, 2007 15:04

Hmm....ja znam jeszcze SRAKI, ale to już grube by było.... :mrgreen:
Vlad - Sro 07 Lut, 2007 15:08

buehehe
Mort - Sro 07 Lut, 2007 17:23

Ostatnio widzialem film gorszy od 'Wiedzmina' - a nie sadzilem, ze jest to mozliwe :roll: Jakby ktos mial chec - 'Serce Gor'. Tylko uprzedzam lojalnie - nie tykac na trzezwo :mrgreen:
królowa mroku - Sro 07 Lut, 2007 19:48

Wczoraj byłam na świadku koronnym - lipa :-P (ale w zacnym towarzystwie :mrgreen: )
Entropia - Sro 07 Lut, 2007 20:14

Y, "Serce Gór" to adaptacja Kresa? RSVP
Mort - Sro 07 Lut, 2007 21:16

Szczerze to nie wiem, bo nie czytalem 'Serca Gor' Kresa :hmm: Tutaj masz krotki opis tego 'zacnego' filmu. Moze to odpowie na Twoje pytanie...
piesn_smierci - Sro 07 Lut, 2007 22:26

shrek po raz enty część pierwsza boooskie :lol1:
Entropia - Czw 08 Lut, 2007 18:43

W ramach posesyjnego odmóżdżenia kończę drugi sezon South Parków. Przede mną jeszcze sześć.

[ Dodano: Nie 11 Lut, 2007 01:27 ]
Jestem pod wrażeniem. 14 odcinek 8 sezonu zrobił na mnie większe wrażenie niż Mechaniczna Pomarańcza.
Woodland Critter Christmas - boski jest.[/u]

Lena - Pon 12 Lut, 2007 15:45

Grbavica. Bardzo na tak. O bólu, traumie wojny, o tym że stare rany nadal bolą, ale bez wystudiowanych scen, bez egzaltacji w dialogach a cholernie poruszające. Proste i prawdziwe (niestety prawdziwe).
Żałuję tylko , że przed obejrzeniem filmu natknęlam się w GW na recenzję w której jakiś pieprzony palant zdradził sekret głównej bohaterki i zepsuł tym cały zamysł Jasmilii Žbanić, która świetnie jej historię opowiedziała - liczne antycypacje i wielkie bum w zakończeniu. A ja niestety od początku wiedziałam z czego wynikają dziwne z pozoru zachowania Esmy w niektórych sytuacjach:/ takich recenzentów powinno się zamykac bez procesu :/ Niemniej jednak film znakomity, miałam skojarzenia z Volver Almodovara trochę. Tylko że u Pedro bywało czasem jakby śmiesznie.

Edgar - Sro 14 Lut, 2007 08:39

American History X. Świetny film. Edward Norton bardzo dał tutaj radę.
Falka - Sro 14 Lut, 2007 13:50

Popieram, świetny film wart obejrzenia niejeden raz.
Lena - Sro 14 Lut, 2007 15:56

wczoraj po raz n-ty "Henry i June" http://www.filmweb.pl/Hen...ie,Film,id=6124 . Na podstawie dzieników genialnej Anais Nin Kocham ten film po prostu kocham. wspaniale wyważony i świetnie zmontowany a do tego fantastyczna Uma w roli fantastycznej June Miller
Bart - Sro 14 Lut, 2007 21:42

Edgar napisał/a:
American History X. Świetny film. Edward Norton bardzo dał tutaj radę.


Norton chyba wszędzie dał radę :D

Ja właśnie łyknąłem "Blood - the last vampire". Świetne, ale krótkie! 47 minut :( Na drugi ogień poszło "Zakochani widzą słonie". Może ja cieć jestem i prostak, ale znudził mnie niemożebnie... Nie dałem rady do końca. "Szedzki Kevin Smith" - yeah, sure... Kevin Smith my ass :]

crucify - Sro 14 Lut, 2007 22:17

Bart napisał/a:
Edgar napisał/a:
American History X. Świetny film. Edward Norton bardzo dał tutaj radę.


Norton chyba wszędzie dał radę :D



ot co! :D

królowa mroku - Czw 15 Lut, 2007 19:00

Obejrzałam Rysia. Rzadko podobają się współczesne filmy polskie, ale ten jest dobry. Dawno się tak nie naśmiałam. Teksty mnie rozbrajały. Potrzeba mi czasem jakiegoś filmu z taką "głupawką" :D
Falka - Nie 18 Lut, 2007 22:02

"Wzgórza mają oczy"....cóż, najlepsza i najciekawsza scena w tym filmie jest zarazem ostatnią jego sceną.
(Kuźwa mam coś dziś problemy ze składnią...Sorki)

AlteredState - Pon 19 Lut, 2007 01:31

Rys - szczerze polecam, bo film jest "na poziomie".

Falka, to moze przystopuj z piciem? ;-)

Falka - Pon 19 Lut, 2007 10:01

AlteredState napisał/a:
Falka, to moze przystopuj z piciem?


Oj tam, jakby coś to przy parafii działają AA... :aniolek:

piesn_smierci - Pon 19 Lut, 2007 18:14

świadek koronny poprawny montaż tyle co mogę na plus tego filmu powiedzieć, banalne zakończenie, marna próba zrobienia czegoś na kształt wywiadu z wampirem, omijajcie szerokim łukiem
Bloodstone - Pon 19 Lut, 2007 20:20

Po latach obejrzałem znowu Heavy Metal 81 . Stara animacja oraz hard&heavy przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych robią swój klimat :D
Dla tych co lubią animację , nie tylko japońską ;-)

Vlad - Wto 20 Lut, 2007 17:12

A ja mam zamiar dzis obejrzec film o obrazoburczym tytule JESUS CHRIST VAMPIRE HUNER :ave: :mrgreen: .
Dziecko Kury - Wto 20 Lut, 2007 20:32

Zabawny, widziałem jakiś czas temu. Amatorski, więc niektóre efekty są śmieszne, ale ogólnie chyba o to chodzi. Jak mówiłem, całkiem miły film ?
LarryTM - Wto 20 Lut, 2007 22:34

nie amatorski tylko klasy B. a to roznica.
Dziecko Kury - Wto 20 Lut, 2007 22:36

No to niech będzie, ja się tam nie znam.
annatari - Wto 20 Lut, 2007 23:08

Ryś - dupy nie urywa :) hihi :mrgreen:
Falka - Nie 25 Lut, 2007 17:32

Klasyk "Manitou" z 77', "Diabeł ubiera się u Prady" - porażka, "Constantin" - przereklamowany, "Lot 93" - żadna rewelacja.
Adammm - Nie 25 Lut, 2007 23:46

Czy to temat dla trupów, które rozczulają sie nad ostatnim filmem który widzieli w swoim krótkim i nędznym życiu? :evil:
Vlad - Pią 02 Mar, 2007 13:06

HANNIBAL RISING-Czyli Hannibal po drugiej stronie maski. Film robił na mnie piorunujace wrażenie, nie mogłem oderwac oczy od ekranu w kinie. Powiem tyle ze miałem dziś koszmary w nocy zwiazane z tym filmem. Polecam.
Dziecko Kury - Pon 05 Mar, 2007 20:59

Ja oglądnąłem Bin-jip / Pusty dom / 3-Iron ... taki dramat koreański. Całe dialogi możnaby spisać na 2-3 kartkach A4. Ciężko powiedzieć, o czym jest. Po połowie filmu stwierdziłem że to bajka niemej babci o miłości, śmierci i szaleństwie, ale potem to legło w gruzach. W zasadzie po dwudziestu minutach miałem ochotę go wyłączyć - troszkę jednak razi to co się momentami dzieje To znaczy ciężko w to uwierzyć. Ale tak jak przekonanie o czym jest film, i to wrażenie legnie w gruzach. Ciekawie film gra ze zmysłami widza. A przynajmniej moimi. Polecam, jeżeli ktoś lubi nienachalne, magiczne kino.
Nenar - Pon 05 Mar, 2007 21:45

Wiedzmikołaj ... świetny film ^^ chociaż Nobby Nobbs mi nie pasował do siebie
annatari - Pon 05 Mar, 2007 22:14

"Świadek koronny"- szału nie robi i nudny
:mrgreen:

Entropia - Sro 07 Mar, 2007 23:35

A ja zabieram się za "Polowanie na Czerwony Październik". Cudeńko.
Falka - Sro 07 Mar, 2007 23:37

Tylko ździebko przydługawy.....
LarryTM - Sro 07 Mar, 2007 23:56

Nie, jest w sam raz. To zdecydowanie najlepsza wariacja na temat ksiazki Clancyego, na dodatek z zajebistym jak zwykle Connerym, swietnym Samem Neillem, Jamesem Earlem Jonesem i dajacym rade Baldwinem. Dalej "Czas Patriotow", potem "Stan zagrozenia" (to zaleznie od klimatu i tego kto bardziej lubi polityke a kto akcje) a na koncu "Suma wszystkich strachow" ktora, gdyby nie Ben Affleck, byla by bardzo zacnym filmem z cudownym fragmentem murzynka spiewajacego hymn na tle gwiazdzistego sztandaru. Ogromny plus za Liev'a Schreiber'a za postac Clarka. William Dafoe mi zupelnie do tej roli w "S.Z." nie pasowal. Marzy mi sie ekranizacja mojej ulubionej ksiazki Clancy'ego czyli "Czerwonego Sztormu". Niestety teraz wzieli sie za jakies gowna w rodzaju "Without Remorse" i "Splinter Cell" wiec szykuje sie pare lat ciezkiej wtopy. Ale po cichu licze ze zobacze jeszcze kiedys jak Jack Ryan ratuje swiat.

/lar

Bart - Czw 08 Mar, 2007 09:40

LarryTM napisał/a:
"Suma wszystkich strachow" ktora, gdyby nie Ben Affleck, byla by bardzo zacnym filmem


YEAH! :drinking:

Vlad - Czw 08 Mar, 2007 11:46

LarryTM napisał/a:
Ale po cichu licze ze zobacze jeszcze kiedys jak Jack Ryan ratuje swiat.



Podobają ci sie takie filmy??? Typu Ameryka kontr reszta świata, albo tylko Amerykanin może uratować świat przed marsjanami??
Kurde, to są dla mnie najbeznadziejniejsze filmy...

Entropia - Czw 08 Mar, 2007 12:25

Vlad: już, już miałam się kłócić; napisałam posta i wykrzaczyło mi się proxy. Wtedy doznałam olśnienia:

przecież Tobie się Underworld podobał. :evil:

Vlad - Czw 08 Mar, 2007 12:35

:kaboom:
Chcesz mi powiedziec, ze mam ch&&jowy gust jesli chodzi o filmy i nie warto ze mna gadac na ten temat, bo poda mi sie, wg.Ciebie, padaczkowy film? :lol2:
:goofy:

LarryTM - Czw 08 Mar, 2007 12:55

ale ty masz chujowy gust. i nie ma tu sie o co klucic bo to fakt.

I wlasnie numer polega na tym ze w starszych ksiazkach Clancy'ego - tak jak np w "Stanie Zagrozenia" widac jak chujowa jest wlasnie amerykanska polityka. Poczytaj, powinienes zalapac.

/lar

Entropia - Czw 08 Mar, 2007 12:59

Ja bym ujęła to jakoś:

Vlad, próba uzgodnienia wspólnego stanowiska estetycznego z Tobą miałaby stopień trudności taki, jak dokonanie tego z wydawcą Evanescenca.

Vlad - Czw 08 Mar, 2007 13:08

LarryTM napisał/a:
Poczytaj, powinienes zalapac


Czytam teraz dwie ksiażki na raz. BIAŁE ZEBY i O BOHATERACH I GROBACH. Nie znajde czasu na trzecią.Choc nie zaprzeczam ze mogłaby misie w jakis tam stopniuspodobac. Ale mnie po prostu takie filmy i ksiazki nie rajcują.
Jak już wczesniej napisałem, nie czytam za wiele.

BTW Co sie tak nagle zaczeliście zgadzac, padalce.

Entropia - Czw 08 Mar, 2007 13:11

No przecież ja Ci nie piszę, że masz chujowy gust, tylko że ni chuja go nie rozumiem.
Vlad - Czw 08 Mar, 2007 13:13

ereszkigal napisał/a:
Vlad, próba uzgodnienia wspólnego stanowiska estetycznego z Tobą miałaby stopień trudności taki, jak dokonanie tego z wydawcą Evanescenca

Dziwne, bo wydawało mi się, że na pewne sprawy patrzymy podobnie...nie będziesz mi żoneczką...hehehe :aniolek:

LarryTM - Pon 12 Mar, 2007 23:43

Klatwa 2 :]

Pyszny film, ale tylko do polowy. Potem nastapil ogolno-kinowy konkurs pt "Przestrasz Swoja Towarzyszke". Bylo wiele radosci. :D Usmialem sie jak nigdy. No i zebralem pare kuksancow :D

Ogolnie mozna, ale nie trzeba.

/lar

Dziecko Kury - Wto 13 Mar, 2007 09:42

"Gaichu" - "Szkodnik". Dramat japoński, jego bohaterka ma trzynaście lat, nie ma ojca a matka ma silną depresję. W ciekawy sposób film pokazuje upadek małego człowieka. Dołujące bardzo, nie piękne, nie smutne, tylko prawdziwe i dołujące.
grusia - Wto 13 Mar, 2007 15:00

Dziecko, błagam, wróć do poprzedniego ava. Ten taki kanciasty jakiś jest, nie podoba mi się....
A co o "The ring" powiedzieć możecie?

LarryTM - Wto 13 Mar, 2007 15:03

Japonskie (3 czesci lub 4 czesci - nie pamietam) sa fajne, amerykanskie nie. Z tym ze trzeba lubic japonskie horrory.
Dziecko Kury - Wto 13 Mar, 2007 15:15

Grusiu - kanciasty bo to ja byłem. Mam nadzieję że chociaż ten pasuje. To też ja, naturalnie. Widziałem tylko dwójkę japońską i jedynkę amerykańską. Tradycyjnie nie lubię amerykańskich przeróbek, japońska mi się nawet podobała, lecz momentami też śmieszyła. Sporo w kinie azjatyckim błędów logicznych czy niedociągnieć, czasem zamierzonych, ale też i czasem rażących. W dwójce niektóre momenty były nieco..hm, dziwne. Ale w sumie zaczynałem wtedy przygodę z kinem azjatyckim, być może dziś miałbym inne wrażenia.
grusia - Wto 13 Mar, 2007 16:28

Cytat:
Grusiu - kanciasty bo to ja byłem.

Ale takie... dziwne takie. Wybacz, sądziałam, że to z jakiegoś filmu..... :oops: :aniolek:

Entropia - Wto 13 Mar, 2007 20:30

Znalazłam u siebie perełkę: dzisiejszy wieczór spędzam z "Psychozą" Hitchcocka (nie wiedzieć czemu opisaną jako "Psychol").
Falka - Wto 13 Mar, 2007 20:51

Ja ostatnio obejrzałam "Śmierć i dziewczynę" - zajebista muzyka Shuberta.
grusia - Sro 14 Mar, 2007 00:33

ereszkigal napisał/a:
dzisiejszy wieczór spędzam z "Psychozą" Hitchcocka

Książka też całkiem fajna ;)

Walet Pik - Czw 15 Mar, 2007 15:53

A mnie ostatnio wzielo na Lyncha, i jego slynne Twin peaks. Oderwac sie nie moge, odcinek za odcinkiem. Kreca mnie takie tasiemce i Audrey Horne, kiedy slodko sobie tanczy:)
Vlad - Czw 15 Mar, 2007 16:37

TESTOSTERON. Jak na polski film to zajebiscie zrobiony, zdjecia fajne itd. Aktorzy w pewnych momentach zapominali ze są pijani. Zbrechtalem tylko w momencie jak jeden kolo opowiadal swoja historie z rockiem chrzescijanskim z tego co spiewal. Reszta taka troche kiszka, ale podobal mi sie. Jakbym mogl zdecydowac jeszcze raz czy isc czy nie to bym poszedl, bo bardzo lubie popcorn.
LarryTM - Czw 15 Mar, 2007 16:43

Idz do teatru i poczuj roznice.

/lar

Mort - Czw 15 Mar, 2007 20:22

Polecam niedawno po raz kolejny obejzane, piekielnie odprezajace i glupkowate RRRrrr! - koniecznie z polskim dubbingiem :mrgreen:
grusia - Czw 15 Mar, 2007 22:08

O rany, to "Rrrr" jest takie głupie... :mrgreen: Podobało mi się ;D
Dziecko Kury - Czw 15 Mar, 2007 22:23

Ja z tego pamiętam tylko granie w siatkę nadmuchaną kozą... :D
SataN - Czw 15 Mar, 2007 22:31

step up - patologia
6th room - mega kutasówa, pseudo horror.
hogsfather - calkiem ok
klatwa - juz po raz chuj wie ktory obejrzalem, ale zajebisty film.
texanska masakra: poczatek - rowniez zajebisty film, ale duzo gorszy od poprzednich czesci.

Dziecko Kury - Czw 15 Mar, 2007 22:43

Klątwa pierwsza amerykańska podobała mi się swego czasu, bo oglądałem ją gdy nie miałem jeszcze zetknięcia z kinem azjatyckim. Na pewno nieźle straszyła, no i charakterystyczne łatwe wykonanie amerykańskie stawiające na rozrywkę. Później dopiero widziałem pierwszą i drugą część japońską. Bodajże kinowe wersje, bo są jeszcze telewizyjne każdej z nich ( ponoć lepsze ). Podobały mi się, choć druga momentami przesadzona, jak to bywa w kinie japońskim. Ale generalnie wolę oryginał.
A w środę cała klasa idzie na sequel do kina. Mam nadzieję że nie będą znów latały butelki po Kubusiach.

Aristea - Czw 15 Mar, 2007 23:02

KAT.

Plac Zbawiciela.

Testosteron. :)

Oto moja prywatna wypożyczalniowo-kinowa lista hitów zeszłego tygodnia. Bo ja mam ten luksus ze pracuję w wypożyczalni i oglądam na okrągło, i to za pieniądze ;D

grusia - Czw 15 Mar, 2007 23:10

"Placu Zbawiciela" obejrzałam połowę. Bardzo przytłaczające.
Vlad - Pią 16 Mar, 2007 10:24

LarryTM napisał/a:
Idz do teatru i poczuj roznice.

/lar


Jak mi pożyczysz obcasy to pojde. :lol2:

A tak na powaznie to ktos tam z moich kolegów z wydziału był na tym w teatrze i mowili ze zajebiste. Ja nie pojde.


Wczoraj ogladałem Lbirynt Fauna. Prawie ukreciłem sobie dreda z włosow na tym filmie. Wkreciłem sie tak ze sie bałem, przerażające to bylo. Fajny film, polecam.

Jeszcze The Departed ogladałem. Fajny, jak zwykle zajebisty do kwadratu Jack Nicolson. Kurwa jak ja go lubie. I oczywiscie jest scena jak umiera w typowy dla siebie sosób, niepowtarzaly jest ten kolo. Film tez mnie wkrecił, podobał mi sie. Polecam. Trzyma w napięciu.

Nenar - Pią 16 Mar, 2007 10:41

Cytat:
Polecam niedawno po raz kolejny obejzane, piekielnie odprezajace i glupkowate RRRrrr! - koniecznie z polskim dubbingiem :mrgreen:

jeden z moich ulubionych filmów

"Nie zeżerają? Nie zeżerają? No to patrz..."

Mort - Pią 16 Mar, 2007 21:59

tjaaa, 'Dzien dobry, my do samca dominujacego...' :mrgreen:
Nenar - Pią 16 Mar, 2007 22:15

Przez Ciebie będe znowu Hauera katowac Rrrrrr... :ave:
Falka - Pon 19 Mar, 2007 00:12

Niedawno wrocilam z Testosteronu, calkiem fajny, dobre teksty i gra aktorow, a w Karolaku mozna sie zakochac.....prawie..... :lol2:
LarryTM - Wto 20 Mar, 2007 00:33

Tak jak pisalem w innym watku ostatnio bylem na "Cesarzowej".

Swietna historia, swietnie opowiedziana. Ogromna ilosc statystow, piekne dekoracje, sliczne zdjecia, zaskakujace (jak na chinskie kino) zakonczenie, kompletny brak efektow specjalnych (znanych choc by z "hero" - wiec mozna zapomniec o walkach w zwolnionym tempie, skakaniu po drzewach it) co jak dla mnie jest ogromnym plusem. Niezla muzyka. Swietne kino. 666/10.

/lar

Falka - Wto 20 Mar, 2007 15:55

No ja się w sobotę na 300-stu wybieram. Jak wrócę to powiem czy mi się podobał czy nie.
drzalek - Sro 21 Mar, 2007 01:49

A ja oglądałem na dvd "El Secreto del Sahara". To chyba jakis początek lat 80'tych, ale film genialny. Niestety po hiszpańsku go mam, ale i tak wiadomo o co chodzi :Fade-color
Dziecko Kury - Sro 21 Mar, 2007 10:50

Pornol? :lol2:
drzalek - Sro 21 Mar, 2007 11:22

Taaaa... jakaś aktorzyna przez pół sekundy pokazywała cycka, a to tylko dlatego, że akurat ją chcieli zabic i jej się kostium osunął i andie macdowell całowała się chyba ze dwa razy z Michaelem Yorkiem. No i to cała porniografia w filmie, który zresztą trwa jedyne 360 min :Fade-color
Normalnie ostre rżnięcie na maksa :P

Bart - Sob 24 Mar, 2007 13:42

300.

Zostałem wgnieciony w fotel.

SPARTAAANS !!! TONIGHT... WE DINE... IN HELL !!!

http://www.esensja.pl/fil...st.html?id=3973
http://www.film.org.pl/prace/300.html
http://breathing.pl/?p=360

Entropia - Sob 24 Mar, 2007 14:22

Moscow Zero - nie podobał mi się, może dlatego, że kluczowe - rosyjskie - teksty nie były tłumaczone.
Vlad - Sob 24 Mar, 2007 15:28

Bart mam nadzieje ze mnie tez wryje. Wybieramy sie z ekipa na to do kina. Mam nadzieje ze bedzie zajebiscie. tak jak napisales.
Bart - Nie 25 Mar, 2007 00:03

Vlad, musisz się tylko wczuć w konwencję. Jak napisał DesJudi na KMF, konwencja bywa wytłumaczeniem dla rozmaitych gniotów - ale nie tym razem. Tu albo akceptujesz poetykę komiksu Millera i zaliczasz ucztę wizualno - intelektualną (tak!), albo odrzucasz konwencję i wychodzisz z kina.

P.S. Ja w poniedziałek idę na repetę :D

LarryTM - Nie 25 Mar, 2007 01:11

Pila 3 - ktos tu sie tym podniecal, tylko nie pamietam kto. Tka czy owak prosze o wskazanie fragmentow ktore by byly straszne, zaskakujace, niezle lub chociarz dobre w tym ultra czerstwym filmie.

/lar

Falka - Nie 25 Mar, 2007 03:26

300- zajebisty, ale jest tak jak napisał Bart. Po prostu rewelacja. Patetyczny, dużo krwi, wątkek miłosny ale bardzo subtelny. Polecam, faktycznie wgniata.
AlteredState - Nie 25 Mar, 2007 14:12

"Byc jak John Malkovich" - film z '99, ale do tej pory nie mialem okazji ogladac. Bardzo ciekawy, zdecydowanie polecam.
Vlad - Nie 25 Mar, 2007 14:24

Ej ale w 300 jest taki odlot komiksowy jak w SIN CITY czy kompletnie cos innego? I tak i tak pojde na to do kina, ale jestem ciekawy bardzo jak to bedzie wygladalo.


Lar Pila3 to nie jest horror tylko opowiesc o lasce co pila napoj o 3cytryny.

LarryTM - Nie 25 Mar, 2007 15:19

Autor komiksu jest ten sam (Frank Miller), ale sposob filmowania jest inny (za wyjatkiem kadrowania i montarzu). To samo studio odpowiada za produkcje filmu. Tematyka zupelnie inna.

/lar

Bart - Nie 25 Mar, 2007 15:37

AlteredState napisał/a:
"Byc jak John Malkovich" - film z '99, ale do tej pory nie mialem okazji ogladac. Bardzo ciekawy, zdecydowanie polecam.


To teraz na drugą nóżkę Eternal sunshine of the spotless mind (w Polsce jako Zakochany bez pamięci), za które również odpowiedzialny jest Kaufman. Chyba jeszcze bardziej zakręcony niż Being John Malkovich :)

LarryTM napisał/a:
Autor komiksu jest ten sam (Frank Miller), ale sposob filmowania jest inny (za wyjatkiem kadrowania i montazu).


Zack Snyder posunął się o krok dalej, sprytnie przekraczając barierę dzielącą statyczny obraz komiksu od ruchomego obrazu w filmie. Skrócona migawka połączona została z płynnie regulowaną prędkością rejestracji klatek, zapewniającą chwilowe przyśpieszenie bądź spowolnienie ruchu na ekranie. W efekcie powstała unikalna „choreografia” scen walki, przypominających bardziej taniec niż krwawą rzeź dokonywaną przez bohaterów. Fragmenty, w których kamera zwalnia, wyglądające niczym stopklatka, niemal odpowiadają poszczególnym rysunkom Millera, natomiast przyśpieszenie zapewnia brakujące połączenie między kolejnymi klatkami komiksu. Końcowy rezultat jest piorunujący na miarę „bullet-time” z „Matriksa”.

Moleskine, Esensja

LarryTM - Nie 25 Mar, 2007 16:36

Nie inaczej. Czytalem w jakims wywiadzie z Millerem ze filmy ktore beda robione na podstawie jego pracy beda za kazdym razem podnosic poprzeczke jesli chodzi o poziom wykonania filmu.

Sam Miller jest bardzo ciekawa postacia i swietnym autorem komiksow, jak ktos lubi goraco polecam absolutny klasyk "Batman: The Dark Knight Returns", ukazyujacy jak smutna cipą byl superman i co moze wynikac z glupiej polityki owczesnego prezydenta Regana (swoja droga, postac komiskowego prezydenta mozna idealnie dopasowac dzisiaj do Busha). W komiksie tym Miller jako pierwszy zastosowal nowoczesny (jak na tamte czasy) sposob narracji - przy pomocy newsow TV.

Z innych komiksow Millera ktore osobiscie bardzo lubie i ktore moglbym polecic to: Frank Miller Robocop - seria komiksow stworzona na podstawie orginalnego (nie przerobionego) scenariusza Millera do filmu Robocop2 i 3 (w tym ostatnim zaden z pomyslow Millera nie zostal wykorzystany, sam film zostal mocno splycony i Miller strzelil strasznego focha bo jego nazwisko jako pierwsze pojawialo sie na liscie plac), do tego dochodza zeszyty McFarlane'owskiego Spawn'a (ale tylko 4 lub 5 - nie pamietam), i na koncu Batman: Black and White. Czesc z nich zostala wydana w polsce, czesc nie (robocop).

/lar

Falka - Nie 25 Mar, 2007 18:02

Styl nie jest komiksowy, ale te zwolnienia akcji są fantastyczne, dają niezpomniany efekt...Bryzgająca dookoła krew też jest super...
Cały seans człek siedzi jak zamurowany, tylko gdyby nie kumpel, który w czasie sceny, kiedy leciał deszcz strzał, skomentował: "i nie trafili"....Nie dało się nie śmiać....No i pacany z powłączanymi telefonami :-x :-x ggrrr............ pozabijać....

AlteredState - Nie 25 Mar, 2007 18:33

Falka napisał/a:
powłanczanymi
:mrgreen: oj Falka, Falka, taka duza, a nie wie jak "wlanczyc i wylanczyc" komorke ;)

"Rekrut" z Alem Pacino - ciekawie zawinieta akcja, do samego konca. Klasyczny, dobry film o szpiegach itp.

Falka - Nie 25 Mar, 2007 18:49

Ble ble ble... ;-) No dobra, "powłączanymi", już poprawiam ;-) Ale to z emocji, jeszcze trzymają... ;-)
Bart - Nie 25 Mar, 2007 23:58

Testosteron. Szału nie ma, ale ubawiłem się co nieco :] Szczególnie polałem z krytyka opisującego "dzieło sztuki" oraz z sacro-rocka ;) No i genialny był Stelmaszyk budzący się z drzemki i wodzący nieprzytomnym wzrokiem dookoła: "siezisie zobie?" :D :D :D
Falka - Pon 26 Mar, 2007 12:20

A mnie się jeszcze w Testosteronie podobało jak wszystkich tych siedmiu gości poprzerabiali na baby. Boskie :lol2:
Vlad - Pon 26 Mar, 2007 14:05

Sacro-rock był jedną ze śmieśniejszych zajawek.hehehe
mysz - Wto 27 Mar, 2007 08:13

300
i muzyka,podobała mi się,szczególnie jak mi się zdaje pierwszy mocniejszy gdzieś przy pierwszym starciu.

Michiru - Sro 28 Mar, 2007 21:07

"Plac Zbawiciela"- dostalam bilet na kino konesera i nawet nie wiedziałam na jaki film idę. Ale jak już mi w środku powiedzieli to bardzo pozytywnie się nastawiłam i mialam rację. Film zrobił na mnie duże wrażenie i naprawdę był taki 'prawdziwy',że pomimo cięzkiego tematu ogląda się bardzo znośnie. Tylko zakończenie wydawało mi się na początku przesadzone, ale po przemyśleniu to jednak też prawdziwe było.
Falka - Nie 01 Kwi, 2007 21:21

"Europa" Larsa von Trier'a - zajebisty film, świetne zdjęcia i muzyka, i wogóle sam pomysł zrobienia tego filmu - rewelacja.
A wczoraj "Wieczna miłość" z cudownym jak zawsze garym Oldmanem w roli Bethowena.

Bart - Nie 01 Kwi, 2007 21:36

Falka napisał/a:
A wczoraj "Wieczna miłość" z cudownym jak zawsze Garym Oldmanem w roli Bethowena.


Tak, "Wieczna Miłość" to niesamowity film! Lepszy nawet od bardziej znanego "Amadeusza", żeby zahaczyć o podobną tematykę. Dostępny ostatnio w śmiesznej cenie w rozmaitych Empikach.

Ja właśnie wróciłem z "Labiryntu Fauna" i jestem przybity. Piękny film. Również niesamowicie smutny, odzierający widza z wszelkiej nadziei i optymizmu. Kojarzy się nieco z Gilliamowską "Krainą Traw". Cudnie było usłyszeć w kinie piękną hiszpańską mowę, której tajniki przez pół roku miałem przyjemność zgłębiać ;) Czuję że jeszcze wrócę do przerwanej nauki.

Jak to często bywa na multipleksowych premierach, byłem zmuszony do obcowania z bezmózgim bydłem, z którego gardeł dobywał się co jakiś czas donośny tępy rechot. Równie dużo uznania mam dla rodziców, którzy przyprowadzili swoje kilkuletnie dzieci na "bajkę". Ale głupi ci Rzymianie...

Falka - Nie 01 Kwi, 2007 21:40

Bart napisał/a:
Jak to często bywa na multipleksowych premierach, byłem zmuszony do obcowania z bezmózgim bydłem, z którego gardeł dobywał się co jakiś czas donośny tępy rechot. Równie dużo uznania mam dla rodziców, którzy przyprowadzili swoje kilkuletnie dzieci na "bajkę". Ale głupi ci Rzymianie...

O boszz..... współczuję.... Mnie jeszcze dobijają co i rusz gdzieś dzwoniące i świecące telefony komórkowe....chamstwo i tyle...

Dziecko Kury - Nie 01 Kwi, 2007 22:29

Ja nie chodzę do kina. Wolę nie oberwać butelką po Kubusiu. To dopiero chamstwo.
Falka - Nie 01 Kwi, 2007 22:33

Nie wiesz co tracisz. Niektóre filmy nadają się do obejrzenia TYLKO na dużym ekranie. Więc tak czy srak się chodzi, nawet za cenę guza od butelki, rozwrzeszczanych bachorów i dzwoniących telefonów.....A jak nie to pozostaje sobie w chałupie zrobić własne prywatne kino i selekcjonować zaproszonych :lol2:
Iselin - Nie 01 Kwi, 2007 22:37

Z reguły staram się wybierać mniejsze kina, towarzystwo przeważnie inne, chociaż niestety i od tej reguły są wyjątki. Teraz mam duże zaległości i nie wiem, czy uda się je nadrobić przed świętami, ale już mnie ciągnie przed duży ekran.
LarryTM - Nie 01 Kwi, 2007 22:40

ja chodze glownie do kina - jesli mam taka mozliwosci. Dopiero na 2gim miejscu wybieram ogladanie filmow przy pomocy tv. a nie wyobrazam sobie np ogladania filmow na kompie...
Vlad - Pon 02 Kwi, 2007 10:17

Awngarda ehhehe, ale w sumie ci sie nie dziwie ze przed kompem nie chcesz ogladac, w kinie jest o wiele lepiej, tylko ze w kinie trzeba zaplacic a na kompie mozna obejrzec kradzionego dvd ripa czy cos. Taqk na prawde nie wiele kosztuja bilty studenckie, ale wiadomo browka lepsza.
Bart - Pon 02 Kwi, 2007 15:19

Iselin napisał/a:
Z reguły staram się wybierać mniejsze kina, towarzystwo przeważnie inne, chociaż niestety i od tej reguły są wyjątki.


Od premiery "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" w Muzie nie mam już złudzeń co do małych kin ;) No może na Rialto się jeszcze nie zawiodłem.

Ale Muzę ponoć kupuje Gutek - może powstanie coś na kształt kina Muranów?

Iselin - Pon 02 Kwi, 2007 16:06

To ja na odwrót: zawiodłam się na Rialto (chrupanie ze wszystkich stron + podłoga dosłownie zasłana popcornem i śmieciami po seansie) a na Muzie jeszcze nigdy.
LarryTM - Pon 02 Kwi, 2007 16:58

Kurwa, a ja znowu mam pecha, chodze do multipleksow bo lubie duzy ekran, dzwiek w dolby pro logic z 40 glosnikow, i ogromne sale bo maja fajny klimat, i nie pamietam zeby ktos mnie jakos bardzo wkurwial, na podlodze zalegaly kilogramy popkornu, zewszad bylo slychac chrupanie a na niebie lataly eksadry bombowcow zrzucajace butelki po kubusiach. No raz chyba jak wtopilem i poszedlem w ciagu dnia na pokaz pierwszego wladcy piersci, bo trafilem na jakies przedszkole. Ale tak to zupelnie nie. Za to ze 3 razy wtopilem w malych kinach bo ekran byl maly, smierdzialo stechlizna, dzwiek byl mono, i niewiele bylo widac. Tyle ze w takich wlasnie chujowych kinach puszczali Hana-bi. :(

edit: a naj fajniej do kina chodzi sie o 22:30 lub 23!

/lar

Bart - Pon 02 Kwi, 2007 16:59

Czyli nie ma nadziei, padły wszystkie bastiony. Przekleństwo wisi nad tym krajem, nie ma żadnych świętości. Nawet ci, którzy projektują i ustawiają żywopłoty, pracują w tych czasach pod silna presją ekonomiczną.

Znowu mnie poniosło.

edit w związku z postem Larry'ego

Jasne że nie zawsze jest chlew, ale im bliżej dnia premiery (od tyłu licząc) tym częściej.

Jak idę na King Konga, to mogę nawet siąść przy korytku z innymi świniami :] Ale kiedy oglądam, dajmy na to, "W imię ojca", to płaczę, bo ja wrażliwy człowiek jestem. Jak ktoś wtedy rechoce albo wymiotuje, to mam dyskomfort.

No i też jestem rozdarty pomiędzy techniczną ekstazą multipleksów, a przaśnym klimatem kin podwórkowych.

Iselin - Pon 02 Kwi, 2007 17:20

LarryTM napisał/a:
Kurwa, a ja znowu mam pecha, chodze do multipleksow bo lubie duzy ekran, dzwiek w dolby pro logic z 40 glosnikow, i ogromne sale bo maja fajny klimat, i nie pamietam zeby ktos mnie jakos bardzo wkurwial, na podlodze zalegaly kilogramy popkornu, zewszad bylo slychac chrupanie a na niebie lataly eksadry bombowcow zrzucajace butelki po kubusiach.
/lar

Szczęściarz

Michiru - Pon 02 Kwi, 2007 18:28

Obejrzałam "Swiadka koronnego" i nie wiem czy to moja niechęć do filmów kryminalnych czy po prostu fabuła ale dla mnie ogólna chała :/
Vlad - Pon 02 Kwi, 2007 18:30

Nie spotkałem nikogo komuby sie ten film podobał.
LarryTM - Pon 02 Kwi, 2007 23:46

po chuj chodzic na czerstwepolskiekinosensacyjne? Wiadomo od przedwojny ze jezeli jest film polski i nie jest to komedia lub film przedwojenny to nalezy unikac jak ognia?
Falka - Pon 02 Kwi, 2007 23:55

"Zoolander" - jedna z bardziej jebniętych komedii jakie widziałam....Ale lubię duet Stiller - Wilson. Fajni są, kiedy tak nabijają się z samych siebie :lol2:
LarryTM - Wto 03 Kwi, 2007 00:07

"Czy leci z nami pilot" - doskonala komedia, znana pewnie wszystkim. Swietna, z genialnymi dialogami i podtekstami.

/lar

annatari - Wto 03 Kwi, 2007 00:16

Jarhead - o żołnierzach piechoty morskiej... średniej klasy film :hmm:
Entropia - Wto 03 Kwi, 2007 12:12

Ściągnęłam sobie 30 odcinków "Tales from the Crypt". Dobre.
LarryTM - Wto 03 Kwi, 2007 12:21

a wyszlo cos nowego czy te z broda?
Vlad - Wto 03 Kwi, 2007 13:56

Pewnie tlyko stare, ale z tego co pamietam to jest to ostro zryte.
Entropia - Wto 03 Kwi, 2007 15:01

Jako że konsekwentnie unikam TV (od zawsze) - całkowicie nowe.
LarryTM - Wto 03 Kwi, 2007 15:03

po co ? jak rozumiem jako dziecko nie ogladalas dobranocek, programow dla dzieci, lub jako nieco starsze dziecko nocnych filmow i pornosow? Gdy przy rodzinnym obiedzie wszyscy ogladali TV Ty oscentacyjnie zamykalas oczy i odwracalas glowe?

/lar

Entropia - Wto 03 Kwi, 2007 15:04

No żeby obejrzeć?
Michiru - Wto 03 Kwi, 2007 18:58

LarryTM napisał/a:
po chuj chodzic na czerstwepolskiekinosensacyjne? Wiadomo od przedwojny ze jezeli jest film polski i nie jest to komedia lub film przedwojenny to nalezy unikac jak ognia?

Nie dop końca się zgodzę choć w większości masz rację, ale ja np. lubię polskie kino z lat 90' np. "Autoportret z kochanką", "Tato", "To ja złodziej", "Sara" itd.
A z nowszych to np. "Plac zbawiciela".
Generlanie moja opinia wygląda tak:
za horrory powinni brać się tylko japończycy, za filmy o problemach spolecznych polacy a za kino sensacyjne amerykanie :) komedie to prawie każdemu po trochu wychodzą ^^

Walet Pik - Wto 03 Kwi, 2007 19:08

Nie ma to jak angielski humor

No dobra poza Jasiem Fasolą, jakoś kolesia nie trawię, ale seriale w stylu "Pan wzywał milordzie", "Co ludzie powiedzą" i przekochani panowie z Monthy Pythona tożto rzecz przepiękna.

I jeszcze z komedii bardzo dobrze Gang Olsena wspominam

Michiru - Wto 03 Kwi, 2007 19:12

Walet Pik napisał/a:
Nie ma to jak angielski humor


przepraszam, mój błąd masz rację. Najpierw angielski (p.s. nie zapominaj o Monthy Pythonie!!), długo, długo nic a potem cała reszta ;]

Entropia - Wto 03 Kwi, 2007 19:53

LarryTM napisał/a:
po co ? jak rozumiem jako dziecko nie ogladalas dobranocek, programow dla dzieci, lub jako nieco starsze dziecko nocnych filmow i pornosow? Gdy przy rodzinnym obiedzie wszyscy ogladali TV Ty oscentacyjnie zamykalas oczy i odwracalas glowe?

/lar

I we wszystkich polskich domach jada się wspólne obiady przed TV?
Jakoś do 7, 8 roku życia oglądałam dobranocki, potem odkryłam video - gdzie mogłam oglądać wszystko kiedy chciałam, co chciałam i w dogodnej chwili robić przerwy. A teraz - jak widać.

Po co skazywać się na oglądanie Trainspottinga przez 150 min. w TV skoro można przez 90 na DVD/w kinie? Oglądać skrótowe wiadomości skoro szerzej i dokładniej da się w necie? Nie łapię.

LarryTM - Wto 03 Kwi, 2007 20:43

ereszkigal napisał/a:

Po co skazywać się na oglądanie Trainspottinga przez 150 min. w TV skoro można przez 90 na DVD/w kinie? Oglądać skrótowe wiadomości skoro szerzej i dokładniej da się w necie? Nie łapię.


Alez ja sie z Toba zgadzam jak najbardziej. Tylko nie mow ze od zawsze. :) Bo z tamto zdanie jest w klimacie "hej, jestem taka alternatywna. nigdy nie ogladalam tv. ojej!" ;)

Michiru napisał/a:

Nie dop końca się zgodzę choć w większości masz rację, ale ja np. lubię polskie kino z lat 90' np. "Autoportret z kochanką", "Tato", "To ja złodziej", "Sara" itd.
A z nowszych to np. "Plac zbawiciela".
Generlanie moja opinia wygląda tak:
za horrory powinni brać się tylko japończycy, za filmy o problemach spolecznych polacy a za kino sensacyjne amerykanie :) komedie to prawie każdemu po trochu wychodzą ^^


Sara? Toz to gniot nieludzki przecierz. Po co za horrory maja sie brac tylko japonczycy skoro wiekszosc reszty swiata zupelnie nie kuma tego typu lekow i ich fobii? Widzialem pare niezlych horrorow amerykanskich, pare dobrych europejskich. A co do Pl. Zbawiciela to bardzo celna recenzje napisal K.T. Toeplitz:

http://www.nie.com.pl/art8044.htm

/lar

crucify - Wto 03 Kwi, 2007 21:48

lasnie skumalam 300 , no wiec to tak an swiezo , ladna bajaka ladny komiks wiadomo ze film nie nasladowac rzecyztwostosci czy prawdy historycznej i bla bla , bardzo widowiskowy i swietne efekty dziwekowe - wokalizy w tle autorstwa byly samej Azam Ali, ale niestety dla filmu nie zabrklo kilku zbyt amrekansko pateyycznych mow i kilku naiwnych momentow
do chyba plusow film i fabuly jak dla mnie na pewno nalezy postac krolowej Gorgo
podobal mi sie tez Gerard Butler jako król Leonidas
zdecydowanie jest to film ktroy abyw pelni odebrac i zoabczyc nalezy ogladac w kinie z dobrym naglosnieniem i duzym ekranem
ogolnie jak dla mnie rozrywka na wysokim poziomie tak 8 na 10, przyjemna bajka

co do podzialow na kraje itp - to coz tak szczerze to obecnie na swiecie nie ma juz podzialow chyba na filmy polskie amerykanskie itp
po [pierwsze - dajcie mi pryzklad jakiegos filmuz z ostanich lat ktory odniosl sukces w ktorym wszyscy towrcy- rezyser, producnet, operatorzy, kompozytorzy muzyki, scenarzysci itp itd byliby jednej narodowosci - trudno o to zwlaszcza w przypadku kina "amerykanskiego" - ktor zawsze chlonelo swieza krew z Europy, a teraz tez z azji i ameryki płd.
a z historii filmu trzeba pamietac ze tylko kilka narodow mialo znaczacy udzial na wspolczesne kino i media w ogole niemcy, rosja, francja usa i trosze wlochy - ale to juz bylo
filmy sa albo dobre albo zle a fakt ze Michiru posluguje sie klasyfikacjmai gatunkowymi swiadczy o tym jak mimowlnie wplynelo na niego kino amerykanskie - kino gatunkow to wazne w show bizie amerykanskim - kwetsie czysto komercyjne

Santa Evita - Wto 03 Kwi, 2007 21:54

Ostatni film jaki ostatnio widziałam... "Wielka Cisza". ;-) Choć niewątpliwie składa się z pięknych kadrów, to wolałabym oglądać album niż oglądać film. W skrócie: 3 godziny dokumentu o życiu francuskich zakonników, w czasie 3 godzin nie wypowiadają więcej niż 400 słów. Cóż, dla cierpliwych. ;-)
Vlad - Wto 03 Kwi, 2007 21:58

Crucify kiedy ostani raz byłas trzeźwa? :lol2:
Albo moze ktos ci pozamienial klawisze w klawiaturce. hrhehehe


FamilyGuy, Stewie Griffin,The Untold Story momentami lepszy od SouthParku, w kazdym badz razie nie gorszy.Polecam, mozna sie ubrechtac.

Falka - Wto 03 Kwi, 2007 22:06

"Głowa rodziny" rządzi - każdy wie :ave:
mysz - Sro 04 Kwi, 2007 06:36

"wielki błękit"
LarryTM - Sro 04 Kwi, 2007 11:07

Vlad napisał/a:

FamilyGuy, Stewie Griffin,The Untold Story momentami lepszy od SouthParku, w kazdym badz razie nie gorszy.Polecam, mozna sie ubrechtac.

film taki sobie, ale obejzyj serial i poczuj roznice. Serial wciaga nosem wszystkie czerstwe gowna typu southpark i to jednym odcinkiem. Pyszna rzecz.
mysz napisał/a:
"wielki błękit"

I jak wrazenia? Moim zdaniem najlepszy film Bessona.

/lar

Michiru - Sro 04 Kwi, 2007 15:37

LarryTM -rzecz gustu, mi po prostu najbardziej takie filmy podchodzą. A "Sara" to gniot faktycznie ale lubię patrzeć na debiut Włodarczyk :)

crucify -po 1 jestem kobietą :) po drugie nie posługuję się żadnym podziałem który powstał pod jakimś wpływem czy jakoś tak tylko po prostu gdybym zrobiła statystykę subiketywnych wyborów filmowych to taki podział by powstał :)

Dziecko Kury - Pon 09 Kwi, 2007 18:58

"Plac zbawiciela" - mniamniuśny. Dołujący taki, prawdziwy do bólu, nie przesadzony. Miło, że nie ocenia bohaterów nachalnie. No i aktorstwo!

"Pi" - psychodeliczny, nie do dosłownego rozumienia, podobał mi się. Świetna muzyka.

Vlad - Pon 09 Kwi, 2007 19:18

Ogladałem serialowy FamilyGuy. Podoba mi sie, ale SouthPark lubie bardziej, chyba z sentymentu.
Dzis za jakis dczas, biore sie za Ostatniego Krola Szkocji, bo zdaje sie ze mam na kompie. Troche sie boje, bo jestem sam w domu i juz nawet to mnie troche przeraza.

Satura - Wto 10 Kwi, 2007 15:26

Wyspa - uwielbiam koreańskie, chińskie, japońskie filmy...
mysz - Czw 12 Kwi, 2007 11:51

niby widziałam ten Błękit już czas temu a to było przypomnienie,ale wrażenia znacznie większe i mocniejsze!
DunkelWald - Czw 12 Kwi, 2007 14:11

Ostatnio trafiłem na interesujący film: Jadesoturi (Nefrytowy Wojownik) - film jest to nowy, produkcja iście zakręcona: Finlandia, Estonia, Holandia i Chiny. O ile film uważam za interesujący, o tyle temat, który jest jego szkieletem, jest dla mnie szalenie pasjonujacy. Czy ktoś z Was zetknął się z czymś o nazwie Kalevala? Wyjaśniam, że jest to fiński epos narodowy. Osią filmu jest przedmiot o nazwie Sampo:
Cytat:
Sampo - w mitologii fińskiej magiczny artefakt przynoszący szczęście posiadaczowi ("młynek szczęścia"). Występuje w Kalevali, fińskiej epopei narodowej, jako wieczne źródło soli, pieniędzy i mąki. Sampo wykonał kowal Ilmarinen z pióra, mleka płodnej krowy, runa jagnięcia urodzonego latem i ziarnka jęczmienia.
.
Rzecz dzieje się w obecnym czasie w Finlandii, czasem przeskakuje do Chin (mit o Sampo w jakiś sposób łączy się z tamtejszą mitologią, co podobno jest faktem pomijanym oficjalnie) i Karelii epoki żelaza. Przymykając nieco oczy na pojawiajace sie tam specyficzne "sceny walki", obraz ten zachwycił mnie kilkoma rzeczami: pewną oszczędnością dialogów, muzyką, grą aktorów, jak i samym pomysłem na temat Kalevala. Poprostu polecam...

crucify - Czw 12 Kwi, 2007 19:26

iluzjonista - z edwardem nortonem , w skorcie norton jak zawsze jak dla mnie maksymalne mrau i miodzio i ekstaza i orgazm\
obrazkowo bardzo ladne, milo sie oglada , zakopncenie praktycznie otwrte wiec poecem naprawde porzadne kino

LarryTM - Czw 12 Kwi, 2007 21:28

nudny film. w polowie zajalem sie czyms innym potem wrocilem do ogladania i nic nie stracilem. zawiodlem sie, myslalem ze biedzie fajniej tym bardziej ze sam bardzo lubie nortona.
crucify - Pią 13 Kwi, 2007 20:56

tak sie spytam ogladales to w kinie czy na kompie?
- skroo zajmowales sie czyms innym

AlteredState - Pią 13 Kwi, 2007 21:23

Satura napisał/a:
Wyspa - uwielbiam koreańskie, chińskie, japońskie filmy...


rzeznia straszna, szczegolnie sceny z akcesoriami wedkarskimi ;-) , ale dobry film, widzialem na ENH 2004 w Cieszynie, do kompletu polecam Old Boya :mrgreen:

Falka - Wto 17 Kwi, 2007 21:49

"Nosferatu wampir" W. Herzoga z Kinskim - miodzio....palce lizać...
królowa mroku - Wto 17 Kwi, 2007 21:55

Właśnie obejrzałam "Notatki ze skandalu", a całkiem niedawno polski film z Cielecką "Egoiści". Oba warte naprawdę obejrzenia
Zula alive - Pią 20 Kwi, 2007 10:48

"Labirynt Fauna" - dobry film !! troche Lynchem i Mulholland Drive zalatuje ale naprade wart polecenia. Dl tych którzy uważają że baśnie już nie istnieją
Anayah - Pią 20 Kwi, 2007 20:07

"czeka na nas świat"...
niezły film, tylko trochę zniekształcający naszą rzeczywistość. dość przygnębiający...

Entropia - Sob 21 Kwi, 2007 16:19

Angel-A - lekki, miły, przyjemny. I ładny.
LarryTM - Nie 22 Kwi, 2007 23:35

Dziś skorzystałem z przemiłego towarzystwa 2 przyjaciółek i poszliśmy na film "300". To nie jest film. TO JEST CHUJNIAAAAAAAAA!. Rozczarowanie to nie jest do końca to co czułem oglądając film który przez prawie 2 godziny (choć wydawało mi się, że to trwa całą wieczność) metodą copy-paste serwuje mi ujęcia z Władcy Pierścieni (za którym też z resztą nie przepadam) oraz Gladiatora. Nudne niczym flaki z olejem dialogi, muzyka która broni się tylko na początku i na końcu, i wreszcie sam film który można było z powodzeniem zamknąć w 15 – góra 20 minutach. Sceny które, jak mniemam, miały wywołać u widza emocje, wzruszenie jedyne co wywoływały to chichotanie lub jęki typu „o raju…”. Kobiety pozbawione biustów z sutkami sterczącymi niczym podczas arktycznej zimy, Pokrak przypominający dzwonnika z Notre-Dame, aż wreszcie ciekawostka która nie dawała mi spokoju do końca filmu - czemu ani jedna strzała, ani jeden miecz, ani jedna włócznia – nie trafiły nikogo w tak bardzo eksponowane jaja? I dlaczego nie zainwestowałem 45 zł w coś innego?

/lar

Vlad - Pon 23 Kwi, 2007 14:01

LarryTM napisał/a:
nie trafiły nikogo w tak bardzo eksponowane jaja?

Bo nie rezyserował tego ten od kawału z zieloną melą.(Mel Gibon)

45ZL? Do jakiego kina ty polazłes? Ja jak ogarnałem w necie to maks 23zl,bez znizek, bo zgubilem legitymacje, nie sprawdzałem tylko srebrnej sali czy czegos takiego w SilerScreenie.

Entropia - Pon 23 Kwi, 2007 14:26

Może dobre wychowanie skłoniło go do kupna trzech biletów?
LarryTM - Pon 23 Kwi, 2007 14:50

nie inaczej.
Vlad - Pon 23 Kwi, 2007 15:20

Eresz->To samo dobre wychowanie, ktore podpowiada mu zeby traktowac kupno kolezankom biletów potraktowac jako inwestycje, ktora jak widac nie opłaciła się? Nie wnikam, nie moje sprawa, czyjeś wychowanie, dobre czy złe, nie opuszcza mnie jednak przekonanie, ze wcale tak nie było jak napisałaś.
Entropia - Pon 23 Kwi, 2007 16:22

Vlad... On tylko kupił bilety do kina.
Vlad - Pon 23 Kwi, 2007 16:46

No dobra,tak jak napisałem, NIE WNIKAM :-)
LarryTM - Pon 23 Kwi, 2007 17:26

Vlad : Gdy zapraszasz kogoś do kina, w dobrym tonie jest zapłacić za bilet. Podobnie gdy zapraszasz na obiad lub kolacje. Zwróć uwagę na słowo "zapraszam" - ma ono kluczowe znaczenie. Jak dorośniesz i zamiast jarania blantów oraz picia piwa pod Biedronką zajmiesz się spotkaniami towarzyskimi np. z dziewczyną lub chłopcem na pewno w mig pojmiesz o co w tym chodzi.

Ah, i jeszcze jedno: źle zinterpretowałeś moje zdanie o inwestycji. Miałem tu na myśli coś w rodzaju „Czemu nie poszliśmy np. na Jasia Fasole?”.

/lar

Vlad - Pon 23 Kwi, 2007 17:55

Nie oburzaj sie tak. Ja sobie tylko żartuje, a ty mi tu wyjeżdzasz z jakze ukachanym przez Ciebie mentorstwem i moralizatorstwem.Wrzuć na luz.



LarryTM napisał/a:
Jak dorośniesz i zamiast jarania blantów oraz picia piwa pod Biedronką


O CO TO, TO NIE!
NIGDY NIE ZREZYGNUJE Z MOJEGO HOBBY :grr:

:mrgreen:

LarryTM napisał/a:
Jeśli dorośniesz(...)zajmiesz się spotkaniami towarzyskimi np. z dziewczyną lub chłopcem na pewno w mig pojmiesz o co w tym chodzi.


Daruj sobie takie wkrętki. Granica pomiędzy byciem pewnym siebie, a byciem arogantem jest taka cienka....

I zeby nie było, ze to znowu jakaś prowokacja, ja sie tu z nikim nie mam zamiaru mierzyć w dogryzankach czy jakiś tego tupu trollowych akcjach brac udziału nie mam na celu.

Entropia - Pon 23 Kwi, 2007 18:26

OK. A teraz cho na piwo.
annatari - Pon 23 Kwi, 2007 18:37

Miłe posty wyżej przeczytałam :) Mam film "300" w domu ale nie miałam czasu na to by obejrzeć. Oglądałam za to "Hanibal" fajne sceny, ogólnie film ok :) tylko koniec jakiś spaczony.
LarryTM - Pon 23 Kwi, 2007 19:20

Ja po zwalczeniu ksiazki (hannibal - pod drugiej stronie maski) poszedlem z nudow w pracy do kina obok na film. Ogolnie byl o niczym wiec nie ma co nawet pisac. Jak ktos bardzo sie nudzi to mozna.

Vlad: ja sie nie oburzam. Ja ci tylko ladnie rozrysowalem o co mi chodzilo.

/lar

Vlad - Pon 23 Kwi, 2007 19:23

Nie podobał ci sie ten film?
No moze ta cała historia jego przeszłości, jak zaczął opierdalać miesko ludzkie to taka troche zbyt wprost jest, widział jak zabili jego siostra i stał sie pojebany ( w skrócie), ale film jako całość zrobił na mnie spore wrażenie, miałem potem koszmary.

Entropia - Pon 23 Kwi, 2007 19:24

Przez 15-20 minut robił na mnie wrażenie, potem zamienił się w konwencjonalne "10 Murzynków", amerykańskie do znudzenia. A szkoda.
Vlad - Pon 23 Kwi, 2007 19:30

EEEE Ja to takie fluidy odbierałem z ekranu w kinie, że mi kopara upadła i nie zjadlem pop-cornu z wrażenia straciłem łaknienie na tym filmie, ale to pewnie dlatego ze ja po prostu KOCHAM :love: Hannibala. :love: . Niesamowita postać filmowa i piorunująće wrażenie.
Entropia - Pon 23 Kwi, 2007 19:35

Hopkins był demoniczny z klasą, nienachalnie i subtelnie do bólu. Temu panu subtelności zabrakło.

A ostatnio oglądałam "Masters of Horror", 1,5 sezonu w 2 tygodnie. Odmóżdżający.

Dziecko Kury - Pon 23 Kwi, 2007 19:38

Hm, podobno ten autorstwa Takashi Miike był całkiem niezły. Nie przepadam za kinem gore. A obejrzałaś w końcu "Tale Of Two Sisters"?
LarryTM - Pon 23 Kwi, 2007 19:53

ereszkigal:

Postać grana przez Hopkinsa ma w sobie po prostu to „coś”. Ma styl, klasę, jest czarujący a z drugiej strony potrafi przerazić spokojem i konsekwencją. Wie doskonale co robi, nie działa chaotycznie, można by pomyśleć ze zaplanował każdą chwilę swojego życia.. Nawet sposób mówienia (tu bezsprzeczna zasługa głosu Hopkinsa) potrafi w jednej chwili uspokoić aby chwile potem zmrozić. Bardzo podobną postacią (pod względem zachowania i sposobu mówienia) do granego przez Hopkinsa Hannibala był morderca grany przez Kevin’a Spacey’a w Se7en, oraz - trochę na siłę - Walter Finch z „Insomni” grany przez Robin’a Williams’a.

Nie mniej jednak Gaspard Ulliel ze swoim dziwacznym, wymuszonym uśmieszkiem i wysuniętą szczęką, próbujący nieudolnie udawać miny dorosłego Hannibala, cała historia jak by „na siłę” próbująca dopasować wydarzenia z „przyszłości” Hannibala do tego co działo się w jego dzieciństwie, zupełnie się nie sprawdza. Dochodzi jeszcze typowo polskie imię i nazwisko Hannibal Lecter (który to urodził się na Litwie ale pochodził z Polski) i jeszcze te nieszczęsne klimaty typu Bonnie & Clyde… To wszystko ogólnie daje radę i takie do obejrzenia na raz i dało by bardziej radę, gdyby nie miało nic wspólnego z całą serią przygód o Lecterze.

A teraz lece na "W stronę słońca".

/lar

Entropia - Pon 23 Kwi, 2007 20:06

Dziecko Kury napisał/a:
Hm, podobno ten autorstwa Takashi Miike był całkiem niezły. Nie przepadam za kinem gore.

To nie jest "Martwica Mózgu" :)

"Imprint" mi się podobał, ale nie żeby szokował.

"Tale..." było dobre dla fanów gatunku: mi się podobało, SM się wynudził.
BTW, zaliczyłeś "Audition"?

Dziecko Kury - Pon 23 Kwi, 2007 20:19

No właśnie nie. Warto? Nie będzie mną potem rzucało na grzędzie?
A widziałaś może "Akację" albo "Czerwone Pantofelki"?

Entropia - Pon 23 Kwi, 2007 20:48

Nie, nie widziałam. Audition obejrzyj ale TO NIE JEST ARCYDZIEŁO!
Lar:
Ulliel ma ekspresję bliższą "Lśnieniu" ale to nadal aktorska podstawówka w porównaniu z Nicholsonem.

[ Dodano: Pon 23 Kwi, 2007 21:33 ]
Chyba nic o "Truposzu" jeszcze nie było. Nie podobał się?
Widziałam go może dwa lata temu i pozostaje na pierwszym miejscu pierwszej dziesiątki.

Vlad - Pon 23 Kwi, 2007 21:58

a Lubicie filmy o bezmozgihc zombie?jAK ten na przykąłd co utkneli w mediamarkcie i uciekli smiglowcem?
Izolek - Pon 23 Kwi, 2007 23:01

Vlad napisał/a:
a Lubicie filmy o bezmozgihc zombie?

Ja widzialam pare dni temu "Wieczor zywych trupow" co jest niewatpliwie parodia, ale musze powiedziec ze bylo glupawe :kaboom:

LarryTM - Wto 24 Kwi, 2007 10:00

Nie ma czegos takiego jak "wieczor zywych trupow".

Eresz: raczej w zlobku.

Z filmow gore ktore kiedys lubilem ale juz nie ogladam zeby nie psuc sobie milych wspomnien to niewatpliwie "Martwica Mózgu", Necronomicon (malo gore ale za to w jakim klimacie), Guts Of a Virgin (3 czesci chyba byly), troche przereklamowane Battle Royale, wciagnalem tez ze 4 czesci Guinea Pig a potem zrobilem "Krolowa" i znudzilem sie tematem :]

/lar

Dziecko Kury - Wto 24 Kwi, 2007 17:50

A taka trylogia, w której chyba środku albo na końcu był film "Aftermath"? Usłuchałem się cosi dziesi, że niezłe, że nietuzinkowe, że psychodeliczne i fajoskie. Widział kto?
LarryTM - Wto 24 Kwi, 2007 18:22

Jak ktos czuje potrzebe popelnienia emocjonalnego samobojstwa zapraszam do obejzenia tego :

http://www.alekino.pl/cgi-bin/ale/index/full/17363

A jak ktos nie kojazy co to - zapraszam tu :

http://www.youtube.com/watch?v=JwW9L_qzqp8

Film robi niezwykla dziure w mozgu.

/lar

grusia - Sro 25 Kwi, 2007 01:25

"Dziurę" w sensie?.. Pytam, bo nie chcę się przejechać, ponieważ jednak Twoja rekomendacja brzmi dla mnie odrobinę niezachęcająco.
AlteredState - Sro 25 Kwi, 2007 08:10

Proponuje przeczytac to co sie kryje pod pierwszym linkiem i sporo sie wyjasni ;-)
Mozna tez obejrzec "One" Metalliki - tam sa wykorzystane fragmenty z tego filmu.

Izolek - Sro 25 Kwi, 2007 09:11

LarryTM napisał/a:
Nie ma czegos takiego jak "wieczor zywych trupow".

Takie mam tlumaczenie, ale na necie mozna ten film znalezc pod polskim tytulem "Wysyp zywych trupow". 0X

LarryTM - Sro 25 Kwi, 2007 09:26

ah, zapomnialem ze ty - jak przystalo na prawdziwa aryjska kobiete nie znizasz sie do kupowania orginalow....

grusia napisał/a:
"Dziurę" w sensie?.. Pytam, bo nie chcę się przejechać, ponieważ jednak Twoja rekomendacja brzmi dla mnie odrobinę niezachęcająco.


po to podalem link na strone ale kino zebys mogla sobie poczytac pelna recenzje a nie marudzic.

Izolek - Sro 25 Kwi, 2007 15:11

LarryTM napisał/a:
ah, zapomnialem ze ty - jak przystalo na prawdziwa aryjska kobiete nie znizasz sie do kupowania orginalow....

To do mnie????? :crazy: Nie wydaje mi się, bo ja nie przegrywam płyt, a film który oglądałam nie był mój, tylko pożyczony. :hrehre:

Btw. Mówi się oryginalny a nie orginalny :lol2:


oryginalny
1. «niebędący kopią, przeróbką ani falsyfikatem»
2. «nieopierający się na wzorach»
3. «odbiegający od tego, co jest powszechnie znane lub przyjęte»
[PWN]

0X

grusia - Sro 25 Kwi, 2007 15:43

OrYginalny, ale orgInał, z tego, co kojarzę.
Entropia - Sro 25 Kwi, 2007 15:49

Nie, takie słowo nie funkcjonuje w żadnym słowniku.

Izolek napisał/a:
To do mnie????? Nie wydaje mi się, bo ja nie przegrywam płyt, a film który oglądałam nie był mój, tylko pożyczony


To w wypożyczalni piracką kopię w Ciebie wmusili? Skandal! Biedny, zmuszony do łamania prawa Izolek...

LarryTM - Sro 25 Kwi, 2007 15:53

Izolek napisał/a:

To do mnie????? :crazy: Nie wydaje mi się, bo ja nie przegrywam płyt, a film który oglądałam nie był mój, tylko pożyczony.


Ale film który pożyczyłaś tez nie był oryginalny bo w polsce w oficjalnej dystrybucji na DVD film nosi tytuł „Wysyp żywych trupów”. Więc korzystałaś z pirackiej kopii. Równie dobrze mogła byś go ściagnąć z sieci i na to samo by wyszło.

Gdyby złapano cię prowadzącą kradziony samochód, to myślisz ze kogos by obchodziło ze powiedziała byś „To nie mój, to pożyczony”?

Eresz: film pewnie rozdawali na jakimś szkoleniu uświadamiającym prawdziwym polakom jaka jest rola żydów na ziemi.

/lar

Izolek - Sro 25 Kwi, 2007 16:53

Nie kupuje kota w worku, pyty za drogie by sugerowac sie opiniami innych, badz opisami.
Z tego co wiem nielegalne jest posiadanie pirackich kopii, a jesli wgralam sobie film na kompa to nikt mi nie zarzuci ze jest zgrany z "pirata". Kiedys nawet bardzo popularne Audiogalaxy sluzylo do zachecenia do kupna bo czesc ludzi sciagala myzyke a dopiero pozniej kupowala oryginalna plyte.

Larry, a Tobie na kursie tolerancji oryginaly daja??? No to pewnie duzo placisz za ow kurs... :lol2:

Entropia - Sro 25 Kwi, 2007 17:06

Przepraszam, w świecie jakiego dokładnie prawa autorskiego funkcjonujesz?
Izolek - Sro 25 Kwi, 2007 17:18

O ile dobrze pamietam Audiogalaxy bylo legalne, dopiero pozniej zabroniono korzystania z niego. Wiec: "Dla użytku osobistego wolno korzystać bez zgody twórcy utworu i nieodpłatnie z pojedynczych egzemplarzy utworu rozpowszechnionego, tzn. takiego, który za zezwoleniem twórcy został udostępniony publicznie"
LarryTM - Sro 25 Kwi, 2007 17:30

>a jesli wgralam sobie film na kompa to nikt mi nie zarzuci ze jest zgrany z "pirata".

Kurwa, megarotfl. Tekst miesiąca. Nie ma znaczenia z czego zgrałaś sobie ten film bo ów film zgrany na twój dysk jest już kopią piracką i posiadając go w takiej formie jesteś przestępcą.

Chyba mi nie powiesz, że film o którym mówimy został udostępniony przez twórców za darmo, żebyś mogła sobie sprawdzić czy ci pasuje. Jak idziesz do sklepu i chcesz kupić batonik to jak rozumiem najpierw jedną sztukę kradniesz i zjadasz żeby mieć pewność, że będzie Ci smakować?

Ah, i jak rozumiem wrodzona aryjska przyzwoitość spowodowała że zakupiłaś już oryginalny film na dvd ?

A ja swoje oryginały kupuje albo dostaje. Powyższy film posiadam w bardzo ładnym oryginalnym wydaniu, tak samo jak wiele innych.

/lar

Vlad - Sro 25 Kwi, 2007 19:51

Przeginasz pałę z arysjskością, ja wiem ze to jest dla nie ktorych smieszne, dla mnie maksymalnie jeszcze z Twoich jadowitych ust, ale nie kazdy musi zakumać. Nie naduzywaj tego słowa, bo straci moc. :ave:

Izolek bierz przykład z Vlada, nie poznaje nowych kapel, jak Anka przy stoliku powiedziała nazwe Diary of Dreams, czy cos tam sie spytała mnie to mi kopara opadła, burak itd bo nie znam kapeli(a taka sławna w tym kręgu), a mogłbym, np sciagajac sobie mp3 z netu*, albo poprosic kogos znajomego zeby mi zgrał z CD i przesłał "legalne" mp3. Do czego zmierzam, to ze warto sobie czasem coś odpuścić, nie poznać, niż kogoś REALNIE i niemal fizycznie opierdalać z kasy.

A na opcje wypożyczenia DVD z wypożyczalni ktore sie okazało nielegalne, to nie wiem co mozna poradzic. Jak przystało na państwo prawa i sprawiedliwości mozna złożyć DONOS przez GG, zeby potem nie miec przejebane jak przypadkiem cwaniak wypożyczający lewe DVD sie dowie kto zgłosił na policji jaka kiszka sie u niego dzieje. Oczywiscie jesli Władek z Zenkiem zechcąć ruszyć swoje tłuste dupska i cos z nim zrobić.

*Jest jeszcze myspace, ale ja takiej muzy nie lubie, zamula mnie.Znaczy lubie, ale teraz jestem tak naładowany energią i jest mi tak z tym dobrze, ze nie potrzebuje strachów z głośników, zeby mi zapętlały myśli.

LarryTM - Sro 25 Kwi, 2007 20:08

> Przeginasz pałę z arysjskością, ja wiem ze to jest dla nie ktorych smieszne, dla mnie
> maksymalnie jeszcze z Twoich jadowitych ust, ale nie kazdy musi zakumać. Nie
> naduzywaj tego słowa, bo straci moc.

Przejrzyj stare forum lub znajdź linka do tematu w którym Izolek wygłasza swoje poglądy na temat żydów itp, pomyśl i dopiero potem ewentualnie zwracaj mi uwagę.

A po za tym to gdzie ona napisała, że wzięła piracki film na dvd z wypożyczalni? Napisała że pożyczyła, nie napisała w jakim formacie (zakładam, że divx bo dvd mają napisy z poprawnym tłumaczeniem) i z kąd.

> Jest jeszcze myspace, ale ja takiej muzy nie lubie

Nie kumam, przecież myspace to portal społecznościowy – tam jest od chuja i trochę różnej muzyki.

/lar

Dziecko Kury - Sro 25 Kwi, 2007 20:12

Ale jest skażona promocją! Spaczona, wyklęta, apokalipsa!
Vlad - Sro 25 Kwi, 2007 20:27

AA to zmienia postać rzeczy, bo ja myślałem ze sobie tak jajka stroisz jak z tym aryjskim dzieckiem Anki, wiesz cos w ten deseń joke. Szczerze mówiąc, to nie przyszło mi do głowy, ze ona mogła takie rzeczy jakies niefajne pisac, jakoś mi sie to w głowie nie mieści. Moze mam za mały globus, chociaż przyznam sie szczerze ze czapki na zime to dostać nigdy dobrej nie mogłem, zawsze za ciasna, ze oczy mi mało nie wypłynęły z twarzoczaszki, wiec sporo jestem chyba zrozumieć, ale czegos takiego nie rozumie.
:yyy:

LarryTM napisał/a:
A po za tym to gdzie ona napisała, że wzięła piracki film na dvd z wypożyczalni? Napisała że pożyczyła, nie napisała w jakim formacie (zakładam, że divx bo dvd mają napisy z poprawnym tłumaczeniem) i z kąd.


Tak mi sie wydało. Nie wiem jakiś dzisiaj jestem podniecony od rana, mogło mi sie przewidzieć.


> Jest jeszcze myspace, ale ja takiej muzy nie lubie
To do tego Diary of Dreams, moze sie gdzies niejasno wyraziłem.

LarryTM - Sro 25 Kwi, 2007 20:45

a, to teraz rozumiem :>
Aristea - Sro 25 Kwi, 2007 20:48

ja się tylko wtrącę w kwestii formalnej...

oryginalny a więc orYginał.


jest w języku polskim e ruchome, ale o y ruchomym jeszcze nikt nie słyszał ;)

Izolek - Sro 25 Kwi, 2007 20:56

I co z tego ze napisalam?
A ty po jedym z koncertow w Wawie mnie na kolanach przepraszales za swoje glupie uwagi.
Wyobraz sobie co ja teraz moge myslec o tobie po takich akcjach. Nie ruszaja mnie wiec twoje komentarze, moge sie z nich tylko smiac, gdyby mnie to bolalo to juz dawno bys mial ignora :lol2:
Dupa jestes i tyle. Dupa przez ogromne D !

Uwazam, ze kazdy ma prawo wypowiadac sie na jakis temat, ale krowami nie jestesmy...a reszte sobie dokoncz.

Btw. Ja jestem nietolerancyjna bo kogos kiedys brzydko nazwalam ale teraz spojrz na siebie.

Tolerancja (łac. tolerantia - "cierpliwa wytrwałość"; od łac. czasownika tolerare - "wytrzymywać", "znosić", "przecierpieć") to w mowie potocznej i naukach społecznych postawa społeczna i osobista odznaczająca się poszanowaniem poglądów, zachowań i cech innych ludzi, a także ich samych.

* Tolerancja nie oznacza akceptacji (por. łac. acceptatio - przyjmować, sprzyjać) czyjegoś zachowania czy poglądów. Wręcz przeciwnie, tolerancja to poszanowanie czyichś zachowań lub poglądów mimo że nam się one nie podobają.
* Tolerancja jest postawą, która umożliwia otwartą dyskusję. Bez tej postawy dyskusja zamienia się albo w zwykłą sprzeczkę albo prowadzi do aktów agresji.
* Tolerancja uznawana jest za podstawę społeczeństwa otwartego i demokracji.

LarryTM - Sro 25 Kwi, 2007 21:01

> A ty po jedym z koncertow w Wawie mnie na kolanach przepraszales za swoje glupie uwagi.

Rotfl, pomyliłaś osoby :)) Na pewno nigdy bym cię nie przeprosił za to ze jadę po tobie za antysemickie / rasistowskie / nazistowskie poglądy. Choć by z tego powodu, że bardzo łatwo uprzedzam się do ludzi i nie ma absolutnie żadnych szans abym był miły w stosunku do osoby głoszącej takie poglądy.

I jeżeli uważasz ze wytykanie Ci kretyńskich wypowiedzi w ww. klimatach czyni ze mnie osobę nietolerancyjna to owszem. JESTEM ZAJEBISCIE NIETOLERANCYJNY. Nie szanuje ciebie oraz twoich gównianych poglądów. Nie mam zamiaru dyskutować na temat akceptacji takowych oraz na temat szanowania ludzi je głoszących.

> Uwazam, ze kazdy ma prawo wypowiadac sie na jakis temat, ale krowami nie jestesmy...

Akurat chyba w naszym kraju głoszenie poglądów antysemickich / nazistowskich / rasistowskich jest prawnie zabronione.

po za tym nie o tolerancji rozmawiamy tylko o tym, że piracisz.

/lar

Vlad - Sro 25 Kwi, 2007 21:10

Zdarzało mi sie być na koncercie Clostera w takim stanie ze jak otworzyłem oczy to sie cieszyłem ze jestem u siebie w chacie, ale nie przypominam sobie zebym przed kims klekał, wiec to Larry tak sie wzruszył? Musisz być bardzo czarującą osobą skoro go tak ujęłaś.

Izolek napisał/a:
Wyobraz sobie co ja teraz moge myslec o tobie po takich akcjach

A wyobraź sobie co teraz myslą czytający to forum na Twoj temat, jak tak nieelegancko przypominasz z braku jakichkolwiek argumentów jakies akcje z przeszłości. Nie wiem czy to moze kogos zainteresowac, ale nie chciałbym miec takiej osoby w swoim otoczeniu, ktora przy kłótni wyciąga argumenty tego typu. To sie jakoś nazywa, ale nie pamietam jak.


Izolek szukałem co Ty tam takiego nasmarowałas na tym starym forumie, ale sie juz poddałem po przejrzeniu 4 stron tematów i nawet w to nie wnikam, ale jak juz postanowiłas, co jest bardzo miłe z Twojej strony, bo tu nie tylko strona czarna ale ciemne umysły są sama, zapodac nam definicje odległego nam słowa. Miej jednak na uwadze jedno. Tolerancja to cecha człowieka, a antysemityzm to światopogląd.I napiradalanie na żydów tlyko dlatego ze sa żydami jako grupe etniczna, społeczną itd jest dla mnie nie do przyjecia i mam nadzieje ze nie tylko dla mnie.

No chyba ze napisałaś coś w styluy, nie lubie obrzezanych kolesi, wole jak mają napletek, ale tam chyba nie było ufoxa, wiec wątpie ze to było cos w ten deseń.

PS Postanowiłem zacytować w tym miejscu POSTA MIESIĄCA:

Izolek napisał/a:
I co z tego ze napisalam?
A ty po jedym z koncertow w Wawie mnie na kolanach przepraszales za swoje glupie uwagi.
Wyobraz sobie co ja teraz moge myslec o tobie po takich akcjach. Nie ruszaja mnie wiec twoje komentarze, moge sie z nich tylko smiac, gdyby mnie to bolalo to juz dawno bys mial ignora
Dupa jestes i tyle. Dupa przez ogromne D !

Uwazam, ze kazdy ma prawo wypowiadac sie na jakis temat, ale krowami nie jestesmy...a reszte sobie dokoncz.

Btw. Ja jestem nietolerancyjna bo kogos kiedys brzydko nazwalam ale teraz spojrz na siebie.


Reguyłke odpuszczam, kazdy zna. ;-)

LarryTM - Sro 25 Kwi, 2007 21:16

vlad specjalnie dla Ciebie, bo naprawde warto:

http://users.nethit.pl/fo...keller/2097232/

Entropia - Sro 25 Kwi, 2007 21:17

link tamże jest w temacie Eutanazja dla paranoi, w poscie Leny (czy gdzieś w tych okolicach to widziałam)
Vlad - Sro 25 Kwi, 2007 21:33

Nie wierze w to co tam jest napisane, to jakis nieśmieszny żart, jakaś czarna poranna harcha po ostrym jaraniu.
Na prawde nie wierze, ze ktos to mogł napisać takie rzeczy i nie był skierowany na jakaś terapieprzymusową. Kurwa na koncerty to ja bede od tej pory w chełmie i kamizelce kuloodpornej chodził bo pochodze z jednego z wiekszych osrodków żydowskich z przedwojennej Polski, tak przynajmniej w muzeum mówili, tak na marginesie to jest gdzies wystawa o moim mieście.

Pozwoliłem zobie zacytowac kilka zdan z postów Izolka, wybrałem takie któreych wyrwanie z kontektu nie zmienia ich znaczenia. Z reszta zaden kontekst ich nie usprawiedliwia.

Co jest najwazniejsze dla zyda? Pieniadze!
Gdzies czytalam o pochodzeniu Kwasniewskiego i o zmianie nazwiska...
A fakt iz Kwasny (zyd!!)


Moze jest tam cos jeszcze ale sram na to, jebie mi to, A JAK!

Znalazłem cos lepszego w tym temacie, padłem na ryj jak to przeczytałem.

Post Leny:
co do poglądów naszego dziennika to mnie ostatnio opadła kopara gdy usłyszałam że nie jest do końca pewne czy osoby z zespołem Downa są ludźmi jako że mają o jeden chromosom (zamiast 21. pary jest trójka) więcej niż "normalni" przedstawiciele gatunku Homo Sapiens Sapiens ("normalnie" jest 46 a osoby dotknięte jakąkolwiek trisomią, z których najpopularniejszy jest właśnie zespół Downa mają 47 - taka mutacja...) zatem - idąc tokiem rozumowania "naukowców" będących na wikcie i opierunku ojca Rydzyka - skoro liczba chromosomów jest cechą gatunkową i specyficzną dla każdego gatunku to ci którzy mają o 1 chromosom więcej - nie są ludźmi...

zajebiście prawda????? (mogłabym podać kilka biologicznych przykładów które pokazują że czasem osobniki tego samego gat. mają inną liczbę chromosomów... np robotnice w ulach mają połowę [chyba] no ale myślę że nie ma to tutaj sensu...)
Więc pytam?! co może być wynikiem połączenia materiału genetycznego człowieka i człowieka?! kobiety i mężczyzny dokładniej... oczywiście, że tylko CZŁOWIEK a nie np koń... no ale wybitni genetycy z telewizji Trwam zdają sie o tym zapominać.... to rzeczywiście takie mało istotne... wrr...



Hitler zdjae sie tez miał coś do ludzi z trisomią. To tak w ramach offtopu, ale zabawne co napisali w Dzienniku, nie? :placze: :lol2: :placze:

Falka - Sro 25 Kwi, 2007 22:13

A co z nullosomikami, tetrasomikami, monosomikami? ;-)
Izolek - Sro 25 Kwi, 2007 22:52

Vlad napisał/a:

A wyobraź sobie co teraz myslą czytający to forum na Twoj temat, jak tak nieelegancko przypominasz z braku jakichkolwiek argumentów jakies akcje z przeszłości. Nie wiem czy to moze kogos zainteresowac, ale nie chciałbym miec takiej osoby w swoim otoczeniu, ktora przy kłótni wyciąga argumenty tego typu. To sie jakoś nazywa, ale nie pamietam jak.

Powiedz to samo Larremu. Nie wiem czy nie zauwazyles ale to o czym on pisze mialo miejsce dawno temu. Wiec nie oskarzaj tylko mnie o nieeleganckie przypominanie akcji z przeslosci. Ja juz swego czasu wystarczajaco duzo sie natlumaczylam i nawyjasnialam w zwiazku ze swoimi wypowiedziami. I na pewno nie bede tego przerabiac po raz kolejny. A szanowny pan kolega dowcipnis moglby wymyslec cos bardziej oryginalnego niz picie ciagle do tego samego, bo stal sie monotematyczny i moze na poczatku to bylo dosc zabawne, moznaby mu ponad to pogratulowac tak wspanialej pamieci, ale pora ruszyc glowa i wymyslec cos nowego, a noz bedzie jeszcze zabawniejsze!

Zycze wielu pomyslow.
Jesli ktos chce mi cos napisac odnosnie tematu ktory uwazam za zamkniety to prosze na priva. Tutaj nie jest smietnik.


Btw. Larry, jesli masz tak genialnie dobra pamiec to na pewno dobrze pamietasz jak bylo tylko wstyd sie przyznac bo sie nie daj Boze okaze ze brak ci charakteru.
A adres moge podac, nie mam nic pirackiego w domu, a wgrany film badz program to zaden dowod jak juz mowilam. Moglam rownie dobrze pozyczyc oryginalny od kolezanki i sobie wgrac bo z plytki przy chodzacym napedzie sie zle oglada. Do pozyczania i wgrywania oryginalow mam prawo wiec o co chodzi?

LarryTM - Sro 25 Kwi, 2007 23:09

Z tą różnicą, że ja nie użyłem tego jako argumentu w naszej dyskusji a ty owszem. Przypomniałem (puściłem linka) Vladowi, który nie wiedział o co chodzi. I nie muszę się trudzić aby wymyślać powody do nabijania się z ciebie – twoje posty bronią się same.

> a wgrany film badz program to zaden dowod jak juz mowilam.
> Moglam rowniez dobrze pozyczyc oryginalny od kolezanki i sobie wgrac bo z plytki
> przy chodzacym napedzie sie zle oglada.
> Do pozyczania i wgrywania oryginalow mam prawo wiec o co chodzi?

Jesteś tak głupia czy po prostu nie masz pojęcia o czym mówisz? Nie możesz wykonać kopii filmu dvd na dysku z żadnego powodu. Oryginalny film jest tylko i wyłącznie w postaci takiej w jakiej jest rozpowszechniany – czyli dvd lub np. vhs. Aby być oryginalnym użytkownikiem danego programu lub gry musisz posiadać oryginalny nośnik, opakowanie, umowę licencyjną i fakturę zakupu (w przypadku systemu operacyjnego takiego jak np Microsoft Windows wymagany jest też certyfikat i stosowna naklejka na obudowie komputera. Trochę inaczej to się ma w przypadku programów kupionych przez Internet np. przez STEAM. Wtedy wystarczy tylko umowa licencyjna którą przysyła STEAM i dowód wpłaty np. – wyciąg z konta). Nie możesz sobie pożyczyć od kogoś programu i wgrać go sobie i uważać, że jesteś oryginalna. Programu legalnie zakupionego nie można użyczać ani odsprzedawać. Jest to łamanie prawa. (chyba, że jest punkt w umowie licencyjnej który na to zezwala).

Wgrany na dysk program lub film jest dowodem Twojego przestępstwa – na takiej właśnie zasadzie są rekwirowane komputery lub dyski twarde przy „nalotach” policji.

/lar

Izolek - Sro 25 Kwi, 2007 23:17

Nie zrozumielismy sie. Wgrywam z pozyczonej plyty, ogladam i kasuje. Sam wgrany film nie jest dowodem, bo byc moze w szafce mam oryginalna plytke. Nie twierdze, ze sciaganie filmow nie jest lamaniem prawa, mowie tylko, ze sam fakt wgrania go nie lamie. Czy mam te plytke w wersji oryginalnej czy nie to juz inna kwestia...
LarryTM - Sro 25 Kwi, 2007 23:29

> mowie tylko, ze sam fakt wgrania go nie lamie.

Łamie. Jak byś miała oryginalną płytę to byś widziała na opakowaniu taką oto informację : Nieautoryzowane kopiowanie, wypożyczenie, wymiana, odsprzedaż, (…) treści tej płyty jest zabronione.

Prosty przykład – znakomita większość płyt DVD jest zabezpieczonych przed kopiowaniem przy pomocy np. CSS, RC, RCE, APS, UOPs lub Macrovision (tez w przypadku kaset VHS). Jak myślisz – po co są te zabezpieczenia? Czy jeżeli można by było zgrywać sobie filmy na dysk „żeby obejrzeć” to były by one stosowane? Pomijając już absurdalny fakt pt „zgrywam film dvd na dysk bo mi lepiej chodzi”.

/lar

Entropia - Czw 26 Kwi, 2007 01:56

Lock, Stock and...
Dobre...

Bart - Czw 26 Kwi, 2007 02:18

Właśnie, muszę to w końcu zobaczyć :) Snatch mnie zachwycił :D
LarryTM - Czw 26 Kwi, 2007 02:35

to sie rozczarujesz. Dobre... ale jednak nie tak jak Snatch. Te filmy powinno sie ogladac w odwrotnej kolejnosci.
Izolek - Czw 26 Kwi, 2007 09:56

LarryTM napisał/a:
> mowie tylko, ze sam fakt wgrania go nie lamie.

Łamie. Jak byś miała oryginalną płytę to byś widziała na opakowaniu taką oto informację : Nieautoryzowane kopiowanie, wypożyczenie, wymiana, odsprzedaż, (…) treści tej płyty jest zabronione.

Pomysl logicznie, bo prawa sie nie bierze calkiem na sucho. Kopiowanie nie w sensie ze w ogole skopiowac nie mozna, tylko kopiowanie w celu rozpowszechnienia... To prawo o ktorym mowisz jest totalnie glupie i wedlug niego, jak wpadnie do mnie policja to mnie zamkna :lol2:


"Jak wskazuje się w literaturze przedmiotu dozwolony użytek prywatny dotyczy wszelkich sposobów korzystania z utworu (z wyjątkiem budowy według cudzego projektu architektonicznego i architektoniczno urbanistycznego) w praktyce jednak najczęściej przybiera formę zwielokrotnienienia (reprodukcji ) chronionych utworów. (1) Ustawodawca nie ogranicza korzystania z utworu w ramach dozwolonego użytku osobistego od celu jakiemu ma on służyć. W praktyce w ramach dozwolonego użytku można korzystać z utworu z w celach rozrywkowych, kolekcjonerskich, naukowych itp. W oparciu o omawiany przepis możemy zatem zapisać utwór z posiadanej płyty CD do formatu Mp3 i odsłuchiwać go na własnym komputerze czy przenośnym odtwarzaczu Mp3. Podobnie w ramach dozwolonego użytku prywatnego będziemy mogli wykonać kopie artykułu zamieszczonego w prasie, który jest nam przydatny w pracy naukowej lub z innych względów chcemy go zamieścić w domowym archiwum. Bez znaczenia jest przy tym czy artykuł ma charakter naukowy czy jest to np. ciekawy reportaż , istotnym jest jedynie aby kopia przeznaczona była wyłącznie do użytku osobistego. (prywatnego). "
0X



Btw. "Należy zwrócić uwagę, że w ramach dozwolonego użytku prywatnego korzystać możemy jedynie z utworów już rozpowszechnionych. Zgodnie z dominującym poglądem doktryny, rozpowszechnienie utworu może nastąpić również przez jego prezentacje w otwartej sieci komputerowej ( np. na stronie WWW) w taki sposób że jest on dostępny dla wielu nie związanych ze sobą osób, niezależnie od zezwolenia jakiejkolwiek osoby. (4) A zatem przepis art. 23 prawa autorskiego będziemy mogli stosować również do utworów rozpowszechnionych jedynie w internecie. "

i dalej...

"Osoby korzystające z utworu w ramach dozwolonego użytku osobistego nie są zobowiązane do uiszczania opłat z tego tytułu, niemniej jednak korzystanie z utworu w ramach dozwolonego użytku prywatnego nie jest zupełnie bezpłatne. Zgodnie z art. 20 ust.1 prawa autorskiego - "producenci i importerzy magnetofonów, magnetowidów i innych podobnych urządzeń, czystych nośników służących do utrwalania przy użyciu tych urządzeń utworów w zakresie dozwolonego użytku osobistego oraz urządzeń reprograficznych są obowiązani do opłaty na rzecz twórców , artystów wykonawców oraz producentów fonogramów i wideogramów w wysokości nie wyższej niż 3 proc. kwoty należnej z tytułu sprzedaży tych urządzeń i nośników"."

LarryTM - Czw 26 Kwi, 2007 10:24

[a] to co napisalas odnosi sie do muzyki a nie filmow (a rozmawiamy o filmie) i jest to tez nie do konca tak.
[b] nie podalas zrodla tych wywodow.
[c] lamanie zabezpieczen na plytach audio (czyli kopiowanie zabezpieczonej plyty) jest nielegalne.

/lar

Vlad - Czw 26 Kwi, 2007 11:29

O ja pierdole, to sie w koncu bzykneliscie czy nie?
LarryTM - Czw 26 Kwi, 2007 12:06

posrało Cie?
Vlad - Czw 26 Kwi, 2007 12:10

Nie, doszedłem do wniosku ze moze sie tak czubicie bo cos tam miedzy wami nie zatrybiło jak nalezy i teraz takie animozje, ale to tak raczej w stylu 16 na dyskotece, nie wiem, tak SE palnąłem na chybił trafił.

Izolek, ja zdaje sobie sprawe z tego ze napisałas to o tych nieszczesnych Żydkach jakis czas temu. Mam wobec tego pytanie, zmieniło Ci sie cos w głowie czy nie, bo tam w jednym z postów napisałaś ze moze ci sie odkreci kiedys, to sie pytam czy sie odkreciło?

crucify - Czw 26 Kwi, 2007 12:30

Larr jedna rzecz jak ktokowielk iny pisze "sciagnelam wlasnie wszytskie odcinki czegos tam" to tej osoby nie jebiesz , a na pytanie co robiles w kinie na iluzjoniscie i czyw ogole w nim byles skoro zajmowales sie czyms inym tez nie umiales odpowiedziec
nie zgrywaj takiego swietego \
i obronce praw autorksich bo wychodzi z ciebie czytsa niechec do tej dziewczyny i nic wiecej i ja nawet kumam porque nie lubi sie ludzie ktorzy pierdola antysemickie glupoty ale udawanie jezdzca zaiksu czy innej instytucji w twoim wykonaniu to juz przesada chyba stac cie na wiecej.
wiec skracajac tak sciaganie filmow - jest zle i nie do konca etyczne- podobnie jak sciaganie muzyki - ale nie kazdy z nas zawsze postepuje uczciwe
antysemityzm jest jeszcze gorszy - ale kazdy chyba ma prawo sie zmienic - czytaj zmadrzec.

Entropia - Czw 26 Kwi, 2007 12:38

crucify napisał/a:
jak ktokowielk iny pisze "sciagnelam wlasnie wszytskie odcinki czegos tam" to tej osoby nie jebiesz
Wskaż mi jakąkolwiek legalną drogę nabycia "Opowieści z Krypty". Do seriali stosuje się kompletnie inne prawo, mądralo.
Iselin - Czw 26 Kwi, 2007 12:44

Jakie?
Vlad - Czw 26 Kwi, 2007 12:45

No włąsnie to jest takie pojebane, bo np jakbym Ci eresz napisał zebys mi przysłała mp3 z tej plyty wave 80 czy cos co tam gdzies o niej wpsominałas, to nie wiem czy to jest AZ tak nie w porządku, bo przeciez tego sie juz nigdzie nie dostanie. A jesli jest mozliwość kupna to lepiej kupić mimo wszystko i mieć czyste sumienie. ALbo nie kupowa i nie sciagac tez bedzie czyste.
LarryTM - Czw 26 Kwi, 2007 12:51

crucify napisał/a:
Larr jedna rzecz jak ktokowielk iny pisze "sciagnelam wlasnie wszytskie odcinki czegos tam" to tej osoby nie jebiesz , a na pytanie co robiles w kinie na iluzjoniscie i czyw ogole w nim byles skoro zajmowales sie czyms inym tez nie umiales odpowiedziec
nie zgrywaj takiego swietego \
i obronce praw autorksich bo wychodzi z ciebie czytsa niechec do tej dziewczyny i nic wiecej i ja nawet kumam porque nie lubi sie ludzie ktorzy pierdola antysemickie glupoty ale udawanie jezdzca zaiksu czy innej instytucji w twoim wykonaniu to juz przesada chyba stac cie na wiecej.
wiec skracajac tak sciaganie filmow - jest zle i nie do konca etyczne- podobnie jak sciaganie muzyki - ale nie kazdy z nas zawsze postepuje uczciwe
antysemityzm jest jeszcze gorszy - ale kazdy chyba ma prawo sie zmienic - czytaj zmadrzec.


Nie widziałem tego pytania - ale mogę odpowiedzieć teraz - był to pokaz prasowy - dostajemy do redakcji zaproszenia na takie pokazy, więc chodzimy sobie. Takie pokazy maja to do siebie ze są fajne barki, darmowy alkohol i inne takie, wiec można sobie wyjść i napić się lub cos przekąsić i jest to normalne.

Podobnie z resztą jest z płytami CD – jeśli nie kupuję w sklepie lub na necie to dostaje tzw promo’sy rozsyłane przez wytwórnie do gazet. Oczywiście nie wszystkim mediom jak leci tylko trzeba sie po nie zgłosić ale np właśnie zwykle takie „promosy” wyciekają do netu. Jedyna wada takowych jest taka, że są to albo tzw VoiceOvery (czyli w każdym kawałku lektor mówi tekst w stylu „słuchasz właśnie utworu XXX zespołu YYY z nadchodzącej płyty ZZZZ”) albo są to egzemplarze bez opakowań z symboliczną książeczką i z nadrukiem „egzemplarz promocyjny – nie na sprzedaż” (np MetalMind takie rozsyła, a VoiceOvery np Roadrunner). Nie mniej jednaj jeśli jakaś płyta mi się podoba to sobie idę do Empiku lub gdziekolwiek indziej i kupuje śliczne, pełne wydanie.

Nie udaję jeźdźca zaiksu, tylko jestem przeciwny okradaniu. Skoro sam kupuje oryginały (filmy / plłty audio itp) i uczciwie za nie płace to mam prawo jebać tych którzy tak nie robią a którzy po prostu są złodziejami. Bardzo się wkurwiłem gdy znalazłem na sieci w popularnym p2p mp3jki z materiału nad którym siedzieliśmy w studiu parę tygodni, bo ostro się nazapieprzaliśmy przy tym (jak każdy kto wchodzi do studia, żeby coś nagrać) a potem jakiś chujek rozdawał nasza robotę za darmo. Nie jestem łasy na pieniądze bo doskonale zdaję sobie sprawę że procent, który dostaje wykonawca od sprzedanej płyty jest znikomy. Chodzi po prostu o zasadę i najnormalniejszą w świecie uczciwość. A wciskanie mi głodnych kawałków w rodzaju „nie kupuję kota w worku i wole najpierw ściągnąć film i obejrzeć za darmo a potem ewentualnie kupić” potęguje moją niechęć bo chyba nikt nie wierzy w to że Izolek pobiegł po projekcji grzecznie do Empiku i uczciwie kupił film na DVD. Oglądając film za darmo na pirackiej kopii po prostu okradła twórców. I o to w tym wszystkim chodzi. Moja nieskrywana niechęć do niej nie ma nic tu do rzeczy. Jeżeli takie bzdury jak ona zaczął by np pierdolić Alter to też z przyjemnością bym go zjebał od góry do dołu. (to oczywiście czysta hipoteza bo wiem, że Alter idiotą nie jest).

Eresz: http://www.amazon.com/Tal...77584765&sr=8-1

Za seriale nikogo nie jebie bo np w przypadku Family Guy’a, którego kocham bezgranicznie sam robiłem tak, że do póki nie było danego sezonu dostępnego na dvd to ściągałem najnowsze odcinki z FoxTV. Natomiast gdy tylko dany sezon zostawał wydawany na dvd od razu sprowadzałem go sobie z Amazon.Com. Z 2 powodów – bo szanuję twórców i uważam że należy im sie za to co robią wynagrodzenie – czyli moje pieniądze, a dwa, że cała seria bardzo cieszy oko na półce. Oczywiście gdyby była możliwość oglądania nowych odcinków w systemie Pay-Per-View przez internet z przyjemnością bym z niej kożystał.

/lar

Vlad - Czw 26 Kwi, 2007 14:00

Masonie opamiętaj się! :rotfl:
Izolek - Czw 26 Kwi, 2007 14:21

LarryTM napisał/a:
wciskanie mi głodnych kawałków w rodzaju „nie kupuję kota w worku i wole najpierw ściągnąć film i obejrzeć za darmo a potem ewentualnie kupić” potęguje moją niechęć bo chyba nikt nie wierzy w to że Izolek pobiegł po projekcji grzecznie do Empiku i uczciwie kupił film na DVD.

To juz jest kwestia twojej wiary. Kazdy ma prawo myslec co chce.

Jesli poszlabym do Empiku przed projekcja filmu, poniewaz opis mnie zaciekawil, to kupilabym dany film, obejrzala i sprzedala na allegro, bo byl totalna chala, wiec tworca nie zarobilby na mnie.
Jesli pozyczylam sciagniety, obejrzalam i stwierdzilam ze nie warto go miec w swojej kolekcji to tworca nie zarobil na mnie.
Jaka jest wiec roznica miedzy pierwsza sytuacja a druga z punktu widzenia tworcy i jego finansow???

Ja nikogo przekonywac nie musze do tego, ze ogladam u znajomych filmy (badz pozyczam od nich) a potem rozgladam sie w sklepach (jesli warto) bo chcialabym miec taka ladna plytke z kolorowa okladeczka i z zaje****** filmem.
Napisalam 2 razy i wystarczy. Jak dotarlo to dobrze jak nie dotarlo to wspolczuje. 0X

Vlad - Czw 26 Kwi, 2007 14:28

Izolek napisał/a:
Jaka jest wiec roznica miedzy pierwsza sytuacja a druga z punktu widzenia tworcy i jego finansow???


Czy to zagadka na logike? Pewnie czesc z was mnie o to nie podejrzewa, ale ja na prawde jestem sutdentem

Różnica jest taka ze w pierwszym przypadku zarobi cokolwiek, ale nie na Tobie, a w drugim przypadku okradniesz go.

LarryTM - Czw 26 Kwi, 2007 14:28

> Jesli pozyczylam sciagniety, obejrzalam i stwierdzilam ze nie warto go miec w swojej kolekcji to tworca nie zarobil na mnie.

To tak glupie ze nawet nie wiem co Ci napisac.

Izolek - Czw 26 Kwi, 2007 14:44

Vlad napisał/a:
a w drugim przypadku okradniesz go.

:roll: Bo obejrzalam za darmo???
A jesli chodzi o oryginaly, to mozna pozyczac je rodzinie i znajomym, wiec ogladanie pozyczonego oryginalu jest legalne i ok, a ogladanie pozyczonej kopii jest zlodziejstwem z mojej strony :pala:

Poddaje sie... Dla mnie to nie ma roznicy, bo w jednej i drugiej sytuacji nie place. Ale prawo nie zawsze jest madre, wiec ok, masz racje, byc moze to taki glupi przepis.
(Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Oddział 3 Art.23.)

LarryTM - Czw 03 Maj, 2007 00:51

Gdy dzis przegladalem swoje archiwum foto to tak mi sie przypomnialo apropos naszej rozmowy o filmach gore : dla kazdego fana closterkellera i filmow gore tapeta na pulpit - www.temporary.art.pl/tapeta.jpg

/lar

AlteredState - Czw 03 Maj, 2007 01:37

biedny Gero ... nic dziwnego, ze juz nie gra :mrgreen: ;-)
Vlad - Czw 03 Maj, 2007 01:39

Ciekawe czy połozyli mu te flaki na gołe ciało czy miał koszulke.To sa jelita nie?
Dziecko Kury - Czw 03 Maj, 2007 10:53

Prawie jak Paris Hilton ;-)

http://film.onet.pl/0,0,1528837,plotki.html

LarryTM - Czw 03 Maj, 2007 11:25

Vlad: Ja chcialem mu machnac na gola klate ale strasznie sie upieral ze to obrzydliwe wiec dostal przezroczysta ceratke.

DK: a teraz porownaj news z Onetu z tym co jest naprawde :

http://www.infobae.com/ad...65/0136539B.jpg

/lar

Vlad - Czw 03 Maj, 2007 11:32

No włąsnie, jakby wział na goła klate to by sie tak nie brechtał moze. Obrzydzałoby go gilgotanie jelitem w sutka. Albo cieszyłby sie jeszcze bardziej. W ogóle ta scena to jest przesmiana. Moze w tym gabinecie latniał sie gaz rozsmieszajcy czy cos.
Anayah - Pią 04 Maj, 2007 00:27

śostatnio zobaczyłąm film o wdzięcznym tytule "Baśń o ludziach stąd", co ciekawe, produkcja wytwórni Ayoy. Podobno niskobudżetowy, ale brak środków nie odbiera mu uroku. Świetna komedia, w obsadzie babeczki i faceci z najlepszych polskich kabaretów, no i nie ogłupia w żaden sposób...
Vlad - Pią 04 Maj, 2007 00:39

DLACZEGO NIE- obejrzałem to z kotem leżącym na brzuchu. Polecam zamiast Hrlekina, jak ktoś lubi.Wyłączyłbym po 12 minutach, ale Miśka tak słodko spała ze nie miałem serca jej obudzić. Ciekawe czy rano sie odwdzieczy i bedzie sie zachowywała cicho? (..a nadzieja, budzi sie budzi iii..)


Polska pop kultura została zgrocholizowana. Padaczka.... Wcale bym sie nie ździwił jakby piosenki Wiśniewskiego i Rubika były napisane w oparciu o książki Grocholi... dół.

grusia - Pią 04 Maj, 2007 13:14

O przepraszam bardzo, "Dlaczego nie" nie jest na podstawie książek Grocholi. A z całą pewnością "miłość" nie spada w nich bohaterce z nieba :P A że ten sam reżyser [zresztą zajmował się też "Tylko mnie kochaj", ma chyba jakiś monopol na polskie komedie romantyczne :P ], to cóż... Forma jest taka a nie inna.
Vlad - Pią 04 Maj, 2007 14:04

Kot niedocenił mojego poswiecenia. Rozjebała cały kosz ze smieciami i wyciagneła ubrania z szafek. glupi szczur.

Glupie te filmy jak but z lewej nogi. Po pierwszej scenie wiedziałem jak potoczy sie akcja. Banał dla mas. I jeszcze Zakościelny udającego prezesa słodziaka :paw:

Agent L - Pią 04 Maj, 2007 20:58

ja obejrzałem 300. Usiadłem sobie całkiem blisko, tak by ekran zajmował mi całe pole widzenia i
łooooooooo......

Anayah - Pią 04 Maj, 2007 22:33

Agent L, i żyjesz jeszcze? Powiedz, bolało?
LarryTM - Sob 05 Maj, 2007 00:15

http://img221.imageshack....30211748bu2.jpg

http://www.pterodactylus.net/pics/duke081.jpg

http://i72.photobucket.co...hisispradaa.jpg

http://i72.photobucket.co...astaaacopia.jpg

http://i167.photobucket.c.../dineindell.jpg

http://dump.maali.nl/300-lordi.jpg

Aktualnie jesli chodzi o ten chujowy film to najwieksza radoche daja mi netowe parodie.

Vlad - Sob 05 Maj, 2007 01:15

http://www.cis.rit.edu/~gaf1551/Misc/damme300.gif

http://i99.photobucket.co...SSPARTAcopy.jpg

A to z innej beczki, w strone Borata, ktory to film bardzo mnie bawił.
http://www.firstfoot.com/...apanese-gay.jpg

LarryTM - Sob 05 Maj, 2007 03:47

http://www.imdb.com/title/tt0405296/

bardzo fajny film, zrobiony w ciekawej technice toon shadingu, fajna obsada no i na podstawie Dicka wiec sa narkotyki, inwigilacja, paranoja i zla kobieta. Jak ktos nie moze w nocy zasnac to film jest akurat do obejzenia.

/lar

Agent L - Sob 05 Maj, 2007 12:25

Anayah napisał/a:
Agent L, i żyjesz jeszcze? Powiedz, bolało?
tak, myślę że zostanę masochistą : )

[ Dodano: Sob 05 Maj, 2007 12:32 ]
LarryTM napisał/a:
no i na podstawie Dicka
Siakoś nie mam za grosz zaufania do filmów "luźno inspirowanych twórczością Dicka" jak np blade runner, minority report czy total recall.
LarryTM - Sob 05 Maj, 2007 16:31

akurat filmy ktore wymieniles sa bardzo zacne. :)
Agent L - Sob 05 Maj, 2007 20:46

LarryTM napisał/a:
akurat filmy ktore wymieniles sa bardzo zacne. :)
Jednakże oprócz imion bohaterów nie mają nic wspólnego z dziełami Dicka...
Owszem, filmy te są fajne same w sobie, ale po kiego było reklamować je Dickiem to już nie rozumiem.

LarryTM - Nie 06 Maj, 2007 01:29

Jackass 2: 1.5h smiechu, 1 minuta zwatpienia (prawie paw byl). Genialny film.

\m/ BODZY \m/

Anayah - Sob 12 Maj, 2007 17:24

LarryTM napisał/a:
Jackass 2: 1.5h smiechu, 1 minuta zwatpienia (prawie paw byl).


u mnie paw był blisko kilka razy, śmiechu było niewiele...

LarryTM napisał/a:
Genialny film.


według mnie niekoniecznie, wolę inne poczucie humoru... Ale nie powiem, żeby źle się oglądało. Poleciłabym dla kogoś, kto chce popatrzeć na kupę debili (ale jakich bogatych debili), trochę się pośmiać i parę razy rzygnąć (końska sperma...au.)

wildhoney - Sob 12 Maj, 2007 19:28

U nas świecił szwedzki Frostbiten- jak ktoś lubi horrory z dawką humoru [wreszcie niektóre fragmenty były nakręcone tak, jak sama bym je nakręciła], to polecam.
wild

Falka - Nie 13 Maj, 2007 00:54

"Old school" z dubbingiem....fajny i śmieszny po kilku piwkach :mrgreen:
LarryTM - Czw 17 Maj, 2007 13:49

http://wiadomosci.gazeta....00,4138386.html

tak a propos legalnosci filmow 'przegrywanych' od kolegi.

Anayah : pojedz kiedys na trase, poczujesz roznice :) Btw, czemu debili? kolesie sa kaskaderami, robia to co lubia najbardziej i jeszcze zgarniaja za to doskonala kase. Ja ubawilem sie setnie bo maja genialne pomysly (no moze za wyjatkiem klimatow fekalno- spermowych bo akurat to nie w moim guscie, ale np motyw z arabskim terrorysta, albo bungee byl genialny, o przebieraniu sie za staruszke lub staruszka i prowokowaniu przechodzniow nie wspomne) i swietnie je realizuja. Swietna zabawa, fajny klimat. O to chodzi.

/lar

Anayah - Pią 18 Maj, 2007 19:09

LarryTM napisał/a:
Btw, czemu debili? kolesie sa kaskaderami, robia to co lubia najbardziej i jeszcze zgarniaja za to doskonala kase.


w takim razie sorry. Nie debili. Nie wiedziałam, bo też nigdy mnie to nie interesowało.
zniosłam to cierpliwie, ale końska sperma była fuj. Z wyjątkiem, jak to określiłeś, spraw fekalno-spermalnych, film do zaakceptowania.

Co do jeżdzienia w trasy - małe wycinki tras mi wystarczą.

Bart - Nie 20 Maj, 2007 22:11

Przypadek Harolda Cricka. Byłem dziś w Cinema City na premierze przy niemal pustej widowni, co mnie zadziwiło, lecz ucieszyło ;) Will Ferrel, do tej pory kojarzący mi się z rolami raczej rozrywkowymi, świetnie zagrał nieporadnego urzędnika. Parę dobrych pomysłów, zgrabny scenariusz, sprawna realizacja - bardzo dobrze wydane pieniądze ;)

Spojlerek: Happy end nie obniża IMHO wartości tej opowieści, lecz wręcz przeciwnie.

piesn_smierci - Sro 23 Maj, 2007 00:27

bajka sindbad- legenda mórz- REWELACJA!
LarryTM - Sro 23 Maj, 2007 11:01

http://film.wp.pl/cid,864...=1179910698.674

\m/ Bog Wraca \m/

666/10

Bart - Sro 23 Maj, 2007 12:55

O JAAAAA !!!!!!!! :D :D:D:D:D

Sutki mi stwardniały !!! :D

LarryTM - Sro 23 Maj, 2007 13:24

Miszcz. I co ciekawsze nie ma ani rosjan ani arabskich terrorystow \m/ film kompletnie niepoprawny poltiycznie jesli chodzi o USA! \m/
Bart - Sro 23 Maj, 2007 14:20

Racja. Ale mam nadzieję że wprowadzenie ("not my business") będzie krótkie :] W końcu to już było ;)

Ale idą z duchem czasu: trailer to prawie gore! Romero maczał palce? ;)

LarryTM - Sro 23 Maj, 2007 14:55

Tez mnie to zastanowilo, bede musial sobie w weekend przypomniec trylogie bo nie wydaje mi sie zeby byla az tak gore.

/lar

Bart - Sro 23 Maj, 2007 16:12

W jedynce najbardziej rzeźnicze było chyba zszywanie rany ;) A dwójkę i trójkę też trza odświeżyć.
mysz - Czw 24 Maj, 2007 10:07

"krew ja czekolada" bosz
gorąco nie polecam,nawet uroda Martineza nic nie pomaga!

LarryTM - Czw 24 Maj, 2007 10:28

Bart: w dwojce lub trojce byl tez motyw z wypalaniem rany przy pomocy prochu strzelniczego przy ognisku ;] No i strzelanie do ludzi z łuku i strzal z glowicami bojowymi ;)
Iselin - Czw 24 Maj, 2007 12:09

mysz napisał/a:
"krew ja czekolada" bosz
gorąco nie polecam,nawet uroda Martineza nic nie pomaga!

Pomaga, ale niewiele. I jeszcze ciekawie wyglądają te skoki z odbijaniem się od ścian. Poza tym nie ma dużo do oglądania.

Bart - Czw 24 Maj, 2007 12:30

LarryTM napisał/a:
Bart: w dwojce lub trojce byl tez motyw z wypalaniem rany przy pomocy prochu strzelniczego przy ognisku ;] No i strzelanie do ludzi z łuku i strzal z glowicami bojowymi ;)


Tak się podrajcowałem, że przy najbliższej okazji kupuję Trylogię :] Już raz miałem nawet w ręku, ale się rozmyśliłem. Teraz nie będzie przebacz :D

LarryTM - Czw 24 Maj, 2007 12:43

polecam, bardzo fajnie wydana, dobrze zrobiona - swietnie sie oglada i slicznie prezentuje sie na polce ;)
Bart - Czw 24 Maj, 2007 15:24

Mówisz o pakiecie 3w1 ? Ja widziałem tylko każdy film osobno. Jedynka "goła", ale już do Dwójki były niezłe bonusy.
Mort - Czw 24 Maj, 2007 23:16

Bart, pakiet 3w1 widzialem jakos niedawno w media, w King Crossie za czterdziesci pare zl :-)

Trailer rzeczywiscie gore powial - moze byc ciekawie :mrgreen:

LarryTM - Czw 24 Maj, 2007 23:57

tak, mowie o 3 w jednym. tanio i bardzo ladnie ;)
królowa mroku - Pią 25 Maj, 2007 00:52

O Mort - dawno cię tu nie widziałam niestety :D
Bart - Pią 25 Maj, 2007 12:46

Lar, ostatnie pytanie :] Dodatki?

Bo w opisach w necie znalazłem tylko "dodatki" typu bezpośredni dostęp do scen i trailer kinowy ;)

BTW, jak widzę na pudełku tak opisane "dodatki", to mnie trzęsie. Przecież to tak, jak by płytę CD zachwalać, że zapewnia możliwość włączenia sobie dowolnego utworu..

Pytam, bo w wersjach pojedynczych dodatki do dwójki i trójki są niesamowicie miodne.

http://film.onet.pl/8758,dvd.html
http://www.twojefilmy.pl/...oducts_id/14966

edit: dlaczego u nas nie mogło być tak: http://filmfreakcentral.n...ambotrilogy.htm

:( :( :(

Mort - Sob 26 Maj, 2007 00:27

Bart - pomylilem sie! trylogia jest w M1 w media, dzisiaj ogladalem, kosztuje 39,99. Jest to wydanie 3 filmow z QDVD razem opakowanych w kartonik :mrgreen: W pierwszej czesci jest malo dodatkow (trailer, sylwetki aktorow i tworcow), na 2 jest tego od groma (5 materialow filmowych, portret Stallone'a, sylwetki, sceny z planu, wywiady no i zwiastun), 3 ma 'jak powstawal film', sceny z planu, fotosy, sylwetki. :ave:

krolowa mroku - bo ja teraz zabiegany jestem i rzadko kiedy mam czas spokojnie po www biegac :-) Ale jak tesknisz, to zawsze mozesz przciez na gg cos skrobnac :-P :mrgreen:

Bart - Sob 26 Maj, 2007 12:21

Mort - dzięki, o to chodziło :] Kupuję :D
królowa mroku - Nie 27 Maj, 2007 15:30

Mort napisał/a:
krolowa mroku - bo ja teraz zabiegany jestem i rzadko kiedy mam czas spokojnie po www biegac Ale jak tesknisz, to zawsze mozesz przciez na gg cos skrobnac

Na gg to ja cię też za często nie widzę

Mort - Nie 27 Maj, 2007 17:09

hehe, to dlatego, ze mam taka glupia manie na niewidocznym siedziec :-P Wiec spokojnie pisz, nawet jesli wydaje sie, ze mnie nie ma ;-)
No a jakby rzeczywiscie akurat mnie nie bylo w danej chwili, to odpisze przeciez pozniej :mrgreen:

@Bart - no problem. Tez sobie kupilem :mrgreen:

Vlad - Pon 28 Maj, 2007 16:44

http://youtube.com/watch?v=tCNi9I1dHk4

Wlepiam to tez, w sumie to film... co prawda kategorii Z, ale zawsze.

Agent L - Sob 02 Cze, 2007 12:00

Opowieści z Ziemiomorza na podstawie Ursuli LeGuin.

Nie powalilo mnie, choć na Ziemiomorzu jestem wychowany : )

Medeah00 - Sob 02 Cze, 2007 12:21

A ja przez ostatni rok mieszkalam na stancji bez telewizora i sie zupelnie odzwyczailam od ogladania czegokolwiek ;)
Ale mialam okazje obejrzec film Koterskiego "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" i poruszyl mnie ten film...

A tak dla poprawy humoru, to ostatnio znajomy przeslal mi taki krotki filmik... W sumie pokazuje Wam go, bo koles mial genialny pomysl... Nie bardzo tematycznie tutaj pasuje, ale co tam... http://youtube.com/watch?v=1WpD7i4RxnY

Bart - Sob 02 Cze, 2007 17:07

Agent L napisał/a:
Opowieści z Ziemiomorza na podstawie Ursuli LeGuin.


Ponoć Goro Miyazaki tylko częściowo oparł swój scenariusz na książce. Na pewno zobaczę, jako fan produkcji studia Ghibli ;)

Iselin - Sro 13 Cze, 2007 22:10

Psy 3
Vlad - Sro 13 Cze, 2007 22:15

Plaga, Shrek3, Volver, Babel, 88minut, i jeszcze jakies 3 ale nie pamietam tytułów ani o co w nich chodziło. Czego to sie nie robi, zeby sie nie uczyć.

Polecam PLAGE, jak ktos lubi filmy o zombie. Wyjatkowo sie bałem na tym filmie bo jak go właczyłem to myslałem ze to bedzie cos w stylu Epidemii, a to sie potem tak rozkreciło, ze sie cykałem.

królowa mroku - Sro 13 Cze, 2007 22:48

No właśnie chciałam to zobaczyć bo zapowiedzi były całkiem niezłe
Mort - Sro 13 Cze, 2007 22:55

Obejrzalem ostatnio ze znajomymi 'Zycie na podsluchu'. Naprawde ciekawy film.
Zgon - Sob 16 Cze, 2007 15:47

Ja ostatnio otrzymałem coś nietypowego - film Faust. Nietypowy, bo film był niemy, chyba z lat trzydziestych. Ale efekty b. fajne i ciekawe. Mimo, że znałem wydarzenia z książki nie znudził mnie i obejrzałem do końca.
Dziecko Kury - Sob 16 Cze, 2007 23:08

"Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna". Piękny. Bogaty symboliką. Zresztą, to po prostu film Kim Ki-Duka.
Bart - Pon 18 Cze, 2007 00:15

"Rutheford i syn" - byłem dziś w Teatrze Nowym w Poznaniu.

Jeśli ktoś napisze podręcznik "Czym jest dobry teatr?", ten spektakl powinien znaleźć się na jego stronach - pisze jeden z recenzentów, i moim zdaniem nie ma w tym ani krzty przesady.

Tytułowy Rutherford to właściciel huty szkła, a zarazem wyrafinowany i cyniczny ojciec "rodziny" - ten cudzysłów jest tu jak najbardziej uzasadniony. Rodzina ta bowiem stanowi niestabilny związek ludzi raczej skazanych na siebie, niż odczuwających jakąkolwiek więź. Każdy zdaje się być w jakiś sposób rozbity, balansujący na skraju załamania nerwowego. Wrażenie to pogłębiają huśtawki nastrojów - od nerwowego śmiechu do żałosnego skomlenia. Najbardziej zrównoważoną osobą zdaje się być Mary - młoda synowa Rutheforda, która niedawno zamieszkała w jego domu - oraz sam senior rodu.

Ten zaś budzi uczucia z początku jednoznacznie negatywne, lecz w miarę rozwoju sytuacji mój stosunek do niego coraz lepiej pasował do określenia "ambiwalentny".

Tyran. Apodyktyczny, bezwzględny, wymagający całkowitego posłuszeństwa. Wręcz archetyp srogiego ojca. Poznając jednak jego rodzinę można nawet jeśli nie usprawiedliwić, to chociaż wytłumaczyć jego zachowanie.

Zresztą każda postać ma tu swoje racje i żadna nie poddaje się jednoznacznej ocenie. Jeśli Cię zachęciłem do obejrzenia sztuki, nie czytaj dalej - spojlery! Rutheford junior, mazgajowaty nieudacznik snujący mrzonki o wielkim wynalazku, zostaje przez ojca wykorzystany i praktycznie ubezwłasnowolniony. Richard, starszy syn, poświęca się kapłaństwu, nie radzi sobie jednak z misją duszpasterza. Dla ojca pozostaje kimś bezużytecznym ("równie dobrze mógłbyś się nie urodzić", stwierdza stary Rutheford). Janet, siostra Johna i Richarda, buntuje się przeciwko dyktatowi ojca dopiero wtedy , kiedy jest do tego zmuszona; a i wtedy pośredni wpływ głowy rodziny niweczy jej plany i marzenia. Wbrew pozorom łagodna i cicha Mary, ignorowana kompletnie przez starego satrapę, okaże się jedyną osobą zdolną zagrać z nim jak równy z równym. Wykaże się przy tym taką dawką wyrachowania, jakiej nie oczekiwalibyśmy nawet po Ruthefordzie.

Autorka sztuki nie pozostawia nam żadnych złudzeń. Żaden wątek nie kończy się tak, jak byśmy mieli nadzieję. Wszystko sypie się w gruzy, rozmywa w szarości. Tym bardziej przygnębia fakt, że wychodząc z teatru mówisz do siebie: "jakie to prawdziwe...".

Arienna - Pon 18 Cze, 2007 18:02

a ja widziałam wczoraj Hotel Śmierci ....nie lubię horrorów ale ten był całkiem niezły, dziś dla odmiany mam Harrego Pottera lub Kurczaka Małego :P
Dziecko Kury - Wto 19 Cze, 2007 22:49

"Samarytanka". Trzeci film Kim Ki-Duka jaki widziałem i moim zdaniem najtrudniejszy. Momentami denerwowało mnie trochę aktorstwo - akurat kino azjatyckie preferuję, więc przyzwyczajon jestem do aktorstwa Azjatów, tyle że kilka scen jest trudnych do przełknięcia. Czasem ciężko uwierzyć że film ten jest jednym z nowszych filmów reżysera. Mimo bardzo mi się podobał. Ciężki w wymowie.

[ Dodano: Pon 25 Cze, 2007 00:46 ]
Z serii "Lepiej późno niż wcale" - "Przesłuchanie". Co tu dużo gadać. Niektóre sceny nieźle się wrzynają, zwłaszcza ta z położniczym.

Darkbeer - Wto 10 Lip, 2007 23:54

Poraz kolejny obejrzalem film Equilibrium.

Film opowiada o państwie Libra gdzie panuje pokój miedzy ludźmi.
Ludzie codziennie zażywają środek zwany Prozium, który zabija wszelkie emocje i uczucia.
Odmowa przyjęcia leku karana jest śmiercią.
John Preston wyszukuje i eliminuje ludzi, którzy odczuwają, jednak pewnego dnia sam przestaje zarzywać Prozium i odkrywa nowy świat...



http://youtube.com/watch?v=5rCA5Ed1390

DirtyHarry - Sro 11 Lip, 2007 01:49

"Szklana pułapka 4.0" film jest świetną kontynuacją serii,jeśli komuś podobały się poprzednie odcinki nie poczuje rozczarowania.Trzeba koniecznie zobaczyć na dużym ekranie.
Serial "Weeds" świetny serial komediowy opowiadający o perypetiach Nancy Botwin,która po nagłej śmierci męża aby utrzymać rodzinę zaczyna sprzedawać sąsiadom marihuanę w bogatej dzielnicy kalifornijskiego miasta Agrestic.Klimatem przypomina nieco "Desperate Housewives".

Iselin - Sob 14 Lip, 2007 23:58

"GranatowyPrawieCzarny" - bardzo mi się podobał. Plus kino Amarant - też mi się bardzo podoba.
Vlad - Nie 15 Lip, 2007 12:48

HIMALAYA- coś tam-- fajny film. Troche przewidywalny. Ale jednak polcam dla prownania z APOLOCALYPTO.
Darkbeer - Pon 16 Lip, 2007 01:48

This is England, niezalezny film angielski o pewnym 12-latku, który zostaje Oi-em.

"Jest lato 1983 roku, a szkoły powoli szykują się do letnich wakacji. Shaun ma 12 lat, wychowuje go matka, jego ojciec zginął na wojnie na Falklandach. W czasie powrotu do domu ze szkoły gdzie przez cały dzień starsi koledzy męczyli go za noszenie rozszerzanych spodni, Shaun spotyka grupę skinheadów. Wbrew jego oczekiwaniom ci okazują się bardzo mili i biorą chłopaka pod swoje skrzydła. Wkrótce Shaun odkrywa zabawy, dziewczyny i gustowne ubrania, a Woody, Milky i reszta gangu stają się jego największymi idolami."

Z www.stopklatka.pl

Anayah - Pon 23 Lip, 2007 17:09

a ja ostatnio z Kas i Hubem męczę kreskówkowy serial FUTURAMA. I kocham go po prostu.
Dziecko Kury - Sob 28 Lip, 2007 18:21

"Shi Gan" - "Time". Kolejny, zeszłoroczny film Kim Ki-Duka. Zdecydowanie najbardziej przystępny z wszystkich, które widziałem - czyli od "Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna" wprzód. Kilka charakterystycznych motywów zdradza autora filmu, ale kilku także brakuje. To chyba dobrze, bo nie ma uczucia wtórności. Co prawda film podobał mi się najmniej [ chyba ] z dzieł tego pana, ale nie zgadzam się z licznymi opiniami, jakoby jego przesłanie było słabe w stosunku do choćby "Wiosna, lato...". W tamtym filmie też wielce skomplikowanej filozofii czy odkrywczego morału nie było.
Vlad - Pon 30 Lip, 2007 10:01

Scena z ukochanego przez Dziecko Kury filmu kina azjatyckiego. Jest to zarazem jego ulubiona scena:

http://pl.youtube.com/watch?v=wS4G0SZxBp8

Dziecko Kury - Pon 30 Lip, 2007 11:13

Tak, absolutnie
To niesamowity przykład na to, jak psują klimat efekty specjalne kina amerykańskiego. Kino amerykańskie podaje wszystko na talerzu. Natomiast w kinie azjatyckim często spora część przesłania filmu [ lub jego sensu ] jest do odkrycia przez widza po zastanowieniu się i przeanalizowaniu symboliki filmu. Doskonały przykład to przytoczony przez Ciebie wspaniały fragment - widz przez długie dni będzie się zastanawiał " Co to kurwa było? " . Także efekty specjalne budzą przerażenie, nawiązując do psychodelicznego okresu dzieciństwa. Mało tego, same efekty specjalne skłaniają do refleksji - czy to była aura instrumentu, te dziwne smugi? A może to było wyładowanie elektryczne? A może fortepian zmieniał się w SJS2 [ czy jak to tam było ]?
Idealny przykład na geniusz kina azjatyckiego. To właśnie takich potworów człowiek boi sie najbardziej.










:mrgreen:

Vermouth - Pon 30 Lip, 2007 18:30

Harry Potter 5

:ave:

Anayah - Wto 31 Lip, 2007 10:57

Cytat:
Harry Potter 5

to aż tyle tego nakręcili?

Dziecko Kury - Wto 31 Lip, 2007 11:45

A dziwisz się? Ja bym się nie dziwił nawet gdyby nakręcili kolejne pięć części na podstawie własnych pomysłów... przecież to kura znosząca złote jaja. Co prawda z deczka śmierdzące, można się nawet pokusić o nazwanie ich zbukami, ale zawsze złote ;-)
Anna Maria - Sob 04 Sie, 2007 20:09

Ostatnio namiętnie wałkuję seriale:
"Death Note" (boskie, inteligentne anime)
i "Prison Break" (może i komercha, ale wciąga)

Miewam też jazdę na najgłupsze filmy, jakie znajduję na kompie chłopa.
"House of Wax" czy "Final destination" to rozrywka na poziomie
"Mody na sukces", więc nie trzeba angażować wielu szarych komórek w upały.

Dziecko Kury - Sob 04 Sie, 2007 21:08

A wiecie, że bohaterowie "Mody na sukces" wcale nie są nieśmiertelni? Jakiś czas temu zmarła aktorką grająca Sali Spektrę ...
Anna Maria - Sob 04 Sie, 2007 21:12

Dziecko Kury napisał/a:
A wiecie, że bohaterowie "Mody na sukces" wcale nie są nieśmiertelni? Jakiś czas temu zmarła aktorką grająca Sali Spektrę ...


To w polskich odcinkach pożyje jeszcze z kilka lat, bo jesteśmy do tyłu.
Luckily, sama "Moda" też nie jest nieśmiertelna, jej twórca już podobno
wącha kwiatki od spodu, więc jeszcze tylko te parę latek i nareszcie wolność!

Dziecko Kury - Nie 05 Sie, 2007 09:55

A powtórki? :>
Agent L - Nie 05 Sie, 2007 10:51

ejże, protestuję przeciw porównywaniu "Final Destination" z Modą : P
W FD2 była chyba najlepsza scena wypadku w historii kina ; ) W ogóle scenariusz scen śmierci, efekty, montaż uważam za absolutnie mistrzowskie.

Wracając do tego co oglądałem : Mr Brooks. Bardzo przyjemne : )))

Anna Maria - Nie 05 Sie, 2007 11:03

DZIECKO KURY:
Nie strasz. :kaboom: Choć znając polskie telewizje, które uwielbiają powtórki, to możliwe.
Skoro całe "Daleko od szosy" można puszczać średnio co pół roku, całą "Modę" też,
co kilkanaście lat, ciągle od nowa, żeby widzowie wszelkich pokoleń znali ten cud medialny :D .
AGENT:
Zgadzam się, w "FD" są urocze sceny śmierci, nie można twórcom odmówić fantazji.
Moi ulubieńcy to ten gość od drabiny w oczach z dwójki i nauczycielka z jedynki.
Ale ta seria bardziej miejscami podchodzi pod komedię niż thriller / horror / itp.
"FD" podobno jest uważane przez łamerykańskich natolatków za hiperambitny film O_o.

Obejrzałam po raz drugi "Babel". Naprawdę lubię reżysera, lubi zaglądać w głąb,
ale bez taniego moralizatorstwa i zbytniego podniecania się własną wrażliwością.

Vlad - Nie 05 Sie, 2007 13:04

Puszcza od nowa, bo i tak juz nikt nie pamieta pierwszych odcinkow.

[ Dodano: Nie 05 Sie, 2007 13:04 ]
Oprocz Czaka Norisa.

królowa mroku - Nie 05 Sie, 2007 17:53

Dziki Miodek napisał/a:
"Prison Break"

Obejrzałam oba sezony. Drugi po prostu męczyłam - zrobił się niesamowicie przewidywalny

Vlad - Nie 05 Sie, 2007 20:09

W swiecie kobiet, typowy film z Meg R. Moze niektorym paniom sie spodoba ja sie wynudzilem.


Jeszcze ogladalem niedawno ZEW KRWI jakbym poszedl na to do kina to bym sie niezle wkurzyl. Film jest tak beznadziejny ze cos niesamowitego. Czarne charaktery wygladaja jak postacie z POPCORNU albo Bravo w sesji zdjeciowej z poczatku lat 90. MASAKRA!!!

Anayah - Nie 05 Sie, 2007 23:44

Vlad napisał/a:
postacie z POPCORNU albo Bravo

a Bravo to poleca :bouncy:

Vlad - Pon 06 Sie, 2007 00:14

Zartujesz?
Anayah - Pon 06 Sie, 2007 10:40

Nie. Mieszkam z dziewczynami, które czytają (?) Bravo (mnie żal by było wydać funta na to badziewie, nawet dla cudownych listów do readakcji) i wczoraj przy śniadaniu, z braku innych rzeczy do zrobienia, postanowiłam to przejrzeć. I oni tam to polecali! Że to dobre takie! No i jak wspomniałeś o tym, to mi się skojarzyło...
Dziecko Kury - Pon 06 Sie, 2007 11:58

To ja koniecznie muszę obejrzeć. Jakiego gatunku to film? No chyba że te polecane przez Bravo to osobny gatunek? :>
Anayah - Pon 06 Sie, 2007 12:12

to chyba jakiś horror miał być czy cuś. Nie wiem. Wiem tylko, że polecają.
Dziecko Kury - Pon 06 Sie, 2007 12:58

No cóż, "Zew krwi" to wspaniała nazwa na przykład dla komedii romantycznej - ach, te nagłe porywy miłości :D
W sumie to też dla jakiegoś azjatyckiego pornola w klimatach BDSM.

Vlad - Pon 06 Sie, 2007 13:35

Nie ogladaj tego, najglupszy film jaki widzialem. juz na samym poczatku wiedzialem kto zginie...i o co chodzi..
Procella - Pon 06 Sie, 2007 15:13

Ostatni film, jaki widziałam, to "Potwór z bagien" w TV. Turlałam się ze śmiechu, boskie to było :lol2: Podobała mi się zwłaszcza ta scena, kiedy udaje mu się dosięgnąć palcem smugi światła i odrasta mu ręka (wcześniej bez ręki siedział w pełnym słońcu i mu nie odrosła... ciekawe... :P )

A na dzisiejszą noc planuję sobie maraton filmów o wąpierzach, jutro poinformuję, ile i co udało mi się wytrzymać :)

Dziecko Kury - Pon 06 Sie, 2007 15:23

Ja poszukuję "Vampyr" z 19któregoś roku. Masz na liście? :>
Procella - Pon 06 Sie, 2007 15:31

Dreyera? Mam, to świetny film. Jeden z najlepszych, jakie kiedykolwiek widziałam, fantastyczna, totalnie odrealniona atmosfera, przepiękny graficznie...
Dziecko Kury - Pon 06 Sie, 2007 15:35

To jest ten, jak takiego pana niosą w trumnie z szybką, która potem przy ekshumacji szybki owej już nie posiada? :>

[ Dodano: Pon 06 Sie, 2007 15:36 ]
Widziałem to na YouTube, ten fragment, z muzyką Massive Attack.

Procella - Pon 06 Sie, 2007 15:59

Na to akurat nie zwróciłam uwagi... ale tak, to chyba to...

Zresztą to jest w scenie snu/halucynacji, więc to niekoniecznie musiał być błąd...

hmyku - Pon 06 Sie, 2007 20:49

bylem sciaglem Kindred the Embraced i ogladam w miedzyczasie... Ktos pamieta ten serial? :goofy:
Vlad - Wto 07 Sie, 2007 00:38

Obejrzalem SADYSTE. Captivity czy jakos tak. kolejna szmira.... w miedzy czasie ogladania napisalem tutaj kilka postow tak bardzo mnie ten film wciagnal..a liczylem na to ze sie troche poboje a tu zonk, nawet finalowa akcja mnie nie wzruszyla, bo przewidzialem wszystko po 1 minucie filmu. czasem sie zastanawiam czy pozostanie mi ogladanie filmow typu PORANEK ZYWYCH TRUPOW albo SWIT ZYWYCH TRUPOW zeby sie na prawde przestraszyc, potem moze miec jakies koszmary nocne... nic nowego i strasznego sie nie pokazala ostanio, moze zima i jesienia sie cos ruszy. BTW 28tygodni pozniej mi siostra polecała, tez o zombie ale charchajacych krwia, moze byc dobre. :ave:
Cyan - Wto 07 Sie, 2007 01:21

Japońskie horrory są najlepsze. Takie psychiczne, że czasem się zastanawiam czy czasem pod sufitem mi nie naprzestawiały. ;-)
Izolek - Wto 07 Sie, 2007 10:09

Wczoraj widzialam D.E.B.S. i mialam wrazenie ze ogladam Atomówki w wersji dla doroslych :pala:
Zdecydowanie nikomu NIE POLECAM. Strata czasu. Fabula glupia i nawet nie ma sie z czego posmiac.

Dziecko Kury - Wto 07 Sie, 2007 10:14

Ja generalnie preferuję daleki wschód, bez rozróżnienia na kraje. No, może jednak Korea przoduje, tam częściej natrafić na horror z głębszą treścią, w zasadzie mieszanina horroru i dramatu staje się znakiem ich strachowej branży.
Procella - Wto 07 Sie, 2007 10:41

Mój planowany maraton filmowy okazał się krótszy, niż się spodziewałam, ale po paru zarwanych nocach nie wytrzymałam kolejnej, obejrzałam tylko "Crypt Of The Vampire". Na dziś mam inne plany, ale jutro ponowię próbę :)
Izolek - Sro 08 Sie, 2007 09:46

"Wpół do śmierci" :ave:
Cyan - Sro 08 Sie, 2007 23:20

jakiś taki niemiecki film dziś oglądałem "Eksperyment"- polecam
leutnant - Czw 09 Sie, 2007 00:33

Ostatnio miałem trochę czasu, to odświeżyłem sobie kilka Woody Allenów pozgrywanych kiedyś na kasety. Annie Hall rządzi bezapelacyjnie. Zelig i Bananowy Czubek (Bananas)zresztą też. Przejrzeć Harryego powalający jak zawsze... Polecam.
Vlad - Czw 09 Sie, 2007 10:47

Niesmiertelna Misery. KOCHAM TEN FILM. Mysle nawet ze zrobie sobie screena z Annie i jebna ja sobie na koszulke. :ave:
Zula alive - Nie 12 Sie, 2007 22:36

Turistas. Taki przewidywalny horror, ale w miare fajny
LarryTM - Nie 12 Sie, 2007 22:54

Nocny Sluchacz z Robinem Williamsem. Bardzo zacny psychologiczny thriller. Polecam.
Cień Anioła - Pon 13 Sie, 2007 00:28

ja amelie ostatnio ogladalam. po raz kolejny. ale faceci raczej nie lubia tego filmu ;)
Edgar - Pon 13 Sie, 2007 08:11

Cień Anioła napisał/a:
ja amelie ostatnio ogladalam.


flaki z olejem


Godzina Wilka, ale takie sobie w sumie

Cień Anioła - Pon 13 Sie, 2007 12:26

no dla Ciebie flaki z olejem. ja bardzo lubię.
Edgar - Pon 13 Sie, 2007 12:30

a możesz mi powiedzieć, co Wy (dziewczyny) widzicie takiego extra w tym "dziele"?? Nie znam chyba kobiety która by stwierdziła że Amelia jest do bani.
Vlad - Pon 13 Sie, 2007 12:40

A mi Amelia sie podoba i znam sporo chłopow co sie tez na niej brechtalo.


Ostanio widziałem 28 weeks later. Typowa sieka z Zombie. Fajnie zrobiona. Klasyka, technika obrazu jaka tam jest zastosowana w niektorych akcjach podnosi cisnienie krwi. Skutecznie. Konczy sie tak jakby miałaby byc kontuacja, ciekawe czy bedzie. Polecam, w szczegolnosci ludziom na wyspach brytyjskich, bo akcja toczy sie w Londynie. Bardzo fajny film.


Jesus Camp-film dokumentalny o obozie dla ewangelistow, konkretniej dla ich dzieci. Niesamowite pranie mozgów na przemysłową skale, no na mase po prostu.

Hostel2- film taki sobie. Główna posta, taka brunetka, dla niej warto chociazby obejrzec bo bardzo ładna dziewczyna. Sceny morderst i takich tam krawywych mogłyby byc w wiekszej ilosci. Ale czego sie spodziewac, tym razem mamy 3 przyjacioki odwiedzajace Hostel, wiec sieki nie ma za bardzo na kim robic. :evil:

Edgar - Pon 13 Sie, 2007 12:48

Vlad napisał/a:
Jesus Camp


to bym chetnie zobaczył

Anayah - Pon 13 Sie, 2007 21:11

Gegen die Wand, po polsku chyba Głową w Mur. Coś wapaniałego. Niemiecko-turecka produkcja, trochę o miłości, trochę o obyczajach, trochę o ucieczce przed jednym i drugim. Po prostu się zakochałam.
Vlad - Pon 13 Sie, 2007 22:37

Glowa w mur, tak. Bardzo fajny film. W ogole kino niemieckie jest calkiem niezle. Edukatorzy, Biegnij Lola, Biegnij, Zegnaj Lenin. Jeszcze jeden film z ta dziewczyna co gra Lole w Biegnij Lola Biegnij. Ona w tym filmie pracuje w domu dla umyslowo chorych i zakochuje sie w takim typku co jej zycie uratowal jak ja potracil samochod i on sie wczolgal pod to auto i zrobil tracheotomię. Nie pamietam nazwy. Bardzo zdolne pokolenie mlodych aktorow.

Jesus Camp to jest taki plnometrazowy odcinek South Parku tylko ze wystepuja prawziwi ludzie przekonani o swojej racji. Warto Obejrzec.

Zula alive - Pon 13 Sie, 2007 23:08

niedawno ogladalem robi niesamowite wrażenie. Szczegolnie pani pastor i te dzieci w jakims dziwnym stanie. Podobno dosypują im czegoś do herbaty. Najbardziej rozwalil mnie moment jak oni sobie historie o duchach opowiadali i ktos do nich przyszedl i powiedzial ze to jest niezgodne z religią. Poza tym Harry Potter to szatan wcielony i naszym swiatem rządzi Bóg a nie czarodzieje :| Wgniata w fotel gorzej niz niejeden horror. Totalny schiz ...
Michiru - Wto 14 Sie, 2007 11:00

Edgar napisał/a:
Nie znam chyba kobiety która by stwierdziła że Amelia jest do bani.

to już znasz :)
widziałam Shreka III-hmm taki no ok, do pośmiania, najlpesza scenka to wizyta księzniczek u Fiony ^^

Cyan - Wto 14 Sie, 2007 11:15

Nie ta. Jak Królewna Śnieżka atakowała te drzewa. :D I ta jej pionka jak ze starej kreskówki. :rotfl:
Darkbeer - Wto 14 Sie, 2007 12:45

Po raz któryś widziałem Pulp Fiction :-)
Vlad - Wto 14 Sie, 2007 12:51

Mysle Zule ze nic im do herbaty nie dosypuja. Znam osobe ktora nie pila takich herbatek z wkladka a gadała w jakims nie zrozumialym dla siebie jezyku, ktory byl rozpoznany jako sredniowieczny portugalski czy wloski juz nie pamietam dokladnie. To jest jakis rodzaj transu, albo duch swiety, jak zwal tak zwal cos dziwnego w tym jest.
Cień Anioła - Wto 14 Sie, 2007 16:14

Edgar napisał/a:
a możesz mi powiedzieć, co Wy (dziewczyny) widzicie takiego extra w tym "dziele"?? Nie znam chyba kobiety która by stwierdziła że Amelia jest do bani.

mnie przede wszystkim urzekł sposób opowiadania tej historii.

Walet Pik - Sro 15 Sie, 2007 11:05

"Kroniki Koszykarza" czy raczej "Przetrwać w Nowym Jorku" bo taki nosi polski tytuł u nas ten film. Polecam. Takie "My dzieci z dworca ZOO" ale o jednej konkretnej osobie, oparte na faktach też zresztą.
Zula alive - Sro 15 Sie, 2007 18:34

Vlad napisał/a:
Mysle Zule ze nic im do herbaty nie dosypuja. Znam osobe ktora nie pila takich herbatek z wkladka a gadała w jakims nie zrozumialym dla siebie jezyku, ktory byl rozpoznany jako sredniowieczny portugalski czy wloski juz nie pamietam dokladnie. To jest jakis rodzaj transu, albo duch swiety, jak zwal tak zwal cos dziwnego w tym jest.


hmmm derwiszom tez nic nie dosypują ;/. Cos w tym jest. ale to jest chore, fanatyzm w każdej formie jest chory.

DirtyHarry - Czw 16 Sie, 2007 23:42

Ostatnio oglądam serial Dexter (nadrabiam zaległości :-) ),jeśli ktoś nie widział to szczerze polecam.Jest to bardzo mroczna historia ze wspaniałym klimatem.Raczej nie liczyłbym na to że wyemituje go któraś z naszych stacji TV,ze względu na treść. :evil:
Zula alive - Czw 16 Sie, 2007 23:47

oglądałem ostatnio film pt: " Jak Zula dostał plaskacza od swojej byłej na dworcu pkp" odc I. Polecam wspaniały film akcji, pokręcona fabuła. Kino na najwyższym poziomie
Anayah - Pią 17 Sie, 2007 15:01

Zula alive napisał/a:
jak Zula dostał plaskacza od swojej byłej na dworcu pkp

masz to na tyrura? :bouncy:

Vlad - Pią 17 Sie, 2007 15:51

Daj obejrzec, niech sie pobrechtamy. hehrhe
Dziecko Kury - Pią 17 Sie, 2007 17:21

To był film o ekshibicjonizmie, tak? :>
Falka - Pią 17 Sie, 2007 18:21

Nie Kurczak, to pewnie coś o rogaciźnie było ;-) :mrgreen:
Zula alive - Pią 17 Sie, 2007 20:31

oj to historia stara jak swiat. Oni: poznaja sie dawno temu, zakochują. Wszystko jest pieknie, ale los chce ze muszą sie rozstać. Na obczyźnie on poznaje inną. Nieszczęśliwi kochankowie musza uciekać. Tak trafiaja na woodstock gdzie ich milość zaczyna pęcznieć.. Główny bohater ma mętlik w glowie, gdy los chce żeby znowu byli razem i zbliza sie chwila powrotu. W końcu mówi kobiecie o tej drugiej o zdradzie i tym wszystkim co go męczy. staje przed wielkim dylematem: czy zostac z kobieta z którą był tyle czasu, czy znaleźć ucieche w innej. Postanawia do niej pojechac wbrew wszystkim. Spotykaja sie na stacji pkp. Ona nie chce go znać, on nie wie co ma zrobić. Piękne uczucie umiera. Zostaje spoliczkowany i wszystko wydaje sie byc przesądzone. Jednak ona go kocha i pisze w liście: że wybaczy, ze nic nie bedzie juz takie samo, ale zyc bez niego nie potrafi. On natomiast dalej nie wie czy brnac w zniszczony juz związek, czy zaryzykowac i byc z ta drugą.

Pełna łez i przekrętów akcja, cudowne zdjęcia, niebanalna obsada. 3 nominacje do oskarów w kategorii: debilizm roku, rola meska i scenariusz.

Kilka recenzji z renomowanych magazynów:

New Times:

Piekna historia ze smutnym końcem, dramat na swiatowym poziomie.

Tina:

cudowna kreacja żeńska, piekne sceny milosne, cudowna sceneria zindustrializowanego sosnowca i sielankowego Baborowa.

Bravo Girl:

Zakochasz sie w tym filmie, no może bardziej w glownym bohaterze, idealna propozycje na babski wieczór, by wspolnie popłakac do poduszki.

Anayah - Pią 17 Sie, 2007 20:54

Zula alive napisał/a:
gdzie ich milość zaczyna pęcznieć

no ja pierdolę, będziesz tatą?
Zula alive napisał/a:
znaleźć ucieche w innej.

to brzmi cokolwiek wieloznacznie ;)
Zula alive napisał/a:
Zakochasz sie w tym filmie, no może bardziej w glownym bohaterze

w to nie wątpię :D

A teraz podsumowując: ale debil z ciebie! I co z tego, że długo ze sobą byliście? Skoro twierdzisz, żeś się zaochal, no to o co chodzi? Jak się tylko zorientowałam, że jestem zakochana nie w facenie z którym byłam rok temu, od razu zakończyłam ten związek. I jestem szczęśliwa z mężczyzną, którego kocham :D

Zula alive - Sob 18 Sie, 2007 16:13

nie no nie potrafie chyba ryzykować
Mort - Czw 23 Sie, 2007 19:20

Podczas ostatniej wizyty w wypozyczalni w rece wpadl mi film dokumentalny "Metal". Nawet ciekawie zrobiony, duzo wywiadow itd. Wart obejrzenia.
Vlad - Sob 08 Wrz, 2007 01:20

28 dni pozniej- własnie skonczyłem.. KOCHAM FILMY O ZOMBIE i z kazdym kolejnym jestem zakochany coraz bardziej. Polecam ten film kazdemu. Konwencja jest podobna do klasyznej, jednak sa watki niespotkane przezmnie do tej w zadnej producji dotyczącej bezmózgiej odmiany człowieka. DLA MNIE BOMBA!!!

28 WEEKS LATER-Klasyka! Rowniez polecam

Shaun of the dead- komedia z zombie. kilka rozwalajacych akcji. rowniez polecam.

Feeding the masses- cienka jak dupa weza i charakteryzacja w tym filmie komedia o zombii. na chama mozna obejrzec.

Darkbeer - Nie 09 Wrz, 2007 16:06

Sprzedawcy II, wulgarny i prosty film troche gorszy wg mnie od jedynki, ale i tak mozna sie nieźle posmiać. Mocne teksty i dobra zabawa, taki lekki wyciszacz mózgu :drinking:
Walet Pik - Pon 10 Wrz, 2007 11:31

Sprzedawców tylko pierwszy film obejrzałem, ale dwójkę też w końcu wypożyczę:)

A póki co mimo,że braki mi czasu na przyjemności ostatnio udało mi się obejrzeć dwa filmy Jana Jakuba Kolskiego - "Jancio Wodnik" i "Cudowne Miejsce". Niesamowite!!!

Vlad - Wto 11 Wrz, 2007 21:26

14080- klasyczny horror w konwencji opetąniowo-koszmarnosnowej. Taki sobie, mogłby byc bardziej kwasowy.

Hot Fuzz- ubrechtałem sie do łez, jedną scenke poscigu przewijałem sobie z 10 razy jak sie jeden taki pan przewrócił, dawno nie widziałem tak zajebistego gagu z wywrotką. :lol2: :placze: MASAKRA, zabiło mnie, reszta też dobra. Z reszta wystepuje dwójka głównych aktorów z Shoun of the Dead, o którym pisałem wczesniej. POLECAM!!! :ave: :ave: :ave:

[ Dodano: Wto 11 Wrz, 2007 21:27 ]
Tych dwóch jest po prostu bezbłednych!!!

Villemo - Pią 14 Wrz, 2007 21:43

Notatki o skandalu - brytyjski film, w pewnym sensie przerażający; bardzo uderzająco ukazana niemal demonicznie zaborcza "przyjaźń", która niszczy życie osoby rzekomo otaczanej uwielbieniem... Właściwie tragedia leży po obu stronach, chociaż bohaterkę graną przez Judi Dench trudno poddać ocenie. Z jednej strony, można ją uznać za ofiarę samej siebie, z drugiej strony cynizm tej postaci momentami nasuwa wniosek, że jej postępowanie jest celowo nastawione na niszczenie ludzi wokół.
Skomplikowane pajęczyny relacji międzyludzkich. :roll:

Film mi się podobał, w pewnym sensie trzymał w napięciu, a co najważniejsze - pozostało charakterystyczne wrażenie.

Vlad - Pon 24 Wrz, 2007 20:34

UWAAAAGGGAAAA!!!!


Loda tej/temu ktora/ktory mi powie nazwe numeru i kapeli, ktorej piosenka jest w filmie pf GRINDHOUSE-DEATH PROOF w 15 minucie. czyli pierwszy numer w Grindhouse i jeszcze te numer co sobie laski spiewaja na kilka chwil przed pierwszym wypadkiem.

Swoja droga wyjebisty film! Polecam.

Villemo - Pon 24 Wrz, 2007 21:06

Soundtrack wg Google: ;-)

01 "The Last Race" - Jack Nitzsche
02 "Baby, It's You" - Smith
03 "Paranoia Prima" - Ennio Morricone
04 "Planning & Scheming" - Eli Roth & Michael Bacall
05 "Jeepster" - T Rex
06 "Stuntman Mike" - Rose McGowan & Kurt Russell
07 "Staggolee" - Pacific Gas & Electric
08 "The Love You Save (May Be Your Own)" - Joe Tex
09 "Good Love, Bad Love" - Eddie Floyd
10 "Down In Mexico" - The Coasters
11 "Hold Tight" - Dave Dee, Dozy, Beaky, Mick & Tich
12 "Sally and Jack (From the Motion Picture Blow Out)" - Pino Donaggio
13 "It's So Easy" - Willy DeVille
14 “Whatever-However” - Tracie Thoms & Zoe Bell
15 "Riot In Thunder Alley" - Eddie Beram
16 "Chick Habit" - April March

Vlad - Wto 25 Wrz, 2007 11:45

Kurna, ze też nie poomysloałem o googlu. Jestem ci krewny loda.
Vermouth - Pią 28 Wrz, 2007 20:30

Ja ostatnio nie miałam psychicznie siły na dołowanie się poważnymi filmami czy programami dokumentalnymi o skrajnej nędzy (na przykład), więc oglądałam tak:
KRWIOŻERCZA MAŁPA - film USA 2007 - studenci pojechali do buszu i wszyscy zostali zżarci przez krwiożerczą małpę. Produkcja po prostu wyjebana w kosmos, a napięcie do ostatniej chwili :kaboom:
GODZILLA KONTRA KRÓL GHIDORAH - taki powrót do wczesnego dzieciństwa, bo byłam wielką fanką gadów i dinozaurów z Godzillą włącznie. Oglądałam wszystkie filmy z Godzillą (najlepsze japońskie :evil: ) i miałam nawet gumową zabawkę-Godzillę. Co to były za czasy!!!
POZNAJ MOJEGO TATĘ - po prostu zajebista komedia.

Villemo - Sob 29 Wrz, 2007 00:53

GranatowyPrawieCzarny - dobrze się ogląda, ale bez szczególnego zachwytu.
Podobał mi się pomysł z garniturem [granatowymprawieczarnym], który był symbolem lepszego życia.

Anna Maria - Wto 16 Paź, 2007 13:07

Może nie tyle film, co serie anime, dzięki świetnej stronce z kreskówkami.
Przypominam sobie "Sailor Moon" i "Yattamana", a poznaję "Full metal alchemist".
Dobra, wiem, że naiwne, ale mają swój styl i potrafiły mnie wciągnąć,
a ja zwykle, oprócz tego i genialnego "Death Note", nie lubię anime.

Dziecko Kury - Nie 02 Gru, 2007 19:57

Duuużo ostatnio. Sporo z serii "Lepiej późno niż wcale".

"Silent Hill" - ładny był. Nawet bardzo. Niezbyt straszny, ale wciągający. Zabawne, ale był kobiecy i mądry.
"Wstręt" - mm, cudo. Mimo ponad czterdziestoletniego stażu można było się przestraszyć. No i Catherine Deneuve.
"Lokator" - nie czułem żadnej dusznej atmosfery filmu, szaleństwo przyszło dla mnie niespodziewanie, ale podobał mi się.
"Lśnienie" - zawiódł mnie, biorąc pod uwagę ogólny zachwyt i orgazm, jaki wywołuje. Kompletnie nie straszył. Ale zainteresował. Świetne główne role. Dawno nie widziałem tak dobrego strachu, jak u rozhisteryzowanej Wendy. Jako ekranizacji nie oceniam, bo książki nie czytałem.
"Piknik pod Wiszącą Skałą" - piękny, magiczny. Uwodzący. Bardzo mi się podobał.
"Lot nad kukułczym gniazdem" - no podobał mi się, mniej niż się spodziewałem, trochę mnie wynudził, ale i tak fajoski.
"Madeinusa" - piękne zdjęcia, egzotyka, udany potrójny debiut reżyserki, scenarzystki i producentki rodem z Peru. Do tego genialny motyw muzyczny.
"Dogville" - bardzo krótkie dwie godziny pięćdziesiąt minut. Bardzo wciągający i zaskakujący. Podobał mi się.
"Śmierć pana Lazarescu" - stylizowany trochę na dokument, momentami przydługi, szczery. Podobał mi się.

Anayah - Nie 02 Gru, 2007 20:31

"Wersja ostateczna" - po prostu trzeba obejrzec
"Duma i uprzedzenie" (wersja bolywoodzka) - tego nie trzeba ogladac, chociaz genialnie poprawia humor.

Cyan - Nie 02 Gru, 2007 20:40

Dziecko Kury napisał/a:
"Dogville" - bardzo krótkie dwie godziny pięćdziesiąt minut. Bardzo wciągający i zaskakujący. Podobał mi się.

Musze sobie jeszcze raz ten film obejrzeć.

Anna Maria - Nie 02 Gru, 2007 23:19

Się odniosę do Kurzych wrażeń filmowych. A właściwie bardziej do własnych:
"Wstręt" - obiektywna nie będę, bo należy do mojego filmowego top ten;
te wszystkie naiwne symbole, szalone oczka Kaśki D. i jej schizolska grzywka,
narastające napięcie, ale bez sztuczengo horrorowania i przegadania, mistrzostwo!
"Lokator" - a tu się zawiodłam, to już nie ten Polański, chłopina się powtarzał
"Lśnienie" - tu już zero obiektywizmu, bo to mój prawie film wszechczasów,
tylko "Milczenie Łowiec" go wyprzedza. Jack tu pobił wszelkie standardy psychopatii,
ta gęba to legenda! No i znów naiwne symbole, które kocham, śnieżek, labirynt, etc.
"Lot nad..." - ok, ale książce za nic do pięt nie dorasta i kiepsko ją adaptuje.
"Dogville" - wiem, że Von Trier to idol, bóg i w ogóle padajmy na kolanka,
ale zupełnie mi się jego filmy nie podobają. Ten konkretny pachnie mi łopatologią
i tu akurat naiwne symbole mnie nie przekonują. Film zamiast środków usypiających :P .
A jakiś czas temu już pisałam, że podobnie mam z "Tańcząc w ciemnościach",
mimo że to taki hicior i tyle osób dałoby się pokroić za Bjork w chusteczce i okularkach.

Mort - Pon 03 Gru, 2007 22:09

Death Proof - po raz kolejny udowodnil mi wyzszosc Chargera nad Challengerem - pomimo tego, ze pojedynek na szosie przegral :mrgreen:
Vlad - Pon 03 Gru, 2007 23:36

Azumi1, Azumi 2- taka azjatycka jatka krawa. nowet nawet, ale niestety w niektorych momentach beznadziejne efekty, widac bezczelnie ze to jakos lipnie powstawiane, pododawane. 7/10.

Noz zywych trupow w wersji 3D-ubrechtalem sie po pachy.
Resident Evil- Mila :love: zombie :love: = pomimo tego ze moglby byc o wiele lepszy, kurewsko mi sie podobal.


Plaga- moze byc, ale tez zadne rewelka.

Zemsta jst sexi- zaskoczyl mnie ten film, myslalem ze bedzie cos w stylu DEVIL WEARS PRADA, a tu jednak film sredniego kalibru i dosc przygnebiajacy.

Ogladalem jeszcze jakies 7 filmow, ale nie pamietam jakich... w kozienicach czeka na mnie jakies 5 zombiemovie :ave: :ave: :ave: :ave: :ave:

min. Flight of LivingDead

I love ZombieMovie.

Izolek - Wto 04 Gru, 2007 08:00

Resident Evil 2: Apokalipsa - ciekawy, aczkolwiek nie powalił mnie na kolana...
Ratatuj - niezły, ale szczerze mówiąc spodziewałam się czegoś lepszego. Momentami był nudnawy, a do Epoki lodowcowej mu daleko.
Cena odwagi - wciągający, polecam. Zakończenie mnie zaskoczyło, myslałam, że będzie inne :placze:
Straszny dom - kolejna bajka. Nic ciekawego :roll:

martastefan - Wto 04 Gru, 2007 12:39

ostatnio byłam kinie z moimi dzieciakami na filmie o pszczołach
sala wypełniona ale raczej dorosłymi i to oni najgłośniej się śmiali
i jak na zakończenie podsumował film mój syn ''fajne ale nudne " :lol2:

Dziecko Kury - Pon 11 Sie, 2008 19:08

"Ze śmiercią jej do twarzy" ( "Death Becomes Her" ). Amerykańska komedia sprzed dość długiego czasu, ale za to jaka! Niesamowity czarny humor. Trio: Meryl Streep, Goldie Hawn, Bruce Willis radzi sobie świetnie, przy czym Streep jest w tym filmie po prostu genialna. Jeden z najzabawniejszych filmów jakie w życiu widziałem, gorąco, gorąco polecam!
kjarzynski - Pon 11 Sie, 2008 19:55

" Matka Joanna od aniołów" klasyk polskiego kina, niesamowita opowiesc o poszukiwaniu prawdziwego wymiaru milosci...milosc ludzka walczy tutaj z miloscia do Boga...bardzo polecam.
Dziecko Kury - Pon 11 Sie, 2008 20:02

O, to też oglądałem jakiś czas temu. Wspaniały film, zgadzam się.
Zula alive - Pon 11 Sie, 2008 20:44

ostatnio dosc finezyjne kino u mnie króluje czyli Masters of Horror dwie serie i z filmów August Underground's Mordum. Penance lepszy ale Mordum też daje rade. Film rysuje psychike, zarowno pierwsza jak i dwie pozostale części.
Entropia - Pon 11 Sie, 2008 21:32

Wczoraj: W paszczy szaleństwa
Co wieczór: Futurama (od pierwszego sezonu)

Anna Maria - Pon 11 Sie, 2008 22:24

'28 dni po' i '28 tygodni po' - pierwszy lipny bardzo, choc ma trochę klimatu,
drugi zdecydowanie lepszy i bardziej dopracowany, acz z poważnymi bugami.

edit:
Djetko Kuły: też uwielbiam 'Ze śmiercią...'. Jak generalnie czarne komedie.
Jeśli ktoś zna dobre filmy w tym gatunku, możecie mi polecic na privie, będę wdzięczna.

ewajulia - Wto 12 Sie, 2008 03:05

Szczerze nie pamietam :-P :mrgreen:
anielka - Wto 12 Sie, 2008 09:21

sex deamon queen - hentai na dojiconie puszczany z okazyji hentainight - polecam - tego się nie da opisać, no po prostu yaataamani są przy tym nudni jak piłka tsubasy i majtki gidziego. na prawde 25 minut ostrego.... śmiechu - sala płakała :placze: :placze: :placze:
martastefan - Wto 12 Sie, 2008 14:37

ja jak zwykle tematyka dziecięca
dzieciaki wyciągnęły nas ostatnio na Wall-e - sympatyczna bajka z morałem :-P

anielka - Wto 12 Sie, 2008 19:21

martastefan, możesz polecić? bo nie wiem czy się wybrać z bubakiem w najbliższej przyszłości
martastefan - Wto 12 Sie, 2008 21:50

anielka- polecam , wiesz i nie tylko dzieciaki się dobrze bawiły ;-)
starszy ośmiolatek tak się "wciągnął", że spokojnie przesiedział cały seans (duże osiągnięcie , bo to "żywe srebro"), a i młodsza
(3,5 latka) też spokojnie oglądała -obydwoje zgodnie stwierdzili ,że bajka im się podobała

królowa mroku - Sro 13 Sie, 2008 17:04

Z ostatnio obejrzanych: Lejdis - lepsze od Testosteronu. Futro - ale nie to polskie tylko z Nicole Kidman, genialne, biografia Diane Arbus. Juno - ciekawa przedstawiona ciąża nastolatki i jej podejście. Control - dobry i tyle. Motyl i skafander - dziwię się, że film nie otrzymał nagrody za zdjęcia, świetny i ruszył mnie bardzo. Sweeney Todd - nowy musical z Deep'em, zabawny, moją idolką jest tam żona Burton'a, ścieżką dźwiękową bym nie pogardziła. Hmm... póki co tyle sobie przypominam.
Zula alive - Sro 13 Sie, 2008 17:12

ścieżka dźwiękowa jest rzeczywiście zacna. I feeeeeeeeeeeeeel you joaaaanaaaaaaaa :D
królowa mroku - Sro 13 Sie, 2008 18:30

hehe :D
Entropia - Sro 13 Sie, 2008 18:44

Przy wszechobecnym Dark Knight - enjoy :)





http://leasticoulddo.com/

Dziecko Kury - Sob 16 Sie, 2008 18:46

"Pora umierać". Piękny, spokojny, w gruncie rzeczy optymistyczny. Genialna Szaflarska - ile ta kobieta ma w sobie iskry z dziewięćdziesiątką na karku!
anielka - Sob 16 Sie, 2008 18:51

kult (the witcher man) - prawie horror. kolejny typowo amerykański "horror" napięcia niewiele, ze dwie sceny trzymają napięcie, ale raczej w klimatach thrillerowych, koncepcja dziwna.. jeśli już ktoś się boi to tylko dlatego, że główny bohater staje na spróchniałej desce i z hukiem spada pod podłogę.... ogólnie daję 5/10 - za dobre zdjęcia i obsadę... scenariusz i kostiumy pozostawiają jednak wiele do życzenia...
piesn_smierci - Nie 17 Sie, 2008 03:38

niekończąca się opowieść, kurna chcę być dzieckiem, ten film ma wciąż tyle samo magii co 15 lat temu kiedy go po raz pierwszy zobaczyłam
Dziecko Kury - Nie 17 Sie, 2008 23:13

"Sekrety i kłamstwa" na TVP Kultura. Polecam gorąco, świetny komediodramat. Do bólu prawdziwy. Trochę przygbnębiający, trochę oczyszczający. Czarnoskóra okulistka po śmierci rodziców postanawia odszukać biologiczną matkę... a co się dzieje potem, to już nie powiem, bom gupi. Oglądać!
Falka - Sob 23 Sie, 2008 13:28

1409-Afera na zamku Bartenstein
http://www.youtube.com/watch?v=zjDDbOuzp7w
To czołówka :-)
Film oglądałam już drugi raz i drugi raz rozbawił mnie do łez:-). Bardzo dobra polska produkcja, ciekawy pomysł, humor phytonowski. Polecam.
Jako ciekawostkę dodam, że aktorzy występujący w filmie grali w nim zupełnie za darmo ;-) .

Entropia - Sob 23 Sie, 2008 13:56

Plakat wypatrzony w metrze:


Na podstawie książki, której nie czytałam. Myślę, że wybiorę się nań do kina.
The Boy in the Striped Pyjamas

Dziecko Kury - Czw 13 Lis, 2008 23:10

"Odważna" fajny film, trzyma w napięciu, zastanawia, nie szokuje, ale momentami robi się nieswojo. Doskonała rola Jodie Foster. Godny polecenia.
Vlad - Pią 14 Lis, 2008 00:56

teeht-zęby, laska morduje swoją uzebioną vagina...luiczylem na to ze bedzie bardziej groteskowy i makabryczno-komediowy, a tu ktos chcial z tego powazne dzielo zrobic i mu sie nie udało.
Andariel - Nie 30 Lis, 2008 10:59

Przedwczoraj:

Przebudzenie (Awake) -2007,
"Clay (Hayden Christensen) wiedzie szczęśliwe życie. Ma piękną narzeczoną (Jessica Alba), dobrą pracę i dużo pieniędzy. Pewnego dnia dowiaduje się, że cierpi na nieuleczalną chorobę serca. Może go uratować jedynie przeszczep. Po szybkim ślubie z Sam okazuje się, że znaleziono dla niego nowe serce. Kiedy operacja się zaczyna, Clay odkrywa, że nie został uśpiony. Widzi, słyszy i czuje, jednak nic nie może zrobić, gdyż jest sparaliżowany. Z przerażeniem odkrywa, że jego los już został przesądzony. Wydaje się, że jedyną osobą, na którą może liczyć, jest jego żona..."

Obłęd (The Jacket) -2005,
"Niesłusznie oskarżony o morderstwo żołnierz (Adrien Brody), podczas przymusowego leczenia w szpitalu psychiatrycznym zaczyna wierzyć, że potrafi przemieszczać się w czasie. Dzięki tej umiejętności widzi, w jaki sposób umrze i przerażony tą wizją postanawia zmienić swoje przeznaczenie. W walce z własną przyszłością będzie mu towarzyszyć pewna kobieta (Keira Knightley), która nie przypadkowo pojawia się na jego drodze..."

Wczoraj:

To nie tak jak myślisz, kotku -2008
"Przystojny i zamożny neurochirurg Filip Morawski (Jan Frycz) postanawia spędzić grzeszny weekend z młodą pielęgniarką Dominiką (Małgorzata Buczkowska). Niestety, te romantyczne plany może pokrzyżować żona – doktorowa Morawska (Katarzyna Figura). Ale dla człowieka, który na co dzień pracuje ze skalpelem w ręce, nie ma przeszkód nie do pokonania. Nawet gdy sprawy stoją na ostrzu noża…
Doktor Filip obmyśla więc misterny plan i, pod pretekstem udziału w sympozjum naukowym chirurgów, rezerwuje apartament dla dwojga w sopockim hotelu. Tymczasem, osamotniona żona doktora, Maria, też chciałaby oddać się weekendowemu szaleństwu - najchętniej w ramionach niejakiego Bogusia (Tomasz Kot). Boguś to typ mężczyzny, któremu nie oprze się żadna znudzona mężatka. Ale kochanek marzeń też skrywa pewien wstydliwy sekret. Obie pary przypadkowo wybierają ten sam hotel i na domiar złego, zamieszkują w sąsiadujących pokojach…
Ale to jeszcze nie wszyscy uczestnicy szalonego weekendu. Do hotelu przybywa niezbyt rozgarnięty asystent doktora Morawskiego – Jakub Bazyl (Jacek Borusiński), który zostaje wciągnięty w sieć skomplikowanych kłamstw przez oboje małżonków, próbujących ukryć przed sobą nawzajem żywe dowody zdrady. Niewinna ofiara intrygi szybko bierze sprawy w swoje ręce i udowadnia, że w sprawach męsko-damskich uczeń potrafi zadziwiająco szybko przerosnąć mistrza…"

Każdy film z innej beczki ;-) ale każdy wart obejrzenia :-)

Morgaine1976 - Nie 30 Lis, 2008 11:28

Andariell, oglądalam już pierwsze dwa. ,Przebudzenie,, bardzo mi się podobało","Obłęd " trochę mniej,Łatwo było się pogubić trzeba naprawde dokładnie oglądać. Do polskich komedii jakoś nie mam przekonania,chociaz mój ostatnio oglądany to wczoraj ,,U Pana Boga w ogródku,,ostatni odcinek :-) ;)

[ Dodano: Nie 30 Lis, 2008 11:32 ]
a z innych klimatów to dwa horrory- "Krwawe wizje''i Krwawe święta''plus w piątek na Tvnie -"Oszukać przeznacznie3"Seria "Oszukać przeznaczenie " jest dość ciekawa , fajnie zrobiona, ciekawe czy będzie kontynuacja jeszcze....

ChudaAlien - Nie 07 Gru, 2008 13:56

Vlad napisał/a:
teeht-zęby, laska morduje swoją uzebioną vagina...luiczylem na to ze bedzie bardziej groteskowy i makabryczno-komediowy, a tu ktos chcial z tego powazne dzielo zrobic i mu sie nie udało.

Wczoraj próbowałam oglądać i wyłączyłam w połowie,niezbyt ciekawy

Morgaine1976 - Wto 09 Gru, 2008 22:09

,,Tornado"-niemiecki film katastroficzny2007 na tvnie...

[ Dodano: Czw 11 Gru, 2008 23:58 ]
Sisters-na podstawie powiesci Briana de Palmy

LarryTM - Pią 12 Gru, 2008 13:58

Ostatnio w związku z miejscem pracy oglądam chcąc - nie chcąc albo same bollywoody albo to co wydaje gutekfilm.

Bollywoody - nie!
Boisko bezdomnych - bardzo!

Bart - Pią 12 Gru, 2008 14:17

Pracujesz w kinie Muranów? :]
LarryTM - Pią 12 Gru, 2008 14:26

nie, w firmie odpowiedzialnej m.in authoring dvd bollywoodow na polske i filmow gutka :)
Glen - Pią 12 Gru, 2008 17:20

Zmruż Oczy, Dość ciekawy film jak chcesz pomyśleć nad sobą =p
Anayah - Pią 12 Gru, 2008 17:24

Glen napisał/a:
Zmruż Oczy

Dobroć

Morgaine1976 - Sob 13 Gru, 2008 21:52

,,33sceny z życia","Samotni",Chemical weddinng/chemiczne zaślubiny","oko"-wersja amerykańska
Vampirzyca - Nie 21 Gru, 2008 11:19

Morgaine1976 napisał/a:
,,33sceny z życia"


I jak wrażenia? Zastanawiam się, czy warto obejrzeć.

U mnie ostatnio po raz któryś z kolei "To właśnie miłość" - może i jest to mało ambitny, oderwany od rzeczywistości film, ale bardzo ładny, wzruszający, ciepły i zabawny. :) Na poprawę humoru idealny.

Morgaine1976 - Nie 21 Gru, 2008 13:01

33 sceny z życia- film pesymistyczny i dołujący niestety.Męczący troche psychicznie.Raczej nie obejrzś drugi raz...

[ Dodano: Czw 25 Gru, 2008 18:17 ]
,,Nocny słuchacz""Kochanice króla","Nawiedzona"

[ Dodano: Czw 01 Sty, 2009 03:16 ]
,,Niewidzialny",Godziny strachu",Przekleństwo wyspy"---czyli sylwestrowy maraton filmowy ;)

[ Dodano: Pią 02 Sty, 2009 23:30 ]
Zycie przed oczami-naprawdę warto obejrzeć. Jeden z lepszych filmów jakie widziałam..

[ Dodano: Nie 25 Sty, 2009 20:02 ]
**C D :) ,,Ile waży koń trojański", ,,Zmierzch:,Gdzie jesteś Amando"?,"Fargo","Butelki zwotne","Klasa", "Mesjasz,pierwsze ofiary">Nazbiersło się troche :) .Polecam wszyskie, oprócz < Zmierzchu. POZDROWIONKA DLA WSZYSKICH :) :)

Dziecko Kury - Pon 23 Lut, 2009 22:51

"Senność". Fajny. Nie jakaś rewelacja, ale bardzo przyjemnie się oglądało. No i wywołał we mnie taki specyficzny nastrój. Gorzko-zmobilizowany. I muzyka fajna na początku.
ChudaAlien - Wto 24 Lut, 2009 10:29

7 krasnoludków-historia prawdziwa
Baldhead - Wto 24 Lut, 2009 12:26

"Somersault" (Salto). Niebanalna, zakrecona opowiesc i troche pieknych scen z poludniowej Australii zima - takiej ze sniegiem i przymrozkami...

http://72.14.235.132/sear...l=pl&lr=lang_pl

Walet Pik - Wto 03 Mar, 2009 20:26

"Ciekawy przypadek Benjamina Buttona","Droga do szczęścia", Slumdog" i "Lektor"

wszystkie polecam

Michiru - Nie 15 Mar, 2009 13:41

Nie wiem gdzie to napisać, a to wydało mi się najodpowiedniejszym miejscem
Czy ktos z was ma może przedstawienie teatru telewizji "CARMILLA" gdzie wampirzycę grała Izabela Trojanowska??? ponoć na youtube jakiś czas temu było w fragmentach ale dziś z tego co widze jest tylko jeden fragment jako tło do piosenki Izabelli "Karmazynowa noc". Będę bardzo wdzięczna za pomoc ^^
p.s. tak samo jeśli ktos ma opowiadanie Sheridana Le Fanu "Carmilla" w polskiej wersji językowej ;]

Arienna - Pon 16 Mar, 2009 16:46

mało ambitnie ;-) : ZMIERZCH

taki sobie w sumie to sie rozczarowałam, ale za to wczoaraj zaczełam czytać książkę i sie wciągnęłam na maxa..... dziś skończę...... skończyłabym wczoraj ale musiałam rano wstac do pracy ;)

królowa mroku - Wto 17 Mar, 2009 03:11

Ja wiem czy mało ambitne. Mi się podoba i już
Arienna - Sro 18 Mar, 2009 18:13

powiedziałam mało ambitne bo każdy tutaj bardzo ambitne tytuły wrzuca ;) , wiem że nie ten temat ale dwa dni temu napisałam że kończę czytać "Zmierzch"..... wczoraj przeczytałam cały "Księżyc w Nowiu" i dziś będę czytać "Zaćmienie"..... nie mogę się powstrzymać... czytałam wczoraj do 3 nad ranem (na 7 do pracy :P ) dziś także zarwę nockę, to wciąga jak chodzenie po bagnach i uzależnia strasznie, zaczynam się obawiać bo ostatnio w takim ciągu byłam chyba w średniej szkole.... hihi a mój facet powiedział ze ocenzuruje mi kompa (ksiązki mam narazie niestety jako e-booki) i że wyśle mnie na terapie :P tylko nie wiem jeszcze jak przeżyję to że nie mam ostatniej częśći :P :P :P :P



edit: mam ostatnią część właśnie udało mi się znaleźć :D :D:D no to mam juz dwie następna nocki zarwane :P

Madam. - Sro 18 Mar, 2009 18:29

Chodzi Ci o świt? Bo ja mam tą część w pdf-ie i jak będę wiedziała jak, to mogę się postarać Ci to przesłać ;)
Arienna - Sro 18 Mar, 2009 18:31

Dzięki kochana właśnie sciągnęłam pdf-a :D
Dziecko Kury - Nie 24 Maj, 2009 00:32

"Nie czas na łzy". Kufa, straszny. Jednakowoż świetny.
Morgaine1976 - Nie 24 Maj, 2009 10:35

1"Anioły i demony"-polecam , bardzo fajne kino ,dobrze zrobiony/efekty specjalne/,dynamiczne tempo akcji i super scieżka dzwiękowa.2' Miasto ślepców"-dość specyficzny klimat,coś z pogranicza horroru.Dla mnie była to wizja państwa totalitarnego, ukazanie zachowań ludzkich w obliczu nieznanego zagrożenia, gdy do głosu dochodzą instynkty.
LarryTM - Nie 24 Maj, 2009 11:39

czy jest równie kretyński jak kod da vinci?
Walet Pik - Nie 24 Maj, 2009 12:31

dokładnie takie samo pytanie mi się nasuwa, po da vinci nie mam wogóle ochoty na coś podobnego
Morgaine1976 - Nie 24 Maj, 2009 22:29

Mi się bardziej podobał niż ,,Kod da vinci" ale wiadomo -zależy co kto lubi .
LarryTM - Wto 26 Maj, 2009 13:58

Przygody Scooby-Doo sa fajniejsze i bardziej intrygujace niz "kod" wiec zadna sztuka...
Vlad - Wto 26 Maj, 2009 14:05

Odradzam Push- porażka.
Dziecko Kury - Wto 26 Maj, 2009 14:39

A mnie Scooby-Doo wnerwiało. Bo zawsze okazywało się pod koniec, że nie było żadnych zjawisk paranormalnych, tylko przebrany człowiek. Wkufiało mnie to. I wszystkich znajomych też.
Dlaczego do dorosłych nie dociera, że jest cała masa dzieci, które rzygają disnejowskimi piosenkami i chcą duchów, potworów i walk w ektoplazmie?

Tiffany - Wto 26 Maj, 2009 18:06

E tam....moja coreczka lubi Scooby-Doo :P
Push - porazka? Czy ja wiem.....mozna obejzec. Rozczarowana bylam X-Men Origins: Wolverine , czegos mi brakowalo..chociaz i tak czekam na nastepna czesc :D
"Kod" rzeczywiscie byl fatalny i to do tego stopnia, ze "Anioly" calkowicie sobie odpuscilam :D
"Star Trek" mam nadzieje, ze mnie nie rozczaruje.... :D

ChudaAlien - Wto 26 Maj, 2009 18:28

Morgaine1976 napisał/a:
Mi się bardziej podobał niż ,,Kod da vinci" ale wiadomo -zależy co kto lubi .

Mi się podoba Kod,ale biblii

Vlad - Wto 26 Maj, 2009 18:59

Tiffany napisał/a:
P
Push - porazka? Czy ja wiem.....mozna obejzec. D


I owszem porażka, jedynie ładne powłoki tam występowały, to się można było pogapić.

Tiffany - Wto 26 Maj, 2009 19:15

Jumper to byla totalna porazka, taki zajebisty koncept a tak spie....ny a Push.... jest juz lepszy, przynajmniej film mial jakis sens. Nie jest on moze rewalacyjny, ale tak jak napisalam wczesniej, mozna obejzec. :P :D
Vlad - Wto 26 Maj, 2009 19:18

Uważam odrotnie, w Jumperze były zachowane zasady logiki, w Push to kurcze totalna masakra, ktoś na głodzie heroinowym chyba wymyślił ten scenariusz, błąd logiczny na błędzie logicznym. P-O-R-A-C-H-A.
Tiffany - Wto 26 Maj, 2009 19:22

Jaka logika? No chyba , ze chodzilo Ci o ten zalosny watek milosny, ktory popsul caly film...zreszta caly byl beznadziejny :P
No ale nie bede sie wyklocac, w koncu o gustach sie nie dyskutuje :D

Vlad - Wto 26 Maj, 2009 19:25

Jakbym miał zdolności telekinetyczne, to bym siebie najpierw telekinezował w powietrze i bym sobie latał, przeciwnika rozgromiłbym w mgnieniu oka a nie sie pieprzył trzy po trzy. Dla mnie to porażka. Z resztą tam było pełno takich bzdur.

A jak np. mover nie mógł przemieszczać movera to kurwa wypadałoby o tym jakoś delikatnie wspomnieć, wstęp jest dość obszerny i jakoś potrafili pieprzyć o przez 4 minuty, a tego nie wspomnieli.

Walet Pik - Wto 26 Maj, 2009 19:34

a ja musze nowego terminatora obejrzec (pomimo obrzydliwej czesci 3ciej), komercha bo komercha ale ma sie sentymenty z mlodosci; gwiezdnych wojen juz nie bedzie to chociaz terminator:D
LarryTM - Wto 26 Maj, 2009 21:47

etam, trojka byla ok, fajna zabawa na piatkowy wieczor, idealnie bez żadnego bagażu emocjonalnego. No i urocza scena a'la fallout na koncu.
Tiffany - Wto 26 Maj, 2009 23:03

Zakonczenie super.....ja tylko sie boje nowej czesci bez Arnoldzika....jakos nie moge sobie wyobrazic Terminatora bez niego.
Vlad - Sro 27 Maj, 2009 10:28

Nie pamiętam zakonczenia, ale pamiętam że ta laska tam niezle rozrabiała. Podobało mi się jak biegała za samochodami. Mi się wszystkie terminatory podobaja. A role Lindy w jedynce uważam za najlepszą rolę babki ze spluwą ever. Angelina wymięka..wkurza mnie to ze tak ją pchają do filmów akcji, a ona w każdym filmie mruga oddając strzał.. żen.
LarryTM - Sro 27 Maj, 2009 11:31

Linde zdecydowanie wole w drugiej czesci. :)
AlteredState - Sro 27 Maj, 2009 14:42

Vlad napisał/a:
a ona w każdym filmie mruga oddając strzał.. żen.


Ooo, no prosze, Vlad, widzę, że "wiesz o co biega" ;-) . Podobnie robi inna Linda - Boguś, ale i tak nic nie przebije łamiącej prawa fizyki sceny strzelania zza winkla w "Desperado" :mrgreen: ... na marginesie "uwielbiam" sceny, w których "gangsta nygasy" trzymają broń bokiem i wydaje im się, że są w stanie trafić cokolwiek innego poza własną stopą ... :hmm:

LarryTM - Sro 27 Maj, 2009 14:43

Nigga, please :) Nie jest gangstasem ten co nie trafil sobie nigdy w stope :)
Dziecko Kury - Sro 27 Maj, 2009 14:44

Ale w Unrealu też się tak trzymało! I się trafiało te... no... gangsta boty!
LarryTM - Sro 27 Maj, 2009 14:59

Ignoruje wszystkie inne gry fpp, niż te robione na silnikach IDsoft.
AlteredState - Sro 27 Maj, 2009 15:00

a ten jaki lanser ;-)
Vlad - Sro 27 Maj, 2009 19:44

AlteredState napisał/a:
Vlad napisał/a:
a ona w każdym filmie mruga oddając strzał.. żen.


Ooo, no prosze, Vlad, widzę, że "wiesz o co biega" ;-) .



Chyba sobie to wydrukuje. :>

[ Dodano: Sro 27 Maj, 2009 23:07 ]
Tiffany napisał/a:
.....ja tylko sie boje nowej czesci bez Arnoldzika....jakos nie moge sobie wyobrazic Terminatora bez niego.


No niby tak, ale kto wie co oni tam powymyslają.

Przypomniało mi się, że chyba na Pudlu przeczytałem, ze Linda ma właśnie tam wziąść udział, ale jako narrator :kaboom: czy inny głos.

AlteredState - Czw 28 Maj, 2009 00:31

ja tam juz zrobilem "skrina" i jestem o krok od ustawienia sobie nowej tapety ;-) :-P
Vlad - Sob 30 Maj, 2009 11:02

Ależ po co ci screen? Masz tu linka, kliknij lewym i wybierz Zapisz obraz jako...

http://xvladx.moblog.pl/media/491521/orig.png

Zula alive - Nie 31 Maj, 2009 15:21

Repo! The Genetic Opera - ciekawy pomysł, lecz totalnie spierdolony. Masakryczna jakość śpiewających aktorów rujnuje pomysł rockowej opery. Repo Man ratuje ten film i wstawki komiksowe, które sa o wiele lepsze niż pozostała sajensfikszyn'owa otoczka. Żenua plus Paris Hilton ;) .


Pan od Piły nie spisał się.

Tiffany - Czw 04 Cze, 2009 00:28

Underworld: Rise of the Lycans - bardzo fajny.
Crank 2 - nie ogladac, wylaczylam po 5 min. Fatalny film....fatalny.Nie polecam, chyba ze ktos lubi sie meczyc :D

Emilio - Czw 11 Cze, 2009 22:14

"Komu bije dzwon" z 1943 roku. Piękna ekranizacja mojej ulubionej powieści Ernesta Hemingwaya (w ogóle, najwazniejszej dla mnie książki) Świetne role Tamiroffa, Garyego Coopera oraz Ingrid Bergman. Film trwa prawie trzy godziny, ale dostajemy dośc wierną adaptacje. Powieść czytałem 6 lat temu i teraz wszystko jak żywe staneło mi przed oczyma. "...Nigdy nie pytaj komu bije dzwon. Bije on Tobie" Hemingway zawsze bedzie dla mnie numerem jeden głównie za ta ksiązke (choc nie tylko rzecz jasna) Spotkamy sie kiedyś Stary Człowieku.
Vlad - Czw 11 Cze, 2009 23:15

Dzisiaj poszedłem na Terminatora.

Poszedłem tam raczej, żeby sobie popatrzeć na roboty i generalnie efekty specjalne. Nie zawiodłem się. Jest ciekawie w broniach i strzelaninach, chociaż brakowało mi widowiskowych postrzałów, takich jakimi napawałem się we wszystkich częściach psot Johna Rambo.
Plot filmu zagmatwany hronologicznie, ale głównie w dialogach i informacjach przekazywanych pomiędzy bohaterami, a jest ich tam dwóch, przy dobrych wiatrach 3. Jest też psychotyczna dziewczynka, ale nie ma bielma, więc się nie liczy. Występuje kilka rodzajów terminatorów, ale żaden np. nie zszywa sobie skóry , żeby nie było widać rurek. Raczej mało gore.
Jest kilka ciekawych wybuchów, pościgów i strzelanin z grubego kalibru, tylko brakuje rannych.
Film famililijny w sam raz na Boże Ciało, choć terminatorowy klimat jest. Arni też się pojawia i jest komputerowo młody.Wszystko kończy się bezczelną sugestią, że powstanie kolejna część.Ogólnie dużo tam tanich schematów, ale to jednak klasyka gatunku, dostaje odemnie 8.7/10 :kaboom:

Tiffany - Czw 11 Cze, 2009 23:36

Maja byc 3 , czyli jeszcze dwie zostaly :D
Vlad - Czw 11 Cze, 2009 23:44

Pewnie pojd ena kolejne częsci i tak i tak. Ale jakoś powalony nie zostałem. Jest nie lepiej nie gorzej niż było to w odcniku z terminatorem. Kolejne części będą pewnie jak ramiksy Stachurskyego.
Dziecko Kury - Pią 12 Cze, 2009 00:04

KLasyka gatunku tuż po premierze? Że tak zacytuję dziadka alta - :hmm: ;-)
ewajulia - Pią 12 Cze, 2009 03:35

Dla nas umarlas Davinder, bardzo wzruszajacy i piekny film.
Anna Maria - Pią 12 Cze, 2009 15:58

Vlad, możesz nie pisac za mnie postów. :P
Dodam tylko, że poszłam z nastawieniem "po Alienie 4 już i tak
bardziej schrzanic i sprofanowac świętości się nie da",
a wyszłam dośc mile zaskoczona, nie tylko wizualnymy kwestiami
(choc naprawdę miło sobie poradzili z Arniowym momentem,
zdjęciami a la "Helikopter w ogniu" w pierwszej połowie, etc.).
Jadą frazesami na okrągło, niektóre te naiwne, waleczne zdanka
mnie irytowały, niektóre podnosiły klimacik. Muzyczka przyjemna.
Miły odpocznek (fakt, kino familijne, krew się nie leje,
i ludzie, i terminatory wyglądają cały czas bardzo estetycznie,
mamy przyjaźń, humanitaryzm, lojalnośc i full innych bzdur,
które, acz w mniejszych ilościach, polubili fani Judgement Day'a,
a których szczęśliwie jeszcze niewiele było w mojej ulubionej jedynce)

po "Eksperymencie", niemieckiej fabularyzacji Stanford Prison Exp.
Na kilku serwisach filmowych jechali po tym biednym filmie
jak po burej suce, zwłaszcza ci spragnieni doznań psychologicznych
i czysto ideologicznych, niektórzy nawet twierdzili, dżizas, że brutalny.
Mnie się całkiem podobał, co trzeba, pokazali, napięcie było.
Fakt, brak filmowi spójnej konstrukcji, chwilami rozwleczony, ale ok.
Ostatnio rzadko kiedy mnie jakikolwiek film rusza, więc tym bardziej.

PS: Poleccie mi jakieś kino grozy, gdzie nie będę narzekac
na dziwną anatomię, logikę (tzn. jej brak) i dziury w fabule.
Na marginesie, dlaczego reżyserzy takowych nie zabulą
paru groszy studentowi medycyny, żeby uniknąc mega-głupot?

Tiffany - Pią 12 Cze, 2009 16:05

Pila swego czasu byla niezla, niestety ostatnia czescia wszystko zepsuli :(
Nie wiem dlaczego wszyscy tak sie zachwycaja pierwsza czescia Terminatora, dla mnie najlepsza byla druga :D

Vlad - Pią 12 Cze, 2009 17:52

DM>> Pathology- dobrze porysowane banie mają bohaterowie. Ereszkigal by się podobało. Myśle. Tobie pewnie też.

Schramm, ale to już na prawde hardcore.


Uważam za bardzo doby Donkey Punch.


A na koniec:
http://niezlekino.pl/2008...u-martwa-rzeka/

Złowrogi krkodyl atakuje. Oglądałem ten film kilka razy, jak się wyobrazi siebie w roli zwierzyny łownej to może silm się podobać.

SataN - Pią 12 Cze, 2009 18:46

dla mnie terminator skonczyl sie na 2.
na T3 czekalem 12 lat i sie zawiodlem bardzo.
uwazam ze nie powinni juz po 2ce nic krecic, a zwlaszcza tego kutasnego serialu.

poza tym jestem ciekaw jak TX wyslali do przeszlosci, jak w czasie mogly podrozowac tylko zywe organizmy, a ona byla pokryta cieklym metalem, a nie skora.

Entropia - Pią 12 Cze, 2009 19:46

Vlad napisał/a:
Schramm, ale to już na prawde hardcore.
Cały czas stoję na stanowisku, że motyw z zębatą waginą Kur powinien obrać na okładkę płyty Scheidenklappen
Dziecko Kury - Pią 12 Cze, 2009 19:49

Zatem obiecuję, że oglądnę. Kiedyś :>
Entropia - Pią 12 Cze, 2009 19:52

Proszę wchodzić jedynie na własną odpowiedzialność.
http://horror.com.pl/filmy/recka.php?id=494

Dziecko Kury - Pią 12 Cze, 2009 20:00

Mamo, wyszukaj mi, proszę, jakąś baję. Niech tam będzie zębata wagina, proszę bardzo. Ale tego oka to ja nie zdzierżę.
Vlad - Pią 12 Cze, 2009 20:49

Wagina jest obzydliwa. I ten strup w miejscu drugiej dziury, blee :kaboom:
Walet Pik - Sob 13 Cze, 2009 00:25

no i po seansie, takiego terminatora chciałem, taką bajeczkę która sprawiła, że poczułem się znowu jak dziecko podniecone "dniem sądu" (jedynkę obejrzałem później dopiero)...
martastefan - Pon 15 Cze, 2009 17:58

to ja z innej beczki

potwory kontra obcy w 3D-fajna rozrywka dla rodziny ,dzieciakom się podobało i nic im nie było a ja oczywiście odchorowałam te atrakcje :paw:

Arienna - Wto 16 Cze, 2009 22:36

"Anioły i Demony" ostatnio na topie..... podobało mi się choć koniec nie zaskoczył mnie zbytnio :) wiem... książka lepsza.... technicznie film mi sie podobał i miło się oglądało- polecam
Morgaine1976 - Wto 23 Cze, 2009 10:31

Wojna polsko -ruska- nie podobał mi się."Udręczenie" _bardzo fajny dobrze zrobiony horror
Vlad - Wto 23 Cze, 2009 10:34

Robi sie Alicja w 3D z Heleną Carter i Jhonnym Deppem, widziałem w necie zdjecia jak ich ucharakteryzowali i zrobili w kompie, będzie na prawde kwasowo.
Michiru - Wto 23 Cze, 2009 12:37

Jaka Alicja? ? Z Heleną Carter? Tą Heleną? yatttta :sing: :sing: daj jakieś szczegóły? co to za film^^
Vlad - Wto 23 Cze, 2009 12:59

Proszę bardzo:
http://www.lansik.pl/13868/kto-to/


warto czasem przeglądać serwisy plotkarskie :>> :kaboom: :kaboom:

LarryTM - Wto 23 Cze, 2009 13:03

No jak robi Burton to bedzie doskonale. Szkoda tylko ze nie bedzie to wariacja na temat gry ktora bardzo rządzi.

Vlad - Wto 23 Cze, 2009 13:10

O takiego kotka miałęm w poprzedniej pracy w Empiku ehhe Nie widziałem skąd to gadżet, a tu sie okazuje ze z gierki.

[ Dodano: Wto 23 Cze, 2009 13:13 ]
I jeszcze jak to bedzie w 3D to kosmos, jak byłem w IMAXie na koncercie U2 to myślałęm ze oszaleje, bałem sie tego, ze mnie walnie czy coś, nie umiałem sobie poradzic na początku. Ale wrażenia kosmiczne.

Dziecko Kury - Wto 23 Cze, 2009 14:20

Alicja: There may be more than one way to skin the cat, if you pardon the expression.
Kot: Most unpleasant metaphor, please avoid it in the future.

Potwierdzam. American McGee's Alice żondzi.

[ Dodano: Wto 23 Cze, 2009 14:21 ]
PS: Helena prawie jak Anna-Varney Cantodea ;)

Entropia - Wto 23 Cze, 2009 14:30

Helena boska jest a Depp u Burtona, jakkolwiek zawsze doskonały, już mi się przejadł. Gra dawała radę. Alicja z metrowym nożem rządzi.
Bart - Wto 23 Cze, 2009 15:04

W końcu! :D
Michiru - Wto 23 Cze, 2009 15:56

Vlad napisał/a:
Proszę bardzo:
http://www.lansik.pl/13868/kto-to/


warto czasem przeglądać serwisy plotkarskie :>> :kaboom: :kaboom:



Dzięki ^^ niwe wiem jakim cudem nic nie wiedziałam, bo mam świra na punkcie Alicji w Krainie Czarów :bouncy: Do tej pory moją ulubiona wersją była ta Hallmarkowska z Mirandą Richardson w roli Królowej Kier z 1999 roku
http://www.filmweb.pl/f37...zar%C3%B3w,1999

Ale Helena to moje guru, więc nie wiem czy nie zmienię faworyta ^^

yyy i fajnie, że będzie słaby bo słaby ale polski akcent w postaci Mii Wasikowskiej ale przecież Alicja ma ok. 10 lat (jśli dobrze pamiętam), a ta aktorka mi po prostu za staro wygląda :yyy:

Vlad - Wto 23 Cze, 2009 17:30

Już sie czepiasz Alycjy jak jeszcze nie widziałąs filmu, może Burton ma jakiś przewrotny pomysł na bohaterka, zauważ ze tam wszyscy są mocno psychodeliczni. Moze ona akurat bedzie grała Alicje po grzybach z jazdą ze jest wielka.
Dziecko Kury - Wto 23 Cze, 2009 18:11

W grze na przykład Alicja ląduje w szpitalu psychiatrycznym i wcielamy się w nią, gdy jest już młodą panną. Nikt nie broni Burtonowi zrobić tego podobnie.
Michiru - Wto 23 Cze, 2009 19:56

Vlad napisał/a:
Moze ona akurat bedzie grała Alicje po grzybach z jazdą ze jest wielka.

Alicja po grzybach to lata co najwyżej przez 11% akcji i to jeszcze na przemian :kaboom:
Nie pasuje mi i tyle, za stara jest.

królowa mroku - Wto 23 Cze, 2009 20:43

Jeśli chodzi o grę to jedna z moich najukochańszych. Larry mnie raz nią poratował, gdy mi zaginęła ^^
LarryTM - Sro 24 Cze, 2009 16:10

American McGee zrobil teraz serie gier na podstawie bajek braci Grimm :) W takim samym klimacie - mysle, ze beda Ci sie podobac :)


królowa mroku - Sro 24 Cze, 2009 22:57

O żesz... już samym pomysłem jestem zachwycona
Entropia - Sob 11 Lip, 2009 16:33

The IT Crowd \m/
Funeral:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Fire
http://www.youtube.com/wa...qY&feature=fvst
I'm disabled!
http://www.youtube.com/watch?v=01sHrDku2rE

Anna Maria - Nie 12 Lip, 2009 10:08

Niech mi ktoś wyjaśni, czemu kiedy pierwszy raz oglądam japoński straszak
(czyli w praktyce rzewny melodramat z mściwym duchem o długich włosach
i wariującymi udogodnieniami technicznymi jak komp, tv, winda, mikrofala),
nudzę się jak mops, przeszkadzają wszystkie nieścisłości i spisuję go na straty,
za drugim, choć jest równie nudny i nieścisły, dużo bardziej mi się podoba.
Ostatnio miałam tak z "Oczami" i "Odishonem".
Jak dotąd miałam organiczny uraz do azjatyckiego badziewia, poza "Shutterem".

Cyan - Nie 12 Lip, 2009 11:27

Zuo jest wszędzie.
LarryTM - Nie 12 Lip, 2009 11:27

cóż, jedni potrafią dostrzec urok kawioru, inni uważają, ze są to chujowe rybie jaja.
Entropia - Nie 12 Lip, 2009 12:19

Dziki Miodek napisał/a:
japoński straszak

Suicide Club:
http://www.youtube.com/watch?v=0n0NCqOKY-M
Kiedy nie jest denny jest dobry. No i bez duchów.
Tetsuo:
http://www.youtube.com/watch?v=uROMTzJsfOI
Duch zreinterpretowany
Electric Dragon:
http://www.youtube.com/watch?v=fNrrQl45xuA
Klimat trochę jak wyżej

Spróbuj żółtych bez płaszczyka amerykańskiego.

Dziecko Kury - Nie 12 Lip, 2009 13:19

http://horror.com.pl/filmy/recka.php?id=439

Gorąco polecam.

Emilio - Nie 12 Lip, 2009 13:22

A ja polece filmy Takashiego Mikke, np

http://horror.com.pl/filmy/recka.php?id=173

albo piekny i chory film o samotnośći:

http://www.film.org.pl/prace/gra_wstepna.html

A jeśli chodzi jeszcze o horrory "bez płaszczyka amerykańskiego" to polecam mistrza grozy, Dario Argento.

http://horror.com.pl/filmy/recka.php?id=555

http://horror.com.pl/filmy/recka.php?id=126

http://www.filmweb.pl/f112984/Ciemności,1982

Entropia - Nie 12 Lip, 2009 13:35

Pomijając Ichi one nie są szczególnie japońskie :hmm:
Dziecko Kury - Nie 12 Lip, 2009 13:53

Audition jest.
Carlos - Nie 12 Lip, 2009 15:19

Z "horrorow" a konkretniej ich parodii to bym polecił The Fearless Vampire Killers Polanskiego, ale to pewnie większość już tutaj zna ;)
Z tych teortycznie normalnych to ostatnio obejrzałem Brain Damage i naprawdę fajny ale to chyba trzeba lubieć horrory z lat 80 ich specyficzny klimat :D

A z klasyki to wiadomo Vampyr z 1932r.

Emilio - Nie 12 Lip, 2009 18:17

Entropia napisał/a:
Pomijając Ichi one nie są szczególnie japońskie

A gdzie napisałem, że są? ;-) Poleciłem także włoskie horrory bo moim zdaniem są świetne a stosunkowo mało ludzi je zna.

LarryTM - Nie 12 Lip, 2009 18:27

Ja mam ten klopot ze jak widze klimaty gore w filmach to nie potrafie sie bac bo przestaje traktowac powaznie taki film. ;(
Dziecko Kury - Nie 12 Lip, 2009 18:54

Ja to bym sobie obejrzał taki horror, gdzie w ogóle nie ma krwi ani nic, gdzie straszy cisza i tajemnica. Blair Witch Project tak na mnie podziałało, ale oglądałem to jako dzieciak.
Zna ktoś "Ils"? Francuski. Oglądaliśmy z paroma osobami w Sylwestra. Straszy właśnie samą atmosferą.

http://horror.com.pl/filmy/recka.php?id=1135

Entropia - Nie 12 Lip, 2009 19:20

A widziałam. Fajny i, co nieczęste. z absolutnie niezjebaną końcówką.

[ Dodano: Nie 12 Lip, 2009 18:23 ]
Cytat:
Ja mam ten klopot ze jak widze klimaty gore w filmach to nie potrafie sie bac bo przestaje traktowac powaznie taki film. ;(

\m/Guinea Pig\m/

LarryTM - Nie 12 Lip, 2009 20:03

BWP ? przecież to straszne gówno jest :)
Entropia - Nie 12 Lip, 2009 20:11

I o to chodzi!

[ Dodano: Nie 12 Lip, 2009 19:17 ]
Muszę się bliżej z Dokuro-chan zaznajomić.

królowa mroku - Pon 13 Lip, 2009 00:41

Dziecko Kury napisał/a:
Zna ktoś "Ils"? Francuski

Nie znam i muszę się w takim razie koniecznie zapoznać, bo już sam fakt, że to film francuski, działa na mnie bardzo miło ;-)

Dziecko Kury - Pon 13 Lip, 2009 06:39

Ale akcja dzieje się w Rumunii :P
Far - Pon 13 Lip, 2009 06:49

Ereaser Head Davida Lyncha..Polecam :>
sic - Pon 13 Lip, 2009 12:46

Ostatnio oglądałem:

Jeźdźca bez głowy: http://www.filmweb.pl/f844/Jeździec+bez+głowy,1999
Fatum: http://dark.water.fatum.filmweb.pl/
i Polowanie na piranię: http://www.filmweb.pl/f28...nię”,2006

Satura - Pon 13 Lip, 2009 16:30

Emilio napisał/a:
A ja polece filmy Takashiego Mikke, np

http://horror.com.pl/filmy/recka.php?id=173

albo piekny i chory film o samotnośći:

http://www.film.org.pl/prace/gra_wstepna.html


Jeśli chodzi o samotność, dorzucę do tego cierpienie i mogę polecić ten oto film:

http://www.filmweb.pl/f34856/Wyspa,2000

p.s. Ichi jest fajniutki :) - lubię takie filmy.

królowa mroku - Pon 13 Lip, 2009 17:18

Cytat:
Ale akcja dzieje się w Rumunii

Nic nie szkodzi :mrgreen:

_quirk - Czw 23 Lip, 2009 00:08

Ostatnio oglądałem świetne Okruchy Dnia z Emmą Thompson i Anthonym Hopkinsem. Bardzo mi się podoba ten film, to napięcie między nimi, przepychanki i w sumie dziecięce dokuczanie sobie. Pod koniec jest scena, w której panna Kenton, po podjęciu decyzji o opuszczeniu posiadłości, płacze na podłodze. Pan Stevens to słyszy i chce jakoś zareagować, pocieszyć. Jakie są jego najczulsze słowa? Pokój z alkową dawno nie był odkurzany, może zajmie się nim pani. Z jednej strony śmieszne, z drugiej bardzo smutne.
Dziecko Kury - Czw 23 Lip, 2009 09:30

Nooo, nie ma to jak opisywać końcową scenę w temacie do polecania filmow...
Vlad - Czw 23 Lip, 2009 11:16

Watchmen-wersja reżyserska- bardzo mi sie podobał. Super zrobiony i klimatyczny.

Strasznie szczęsliwi- super film. Spodziewałem się wiecej horroru w nim, ale kryminał na dobrym poziomie, więc również polecam, pomimo tego, że film jakoś mnie szczególnie nie zaskoczył.

Entropia - Pią 21 Sie, 2009 15:04

Na dzisiaj zaplanowałam sobie Synalka. Poprzednio widziałam go będąc w wieku bohaterów.
Tissandra - Czw 03 Wrz, 2009 08:14

Kac Vegas :lol2: niezła komedyjka, dawno się tak nie uśmiałam.
Satanek - Czw 03 Wrz, 2009 08:17

Tissandra napisał/a:
Kac Vegas :lol2: niezła komedyjka, dawno się tak nie uśmiałam.


Wlaśnie chce si e na to wybrać :D .

ja jako miłośniczka świnek morskich byłam na "Zalgoa G" w 3D :)
Super, strasznie mi się podobał :)

Entropia - Czw 03 Wrz, 2009 15:25

Las Vegas Parano \m/
Tissandra - Czw 03 Wrz, 2009 19:44

Niedługo premiera "2012", nie umiem się doczekać :mrgreen: jakoś 13 listopada
http://www.trailersonline.pl/2012-trailer/

Satanek - Pią 04 Wrz, 2009 10:09

Tissandra napisał/a:
Niedługo premiera "2012", nie umiem się doczekać :mrgreen: jakoś 13 listopada
http://www.trailersonline.pl/2012-trailer/


czyli jak zakończy się euro 2012 w Polsce? xD

Tissandra - Pią 04 Wrz, 2009 10:11

hihi kto wie... :mrgreen:
Tiffany - Pią 04 Wrz, 2009 16:32

Angel Heart , stary , swietny film. Czasami lubie sobie wrocic....
Nicole - Pon 14 Wrz, 2009 15:35

Praktycznie wszystkie filmy Burtona <3 :)
AlteredState - Pon 14 Wrz, 2009 18:02

Gran Torino :ave:
Carlos - Pon 14 Wrz, 2009 23:14

Po raz już któryś raz z kolei - Nightmare on Elm Street 2.
W 2010 ma wyjść remake jedynki ale Wes Craven nie będzie uczestniczył w powstawaniu filmu :-(

Entropia - Pon 14 Wrz, 2009 23:16

Po raz kolejny Twin Peaks - teraz mam z kim :>
anielka - Pon 14 Wrz, 2009 23:28

filmy za ostatnie dwa miesiące
Kod:
Altered States
Blade Runner Director Cut
BR 1982
Casanova
DUNE
evilhorizon
Flatliners
Gremlins 1984
Gremlins 2 1990
Half Nelson
Hebrew Hammer
iron man
Last holiday
LasVegasParano
Lepiej Byc Nie Moze
Lucky Number Slevin
M.I.
mechaniczna pomaraäcza
MI2
MI3
MicroCosmos
MirrorMask
OldBoy lektor
OstatniSmok
Pathology
push
Raport Mniejszosci
Re-cycle (Gwai Wik)(2006)
Rosemarys_Baby
Salo, or The 120 Days of Sodom (1975)
Schramm
Secret Window 2004
Skarb Narodów 2
SuperMarioBross
Sweeney Todd The Demon Barber of Fleet Street
Tato (1995)
Tetsuo
The Curious Case of Benjamin Button
The Good Son 1993
The Mask (1994)
The Lake House 2006
The Pursuit Of Happyness
Tim Burton - Vincent (1982)
Wuthering Heights
Za wszelką cenę
zemsta po smierci

seriale:
Kod:
Gotowe na wszystko
House M.D.
IT Crowd

teraz jestem w trakcie
Entropia napisał/a:
Twin Peaks - teraz mam z kim :>

Dziecko Kury - Pon 14 Wrz, 2009 23:30

Schramm, Tetsuo, Salo... matulu, czym Ty go karmisz? :kaboom:
anielka - Pon 14 Wrz, 2009 23:30

dlaczego zakładasz, że to eresz mnie?
dobre filmy to dobre filmy. co do reszty tytułów - hmm - wymoderowałem conieco zrzut z katalogu :lol1:

DirtyHarry - Pon 14 Wrz, 2009 23:38

Z seriali polecam Sons of the anarchy,właśnie zaczął się drugi sezon ;-)

[ Dodano: Pon 14 Wrz, 2009 23:39 ]
Dziecko Kury napisał/a:
Schramm, Tetsuo, Salo... matulu, czym Ty go karmisz? :kaboom:

Mlekiem z własnej piersi :?: :mrgreen:

Walet Pik - Pon 14 Wrz, 2009 23:45

Entropia napisał/a:
Po raz kolejny Twin Peaks - teraz mam z kim :>


oj tak twin peaks ma to coś, juz 3 razy siekłem ten serial i nie mam dośc, idzie jesień to pewnie znowu wskoczę w te klimaty:D

z seriali godnych polecenia jeszcze - skins (kumple), fajna mlodziezowa komedia z czarnym humorem trochę w klimacie filmu human traffic, nieemitowane u nas w Polsce z tego co dobrze kojarze

z tym że raczej 2 pierwsze serie jeśli już ktoś się skusi

Iselin - Pon 14 Wrz, 2009 23:52

anielka napisał/a:
OldBoy lektor

Ratunku.

anielka - Pon 14 Wrz, 2009 23:52

jeśli ktoś potrafi śmiać się z IT to polecam IT Crowd
czołówka
http://www.youtube.com/wa...feature=related
losowa scena po kliknięciu w "podobne na youtube"
http://www.youtube.com/wa...=1&feature=fvwp
mają prawdziwego gotha, oto jego historia
http://www.youtube.com/watch?v=QMntWakmuEk
i coś o piractwie
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Iselin napisał/a:
anielka napisał/a:
OldBoy lektor

Ratunku.

po ichniemu byś nie zrozumiała. a mówiłaś, że Ci się podoba

Anna Maria - Wto 15 Wrz, 2009 10:39

anielka napisał/a:
Altered States
Raport Mniejszosci
Rosemarys_Baby
Tato (1995)
Tetsuo
The Lake House 2006


1. Nie podlizuj się stałym forumowiczom :P
2. Pierwsze obejrzenie tego filmu - zachwyt; drugie - eee, nudy; trzecie - niezłe
3. A 'Repulsion' zaliczyłeś? Choć formą o niebo bardziej archaiczny i kameralny.
4. Mam nadzieję, że oglądając, nie miałeś nazbyt osobistych smętów.
5. Też właśnie obejrzeliśmy obie części. Ryje korę, solidnie. Naszemy 2-latkowi się podoba.
6. Jak nie lubię mdłych romansideł, to miało naprawdę swój uroczek for me :)

Poza tym cały tydzień ekscytuję się na nadzielny wieczór w Polshitem.
To pewnie dowód mojego banalnego gustu i słabych nerwów,
ale 'PB' i 'Kości' podnoszą mi adrenalinkę, zwłaszcza wyczekane 7 dni.

AlteredState - Wto 15 Wrz, 2009 11:27

Miodek, nie czepiaj się, bo Altered States jest zajebistym filmem :> :-P
Tissandra - Wto 15 Wrz, 2009 14:14

http://www.galeriankifilm.pl/
Trza się wybrać i przekonać czy to Najmocniejszy Debiut Filmowy 2009 :hmm:

Walet Pik - Sro 16 Wrz, 2009 23:44

Ostatnio naznaczony zaciekawil mnie tyle,że śledzę ten serial przez internet z wyprzedzeniem...
wlasnie jestem po seansie 3 odcinka (w miłym klimacie - po pracy+browarki+film :D )
mam obawy tylko, że później postarają sie wszystkie historie z tego serialu jakoś logicznie wytłumaczyc.. a jak tak nie lubie

królowa mroku - Czw 17 Wrz, 2009 00:50

Wczoraj byłam na Bekartach wojny. Jak lubiłam filmy Tarantino, tak lubię nadal :-)
Nostalgia - Nie 20 Wrz, 2009 14:57

a ja ostatnio oglądałam film pt : Biały Oleander"
Nie mam niestety czasu na to, żeby napisać jakąś kompetentną recenzję..
powiem tylko, że film zrobił na mnie spore wrażenie.. bo to trochę tak jak między mną i moją matką..
Wiecie, nad moim łóżkiem zamocowano haczyk. Pierwotnie na tymże wisiało Jej zdjęcie oprawione w ramki. Teraz stoi ono gdzieś za szafą, nie mam po prostu siły w sobie, żeby na nią patrzeć. Czasami mijamy się na ulicy, ale ona milczy. Nie obchodzi ją to, jak się ubieram, czy mam chłopaka, jak radzę sobie w szkole, jak z moimi koleżankami, czego słucham, nic. Ale nadal nie mogę zrozumieć i mam nadzieję, że jednak jest w niej jakaś część, która mnie kocha, w jakiś sposób. Która czasem wspomina o mnie. Nie to, żebym chciała wrócić do niej, bo to dla nas zbyt niebezpieczne.. Szkoda trochę, że z młodzieńczymi problemami muszę sobie radzić sama, że nie mam takiego oparcia jak moje rówieśniczki. Że matka jest zagrożeniem, że lata dziecinne wspominam niezbyt dobrze..
A może się po prostu rozczulam nad sobą.. :hmm:

LarryTM - Nie 20 Wrz, 2009 15:04

ile masz lat?
Nostalgia - Nie 20 Wrz, 2009 15:09

a czy to ważne ?
AlteredState - Nie 20 Wrz, 2009 16:04

Tak, bo jeśli 14 to będziemy musieli Ci wybaczyć, a jeśli więcej, to albo trzymaj się tematu albo ->http://www.forum.nastolatek.pl/ :kaboom:
Vermouth - Nie 20 Wrz, 2009 16:06

Larry. Jesteś niereformowalny.
Nostalgia - Nie 20 Wrz, 2009 16:10

to jest TEN LARRY ?! :kaboom:
AlteredState - Nie 20 Wrz, 2009 16:13

:crazy: :yyy:
Nostalgia - Nie 20 Wrz, 2009 16:17

Wsza.. :goofy:
AlteredState - Nie 20 Wrz, 2009 16:21

Weź Ty się lepiej szykuj do tej matury, bo nie zdasz i całe forum zapłaczesz. :kaboom:
Vermouth - Nie 20 Wrz, 2009 16:23

Nostalgia napisał/a:
Wsza.. :goofy:


Wesz, złotko ;-)

LarryTM - Nie 20 Wrz, 2009 16:25

Nostalgia napisał/a:
to jest TEN LARRY ?! :kaboom:


któren?

Nostalgia - Nie 20 Wrz, 2009 16:28

matura to bzdura :bouncy:

[ Dodano: Nie 20 Wrz, 2009 16:32 ]
Nie, nieee, już mi się pokręciło, nie znam dobrze forum, ale Larry to chyba swoją drogą.. :mrgreen:

Dziecko Kury - Nie 20 Wrz, 2009 17:12

Prowokacja imo.
Iselin - Nie 20 Wrz, 2009 17:30

anielka napisał/a:

Iselin napisał/a:
anielka napisał/a:
OldBoy lektor

Ratunku.

po ichniemu byś nie zrozumiała. a mówiłaś, że Ci się podoba

Bo właściwie mi się podobało, ale jestem mało odporna na sceny z dużą ilością lejącej się posoki.

Podobno niedługo wchodzi nowy film Almodovara.

AlteredState - Nie 20 Wrz, 2009 17:56

I podobno jest cienki jak dupa węża, przynajmniej tak się o nim wyraził jeden krytyk. Old Boy, choć faktycznie rzeźnicki, to ciekawy i wart uwagi. ;-)
anielka - Nie 20 Wrz, 2009 18:39

w przerwie twean peaks rzut okiem na "twean peaks: fire walk with me". bardzo linchowskie dzieło, choć brakuje mi w nim audrey do pełni smaku - jedna z najbardziej pokręconych postaci serialu nie pojawiła się w filmie (z drugiej strony to też do lincha podobne)
Dżon - Nie 20 Wrz, 2009 20:20

A ja sobie ostatnio zassałem Hydrozagadkę^^ Film 38letni, ale cieszy jak nie przymierzając związek Nergala z Dodą. Tylko że jest jeszcze bardziej absurdalny^^
Maharadża Kawuru chce do spółki z demonicznym drem Plamą odparować z Polski wodę i w postaci chmur przetransportować ją do swojego pustynnego kraiku. Nasz piękny kraj może uratować tylko superbohater AS! Ale "to nie jest ważne. Ważne jest przestrzeganie przepisów BHP!"

anielka - Nie 20 Wrz, 2009 20:46

HYDROZAGADKA - zacna pozycja :aniolek:
Iselin - Nie 20 Wrz, 2009 20:59

AlteredState napisał/a:
Old Boy, choć faktycznie rzeźnicki, to ciekawy i wart uwagi. ;-)

Tak. Jeśli się zamknie oczy w paru momentach. Tak jak na "Labiryncie Fauna".

AlteredState - Nie 20 Wrz, 2009 22:09

Masz na myśli np. sceny z młotkiem dentystycznym? ;-)
Iselin - Nie 20 Wrz, 2009 22:11

Między innymi.
Inszy - Pon 21 Wrz, 2009 00:27

"Wieczny Student 3" - gołe cycki, alkohol lejący się litrami, niesmaczne momenty i wątek romantyczny. Strasznie prosto i typowo w stylu "amerykańska komedia dla nastolatków" - czyli w sam raz na przyjemne odmóżdżenie się :drinking:
Dziecko Kury - Pon 21 Wrz, 2009 08:10

Ja na odmóżdżenie się preferuję trepanację + bliski kontakt z odkurzaczem :mrgreen:
A nie, odmóżdżałem się wczoraj "Kodem dostępu". Zbrodniczo głupi :lol2:

[ Dodano: Pon 21 Wrz, 2009 08:10 ]
Za to "Lepiej późno niż później" mi się podobał, a też był w telewizorni.

Zula alive - Pią 25 Wrz, 2009 14:59

"Rent" - bardzo dobry musical. Po Hedwidze i Across The Universe i Hair oczywiście najlepiej nakręcony musical wszechczasów.
Carlos - Pią 25 Wrz, 2009 19:35

Najlepszy musical to Rocky Horror Picture Show i nie ma bata :P
Dżon - Sob 26 Wrz, 2009 14:30

łeee tam.
Najlepszy to jest Jesus Christ Superstar. ;]

i jest bat. ]:->

DirtyHarry - Nie 27 Wrz, 2009 00:44

House M.D. połączone odcinki 1 i 2 szóstego sezonu,oraz wspólnie z moją odcinki z lektorem(niech szlag trafi tłumacza-może następny będzie lepszy) 5 sezonu.
DarkDeiv - Nie 27 Wrz, 2009 01:47

Galerianki. Ale to tak z nowości kinowych.
DirtyHarry - Nie 27 Wrz, 2009 01:55

Najlepsze jest to że ten film wyświetlają multipleksy w galeriach(w moim mieście to np.Plaza) :lol2:
Nostalgia - Nie 27 Wrz, 2009 13:34

Juno ?
Entropia - Nie 27 Wrz, 2009 13:36

District 9 - taki tam crossover przez wszystko znane skądinąd.
Tissandra - Nie 27 Wrz, 2009 13:39

"Surogaci", mnie zachwycił :-)
Iselin - Nie 27 Wrz, 2009 20:44

Entropia napisał/a:
District 9 - taki tam crossover przez wszystko znane skądinąd.

Ale taki sympatyczny crossover. Z sympatycznymi krewetkami w rolach głównych :mrgreen:

Zula alive - Nie 27 Wrz, 2009 20:50

hehe pomyliło mi się z "9" i pomyślałem sobie: "gdzie tam kurwa są krewetki". hehe kto nie widział "9" polecam. Burton maczał palce, co widać, postapokaliptyczna wizja świata z perspektywy szmacianych lalek.

Ps. Burton kręci Alicje w Krainie czarów ..... Depp jako Kapelusznik ... będzie srogo.

anielka - Nie 27 Wrz, 2009 21:17

alicja to jedna z najznamienitszych bajek jakie znam - nie ważne w jakim stanie i po czym ją przerabiam - jest na maxa w klimacie i zdrowo wkręca - jedna z nielicznych bajek, które kocham. sama plejada bochaterów jest nieziemska..

burton znając jego tendencje do "grubych" i przemyślanych obrazów wyciągnie z tego to o najlepsze, jednak chyba najpierw obejrzę sam, dopiero potem puszczę dziecku
Zula alive napisał/a:
będzie srogo
oj będzie :aniolek:
Iselin - Nie 27 Wrz, 2009 22:00

anielka napisał/a:
jednak chyba najpierw obejrzę sam, dopiero potem puszczę dziecku

Tak zwane "bajki" często się dla dzieci zupełnie nie nadają.

Anita - Nie 27 Wrz, 2009 22:36

Iselin napisał/a:
anielka napisał/a:
jednak chyba najpierw obejrzę sam, dopiero potem puszczę dziecku

Tak zwane "bajki" często się dla dzieci zupełnie nie nadają.

dokładnie, pełno w nich przemocy...

LarryTM - Nie 27 Wrz, 2009 22:38

tak, szczególnie w tych chińskich, z dużymi oczami!
AlteredState - Pon 28 Wrz, 2009 06:37

Bajki z dużymi oczami to się powinno dzieciom za karę puszczać . :evil:
anielka - Pon 28 Wrz, 2009 11:19

z bajkami to jest tak, że czasy bolka i lolka, myszki miki i kaczora donalda bezpowrotnie minęły. czy ktoś w disnejowskiej królewnie śnieżce wyobraża sobie tekst typu: "a ten kretyn uciekł Ci z jakąś lasencją" czy "kolo nie przeginaj, bo załatwię cię na cacy i nie interesi mnie kim jest twój stary"??
to cytaty z herkulesa - tej samej wytwórni.

co do bajek z "wielkimi oczyma" - tutaj należy się w doborze kierować rozsądkiem i oceną amerykanów +2, czyli jak piszą, że od 10 to od 12 itd. nie są złe, ale to nasza "zachodnia mentalność" pozwala nam nazwać ghost in the shell czy animatrix mianem bajki. zakładamy niestety, że jak animowane to dla dzieci. nie wspomnę o hentai. dla dorosłych są bondy i terminatory, a nie jakieś tam bajeczki - wiadoma sprawa, nie?

boli mnie takie podejście, bo uwłacza twórcom naprawdę dobrych filmów animowanych.

z drugiej strony różnice kulturowe między nami a wschodem są tak duże, że uważamy pokemony za brutalne, a princess mononoke za schizową (no dobra jest schizowa, ale jeśli rozumie się ich kulturę to są to po prostu legendy (na moim awatarze są duchy lasu z owego dzieła) - my mamy dratewkę, który dla nich jest nienormalny, bo jak można smoka ubijać i jakim prawem chłop sobie pozwolił na branie się do spraw, które przynależą wyższej klasie społecznej)

ciekawa ewolucja w bajkach : kaczor donald(wesoła bajeczka z dawką humoru sytuacyjnego) -> siostrzeńcy kaczora donalda(u wujka sknerusa, któremu z trudem przychodzi cokolwiek innego niż zdobywanie pieniędzy) -> kacza paczka(siostrzeńcy, tyle, że nastoletni i hiphopowcy)
po protu czasy się zmieniają i trudno jest wymyślić kolejną metodę walki z gryzoniami, którą tom może użyć przeciwko jerry'emu. tematy miłych bajek to niestety przeszłość.
nowe bajki też są świetne, dobrze zrealizowane i przemyślane, ale najbardziej normalną bajką dla dziecka jaką z nowych widziałem (a siłą rzeczy oglądam) są teletubisie i im podobne produkcje. potem duża przepaść i bajki dla młodzieży typu shrek czy rybki z ferajny.
nawet wiem dlaczego tak jest: teraz nie robi się bajek dla dzieci... teraz robi się bajki dla kasy. jak damy myszce miki spluwę, to potem do uszu za 15,99 i rękawiczek za 19,59 dorzuci się spluwę za 69,99 - rodzic kupi, bo wszystkie dzieci mają. im tekst jest bardziej "luźny" tym więcej starszych dzieci będzie oglądało bajkę, to z kolei większe zyski ze sprzedaży... i tak dalej etc..

district 9 - cała ekipa widzę zadowolona, trza miśkowi za krewetki podziękować. film opowiada o życiu krewetek (obcych) w gettcie oraz próbach pozyskania od owych "krewetek" broni bionicznej, której ludzie nie potrafią używać. przesiedlają więc getto (by skonfiskować jej jak najwięcej) i podczas owego przesiedlenia jeden z wysłanników "sił pokojowych" zostaje przez własną głupotę poddany działaniu silnej mikstury mutującej (a przy okazji wytwarzanego od 20 lat przez kapitana rozbitego statku matki paliwa, które pozwoli na ewakuację obcych z ziemii). gość mutuje więc chcą na nim robić eksperymenty ( może używać broni obcych), obcymi gardzi, ale ktoś musi mu pomóc. cała produkcja zrealizowana w formie reportazu (czy to wojennego czy też dziennikarskiego). dobre efekty, świetna animacja, fajnie się to ogląda, jednak jak stwierziła eresz jest to mix wielu innych filmów(bronie obcych, ich zachowanie, walka z obcymi itp) pomimo tego polecam, film wszedł do do kin w sierpniu
http://www.district9movie.com/
http://www.youtube.com/watch?v=d6PDlMggROA

tego samego wieczoru oglądaliśmy również lady hawk(zaklęta w sokoła) - piękna baśń opowiadająca o miłości dwojga kochanków przeklętych przez biskupa(z cyrografem w kieszeni). Świetna obsada, dobre dialogi (jak na 1985 to nawet bardzo dobre), montaż na 5-, doskonała scenografia i niewiele ustępujące jej kostiumy, specjalna umiejętność pchnięcie claymorem oraz gwóźdź filmowy: muzyka, która (prawie) wszystko psuje. polecam pomimo tego co leci w tle - my mieliśmy niezły ubaw słuchając doskonałej ścieżki dźwiękowej. poza tym to klasyk i chyba niepotrzebnie opisywałem, bo wszyscy znają
http://en.wikipedia.org/wiki/Ladyhawke
http://www.youtube.com/watch?v=8NW_tsc_PbU

Dziecko Kury - Pon 28 Wrz, 2009 11:53

Ja jako dziecko nienawidziłem tych wszystkich słodziutkich bajek. Często miałem przykre wrażenie, że ich producenci mają nas (nas, dzieci :>) za bandę idiotów, które przyjmą każdy chłam, dopóki jest słodki. Nienawidziłem tego, że w Scooby Doo zawsze się okazywało, że zjawisk paranormalnych nie ma, że każda bajka disneya kończy się pocałunkiem głównych bohaterów itp, itd. Moją ulubioną "bajką" był animowany "Władca Pierścieni" , bo to wreszcie było coś poważnego. A jak były jakieś horrorowe motywy, to już w ogóle byłem kupiony... :mrgreen:
Po konsultacjach z rówieśnikami okazywało się często, że i inni parolatkowie są zniesmaczeni tymi wszystkimi świnkami, misiami i innymi pierdołami. :kaboom:

anielka - Pon 28 Wrz, 2009 12:00

Dziecko Kury, eraz jestem na etapie bajek dla 3 i pół latka, za kilka lat sam będę mu puszczał co ciekawsze produkcje. w kolejce czeka już cała sterta animacji burtona i bajek typu łowcy smoków - chcę by dan miał udane dzieciństwo i solidne podstawy do wyrobienia światopoglądu - scoobyy tego nie ałatwi i jestem tego świadom, jednak teraz mógłbym go bardzo skrzywdzić puszczając ben 10 i samuraja jacka
Dziecko Kury - Pon 28 Wrz, 2009 12:30

Nie żebym się wcinał komuś w ojcostwo, ale weź Ty pomyśl o sytuacji, że mu się Burton nie spodoba... :kaboom:
anielka - Pon 28 Wrz, 2009 12:45

oczywiście biorę to pod uwagę, wtedy dostanie gdzie jest nemo i rybki z ferakny, wpuszczony w kanał, shreka i potem znów burton ;D poza tym mały jest do mnie podobny jeśli chodzi o gust więc jeśli dostanie burtona nie na śniadanie lecz na deser to będzie się świetnie bawił rozwijając intelektualnie - grunt to (moim zdaniem) wyczuć moment, w którym już nie będzie się bał i jeszcze będzie wystarczająco chłonny, by zachwycić się dziełem bez pamięci. nie chcę zryć dziecku psychiki - o to możesz się nie martwić. nikomu, a zwłaszcza sobie nie pozwolę skrzywdzić daniela bardziej niż do poziomu w którym może się czegoś nauczyć, wywnioskować, dowiedzieć. przyjąłem zasadę trzymania złotego środka pomiędzy truman show, szklanym kloszem i oglądaniem z nim horrorów po nocach. i tak ma w życiu posrane przez całą tę sytuację.

to właśnie dlatego uważam, że dzisiejsze bajki są nieodpowiednie dla małyh dzieci. jeden dzień - słownie jeden - miał okazję oglądać w przeciągu ostatniego roku "robotboya" - biega teraz 3 latek po domu i już dzięki bogu nie robi "superprzemiany" i nie "zabija złych mutantów". nadal jednak buduje z klocków podobizny robotboya, który jet jego przyjacielem. podobnie z ben ten i szukaniem po domu omnitrixa.

"autobusy", "klub myszki mickey", "moi przyjaciele tygrysek i kubuś" to pozycje, które są w jego przedziale wiekowym, a taki złów "franklin" jest dla niego zbyt dorosły - choć jest oczywiście bajką spokojną i zdecydowanie bez przemocy. trudno jest jednak dobrać odpowiednie pozycje, bo można mu puścić wszystko co animowane i będzie to oglądał, jednak to co w efekcie dotrze do jego młodego umysłu jest wieką zagadką - nie chcę go jeszcze narażać na "zabijanie obcych" i "eksterminację mutantów", żałuję, że nie mogę z nim oglądać "samuraj jack", ale to jest jeszcze zbyt ciężkie. sądzę, że każdy, kto wychowuje dziecko i myśli o tym poważnie ma podobne przemyślenia. w pl dostęne jest mini mini - uczta dla dziecka w wieku przedszkolnym, ale i tam niektóre pozycje należy odpuścić. jak ktoś ma mini mini to siłą rzeczy ma cartoon network i często dzieci oglądają to drugie, bo rodzicom bardzej się podoba, bo dziecko bardziej się wciąga i nie przeszkadza, bo milion innych powodów - a tu gów...o! nie dla rodziców są te bajki.
ja nie mam telewizji i jestem z tego powodu zadowolony - moje dziecko będzie wiedziało kto to pinokio nim obejrzy shreka, a burton będzie dla niego zrozumiały, a nie straszny :black:

martastefan - Pon 28 Wrz, 2009 13:57

brawo anielka
świadomy rodzic wie co można pokazać dziecku i dostosować do jego grupy wiekowej
my staramy się kontrolować i przede wszystkim ograniczać oglądanie bajek
jak Mikołaj był mniejszy to królowały nasze stare kreskówki i "Franklin"- dzieki niemu bezbólowo wtargnęła w jego życie młodzsza siostra
a teraz to juz inna bajka - 10 latek chciał nie chciał wie co oglądają rówieśnicy(przekaz szkolny) wiec my ogladamy razem z nim i ewntualnie eliminujemy to co uważamy za nieodpowiednie
z driugiej strony mamy możliwość już pokazać mu to co nam się podoba
i tak np. mąż zaszczepił mu miłość do gwiezdnych wojen ...
a samuraj jack to nasza ulubiona bajka
mamy jeden telewizor wiec musimy wypośrodkować żeby bajki nadawały sie i dla 10 latka i dla czterolatki a ponieważ o to ciężko to po prostu wyłączamy to ustrojstwo i idziemy na spacer lub wspólnie do kina już pomijam ,że w tygodniu nie ma czasu na telewizję za to sa zajęcia dodatkowe i odrabianie lekcji


teraz czekamy na "odlot"-chyba tak się nazywa , obejrzeliśmy zwiastun i wszyscy wyrazili chęć pójścia do kina

aha ostatnio oglądałam Antychrysta - nie moje klimaty

anielka - Pon 28 Wrz, 2009 14:11

martastefan, głosie zrozumienia. wyobraź sobie jak mi 3 latek, który jak na swój wiek świetnie potrafi posługiwać się mową pewnego dnia przychodzi i mówi: chcę być robotboyem, bo on chce być zwykłych chłopcem i zabija mutanty moshimo".. ręce mi opadły i dostał embargo. odrzekł elokwentnie, że woli posiedzieć za karę na fotelu w kącie :black:
Nostalgia - Pon 28 Wrz, 2009 17:27

jeszcze ode mnie :
33 sceny z życia - oglądałam już dłuższy czas temu, ale wrażenie jaki wywaarł na mnie doskonale pamiętam. To jeden z takich filmów, po obejrzeniu którego łazi się po mieście z miną zbitego psa.
To film o śmierci. Śmierci prawdziwej, która nie pozwala na przyjęcie pozy przez umierającego czy też przygotowanie się do niej bliskich. To nie jest jak smuga na szybie ,lecz coś, co pozostawia w bohaterach permanentny ślad. Bolesne jest niemal nieustanne ścieranie się wzniosłości, patetyzmu, piękna, idei, z brzydotą, przyziemnością, plugawością w tej opowieści. na 10 dałabym 8.
więcej : http://www.stopklatka.pl/...ecenzja&ri=5265
A z innej beczki, żeby pośmiać się troszkę polecam zwariowaną komedię : Job czyli ostatnia szara komórka. :mrgreen:

martastefan - Pon 28 Wrz, 2009 20:25

anielka - :lol2: ha, ha,ha bystry malec , dzieciaki mają czasami takie odzywki , że mnie po prostu szczęka opada
Anna Maria - Wto 29 Wrz, 2009 09:38

Nie cenzuruję Krzychowi oglądanej treści, bo się nie da,
musiałabym ją także cenzurować sobie i małżonowi,
a Młodemu, np. fanowi pościgów i strzelanin, odbierać, co lubi.
Ale, choć na razie niewielu jarzy, tłumaczę pewne rzeczy,
z czasem zacznie słuchać świadomie, pytać, przyswajać.
Akurat sprawy wychowawcze to totalnie indywidualna sprawa,
nie ma jednej metody, którą można komuś dyktować.

Powtarzamy sobie 'Death Note', oklepane, dziecinne,
ale całą nasza trójca bałdzo lubi.

Tissandra - Pon 05 Paź, 2009 11:27

Galerianki - czuję niedosyt, spodziewałam się czegoś znacznie lepszego. Film bardzo bezpośredni. Jednak nie potrafiłam się wczuć, sceny zbyt szybko się kończyły, do tego impertynencka i "brechtająca się" młodzież stale głośno komentująca :yyy: Tematyka wiadomo patologiczna, ale czegoś mi ciągle brakowało. Film z morałem i to na pewno dla rodziców, ale czy dla młodzieży? Nie sądzę, po zaobserwowanej reakcji gimnazjalnej młodzieży. Natomiast zakończenie mi się podobało, takie katharsis głównej bohaterki :-)
Michiru - Pon 05 Paź, 2009 15:45

Tissandra napisał/a:
do tego impertynencka i "brechtająca się" młodzież stale głośno komentująca :yyy:

Ty byłaś w kinie?? :yyy: Kobieto nie rób takich rzeczy!! :mrgreen: :mrgreen: ja już się sparzyłam idąc po wielu latach do kina na "wojnę polsko-ruską". Chipsy, gadanie i odbieranie telefonów komorkowych :mlotek: :wmur: tragedia...
Ja mam zamiar dzisiaj obejrzeć dobry film to na pewno coś o nim napiszę :)

p.s. czym się te "Galerianki" różnią od tych z 2007 roku??

Tissandra - Pon 05 Paź, 2009 17:29

Michiru napisał/a:
Ty byłaś w kinie?? :yyy: Kobieto nie rób takich rzeczy!! :mrgreen: :mrgreen: ja już się sparzyłam idąc po wielu latach do kina na "wojnę polsko-ruską". Chipsy, gadanie i odbieranie telefonów komorkowych :mlotek: :wmur: tragedia...

Byłam :-( Bo lubię kurka wodna chodzić do kina i będę chodzić dalej, żadne bydło mnie nie zniechęci ;-) Choć nie zawsze jest tak jak piszesz, dużo zależy też od filmu na jaki się idzie. Jakiś czas temu byłam na "Dzienniku Nimfomanki" i było baaardzo cichutko :goofy:

Michiru napisał/a:
p.s. czym się te "Galerianki" różnią od tych z 2007 roku??

Właśnie nie wiem, bo nie widziałam, ale ponoć ten z 2007 trwał tylko 30 min.

Ayra - Pon 05 Paź, 2009 19:49

Tissandra napisał/a:
Galerianki - czuję niedosyt, spodziewałam się czegoś znacznie lepszego.


hmm, chciałam się na to wybrać, a teraz to mam mieszane uczucia. Co prawda każdy odbiera inaczej, więc zobaczymy, czy mi podejdzie ;)

Entropia - Sob 10 Paź, 2009 17:09

Wczoraj zasnęłam na połówce Bękartów wojny. Doskonały, dzisiaj dokończę.
anielka - Sob 10 Paź, 2009 17:55

wczoraj zmuszony byłem wyłączyć bękarty wojny na 4 rozdziale, dziś nie odpuszczę :D

mignęły mi również początki nowego house - dość ciekawe, nie powiem - mrok się leje nie wiadomo skąd, moralność "uzdrowionego" house nie zginęła i przelała się po trochu na resztę starej (!) ekipy :) wpleciono biednemu house-owi motyw miłosny, który pasuje do jego "nowego oblicza", jednak uważam, że nie koniecznie jest przeze mnie pożądan w serialu. jest jednak nadzieja, bo gdy już się przespał z panną to ta zabiera się z dziećmi i mężem (hehe) na drugi koniec stanów. jeśli nie będzie cierpiał przez pół serii i nikogo sobie nie znajdzie, to serial jest do odratowania :D

DirtyHarry - Nie 11 Paź, 2009 03:18

Widzę że jesteś do tyłu(widziałeś 1 odc. 6 sezonu) :lol1:
Dziś wieczorem wyjdzie już 4 odc.,nie powiem co było,ale jest ciekawie ;-)

anielka - Nie 11 Paź, 2009 12:39

DirtyHarry, bo ja wiem, czy jeden - krew babci i chase mnie zatem zaskoczy raz jeszcze, a akcja z weteranem poprawi mi humor po tych łóżkowych scenach :P
po prostu nie mogę tego mizi kizi jakoś strawić w TYM serialu ;P

RexNoctu - Pon 12 Paź, 2009 02:04

ja polecam serial Battlestar Galactica i nowy serial w tym swiecie Caprica w listopadzie ostatni film do Battlestara i rysza pełna para Caprica

PS

przez znawców ten serial jest najlepszym serialem SF wszechczasów od 3 lat bił popularnoscią tasiemca Gwiezdne Wrota i tak zdobył od niego wiecej nagród m in 2 emmy gdzie SG-1 żadnej (gwiezdne wrota to juz 3 seriale ale nagród kluczowych nigdy nie zdobyły)

anielka - Pon 12 Paź, 2009 10:25

sg-1 mi nie podszedł, caprica nie wciągnęła, jak jedziemy po sf jako serialach, to moim faworytem od zasu gdy w ostatnich sezonach st:ng pickard zaczął wielką politykę z klingonami i przyjął przywództwo od pobratyńców ltn. Spoka był jest i póki co będzie raczej babilon5. dość spójny świat, o wielu wątkach politycznych. technika, na dość wysokim poziomie służy jako tło, a nie jest obiektem skupienia twórców. co prawda serial też się zdrowo kiełbasi i momentami jest żenujący, ale jest dużo lepszy od SG-1 choćby czy od ST:DS9
RexNoctu - Wto 13 Paź, 2009 00:58

anielka napisał/a:
sg-1 mi nie podszedł, caprica nie wciągnęła,


SG-1 jest monotonne choć w ostatnich seriach robili co mogli wymyslali nowych wrogów itp a Caprica Tobie nie podeszła bo nie znasz Battlestar Galactica (BSG) jego sukces polega na tym, ze umieszcza ludzi w sytuacji ekstremalnej a cała otoczka sf służy za tło bo serial jest o ludziach i ich wyborach. Mam znajomych co nie lubią s-f a ogladaja takie twory jak "Klan", czy "Na dobre i na złe" i też się wciągneli w BSG przestrzegam ze pierwsza seria troche jest słaba ale od 2 sie rozkreca juz na maksa :D

[edit]
Ponnad to dodam jako fan sf jeszcze 2 ciekawe seriale:
Firefly - ciekawy mariaż westernu i sf bardzo humorystyczny serial zamyka film Serenity sam serial choc 13 odcinków zdobył 3 nagrody w tym emmy za efekty specjalne (pobił Buffy pogromce wampirów i Enterprice'a ) natomiast film zamykajacy aż 5 nagród w tym dla Summer Glau która pokonała następujące aktorki: Katie Holms- batman początek, jesica alba - sin city)
Farscape - minimalnie lepszy od SG-1 4 serie 11 nagród i 13 nominacji czyli wypada podobnie jak Babilon 5 (5 serii 16 nagród 14 nominacji)

Tiffany - Wto 13 Paź, 2009 01:27

A mnie zaczyna wkurzac Dexter , gdzie sie podzial moj bezuczuciowy seryjny morderca???? Wroc !!!!
Co do "doktorka" , to mi tam scena jedna lozkowa nie przeszkadzala, bardziej denerwowal drugi odcinek a juz trzeci byl swietny....uwielbiam mojego Gregorego, no uwielbiam :D Za wieksza chwile kolejny odcinek :)

DirtyHarry - Wto 13 Paź, 2009 06:25

:lol2:
Tissandra - Wto 27 Paź, 2009 08:25

"Między piekłem a niebem" - wyśmienity, poruszający. Widziałam już go kiedyś, ale musiałam odnowić wrażenia :-) Jestem jedynie trochę rozczarowana tym happyendem.
Vlad - Wto 27 Paź, 2009 12:02

Piła6

Pierwszy film na którym myślałem, żeby wyjść, ale wytrzymałem do końca, bo od połowy mniej więcej zaczęła się pojawiać również fabuła. naciągana, owszem, ale ja lubię takie historie. Jeśli nakręca kolejne części to tez pójdę.

[ Dodano: Wto 27 Paź, 2009 12:02 ]
Polecam wszystkim z odchyłami.

Emilio - Wto 27 Paź, 2009 15:53

Vlad napisał/a:
Piła6

I jak, zostawili sobie furtkę do siódemki? Prócz tego partu, widziałem wszytkie, ale kazda kolejna była gorsza. W przyszły weekend musze tradycyjnie odswieżyc sobie "Halloween" Carpentera. Ja ostatnio obejrzałem "Godzine Wilka" Bergmana, moim zdaniem rewelka, jak większość filmów tego rezysera.

mvm - Wto 27 Paź, 2009 16:04

a ja ostatnio widziałem "Silent Hill" i muszę powiedzieć ze łaaaadny był, spodziewałem się kupy na podstawie gry ale całkiem fajnie im to wyszło (nie grałem nigdy w SH xD)
Vlad - Wto 27 Paź, 2009 16:19

Emilio napisał/a:
Vlad napisał/a:
Piła6

I jak, zostawili sobie furtkę do siódemki? Prócz tego partu, widziałem wszytkie, ale kazda kolejna była gorsza. W przyszły weekend musze tradycyjnie odswieżyc sobie "Halloween" Carpentera. Ja ostatnio obejrzałem "Godzine Wilka" Bergmana, moim zdaniem rewelka, jak większość filmów tego rezysera.


Idz do kina to bedziesz wiedział czy zostawili furtke.


Mi sie wszystkie piły bardzo podobały. Myślę, ze łapie to poczucie humoru doskonale.


Silent Hill- gry nie znam, film widziałem, tez mi sie podobał.

Emilio - Wto 27 Paź, 2009 17:05

Jestem fanem gry Silent Hill. Film moim zdaniem średni (6/10) gra genialna (666/10 :P )
LarryTM - Pią 30 Paź, 2009 18:55

Panie i Panowie, wraca kult serial z przeszłości, tym razem real live action.

http://www.youtube.com/watch?v=9nFlhiKaQBs

I pamiętajcie : nawet świnka wejdzie na drzewo, gdy jest chwalona.

Vlad - Pią 30 Paź, 2009 20:12

HUUURAAA!!!!!!
AlteredState - Pią 30 Paź, 2009 23:17

To akurat płyta Kultu ;)
RexNoctu - Sob 31 Paź, 2009 08:51

ja polecam Goemona japoński epicki film fabularnie nic specjalnego ale akcja i efekty miażdżą dobra rozrywka zwiastun tu

jak ktoś lubi vina diesela to tu jego nowy film również zwiastun tu zapowiada się film pokroju power rangers ale czas pokaże

a jak ktoś lubi baśniowe chinskie kino wu xia to polecam przysięgę (the promis) super produkcja japońsko-koreansko-chinska fabuła średnia, zdjęcia i klimat super tak jak gra aktorów

mvm - Sob 31 Paź, 2009 17:27

paranolmal activity - omg... niby nic a straszne xD
SataN - Sob 31 Paź, 2009 18:13

grudge 3. kutasowa przeokrutna, nie polecam.
Tissandra - Nie 01 Lis, 2009 18:30

Niedługo 2012 :goofy:
grusia - Nie 01 Lis, 2009 18:43

Jak ja nie lubię tych filmów z serii koniec świata... masakra :hmm:
Inszy - Sro 04 Lis, 2009 10:28

To nie polecam Ci ostatniego mojego seansu - Cyckonautek, bo tam dzielny toplesowy zespół popowy musi uratować świat od zagłady :goofy:
Tiffany - Pon 30 Lis, 2009 15:01

Duzo ostatnio ogladalam....przezylam tez jak widac koniec swiata :D
Quentin Tarantino znowu pokazal swoj geniusz ("Inglourious Basterds"), Pitt swoja doskonala gre (chociaz i tak najbardziej go lubilam chyba w "Burn After Reading" :mrgreen: )
"Surrogates " - takie sobie.....

SataN - Pon 30 Lis, 2009 18:00

2012 najwiekszy syf jaki moze byc.
Bekart wojny - dla mnie nudny.
Oni zyja - zajebisty film http://www.filmweb.pl/f83...BCyj%C4%85,1988

Tiffany - Pon 30 Lis, 2009 19:54

Inglourious Basterds przetlumaczyli jako Bekart wojny ????????? lol
Anna Maria - Wto 01 Gru, 2009 18:40

"Sierota". Na Filmwebie jadą po tym równo,
ale ja byłam miło zaskoczona, dawno nie widziałam przyjemnego thrillera,
zarówno klasycznego, jak i z pomyslowym drugim dnem, to takie było,
choć oczywiście żadna rewelacja.

królowa mroku - Sro 02 Gru, 2009 00:32

Rewers-daje radę, mimo, że nie lubię Buzkowej
Michiru - Sro 02 Gru, 2009 07:47

Wczoraj widziałam "Galerianki".... najprościej opisać -kilka śmiesznych tekstów i nuda :roll:
RexNoctu - Pią 04 Gru, 2009 05:44

"Antychryst" - Larsa von Tiera
Dla mnie von Tier jest zyjącym Kubrickeim film jest mocny aczkolwiek mocno odjechany ja przyrównje go do "mechanicznej pomarańczy" kubricka nie kazdy może zdzierżyc takie kino ale jak ktoś potrafi docenic tych rezyserów (von tier, kubrick) to polecam

SataN - Pią 04 Gru, 2009 17:50

zmierzch, straszne gowno, najgorszy film o wampirach, gorszy nawet niz blade 3.
martastefan - Pią 04 Gru, 2009 19:16

2012 -strasznie głupi dobrze ,że nie musiałam płacić za bilety
Tiffany - Sob 05 Gru, 2009 18:39

zadam takie pytanie.....czy ktos sie spodziewal po 2012 czegos lepszego?ambitniejszego???
LarryTM - Sob 05 Gru, 2009 20:11

trzeba być ciężkim filmowym ignorantem, żeby spodziewać się (lub w ogóle oczekiwać) po 2012 czegoś więcej niż tylko 2 godzin spędzonych na oglądaniu efektownego rozpadu cywilizacji, prostej fabuły oraz amerykańskiego zakończenia.
martastefan - Pon 07 Gru, 2009 11:54

wiecie co właściwie to niczego specjalnego się nie spodziewałam ,(byłam osoba towarzyszącą :lol2: ) no cóż a efekty specjalne aż nazbyt komputerowe

natomiast w końcu obejrzałam "Pora umierać"i muszę przyznać ,że zrobił na mnie niesamowite wrażenie
strasznie jestem ciekawa też polskiego filmu "Dom zły " , który zbiera pochlebne opinie

Vermouth - Pon 07 Gru, 2009 12:25

Widziałam. "Dom zły". Wczoraj. Nigdy nie oglądałam tak ciężkiego, przytłaczającego i brutalnego filmu. A przy tym genialnego w swojej ogólnej konstrukcji. Celowo poszłam na ten film sama, żeby jeszcze bardziej się zeschizować. I gdy wracałam, to przez moment miałam wrażenie (most, ciemno, pusto, lampki świąteczne kolebające się nad balustradą), że ktoś kurwa wbije mi sztylet w plecy.
Vlad - Pon 07 Gru, 2009 12:38

Tak, widziałem kilka razy zajawke tego filmu.
Sama sceneria i twarze aktorów robią robote. Przypominają mi się wakacje u dziadków.

Satura - Pon 07 Gru, 2009 14:32

RexNoctu napisał/a:
"Antychryst" - Larsa von Tiera
Dla mnie von Tier jest zyjącym Kubrickeim film jest mocny aczkolwiek mocno odjechany ja przyrównje go do "mechanicznej pomarańczy" kubricka nie kazdy może zdzierżyc takie kino ale jak ktoś potrafi docenic tych rezyserów (von tier, kubrick) to polecam


Uwielbiam Larsa von Triera :)

Ostatnio oglądałam film "Skazani na strach" - podobał mi się.

Nie mogę doczekać się nowego filmu Tima Burtona - "Alicja w krainie czarów" .
Vlad, planuję w marcu ruszyć swe dupsko do Warszawy i w normalnych warunkach obejrzeć nowe dzieło Burtona. Może chcesz dotrzymać mi towarzystwa?? :P

Vlad - Pon 07 Gru, 2009 14:34

Jak się do tego czasu nie powiesze, to z chęcią.
Satura - Pon 07 Gru, 2009 15:01

Vlad napisał/a:
Jak się do tego czasu nie powiesze, to z chęcią.


Wieszanie zabronione!!!

Vlad - Pon 07 Gru, 2009 16:25

To tylko moje poczucie humoru. Nie jest tak źle, żeby robić coś tak ostatecznego.
Satura - Pon 07 Gru, 2009 17:15

Vlad napisał/a:
To tylko moje poczucie humoru. Nie jest tak źle, żeby robić coś tak ostatecznego.


:mrgreen:

SataN - Pon 07 Gru, 2009 20:33

smakosz 1 i 2 - stolec.
serial prawdziwa krew - pierwszy odcinek mi wystarczyl, zeby reszty tego tego syfu nie ogladac.
antychryst. moze i dobry ale mi sie za cholere nie podobal. nuda.

Vlad - Pon 07 Gru, 2009 21:51

3 sezon Dextera.

Teraz jade z 4, ale nie podoba mi sie juz tak bardzo jak poprzedni, ale jest ok.

gotowe na wszystko- wszystkie zesony, włacznie z aktualnymi epizodami.



W kinie byłem na Paranolmal Activity, pomysł i wykonanie fajne, mozna była sie przestrzaszyc, ale konczy sie wyjatkowo głupio.

fourth kind z Milą Jovovic- fajny film, Mila fajna nadal. Troche paranoiczny film, podobał mi sie.

Pierwszy odcinek serialu Miasteczko Twean Peaks- sraka w gaciach, nie oglądam dalej.

Anna Maria - Wto 08 Gru, 2009 19:18

A ja dopiero dziś w ogóle przekonałam się na własne oczy, co to ten 'Dexter'.
Spodziewałam się serialu akcji i ogromnie mi miło, że to się nie sprawdziło.
Prawie cały sezon poszedł w jeden dzień i nie mam dosyć.

Jaros - Wto 08 Gru, 2009 20:18

Ja dzisiaj widziałem film ,,Odważna"
http://odwazna.filmweb.pl/
Naprawdę warto go obejrzeć :)

Dziecko Kury - Wto 08 Gru, 2009 20:39

Widziałem. Bardzo mi się podobał. Strasznie lubię filmy z Jodie Foster, a ten był jakiś wyjątkowy, ten pan jej partnerujący również był świetny. Super była końcówka - wszyscy na nią narzekają, a moim zdaniem właśnie była bardzo mocna, bo zmuszała do postawienia sobie paru pytań. A jeżeli kogoś nie zmusiła, to tymbardziej zatrważające. No w każdym razie bardzo chętnie obejrzałbym go sobie powtórnie i wszystkim polecam ;)
Vlad - Wto 08 Gru, 2009 21:12

Dziki Miodek napisał/a:
A ja dopiero dziś w ogóle przekonałam się na własne oczy, co to ten 'Dexter'.
Spodziewałam się serialu akcji i ogromnie mi miło, że to się nie sprawdziło.
Prawie cały sezon poszedł w jeden dzień i nie mam dosyć.

Tak mozna poogladac. Nawet ciekawy, ale moglby jakos bardziej urozmaicac usmiercanie psychopatów, a nie tylko ten noz w aorte albo duszenie.

Fajny jest 3 sezon, podobał mi sie, teraz jestem na poczatku 4 i jest mocno przeraząjący dzieki Trinity Killerowi czy jak mu tam.

Tiffany - Wto 08 Gru, 2009 22:03

4 sezon Dextera do polowy mnie nudzil od polowy zaczal sie ruszac a teraz juz trzyma jak powinien :)
Odwazna.... naprawde dobry film
Dla wszystkich lubiacych pikantna rozrywke polecam "Californication" , 3 sezon wymiata , placze ze smiechu o Synach tych od Anarchii juz ktos tu mowil wiec dodawac wiecej nie musze- jest swietny ...oj duzo jest swietnych seriali :)
Twean Peaks to juz serial kultowy...strasznie dawno odladalam....

cHrzanek - Wto 08 Gru, 2009 23:18

A ja dzisiaj obejrzałem SHORTBUS. Bardzo mi się spodobał. http://www.filmweb.pl/f222536/Shortbus,2006
dla wielu to pewnie będzie komedia erotyczna ze względu na dosyć odważne sceny ale... zobaczcie sami

DirtyHarry - Sro 09 Gru, 2009 18:33

Skończył się 2 sezon Sons of Anarchy,House MD ma przerwę,a odcinki Californication są masakrycznie krótkie.Normalnie nie ma co oglądać. :yyy:
Tiffany - Czw 10 Gru, 2009 05:06

Dlatego ja nagrywam sobie Californication i po minimum 2 odcinki ogladam :D
Jest jeszcze calkiem nawet dobry Flash Forward , ja lubie tez Fringe o i po waszemu Kosci ze wzgledu na genialna pania dr. Temperence Brennan :mrgreen:
Polecam Demages z moja ukochana Glenn Close mialy byc tylko dwa sezony ale juz niedlugo zacznie sie 3 seria....teraz sie spiesze i tylko tak szybko napisalam...jak sobie przypomne o innych to ci podam...moze cos nie widzialae i cos Ci przypadnie do gustu :D
wiesz..tak aby wypelnic luke w oczekiwaniu na Grzesia :D

Vlad - Pią 11 Gru, 2009 11:37

Zapowiedz
http://www.youtube.com/watch?v=ikUWKi0W5_g

SataN - Sob 12 Gru, 2009 10:11

Boogeyman 2 i 3 - nie polecam nikomu.
Pozniej sobie obejrze Sweaney Todd, ale sie boje bo tam chyba spiewaja non stop.

cHrzanek - Sob 12 Gru, 2009 11:18

SataN napisał/a:
Boogeyman 2 i 3 - nie polecam nikomu.
Pozniej sobie obejrze Sweaney Todd, ale sie boje bo tam chyba spiewaja non stop.

Sweaney jest fajny, oglądaj

Tissandra - Nie 13 Gru, 2009 14:38

"Zaklęci w czasie" - dobry :-) Na "Alicję w kraine czarów" też sie wybieram, plakat Johnny Depp'a jako Szalony Kapelusznik wymiata :ave:
Vlad - Pon 28 Gru, 2009 14:45

Avatar 3D
Polecam, film zrobil na mnie gigantyczne wrazenie. Efekty, 3D, obrazki, efekty, efekty, efekty.

Fabułe znałem już po 15 minutach, kurcze, przewidziałem wszystko!!! :kaboom: Ale i tak obejrzałem, 4 razy prawie sie popłakałem, dobrze ze te okulary byly na twarzy, to lipy nie było.
Film długi, bolała mnie kość guziczna jak wyszedłem z kina, ale nie załuje, ze wysiedziałem i zastanawiam sie czy nie pojsc jeszcze raz i chyba pojde.

A co lepsze, leciał trailer 3D Alicji w Krainie Czarów, Burtona- zapowiada sie MEGA!!! Kot najlepszy, jak zawsze!

Tiffany - Pon 28 Gru, 2009 16:59

Ja bylam 2 razy i dzis ide 3 raz :D Na bank kupie jak wyjdzie. Fabula byla do przewidzenia i zdziwilabym sie jakby ktos byl zaskoczony srodkiem i koncem ale nie o to w tym filmie chodzilo, sama historia jest piekna, swiat Pandory powala, zwierzeta, mieszkancy, roslinnosc i ten network....
Cudo.

Tissandra - Pon 28 Gru, 2009 17:31

Jak dla mnie film w kategorii wyższa półka :-) Nie wiem kiedy czas tak szybko mi zleciał... fenomenalny :ave:
królowa mroku - Sro 30 Gru, 2009 02:25

W trójmieście był ostatnio festiwal animacji. Z tej okazji obejrzałam bezpłatnie
"Strachy w ciemności", "Walc z Baszirem" i "Księga z Kells". Polecam wszystkie 3, z czego tylko Księgę można pokazywać dzieciom. Walc z Baszirem brutalny, a Strachy w ciemności ryją banie - zajebisty!

Vermouth - Sro 30 Gru, 2009 22:06

Woody Allen, "Celebrity".
"Moje ciało należy do mojego męża. Ale co robię ustami, to już moja sprawa." :kaboom:

Anna Maria - Pią 08 Sty, 2010 17:37

Po 3 sezonach 'Dextera' (przeklejam z Filmweba,
choć chyba nawet tam nikt się nie przebił przez mój bełkot,
ale rzadko tu teraz wpadam, więc wpadnę z hukiem):

Jestem wielką fanką serialu, wyrozumiale olewam niedociągnięcia,
(niestety sporo ich, acz w porównaniu do innych filmów/seriali dużo mniej),
----- pomysł boski i nowatorski, to już wiemy od dawien dawna,
skrupółów moralnych nie mam, bo przeca to fikcja,
dzięki której każdy z nas może sobie wyobrazić bycie masskillerem,
a mało znam osób które mniej czy bardziej sekretnie o tym nie marzą,
więc ma raczej wartości moralnie terapeutyczne,
pozwala imaginacji wyżyć się i w realu już mniejsza taka potrzeba,
zresztą jako fanka kina grozy przyzwyczaiłam się,
że często morderca jest namber łan i z tej perspektywy
dobrym, praworządnym, co go ścigają, życzy się rychłego zgonu
/w zasadzie życzę im tego, nawet jak w danym filmie
panuje podejście "zły i szalony jest zły i szalony, nieważne czemu",
czarne charaktery za długo miały łopatologicznie ciężki żywot ^^/.
----- Czołówka, zapowiedź częstego w serialu rozwalającego sarkazmu
----- nieco inne podejście do pewnych spraw niż zwykle w Hameryce,
choćby Debra, która nie jest ani Clarice Starling ani tym bardziej
jakąś Sydney Bristow, do tego wygląda jak kiepskiej roboty transwestyta,
takie policjantki istnieją i mają potencjał,
ale w świecie hollyłódzkim są za mało spektakularne nawet drugoplanowo.
Batista też nie taki sztampowy, a żeby fani klasyki jednak coś mieli,
mamy Masukę i parę do bólu oklepanych (ale świadomie!) motywów
----- dobra, serial jest krymianalnie und fabułowo przewidywalny,
ale zaplanować taką fabułę + wątki poboczne, wpływające na postacie
bardzo trudno, jakby zakręcili spiralkę wydarzeń, posypaliby się
na jakichś rażących nielogicznościach, jak Fincher w ilości jaj
w trzecim 'Alienie' (wzdycha z bólem),
zresztą od pierwszego epizodu każdy nawet niezbyt homo sapiens
winien się połapać, iż nie o wielopiętrowe, udziwnione meandry tu chodzi
(z drugiej strony nikt mi nie wmówi, że meandrów w ogóle nie ma,
trzeba uważnie oglądać, słuchać dialogów, zapamiętywać milowe kroki,
bo potem odtwarzanie historii pod koniec sezonu nieźle rozpala mózg),
ani nie o akcję - co, widzę na forum, wielu fanów "Pif! Paf!" zarzuca,
serial bywa chwilami powolny, z wzniosłymi, poetyckimi mowami
(kiczowatymi, ale twórcy wiedzą, jak wiul z nas ten kicz ubóstwia
i uprawiałoby go, gdyby sami zrodziliby się jako psychopaci :D ),
z wątkami postaci X czy Y powolutku, stopniowo brnącymi do celu,
ale dla fanów pościgów, strzelanin, stroboskopów jest full serii,
ta jest dla estetów, domorosłych pseudointelektualistów (JAK JA),
poszukiwaczy czarnego humoru i czarnej psychologii w uproszczeniu.
No i dla odwiecznych maniaków szokujących, nawet do bólu frazesowo,
bo seryjny morderca jako dobry obywatel, to jednak frazes,
przypadkiem jeszcze nie wykorzystany ;) rozwiązań (JAK JA).

JEDNAK
również długo musiałam się przekonywać do głównego bohatera, bo:
1) za dużo ma i okazuje emocji, za łatwo się boi, gniewa, smuci,
nie jest zimny i odczłowieczony, jak o sobie ciągle mówi
i jakim go sobie wymarzyłam, znając ogólną koncepcję serialu wcześniej.
Np. zawsze gdy grozi mu ujawnienie bądź poznaje tajemnicę o sobie
nie widać tylko rzeczowego processingu myślowego informacji,
ale autentyczne gorące uczucia, do pupy to
2) za mało udaje słodziutkiego, szczerze mówiąc, będąc Deb, Angelem
czy inną Ritą (choć przed tym ostatnim Boże uchowaj :D
to potrzebna postać, właśnie taka wnerwiająca kurka domowa, jaką jest,
trochę nawet jak dla mnie niepotrzebnie 2. i 3. sezon zmienił ją
w zadbaną pięknotkę walczącą o swoje zdanie,
taka skrzywdzona, ślepo idealizująca Dexa sarna z początku to było to),
nie powtarzałabym ciągle Dexiowi, jaki to z niego ekstra facet
(oks, niepotrzebnie pod to podpisałam Ritę, ona po pięści i przyrodzeniu
Paula uważałaby Jędrka Leppera za amanta wszechczasów), kumpel, policjant.
Nie raz zrobił coś podejrzanego, jego uśmiechy wyglądają faszywie
już na pierwszy rzut oka, poza pączkami nie był nigdy przyjacielski,
serdeczny, raczej taki obojętny i na dystans, żaden tam good guy.
Żeby uznać go bardziej za Wilsona niż za House'a...
tak, to jest ponaciągane.
Albo może ja za dużo tanich thrillerów widziałam,
w których psychopaci, a zwłaszcza psychopatki ociekały lukrem
publicznie i sama bym im ślepo zaufała, póki nie latają z nożem.

Nie wiem, czego się czepiacie La Guerty, smętna postać, ale musi być,
typowo szefowa, choć może za wymuskana i wymalowana jak na policję,
niby raczej za biurkiem siedzi, ale w teren też się wybiera z manikiurem.

I czego ludzie chcieli od Doakesa, przecież musiał być ktoś,
kto instynktownie Dexowi nie ufał,
mimo że jak dla mnie podejrzewanie go OD POCZĄTKU
za posiadacza wielce mrocznych sekretów, śledzenie, itp.
to przesada, personalna obsesja,
na jego miejscu myślałam, że Dex to taki nieszkodliwy świr jak my ^^
Nie chcielibyśmy np. mieć rozbryzgów posoki na ścianach? Chcielibyśmy.

Widmowa postać Harry'ego odtwarzan w głowie D. to cudowny chwyt,
moim zdaniem jego Dexter kochał na swój sposób,
to nie tylko wdzięczność, respekt i kwestie bezpieczeństwa.
I akurat to mi nie przeszkadza
(w porównaniu do innych ckliwych momentów naszego drogiego mordercy,
jak ma być wyprany z humanitarnych odruchów,
to może niech będzie, a nie tylko o tym gadają na okrągło).

Po motywie z bratem niczego już równie walącego po łbie
wymyślić się nie dało, ale ja jeszcze nie tknęłam sezonu 4.
(ech, pomyślelibyście o takich jak ja,
układając tytuły spoilujacych nam niezliczonych wręcz wątków),
czekam na niego, autentycznie śliniąc się i z adrenalinką.

I pierwszy sezonos oczywiście uwiódł mnie metodami AjsTrakKylera,
nic nie poradzę, lubię jak się ludzi ładnie oraz astystycznie
unicestwia, też myślę jak Dexio, że
"no blood - what a wonderful idea". Takie równie kawałeczki, klocuszki...

A w ogóle to te sezony są za krótkie, w jeden dzień połknąć można. Bu.

Zupełnie na boku, kończąc moje nudziarstwa (ktoś to czyta w ogóle?? :D ),
lokalne latynoskie smaczki, wszak to Miami, dużo lepiej pasują,
niż gdyby rzecz umiejscowić w NY czy innym Chicago.
Przeważnie Miami to lachony w bikini i koktajle, a tu mroczki, hyhy.

:lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2:

Inszy - Pią 15 Sty, 2010 10:24

Lesbian Vampire Killers - już dawno nie widziałem tak dobrej komedii. Klimatem przypomina mi trochę filmy z serii Evil Dead, czyli ciemne moce bawią a nie straszą, a schematy występujące w opowieściach o wampirach zostały przerysowane w humorystyczny sposób.

Do tego możemy obejrzeć wilkołaka geja :drinking:

Arienna - Pią 15 Sty, 2010 17:18

ostatnio "smak życia" moim zdaniem dobry, lekki, miło się ogląda, no i po obejrzeniu na pewno nie puściłabym swojego faceta na studia za granicą......... do pracy za granicę też nie bo zazdrośnica jestem ;) . Polecam , tak na wieczór po bardzo męczącym dniu.

smak życia

Vlad - Pon 18 Sty, 2010 10:41

Homles-- filn dla 13 latków. wynudziłem sie na nim.
Izolek - Sro 20 Sty, 2010 00:11

Import/Export oraz Jeździec bez głowy :mrgreen: Oba fajowe, ale ten pierwszy lepszy :ave:
SataN - Sro 20 Sty, 2010 18:50

Inszy napisał/a:
Lesbian Vampire Killers - już dawno nie widziałem tak dobrej komedii.


Ogladalem wczoraj. Strasznie kutaśny film, byc moze jeden z gorszych jakie w zyciu widzialem.
Zombieland tez straszna chujoza.
Ale z tego typu filmow (nowych) moge polecic Zombie Strippers. Tez gniot, ale chociaz jest na co popatrzec, profesjonalne gwiazdy porno, a zombi wygladaja w miare prawdziwie.

Dziecko Kury - Sro 20 Sty, 2010 18:55

Cytat:
a zombi wygladaja w miare prawdziwie.


:ave: :ave: :ave:

Satura - Sro 20 Sty, 2010 20:09

Vlad napisał/a:

A co lepsze, leciał trailer 3D Alicji w Krainie Czarów, Burtona- zapowiada sie MEGA!!! Kot najlepszy, jak zawsze!



AAAAAAAAA już niedługo :D

Vermouth - Sro 20 Sty, 2010 20:45

Polecam "Pogodę na jutro", za chwilę leci na "Dwójce". Oglądałam go jakiś czas temu i zrobił na mnie spore wrażenie. Młody Stuhr uderzający łbem w ścianę (a może coś innego, nie pamiętam, ale zaraz się przekonam), żeby uciec przed urzędasami - przednie. Odgrzewam zupę i oglądam!

[ Dodano: Pon 25 Sty, 2010 12:24 ]
Nie, on nie uciekał przed urzędasami. Uprowadzili mu samochód i żeby uzyskał ubezpieczenie, rozpierdzielił sobie łeb o kaloryfer, coby napad upozorować.

Tissandra - Wto 02 Lut, 2010 11:19

Ciacho - jaka chała, szkoda kasy... :yyy:
Vermouth - Wto 02 Lut, 2010 11:34

Widziałam trailer do kolejnej polskiej "zabawnej" produkcji. "Randka w ciemno" czy jakoś tak. Znowu te same ryje - Dereszowska, Stenka, Szyc, Linda, Kot, i tak dalej, i tak dalej. Polecam inny polski film, jaki widziałam w kinie, bardzo dobry, z interesującej perspektywy ukazujący stan wojenny - "Wszystko, co kocham".

[ Dodano: Wto 02 Lut, 2010 11:36 ]
Po "Ciachu" niczego dobrego bym się nie spodziewała tylko ze względu na udział Małaszyńskiego i Żmudy-Trzebiatowskiej (gwiazdy tvn-u - przypadek?), choć mogę się mylić. W końcu to film Vegi, który wyprodukował skądinąd dobrego "Pitbulla".

Tissandra - Wto 02 Lut, 2010 11:46

Vermouth napisał/a:
Polecam inny polski film, jaki widziałam w kinie, bardzo dobry, z interesującej perspektywy ukazujący stan wojenny - "Wszystko, co kocham".

Mam w planach na to iść :)

Vermouth napisał/a:
Po "Ciachu" niczego dobrego bym się nie spodziewała tylko ze względu na udział Małaszyńskiego i Żmudy-Trzebiatowskiej (gwiazdy tvn-u - przypadek?), choć mogę się mylić. W końcu to film Vegi, który wyprodukował skądinąd dobrego "Pitbulla".

Paweł Małaszyński akurat zagrał całkiem zabawnie i to jedyna rola która mi się podobała w tym filmie, reszta daremna...

Widziałam też ostatnio "Nine", dość fajny musical i zauroczyła mnie ta aktorka Marion Cotillard :-)

Shade - Sob 06 Lut, 2010 09:54

Jeszcze nie widziałam, ale chcę zobaczyć :

polski film o wampirach, tak zwane "poliszen vampire" xD

http://film.gazeta.pl/fil...hulskiego_.html

"Zmierzch" przy tym obsysa ! :P

yggdrasill - Nie 07 Lut, 2010 03:05

Wczoraj na canale+ obejrzałem wreszcie Antychrysta Larsa von Tiera. Spoko film aczkolwiek nic strasznego a miał byc horror. Biedny William Defoe biega cały film z gołym dzyndzlem a niewyżyta żona chce mu go uszkodzić.
Zula alive - Nie 07 Lut, 2010 14:02

"Dom Zły" - rewolucyjny i rewelacyjny film. Niesamowicie trzyma w napięciu, cholernie "polski", genialna obsada. Horror utrzymany w konwencji PRLu. Cudo. Polecam gorąco
darkman - Nie 07 Lut, 2010 15:56

Shade napisał/a:
Jeszcze nie widziałam, ale chcę zobaczyć :

polski film o wampirach, tak zwane "poliszen vampire" xD

http://film.gazeta.pl/fil...hulskiego_.html

"Zmierzch" przy tym obsysa ! :P

Widziałem trailer przed "księgą ocalenia", rozbawił mnie do łez :) Ale wiadomo Machulski to mistrz komedi :lol1:

Tissandra - Pią 19 Lut, 2010 10:11

Kołysanka - niezły ubaw :-) Z początku zbyt długo się rozkręcał i zdecydowanie za mało krwi (właściwie w ogóle jej nie było :D ), brakowało mi też klimatu grozy, ale ogólnie jestem na tak :-)
darkman - Pią 19 Lut, 2010 22:00

Tissandra wczoraj byłem na "Kołysance" :-) W zalewie bezsensownych komedyjek romantycznych film robi dobre wrażenie. Fajna ta rodzinka taka polska Adams Family :lol1:
Michiru - Nie 07 Mar, 2010 11:05

Byłam wczoraj na Alicji w Krainie Czarów w 3D (nie wiem nawet czy jest wersja 2D). Film absolutnie genialny no ale czego się można spodziewać po Burtonie :) Owszem nieco się hamował po ponoć postawił na film rodzinny i faktycznie Alicja jest dozwolona od 10 roku życia ale mimo to zrobił coś niesamowicie ciekawego. Jako kosmiczna fanka książek o Alicji miałam pretensje odkąd było wiadomo kto zagra Alicję bo dla mnie Mia Wasikowska była do tej roli za stara. Okazało się, ze jak to ja nie doczytałam opisów w których było zaznaczone, że film Burtona opowiada o drugiej wizycie Alicji w Krainie 13 lat później :-P W tym układzie wszystko pasuje :)
Nie ukrywam też , że poszłam na ten film nie tylko z miłości do dzieła Lewis Carrolla ale też dla mojej ulubionej aktorki Heleny Bonham Carter jako Czerwonej królowej i dla Kapelusznika Deep'a i wniosek jest taki, że oni sami pociągnęli by ten film bez problemu :ave:

Walet Pik - Nie 07 Mar, 2010 15:05

Alicja fajna (wczoraj bylem) ale spodziewalem sie czegos wiecej po burtonie... klimatu braklo niestety a i to 3d slabe bylo ale tak to jest jak sie do avatara porównoje... takie pod disney właśnie

tak czy inaczej polecam

[ Dodano: Nie 07 Mar, 2010 15:07 ]
warto bo jak wspomniano są dwie boskie role:) a deep geniusz po prostu

Ayra - Pon 08 Mar, 2010 11:52

Mnie też się "Alicja" bardzo podobała i jakoś nie przeszkadzało mi to, że film był lajtowy (w końcu był robiony m.in. z myślą o dzieciach).
Co do jakości 3D nie mam porównania z "Avatarem", bo jeszcze nie miałam okazji widzieć (aczkolwiek słyszałam opinie, że film sam w sobie średni, ale efekty dużo dają - no nic, czas się przekonać na własne oczy)

Rockmalinka - Pon 08 Mar, 2010 22:44

Ayra byłaś na "Alicji" bez nas?
Ayra - Pon 08 Mar, 2010 23:18

Ano bez Was ;) Ot taki spontaniczny wypad do kina w niedziele wieczorkiem. Z Wami to chętnie na Avatara się przejdę :)
Dziecko Kury - Wto 09 Mar, 2010 07:15

Nie słuchajcie jej. Najsampierw pójdzie sama, a z Wami tylko po to, by Wam zeżreć popcorn :kaboom:
Tissandra - Wto 09 Mar, 2010 08:06

Michiru napisał/a:
Nie ukrywam też , że poszłam na ten film nie tylko z miłości do dzieła Lewis Carrolla ale też dla mojej ulubionej aktorki Heleny Bonham Carter jako Czerwonej królowej i dla Kapelusznika Deep'a i wniosek jest taki, że oni sami pociągnęli by ten film bez problemu :ave:

Dokładnie, gra Deep'a w "Alicji..." to po prostu mistrzostwo :ave:

Film dobry, choć dla mnie trochę za mało widowiskowy. Klimat, stroje i pejzaż kapitalne, jednak efekty 3D słabe. Oglądałam film z napisami, teraz chętnie bym się przeszła na "Alicję..." z dubbingiem dla porównania (choć za nim nie przepadam ), słyszałam że nawet daje radę :-)

Ayra - Wto 09 Mar, 2010 09:57

Dziecko Kury napisał/a:
Nie słuchajcie jej. Najsampierw pójdzie sama, a z Wami tylko po to, by Wam zeżreć popcorn :kaboom:


co najwyżej nachosy z sosem serowym :-P

Emilio - Nie 14 Mar, 2010 15:59

"Yattaman" Takashiego Miike. I całe dziecinstwo jak żywe staje przed oczami :D
martastefan - Pon 15 Mar, 2010 09:20

byłam z moim Mikołajem na "Alicji..."z dubbingiem, Mikołajowi bardzo się film podobał ( w końcu jest od 10 lat), a i ja bardzo dobrze się bawiłam.
Dubbing bardzo udany , dla mnie mistrzostwo Figury podkładającej głos Czerwonej Królowej.Faktycznie jeśli chodzi o efekty 3d to daleko im do Avatara , ale myślę , że nie o efekty tu chodziło a o zachowanie klimatu "Alicjiowego'i to z pewnością się udało. No i wiadomo gra aktorska rewelacyjna , nawet Mia jako Alicja sobie poradziła :D

Arienna - Wto 16 Mar, 2010 16:56

Parnassus - polecam, następna będzie Alicja :)
cHrzanek - Wto 16 Mar, 2010 17:11

Arienna napisał/a:
Parnassus - polecam, następna będzie Alicja :)

A mnie się Parnassus nie spodobał. Przereklamowali ten film.

Zula alive - Wto 06 Kwi, 2010 12:01

Dla mnie Parnassus był filmem dobrym, jak nie bardzo dobrym. Jeżeli chodzi o Alicję hmmm zawiodłem się strasznie. Burton poszedł w komercję. Trochę rozczarowała mnie Alicja. Pomieszanie fabuły i zrobienie z powieści ()notabene dwóch zmieszanych w jedną ;/) bardziej Opowieści z Narnii niż Alicji samej w sobie. 3D średnie aczkolwiek do oprawy audio-wizualnej nie można się doczepić. Film trzyma w napięciu, jednak widać, że jest potraktowany w bardzo płytki sposób, a szkoda bo oryginalność zawsze dominowała w filmach i animacjach Burtona.

Poza tym oglądałem ostatnio "Maga" czyli ekranizację genialnej powieści Fowlesa - by the way strasznie nieudaną ekranizację. Jeżeli chodzi o powieści Fowlesa to tylko The Collector zrobił na mnie wrażenie nie gorsze niż książka. Jednak gdy zobaczyłem plastikową rolę Ufre'a w Magu to złapałem się za głowę. Rozumiem - metateatr etc ale nie do przesady. Tyle z mojej strony ;)

Aha no i po zar kolejny maraton z Mitchelem :] czyli Hedwiga i Shortbus ;) - oburzenie znajomych - bezcenne :D

Arienna - Wto 06 Kwi, 2010 15:59

po Alicji. No cóż nie żałuję ze byłam, ale mogło być lepiej, widziałam lepsze filmy Burtona ;)

ps. po wersji 3D bolała mnie głowa

cHrzanek - Wto 06 Kwi, 2010 16:02

też zawsze mnie boli łeb po 3d. Rzeczywiście Alicja to duże rozczarowanie. Pamiętam z dzieciństwa film o Alicji, był 10 razy lepszy niż ten Burtona.
Dziecko Kury - Wto 06 Kwi, 2010 19:08

"eXistenZ". Zajebisty. Ostry schiz przez większość czasu i poczucie, że wszystko jest logicznie ułożone... w podobnej tematyce "Avalon" jednak wygrywa, bardziej wysublimowany i mniej dosłowny, ale i tak było świetnie.

Jakby ktoś nie kojarzył - SF z motywem przewodnim gry komputerowej i tracenia kontaktu z rzeczywistością.

królowa mroku - Sro 07 Kwi, 2010 00:01

Widziałam kupę lat temu. Daje radę
Arienna - Sro 07 Kwi, 2010 19:12

Zapowiedź /Knowing (2009) - trzyma w napięciu (przynajmniej mnie ;) )


Film, na którym widz paradoksalnie najbardziej będzie się bał wiedzy o tym co się wydarzy. Czy nieświadomość jest rzeczywiście błogosławieństwem… czy może przekleństwem? Co ty byś zrobił, gdybyś znał najczarniejszą przyszłość? W 1958 roku w pewnej szkole zakopano kapsułę z rysunkami dzieci. Została ona odkopana 50 lat później, jednak okazało się, że jeden z tych rysunków to coś więcej niż tylko dziecięca fantazja. John Koestler (Nicolas Cage) wkrótce przekona się, że umieszczone na kartce papieru przypadkowe cyfry w rzeczywistości wyznaczają daty najstraszniejszych katastrof ostatniego pół wieku. Nie wszystkie proroctwa już się jednak wypełniły… zostały jeszcze trzy daty.

http://www.filmweb.pl/f119847/Zapowied%C5%BA,2009

Emilio - Wto 13 Kwi, 2010 22:35

"Cure" Kiyoshi Kurosawy. Chyba staje sie fanem tego reżysera: http://horror.com.pl/filmy/recka.php?id=1038
Anna Maria - Czw 22 Kwi, 2010 11:33

'Łowcy umysłów' - na tak, nawet bardzo, ale za nerwowo

'Piła 5 i 6' - nuuudy, żeby w kinie rzekomej grozy tyle paplać w tonie melodramatycznym

i nieco horrorów komediowych, kicz i hektolitry sztucznej krwi rulez

królowa mroku - Czw 22 Kwi, 2010 22:26

"Łowcy umysłów" ze 3 razy widziałam - bardzo lubię. Miniony weekend miałam bardzo filmowy. Najpierw obejrzałam "W chmurach" - nie powalił mnie, ale też go nie potępiam. Następnie polazłam sama do kina na nowy film Alena "Co nas kręci, co nas podnieca" - kto lubi humor Alena, na pewno pokocha nowy film, wyszłam z kina z uśmiechem na ustach. "Człowiek który gapił się na kozy" - byłam jakoś dziwnie sceptycznie nastawiona przez tytuł i nawet nie wiedziałam wcześniej o czym jest film - dobra komedia, polecam na poprawę humoru. W nd widziałam "Magiczne drzewo" - tak polski film dla dzieci o krześle spełniającym życzenia, ale naprawdę dobrze zrobiony. A na wieczór zostawiłam sobie polski film sprzed paru lat "Strajk" - o działalności Anny Walentynowicz. I nie oglądałam go zupełnie przypadkiem, a nie z racji tego, że Walentynowicz zginęła w katastrofie. Ciekawy film, dowiedziałam się wielu interesujących rzeczy. Owocny weekend :]
DirtyHarry - Nie 09 Maj, 2010 02:19

Iron Man 2-cienizna,zasypiałem na nim.Jedyna mocna strona tego filmu to muzyka AC/DC pojawiająca się tu i ówdzie.
gwinter - Nie 09 Maj, 2010 02:32

"Franciszek Kobieciarz" i "Do Czech Razy sztuka" from Czech Republic
Emilio - Pon 10 Maj, 2010 13:41

"Retribution" Kiyoshi Kurosawy, http://horror.com.pl/filmy/recka.php?id=1625
Kolejny świetny film tego znakomitego reżysera.

Anna Maria - Sro 12 Maj, 2010 13:47

Niech mi ktoś wyjaśni, skąd sukces kasowy Burtonowskiej 'Alicji' i (zwłaszcza) 'Avatara'?
Dawno nie widziałam tak nudnych, przesłodzonych gniotów. Wcale spektakularnie nie wyglądają

yggdrasill - Sro 12 Maj, 2010 14:30

Widziałem większe kasowe gnioty(moze nie az tak kasowe jak Avatar który nota bene przyjemnie mi sie ogladało) Ogólnie to filmy robią coraz gorsze. jak dla mnie złota dekada to były lata 90-te jesli chodzi o kino dla mas a zarazem dobre, ogladane bez zażenowania.
Anna Maria - Sro 12 Maj, 2010 14:36

1) Prawda :) pytam o te konkretne, bo jestem świeżo po, i ziewanie się mnie trzyma
2) Prawda :) prequel, dekaquel, remake, odgrzewane i polukrowane dawno zgniłe pomysły
3) Prawda :) tzn. wierzę Ci na słowo, bo nie zastanawiałam się

yggdrasill - Sro 12 Maj, 2010 15:15

No te 2 filmy łączy technika 3D(przereklamowana), pewnie w tym(+znane nazwiska) tkwi sekret
Walet Pik - Nie 08 Sie, 2010 10:07

INCEPCJA bardzo udany film, może kojarzyć się z VANILLA SKY , choć tutaj mamy zdecydowanie więcej akcji. Dla mnie rewelacja

[ Dodano: Pon 06 Wrz, 2010 21:08 ]
W sumie nie film a serial, u nas nie dostępny na dvd ani nie emitowany..., a wielka szkoda, oglądam dopiero 3 odcinek BREAKING BAD i robi się tylko coraz ciekawiej. POLECAM

ptanoc - Pią 17 Wrz, 2010 02:05

Film o Jacku Kevorkianie co prawda telewizyjny, ale warto go obejrzeć. Naprawdę.



Susan Sarandon
Al Pacino
John Goodman


Może kiedyś urzędnicy przestaną nas traktować jak gówno i pozwolą nam stanowić o prawie do swojego życia, do jego godnego zakończenia w chwili kiedy stanie się ono nieznośne.

DirtyHarry - Nie 17 Paź, 2010 01:41

Wszyscy mają się dobrze
Chcecie złapać doła :?: Jeśli tak to polecam.

crucify - Nie 17 Paź, 2010 15:51

Walet Pik napisał/a:
INCEPCJA bardzo udany film, może kojarzyć się z VANILLA SKY , choć tutaj mamy zdecydowanie więcej akcji. Dla mnie rewelacja

[


Incepcja jak razem z chlopem nie lubimy wszystkiego nierealnego i z efektami, bo z reguly jest to płytkie głupie i efekciarskie - tO INCEPCJA jest pieknym wizualnie, ciekawym, zaskakującym filmem swietnie odrywajacym od rzeczywistosci i takim na który trzeba isc do kina - bo na kompie juz tego wrazenia nie ma

polecam zwlaszcza ludziom zajetym codziennoscia, majacym malo wolnego czasu, ktorzy niechca ani przygnebiajacej psychodramy ani glupiej komedii


a social network widzial ktos?

Zula alive - Nie 17 Paź, 2010 23:18

"Życie Idioty" - genialny film i tyle. Nie ma co opowiadać, trzeba pooglądać.
ChudaAlien - Pon 18 Paź, 2010 18:34

Mroźny wiatr-Osobiście nie polecam!!!
Walet Pik - Pon 18 Paź, 2010 20:06

powiało chłodem :lol2:
yukatan - Pon 18 Paź, 2010 20:53

Seks w Wielkim Mieście 2...
czyli 2,3 h opowieści o tym jak zajebiście być bogatym i ile to daje możliwości :)
idealne aby złapać doła bo nigdy nie będzie sie tak dzianym
zero przekazu i treści - odradzam chyba że ktoś szuka "odmóżdżacza"...

ptanoc - Pon 25 Paź, 2010 23:10

yukatan napisał/a:
idealne aby złapać doła bo nigdy nie będzie sie tak dzianym


jak łapie doła to patrzę na swoje dłonie...
ruszam palcami, zaciskami je i prostuje na przemian...
i jak mi nie przechodzi to ruszam nogami...
stopami...
i palcami u stóp...
i wtedy na ogół zaczynam się cieszyć... że je mam, a przecież mógłbym ich nie mieć...

spróbuj, może Tobie też pomoże :goofy:

Anayah - Wto 26 Paź, 2010 10:27

"Jej droga" - dość ciekawe spojrzenie na fanatyzm religijny.
Anna Maria - Wto 26 Paź, 2010 14:38

:lol2: "Machete" nic nie poradzę, lubię Rodrigueza z całym tym słodko-krwisto-keczupowym kiczem

'Mr. Brooks' wydał mi się nawet sympatycznym tworem, choć głębi w nim tyle, co w kałuży,
a wielu chciałoby w nim widzieć Rów Mariański

a tak w ogóle piąty sezon Dexia się zaczyna, ale nie wiem, co o tym myśleć, najlepsze już za nami raczej

NOMAD - Czw 11 Lis, 2010 22:45

"Pozwól mi wejść" bardzo przyzwoity , bardzo klasyczny , bardzo ciekawy.
O wampirach.
0X

ptanoc - Czw 11 Lis, 2010 23:37

NOMAD, kilka tygodni temu przypadkowo trafiłem na ten film na Ale Kino (chyba?). Już trwał, więc nie wiedziałem za bardzo co to za film i o czym.
I powiem tak, wciągający jak diabli, zwłaszcza że nie byłem świadomy czego się spodziewać.

"Skandynawski" klimat tego filmu intryguje.

aha, z jednym się nie zgodzę nie można go nazwać klasycznym filmem o wampirach.

właśnie sobie patrzę i co widzę...
2 lata minęły od debiutu i w "Fabryce snów" postanowili zrobić swoją "hamburgerowoą" wersję tego filmu...

Cytat:
Z kolei na pozycji ósmej zadebiutowała ostatnia nowość weekendu – horror Pozwól mi wejść. Amerykańska wersja europejskiej produkcji okazał się nie być takim hitem jak niektórzy zakładali. Na starcie zarobił jedynie 5,3 mln $, co można uznać za porażkę. Jest ona o tyle dotkliwa, ponieważ większość recenzentów bardzo chwaliło tę przeróbkę, uznając ją za jeden z lepszych remake’ów w ostatnich latach. Ale nie wszystko jeszcze stracone, ponieważ obiektywniej będzie tę produkcję ocenić za tydzień. Wtedy okaże się czy doszło do sporego spadku przychodów.

Anna Maria - Pią 12 Lis, 2010 14:42

'Incepcja' - mile zaskoczenie. co prawda doczepiona filozofia na poziomie hanny montany,
ale fabularnie trzeba popracować koncentracją, by wiedzieć, skąd, dokąd i czemu.
jak na taką dętą komerszkę niezłe i wciąga. nawet Leoś jak na siebie wypadł mało kiczowato

'Mechanik' z kolei miał być alternative, underground, wielce uduchowiony, a nie był.
tzn. klimat ekstra, lepka, gęsta ciasnota, lokacje, twarze - faktycznie Dostojewski i Kafka byliby dumni.
do tego Bale, którego wielbię i jako aktora, i faceta, i 'dobieracza ról'.
jednak pewne procesy zbyt uproszczono, zaśmierdziało banałem i przerostem formy nad treścią

obecnie zmuszona jestem sporą część dnia wypełniać w tle kreskówkami CBeebies...
nigdy nie rozumiałam brytolskiej myśli filmowo-artystycznej,
ale ichniejsze bajki wręcz mnie przerażają. psychodela, absurd, dwuznaczności

Szept - Sob 18 Gru, 2010 21:49

Ostatnio po raz kolejny obejrzałem "Z piekła rodem" - kryminał na bardzo wysokim poziomie, trzymający w napięciu! Jego domeną jest mrok! Bez wątpienia jeden z moich ulubionych!
Emilio - Pon 27 Gru, 2010 17:29

"Mieć i nie mieć" na motywach Hemingwaya. Ksiązke bardzo lubie, film natomiast jest średni. Jako, że gra w nim główna role Humphrey Bogart cały czas miałem wrazenie jakbym ogladał plagiat "Casablanki" Realia te same, fabuła bardzo podobna i także wiekszośc akcji dzieje sie w pewnym klubie. Generalnie niezły film, ale jednak twórcy mogli pójśc bardziej w strone książkowego pierwowzoru...
Anita - Czw 06 Sty, 2011 01:50

http://spojrzenie.com.pl/...sy-pelna-wersja <--- Sekret. Pierwszy raz coś takiego oglądałam. Wysłał mi to kolega i dziękuję mu za to. To film, który motywuje do lepszego życia, nieważne w jakim jesteś stanie :D :D :D Polecam!!
kubek_herbaty - Czw 06 Sty, 2011 21:52

"Angel's egg" Oshiiego. Bardzo wczesna produkcja miłośnika bassetów i, jeśli się nie mylę, pierwsza niezależna. Za wczasu ostrzegam, że to jeden z tych filmów, które albo się kocha, albo zasypia w ich połowie. Nietrudno się domyślić, że nie zasnąłem, co potwierdzam: dla mnie jeden z najlepszych filmów, jakie widziałem.

Powinienem coś o filmie napisać, ale aż boję się choćby jedno słowo powiedzieć. Dwie postaci, trzy dialogi, ponad godzina niesamowitych, pachnących surrealizmem obrazów i szerokie pole do interpretacji.

dana - Sob 05 Lut, 2011 12:52

[img=http://img577.images...0259933.th.jpg]

[ Dodano: Sob 05 Lut, 2011 13:05 ]
CZARNY ŁABĘDŻ-zrealizowany przez Darrena Aronofsky'ego thriller psychologiczny,główną bohaterkę gra Natalie Portman(Nina) ,młoda tancerka,której bardzo zależy na roli w nowej inscenizacji "Jeziora Łabędziego",że przestaje odróżniać fikcję od rzeczywistości.
Nina kocha taniec,to całe jej życie .............
rywalizacja,toksyczna przyjażń,niewinność,pasja............Nina odkrywa mroczna stronę swojej osobowości :love:


film wyzwolił we mnie ogromne emocje.........

Szept - Pią 25 Lut, 2011 13:43

W ramach przypomnienia, po dwuletniej przerwie, oglądałem wczoraj wszystkie trzy części "Psychozy".
Świetna fabuła, bardzo dobra gra aktorska, mroczna atmosfera, muzyka wywołująca dreszcze...
Polecam!

ChudaAlien - Pią 25 Lut, 2011 22:57

Zejście 2
Walet Pik - Pią 11 Mar, 2011 23:03

Czarny czwartek - warto znać historię, niestety brutalną. Mimo pewnych wpadek typu plastikowe okna w blokach naprawdę bardzo dobry film, rzadko chodzę do kina na nasze produkcje ale ta jest warta poświęcenia uwagi

na końcowej piosence nikt nie powstał na sali wszyscy słuchali

sanguis - Nie 13 Mar, 2011 00:55

Ktoś był na "Sali samobójców"? Gorąco polecam!!! :ave:
Grothus - Nie 13 Mar, 2011 20:35

Ja byłem :D a w jakim kinie byłaś?
yggdrasill - Nie 13 Mar, 2011 22:58

Obejrzałem cos niesamowitego: "Czarownica" film niemy chyba szwedzki z 1922 roku. Średniowieczna inkwizycja, wstawki autora przedstawiające ryciny z opisami tortur i przeskok do czasów współczesnych. No wprost genialna rzecz. Nie sądziłem że jestem w stanie zdzierżyć niemy film!
Michiru - Sob 19 Mar, 2011 19:40

sanguis napisał/a:
Ktoś był na "Sali samobójców"? Gorąco polecam!!! :ave:

a nie przegięli czasem z umoralnianiem? Tak jak w "Galeriankach"? Bo tam oczywiście na końcu jakiś chłopak popełnił samobójstwo i oto nawrócona nastolatka zrozumiała swój błąd i zaczyna żyć "normalnie".. a prawda jest taka, że w większości nic takiego nie ma miejsca, panienki się sprzedają za jeansy i komórkę i są szczęśliwe aż im się nie znudzi.. dlatego zastanawiam się jak jest z "Salą samobójców"? (bo tytuł wyjątkowo nieudany niestety..)

sanguis - Sob 19 Mar, 2011 22:17

Michiru, nie wiem czy przegięli z umoralnieniem, ale film bardzo mi się podobał, no mocny był ;)
ChudaAlien - Nie 20 Mar, 2011 11:49

Papieżyca Joanna-historyczny,ale spoko :ave:
_quirk - Nie 20 Mar, 2011 13:21

Ciekawy przypadek Benjamina Buttona. Średnio mi się podobał. Trochę za długi, główny wątek młodniejącego bohatera nie wywołał głębszych refleksji. Nic nie chwyciło mnie za serce. Nie mam ochoty wracać do tego filmu.
Anayah - Nie 20 Mar, 2011 21:24

Nic szczególnie ambitnego, "Miłość i inne używki" - przyjemna, choć niekoniecznie lekka, historia o tym, że warto kochać i wierzyć w miłość, mimo wszystko. No i Anne przepiękna.
Emilio - Nie 20 Mar, 2011 23:16

Polecałem to juz Michiru, ale co tam, "zareklamuje" na forum :P Jesli macie ochotę na cos dziwacznego i lubicie cyberpunka to polecam "TETSUO" (reż: Shin'ya Tsukamoto)

Zajawka:

http://www.youtube.com/watch?v=uROMTzJsfOI

I garść przemysleń na temat filmu, autorstwa mojego ulubionego speca od "skośnej grozy" - Krzysztofa Gonerskiego. :evil:

http://www.film.org.pl/prace/tetsuo.html

:ave:

Walet Pik - Sob 23 Kwi, 2011 23:29

WENECJA po prostu kocham filmy Kolskiego
kubek_herbaty - Nie 24 Kwi, 2011 02:42

Kontynuując przeglądanie, co - oprócz sagi "Ju-on" - stworzył Shimizu, trafiłem na "Marebito". Niskobudżetowa produkcja nakręcona w tydzień cyfrową kamerką. Chociażby z tego powodu film ma swoje niedociągnięcia, z których najpoważniejsze dwa to trochę bałaganu i niedogotowanych wątków. Ale nie, nie należy spodziewać się gumowych nieboszczyków, a i na sok malinowy.. tfu.. krew można przymknąć oko. Mam natomiast ogromny problem z zaszufladkowaniem tego obrazu. Jest to dobra (ale nie rzucająca na kolana), w ciekawy sposób przedstawiona, oryginalna opowieść, umiejętnie przyprawiona elementami dalekowschodniego horroru (w tym szczyptą gore), filmu psychologicznego i małą łyżeczką perwersji. Polecam szczególnie fanom wampirów, którym spodobało się "Let the right one in" (nie mylić z "Let me in"), a jednocześnie nie będzie przeszkadzało, że film jest trochę "al dente".

Trailer

Aha: wbrew temu, co można sądzić po czasie powstawania, to nie jest miniatura w stylu "4444444444". "Marebito" to pełnowymiarowy, półtoragodzinny film.

---- edit ----
Walecie, dzięki! Świetny film.

Emilio - Nie 24 Kwi, 2011 21:05

kubek_herbaty napisał/a:
stworzył Shimizu, trafiłem na "Marebito"

Pozwole sobie jeszcze dodać, że główną role w "Marebito" zagrał Shin'ya Tsukamoto, reżyser/aktor, którego "Tetsuo" polecałem kilka postów wyżej ;-) A "Marebito" bardzo cenie, za ciekawe podejscie do wampiryzmu czy przemycenie do obrazu motywików z Lovecrafta.

Vlad - Pon 25 Kwi, 2011 23:17

Zaorać kościoły i wszystkie inne światynie.
:lol2:
http://www.wykop.pl/link/...ichard-dawkins/

ptanoc - Sro 27 Kwi, 2011 02:00

108 minut, które tłumaczą przyczynę "kryzysu" 2008 do teraz...

Nagrodzony niedawno Oskarem "Inside Job" z 2010 roku.

całość do obejrzenia od wczoraj na YT pod tym linkiem: http://www.youtube.com/watch?v=HEZL9iZf1ho


Zawsze byłem jak najdalszy od ingerencji państwa w sektor bankowy... ten film zachwiał moim zaufaniem do "wolnego rynku" zwłaszcza, że jest on zdoimnnowany przez molochy finansowe, które wodzą za nos organa państwa...

Polecam obejrzeć do końca - koniec jest najciekawszy...

kubek_herbaty - Czw 28 Kwi, 2011 00:10

"Tetsuo" akurat nie przypadł mi do gustu. Natomiast z twórczości Tsukamato o wiele bardziej spodobał mi się "Haze" (wersja długa). Nie jestem klaustrofobikiem, ale podczas oglądania filmu uznałem, że chyba czas przemyśleć to twierdzenie. Dobrze zrobiony horror, w którym nie trzeba długowłosych dziewczynek, duchów, nieboszczyków i innych paranormalnych bytów, aby wywołać niepokój. Film zawiera też jasne przesłanie, bez zbyt nadmiernego owijania przenośniami i dorabianiem czwartego dna.

Podczas oglądania "Wenecji" przyszedł mi do głowy inny film: "Mirrormask". Nie wiem dlaczego, bo to zupełnie inna bajka, ale jakoś tak wyszło. Dla odmiany po horrorach i głębokich filmach tym razem lekka, rodzinna przygodówka z podanym na tacy morałem dla zbuntowanej młodzieży. Ale poza tym: oniryczny, taki surrealistyczny obraz - film artystycznie piękny.

Vlad - Czw 28 Kwi, 2011 13:30

Oczy Julii- podobał mi się. Ale na pewno nie wszystkim się musi podobać. Polecam.
_quirk - Pią 29 Kwi, 2011 00:18

To wygląda na to, że zrobiliśmy sobie wiosnę filmów azjatyckich, bo ja ostatnio oglądałem południowokoreańskiego Oldboya, chińskiego Żegnaj Moja Konkubino i japońskie W Krainie Bogów (nie rozumiem, dlaczego zostawili to "Spirited Away" w polskim tytule). I podobało mi się wszystko.
Oldboy trochę się przeciągał, ale zakończenie takie, że kurwa mać. Czegoś takiego bym nie wymyślił. I chyba dobrze to o mnie świadczy...
Na Konkubinę zdecydowanie trzeba mieć nastrój, prawie trzy godziny z chińską operą, która brzmi straszniej, niż wskazywałaby nazwa. Ale film świetny, głęboki i piękny.
Jakoś nigdy anime mnie nie poruszała, ale W Krainie Bogów obejrzałem i nawet mi się podobało. Ciekawy wizualnie, fabuła nawet, nawet (tylko przy końcu coś zaczęła się gmatwać). Bez zachwytu, ale też bez większych uwag.

Emilio - Sro 04 Maj, 2011 18:33

_quirk napisał/a:
To wygląda na to, że zrobiliśmy sobie wiosnę filmów azjatyckich

Ja ze wzgledu na temat pracy magisterskiej mam cały rok filmów azjatyckich :-P

kubek_herbaty - Sro 24 Sie, 2011 19:23

Obejrzałem sobie polecony przez Anję w audycji: "The hunger". Jestem wdzięczny za wspomnienie tego tytułu. Mam wrażenie, że w niektórych momentach komuś zabrakło doświadczenia (szczególnie w scenie z nieboszczykami). Nie wiem też, czemu zakwalifikowano go jako horror. Poza tym jednak film jest cudowny wizualnie i chociażby dlatego bardzo mi się spodobał. W niejednym punkcie można sobie zatrzymać i cieszyć oczy obrazem, a to nie taka częsta rzecz. A fragment z trumną z "Misere" w tle... pychotka! Na wyróżnienie zasługuje także fakt, że wampiry są jeszcze wampirami. Może dlatego, że to dopiero lata 80-te.

Oprócz tego zmusiłem się wreszcie do obejrzenia serii anime, do której pierwszy raz podszedłem chyba w 1999 i, podobnie jak wiele innych osób, nie przebrnąłem nawet połowy. Kilka kolejnych podejść też było nieudanych. Pomimo, że się ciągle tłuką, film wydaje się być nudny jak flaki z olejem i zapewne dlatego tak łatwo go porzucić. A szkoda, bo po obejrzniu całości "Berserk" - bo o nim mowa - natychmiast trafił do zbioru anime, które w moim odczuciu naprawdę warto poznać. Niewiele znam równie ponurych tytułów, w których nie ma żadnego powodu do uśmiechu, świat przesiąknięty jest beznadzieją i bezsilnością wobec losu, a pozytywnych bohaterów nie ma. Spójne, dobrze przedstawione, bez niepotrzebnych elementów (chociaż sens wielu z nich widać dopiero z perspektywy całości). Strona graficzna czasami razi w oczy niedociągnięcami i oszczędnościami, ale tylko czasami. Tak więc polecam każdemu, kogo nie odstrasza ponurość tego tytułu i konieczność przetrzymania kilku mniej dynamicznych kawałków. No i oczywiście nadmiar ilości krwi postaci oraz zamiłowanie do długich monologów w samym środku walki... ale do tego już chyba przywykliśmy, prawda? Za to nie spotkamy w "Berserku" sztampowych wyciskaczy łez.

xAshtrayux - Sro 24 Sie, 2011 19:39

Od mega dawna miałam obejrzeć The Hunger(dla Bowiego) - teraz mam dodatkową motywację...

Co ostatnio oglądałam? Chyba kolejne odcinki Wolf's Rain. Świetna seria, czuć w fabule, że pochodzi z samego początku 21 wieku.
Cały nacisk położony jest na bohaterów i historię, a nie fanserwis, żarty czy inne tandetne środki..
Bardzo mnie cieszy, że jeszcze pół tego anime mi zostało, bo potem znowu nie będzie co oglądać.

kubek_herbaty - Nie 16 Paź, 2011 11:03

Wczoraj obejrzałem sobie [ponownie] "Train de vie" (Francja, 1998; PL: "Pociąg życia") i "Yamato" (Japonia, 2005).
"Pociąg zycia" to jedna z pierwszych, jeśli nie pierwsza, komedia o holokauście. Prawie pięć dekad po IIWŚ znalazł się ktoś, kto odważył się opowiedzieć o tym bez grobowej powagi. Nie znaczy to, że "Train de vie" nie traktuje kwestii poważnie. Wręcz przeciwnie. Użycie formy wyrazu, zdawałoby się zupełnie nie pasującej do tematyki, w połączeniu z pojedynczym ujęciem (dokładnie jedna, statyczna klatka pokazana na końcu!) dało temu filmowi siłę przekazu, której nie ma nawet 1000 zdjęć komór gazowych i rzuconych na stos ciał. Oprócz poruszania kwestii żydów, film stanowi satyrę na temat komunizmu, jakże aktualną w ostatnich tygodniach.

"Yamato" to historia o marynarzach z, oczywiście, Yamato. Przepełniona, aż do przesady, patosem i trochę niedojrzała, zbyt wprost pokazująca niektóre tematy. Oprócz tego mankamentu postrzegam ten film jako naprawdę dobry, obrazowo ukazujący pewną mentalność, jednocześnie krytykujący jej niedojrzałą formę (jakże często myloną z odwagą). Jak generalnie nie przepadam za filmami wojennymi, tak ten bardzo polubiłem. Może dlatego, że walka jest tu tylko tłem dla pewnych rozważań o ludziach i wojnie? Może dlatego, że widz od początku dobrze wie, co spotka bohaterów, ale tylko obserwuje ich poczynania, nie mogąc jednak w żaden sposób ich uratować przez nieuniknionym przeznaczeniem?
Natomiast nie polecam tego filmu nikomu, kogo interesuje dzieło o potędze Yamato. Nie, ten film mówi tylko o jego upadku.

xAshtrayux: możesz nie wiedzieć, więc informuję: istnieją dwie wersje "Wolf's rain". Mieszcząca się w standardowym układzie 2x13 i druga: 2x13+2 (a może +4? nie pamiętam teraz). Gdy tworzono serię, wybuchła epidemia SARS. Z tego powodu dwe części wypadły z planu i zastąpiono je, aby wyrobić się z terminami, retrospekcjami. W efekcie w wersji 26-odcinkowej "brakuje" dwóch odcinków. Po serii stworzono jeszcze dwa (cztery?) dodatkowe odcinki z zakończeniem fabuły. Tylko ostrzegam, że część osób uznała odcinek 26 za to właściwe zakończenie i nie akceptuje tego z wersji dłuższej, o wiele bardziej przygnębiającego i zmieniającego zupełnie wydźwięk całej serii.

Skjule - Pon 31 Paź, 2011 12:21

Wczoraj obejrzalam trzy.

Szybcy i wsciekli 5 - lubie takie filmy, a ta seria mnie zachwyca, zreszta to byl chyba najlepszy obraz z serii wlansie. Oczywisice bawilam sie swietnie.

Thor - no... moze byc. Na kolana nie padlam, ale zrelaksowalam sie i nie wnerwialam wiec bylo OK.

Amityville - juz go kiedys widzialam, ale nie pamietala. Takie przypomnienie. Taki tam. Fabula dosc przewidywalna, straszydel niewiele. Takie tam.

methem - Pon 28 Lis, 2011 18:27

- The doors. When you're strange. Historia nieopowiedziana.
- Motyl i skafander

Skjule - Pon 28 Lis, 2011 19:00

Faster (W pogoni za zemstą) - naprawdę dobry film akcji. Jak ktoś takie lubi, to polecam.

Opętanie - podobno najlepszy film Żuławskiego. Jeśli tak, to widocznie się nie znam, bo dla mnie to była kupa gówna nie film. Gdyby nie Isabelle Adjani nie byłoby tam nic godnego uwagi.

Final Fantasy: The Spirits Within - spodziewałam się czegoś lepszego, jeśli chodzi o fabułę, ale oprawa graficzna bez zarzutu.

Happy-Go-Lucky, czyli co nas uszczęśliwia - jest to na pewno najlepszy film jaki widziałam w tym miesiącu, jeśli nie lepiej. Rewelacyjny. Jeśli ktoś lubi brytyjski angielski, to polecam go obejrzeć bez lektora :)

Wilczyca - polski staroć, horror. Muszę przyznać, że fabuła była naprawdę dobra, tylko wykonanie takie trochę śmieszne :)

Naznaczony - całkiem niezły, dość oryginalny horror.

Nienarodzony - tez horror, ale bardzo przeciętny. Ale warto popatrzeć na aktorkę grającą główną rolę ;) ładna.

No i przypomniałam sobie wszystkie części Piratów z Karaibów i stwierdziłam, że ostatnia jest najsłabsza :)

Szept - Pon 28 Lis, 2011 19:07

Skjule napisał/a:
Wilczyca - polski staroć, horror. Muszę przyznać, że fabuła była naprawdę dobra, tylko wykonanie takie trochę śmieszne :)


"Wilczycę" uważam za jeden z najlepszych polskich filmów.

Skjule - Pon 28 Lis, 2011 19:09

Szept napisał/a:
"Wilczycę" uważam za jeden z najlepszych polskich filmów.


A ze względu na co? Tak z ciekawości zapytuję.

Szept - Pon 28 Lis, 2011 19:17

Za całokształt. Fabuła jest bardzo dobra, niesamowita atmosfera i te chwile grozy. Jest to jeden z najlepszych polskich horrorów. Jak na lata 80. jest bardzo dobrze zrobiony. W 1990 roku powstała kontynuacja "Wilczycy" jako "Powrót Wilczycy".
Skjule - Pon 28 Lis, 2011 22:34

Tak, wiem, mam go zamiar obejrzeć w niedalekiej przyszłości. Mnie nie przekonała gra aktorów, choć to dziwne, bo zatrudnili przy nim całkiem dobrych. Może po prostu nie moja estetyka. Ale fabuła i klimat bardzo OK.
starogardzka - Wto 29 Lis, 2011 20:26

"Z Archwium X: Chcę wierzyć"- ostatnio czyli wczoraj w Polshicie leciał, ale nie zdążyłam do końca, bo zasnęłam :)
Ogólnie to wszystkie "Archwium" od 15 lat oglądam jak gdzieś lecą.

Skjule - Wto 29 Lis, 2011 22:55

Dolina światła - obyczajowy, Ameryka tuż po II wojnie światowej, młody mężczyzna wraca z wojny i okazuje się, że rodzice nie żyją, farma rodzinna przeszła w inne ręce, a jedyny brat siedzi w więzieniu, więc... idzie w świat szukać swojego miejsca. I trafia do miejsca zwanego Doliną Światła. Film słodki, ciepły, trochę smutny, trochę zabawny. Mi się go oglądało dobrze.

Chłopiec w pasiastej piżamie - II wojna światowa. Syn oficera SS zaprzyjaźnia się z Żydowskim dzieckiem obecnie przebywającym w obozie. Trochę nagięte fakty historyczne, ale to nie jest zupełnie ważne w tym filmie. Istotni są ludzie w nim ukazani. Tyle napiszę. Warto się z nim zapoznać.

Meshuge - Wto 29 Lis, 2011 23:08

Kolejny raz Maria Montessori-pierwsza kobieta lekarz,biografia.
Oszukac przeznaczenie 5

Skjule - Wto 29 Lis, 2011 23:21

Meshuge napisał/a:
Oszukac przeznaczenie 5


I jak? Lubisz w ogóle tę serię, czy obejrzałaś z ciekawości? :)

kubek_herbaty - Sro 30 Lis, 2011 04:14

"Wilczyca" miło mnie zaskoczyła, bo spodziewałem się zupełnego dna, a wyszło na to, że nawet w kilku miejscach czuć klimat. Ale "Powrót wilczycy" to już klapa całkowita ;) .

"Persona" Bergmana zebrała już tyle pozytywnych opinii, że niewiele więcej mogę dodać. Mógłbym dodać, gdybym chciał je podważyć, ale nie ma ku temu potrzeby, bo jedynie potwierdzam owe opinie. Solidny, dobry film. Ciekawe przedstawienie tematu, który przecież trudno pokazać obrazem czy ubrać w słowa. To jest jednak pozycja tylko dla osób, które zrozumieją metaforę. Nawet na swój własny sposób, bo trudno tutaj o jednoznaczną opinię, co autor miał na myśli.

"Sound of noise". Fabuła jest prosta: grupa muzyków przeprowadza ataki, w trakcie których grają na czym się da - od pieczątek, przez koparkę, po pacjenta zaatakowanego szpitala. Pomysł fajny, interesujące od strony muzycznej... i tyle. Niestety, nadal nie wiem, o co w tym wszystkim chodzi :hmm:

Skjule - Sro 30 Lis, 2011 18:45

kubek_herbaty napisał/a:
"Persona" Bergmana zebrała już tyle pozytywnych opinii


Owszem i ja też jej taką wystawiłam. Dobry film. Zresztą jak i Godzina wilka czy Szepty i krzyki. Będę szperać i polować, może uda mi się obejrzeć jeszcze coś Bergmana.

Meshuge - Sro 30 Lis, 2011 20:42

Skjule napisał/a:
Meshuge napisał/a:
Oszukac przeznaczenie 5


I jak? Lubisz w ogóle tę serię, czy obejrzałaś z ciekawości? :)


Powiem, że ciekawość, ponieważ IV była do niczego. Dwie pierwsze były dobre ale reszta już zanudzała. A serię filmów to lubię "Zaćmienie" choć to nie moje kategorie, lubię melodramaty i biografie i wszystkie filmy z Whoopi Goldberg.

methem - Wto 13 Gru, 2011 14:49

Kieł (Kynodontas) - po tym filmie poczułem się jak zaginiona kropka z wielokropka
...
Polecam

Michiru - Wto 13 Gru, 2011 19:21

Ostatnio 3 część Death Note live action (czyli film, nie anime) , a dokładnie "Death Note: L change the world". Dla mnie świetne ^^ Opowiada o tym co detektyw L robił przez 23 dni od chwili wpisania swojego imienia do Notatnika Śmierci i pokonania Kiry do czasu kiedy umarł. Naturalnie nie próżnował i zdążył przy okazji wpierdzielić ciężarówkę słodyczy :D

i ten rozkoszny lizaczek

Madam. - Wto 13 Gru, 2011 20:10

Jaki zbieg okoliczności! Ja też to ostatnio oglądałam ;) I pomimo tego, że nie widziałam dwóch wcześniejszych części to film mi się podobał(tak!) i czymś urzekał. Najprawdopodobniej ciekawą postacią tytułowego L.
Michiru - Wto 13 Gru, 2011 20:11

Madam. napisał/a:
Jaki zbieg okoliczności! Ja też to ostatnio oglądałam

Doprawdy nie wiem jak to się mogło stać :P
no L jest ...hm... słodki jak lizaczek ^^

Skjule - Sro 14 Gru, 2011 20:30

Ostatnio? Znaczy wczoraj, obejrzałam dwa:

Armia Boga II - horror niby o wojnie między aniołami, bieda.

Dotyk przeznaczenia - o lasce, która potrafiła czytać z kart i miała dar jasnowidzenia, nawet ujdzie.

ptanoc - Czw 15 Gru, 2011 22:58

methem napisał/a:
Kieł (Kynodontas) - po tym filmie poczułem się jak zaginiona kropka z wielokropka
...
Polecam


widziałem ten film dosyć dawno ale również polecam

Michiru - Sob 17 Gru, 2011 18:03

"Rytuał" - hmmm spodziewałam się sporo więcej, po tych wszystkich trailerach itp. Ok, fajny film ale tyłka nie urywa, a temat taki (egzorcyści), że spokojnie by mogło ;)

[ Dodano: Sob 17 Gru, 2011 22:09 ]
jeszcze jeden:
przed chwilą skończył się na tv1000 film "Lektor". Widziałam go 3 razy i nigdy do końca, zawsze coś mi przerywało wbrew mojej woli bo film wzbudzał moje nieziemskie zainteresowanie. Dzisiaj mi się udało. Zakończenie mnie zaskoczyło, nie wiem czy pozytywnie bo to nie jest po prostu historia...
Well, w skrócie lata bodajże 50, 15-latek przypadkiem poznaje starszą od siebie kobietę (chyba jakieś 20 lat) pracującą jako kontrolerka biletów w tramwaju , wdaje się z nią w romans, a ich ulubionym zajęciem jest czytanie jej przez niego książek. Pewnego dnia ona znika. Po wielu latach on jako student prawa bierze udział w procesie strażniczek z Auschwitz, na ławie oskarżonych zauważa dawną kochankę.....
Chyba tyle wystarczy, film polecam, co było dalej nie zdradzę ... nie podniecam się jaki ten film wspaniały bo tak mnie rozwalił że nie mogę się ogarnąć do całości jeszcze...

Garfield - Sob 17 Gru, 2011 23:09

Dziś w nocy na nFilm leci Krwawy Romeo z G.Oldmanem i L.Olin w rolach głównych. Ostatnio oglądałem go u kumpla. Mocny.
Polecam.

Zula alive - Wto 20 Gru, 2011 13:21

W Paszczy Szaleństwa - nie miałem wcześniej okazji pooglądać. Zniszczył mnie doszczętnie.
Kruk - po raz setny.
Tamten Świat Samobójców - Mistrzostwo świata. Warto obejrzeć

Planuję:
Melancholia - zobaczymy czym mnie Trier zaskoczy. o ile zaskoczy w ogóle
Wilk Stepowy - dawno nie widziałem. Czas sobie przypomnieć o zwierzęciu w sobie
Cthulu Dawn - podobno zrobiony z rozmysłem. Zobaczymy na ile trafny w interpretacji.

Skjule - Wto 20 Gru, 2011 19:22

Młodość stulatka - kolejne dzieło Coppoli - jak dla mnie taki sobie. Trochę jednak zbyt przekombinowany.

Droga do przebaczenia - całkiem dobry dramat obyczajowy.

Meshuge - Pon 26 Gru, 2011 22:16

Paranormal Activity 1,2,3
ChudaAlien - Sro 28 Gru, 2011 15:25

Kac Vegas 2-całkiem spoko :D

[ Dodano: Sro 28 Gru, 2011 15:26 ]
Meshuge napisał/a:
Skjule napisał/a:
Meshuge napisał/a:
Oszukac przeznaczenie 5


I jak? Lubisz w ogóle tę serię, czy obejrzałaś z ciekawości? :)


Powiem, że ciekawość, ponieważ IV była do niczego. Dwie pierwsze były dobre ale reszta już zanudzała.


Zgadzam się cz.III i IV były beznadziejne,V-ujdzie i mam nadzieję,że na tej części zakończą.

Skjule - Czw 29 Gru, 2011 15:38

Oj, w ciągu dni świątecznych to obejrzałam tego tyle, że już połowy nie pamiętam. Najlepiej wypadło: "Millenium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet". Już się nie mogę doczekać amerykańskiej wersji (lubię sprawdzać, jak USA radzi sobie z boskimi filmami z Azji lub Skandynawii).
Meshuge - Pon 09 Sty, 2012 22:15

Przymierzam się do filmu" Dziewczyna z tatuażem" jak na razie będę musiała się zadowolić z ekspresivo :hmm:
Skjule - Wto 10 Sty, 2012 23:55

Po wersji szwedzkiej, świetnej zresztą, jestem go bardzo ciekawa :) napisz, co o nim myślisz, jeśli go obejrzysz.
Blackrose86 - Sro 11 Sty, 2012 20:15

Skjule napisał/a:
Oj, w ciągu dni świątecznych to obejrzałam tego tyle, że już połowy nie pamiętam. Najlepiej wypadło: "Millenium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet". Już się nie mogę doczekać amerykańskiej wersji (lubię sprawdzać, jak USA radzi sobie z boskimi filmami z Azji lub Skandynawii).


Jak będziesz miała/ł możliwość obejrzeć, to polecam pozostałe 2 cześci, też produkcji szwedzko, niemieckiej (??chyba??), super postać salander rewelacja, podoba mi się w tych filmach, ze aktorzy MUSZA GRAĆ, i połowa filmu to efekty specjalne tak napieprzające po oczach, iż i tak człowiek nie wie co tam sie dzieje...

Ale i tak jestem ciekawa wersji która teraz ma być/jest w kinach, choćby po to by porównać role kobiece, która aktorka dała z siebie więcej :) .

Skjule - Sro 11 Sty, 2012 22:09

Blackrose86 napisał/a:
Jak będziesz miała/ł możliwość obejrzeć, to polecam pozostałe 2 cześci


Obejrzane :) tzn. mam obie, drugą obejrzałam (Dziewczyna, która igrała z ogniem) a z trzecią czekam aż wszyscy domownicy będą mieli czas, bo nam się wszystkim podoba :)

I oczywiście podpiszę się pod tym, że też jestem ciekawa, jak R. Mara poradziła z sobie z tą rolą (bo Noomi Rapace jest genialna). Myślę, że wersja US będzie bardziej mroczna. Zobaczymy, jaki da to efekt.

ArekOK - Czw 12 Sty, 2012 07:22

Ostatni film jaki oglądałem to jest LEGION,jakos mi umknoł z nowosci 2009 roku ..mogę powiedzieć że nawet fajny :-P :D
Emilio - Wto 17 Sty, 2012 23:55

http://horror.com.pl/filmy/recka.php?id=2378

Cold Fish w rezyserii Shiona Sono. Jestem pod OGROMNYM wrażeniem. Absolutnie rewelacyjny film. O ile po "klubie samobójców" nie byłem pewny co do klasy Sono to teraz jestem. Nie zrozumcie mnie źle, "klub samobójców" podobał mi się, więcej uwazam go za świetny film, ale troszeczke brakowało mi w nim kropki nad i. Finał pozostawiał moim zdaniem nieco do zyczenia. Tutaj jest inaczej, ten obraz to absolutne mistrzostwo. W szaty gore (choc ów gore pojawia sie po długim oczekiwaniu) przebrana jest tu bardzo intrygująca historia. Pierwsza połowa filmu rozwija się leniwie, ale druga częśc po prostu wbija w fotel. Polecam.

kubek_herbaty - Pią 27 Lip, 2012 07:43
Temat postu: Marble hornets
Seria "Marble hornets". Ciekawy i na razie całkiem przyzwoity horror. Ciekawy jednak nie tylko przez treść, ale przede wszystkim metodę prezentacji fabuły. Kanał "Marble hornets" ma formę dokumentalnego wideobloga, na którym prezentowane są fragmenty nagrań, tworzonych lub zdobywanych przez głównego bohatera.

Kanał "Marble hornets" - zwracam uwagę, że fragmenty podane są od najnowszego, zamiast od najstarszego, a playlista niestety nie podaje ich we właściwej kolejności. Trzeba przejść na koniec listy i tamtędy otwierać sobie kolejne pozycje. Do obejrzenia części od "Introduction" do "#60.5" potrzeba ponad 5 godzin.

Skjule - Pią 27 Lip, 2012 16:55

Jane Eyre - lubię takie klimaty, więc bardzo przypadł mi do gustu. Subtelny, dobra obsada, świetne zdjęcia.
Walet Pik - Pon 26 Lis, 2012 10:28

Atlas chmur w wersji kinowej troszeczkę rozczarowuje, historie spłycono, nacisk położono na nieśmiertelność uczuć (książka podkreślała bardziej trwające bez względu na czas podziały społeczne, panów i sługów, żądzę władzy i ludzką nienawiść). Czytając Atlas chmur wyobrażałem sobie z jakim rozmachem zrobią Wachowscy pewne sceny a tu niestety jakoś niespecjalnie to wyszło. Największą porażką są dla mnie kostiumy i charakteryzacja przypominająca starsze części gwiezdnych wojen... ale pomimo tego bardzo mi się podobało i pewnie nie raz jeszcze obejrzę ten film. Lubię takie ładne bajki, i trzeba przyznać, że fabułę całkiem zgrabnie poprowadzono. Zdecydowanie na plus dla postaci Starego Georga
Szept - Pon 11 Mar, 2013 12:40

Ostatnio znajoma poleciła mi film telewizyjny "Dom Sary". To horror, który powstał na podstawie opowiadania Stefana Grabińskiego "W domu Sary". Akcja dzieje się na początku XX wieku. Wszystkim tym, którzy lubią klimat tamtych czasów, polecam tę ekranizację. Atmosfera filmu podobna jest do tej z "Wilczycy". Muzyka przyprawia o dreszcze. Przesłaniem filmu jest to, że "zło, nawet zwyciężone za cenę cierpień i wyrzeczeń, zawsze powraca".
Walet Pik - Sob 18 Maj, 2013 20:59

widział już ktoś z Was Wielkiego Gatsby'ego? czekam na opinie bo chcę się wybrać
Skjule - Pon 20 Maj, 2013 10:34

Nie widzialam, ale bardzo mnie intryguje.

Wczoraj obejrzalam "Igrzyska smierci" i zdecydowanie jestem na tak. Dobrze sie to ogladalo. Zadowolil mnie i uprzyjemnil dwie godziny niedzieli.

DirtyHarry - Sob 29 Cze, 2013 02:27

Szklana pułapka 5/A Good Day to Die Hard.
W brutalny sposób zabili jedną z moich ulubionych serii,nuda do kwadratu.
Zignorować i udać, że nigdy nie powstała.
Yuopikayey madafaka! :evil:

Skjule - Wto 02 Lip, 2013 17:52

Ostatnio... "Warm bodies" przetłumaczony jako "Wiecznie żywy", czy równie durnie... Całkiem zacny. Bez szału, ale sprawiał przyjemność.
Szept - Wto 02 Lip, 2013 18:06

Ja cały czas jestem zafascynowany twórczością Stefana Grabińskiego, więc oprócz tego, że zaczytuję się w nim, zarazem oglądam filmy telewizyjne oparte na jego opowiadaniach.
Tym razem polecam "Problemat Profesora Czelawy"!

kubek_herbaty - Pon 02 Wrz, 2013 10:14

Obejrzałem wczoraj całą serię "H+" (Playlista YT, IMDB).

Pierwszy odcinek zapowiadał ciekawy serial. Im bardziej numerki odcinków rosły, tym mniej zostawało z nadzieji :( . Wzięli dobry temat, zagadnienie technologicznie futurystyczne, ale ze społecznego punktu widzenia jak najbardziej aktualne, a potem to spartolili. Serial jest płytki aż do bólu, pusty i płaski. Ciągłymi skokami w czasie na przestrzeni 9 lat, krótko ciętymi scenami i machaniem kamery próbowali chyba nadać filmowi tempo i zamaskować brak zwrotów akcji, ale wyszło z tego tyle, że łatwo się pogubić, a po pewnym czasie ta pseudodynamika zaczyna męczyć. I dodatkowo części mające nawet zaledwie 3 minuty - szkoda, że nie wiedziałem na początku, bo bym pobrał i skleił - przynajmniej nie musiałbym co kilka minut użerać się z odpalaniem kolejnego filmu.

Jedyna pozytywna rzecz w tej serii to fakt, że jest przyzwoity wizualnie i gra aktorów nie odrzuca. I jak cholera podoba mi się sposób malowania ust u Manty w 17-tym odcinku ;) .

Bart - Wto 03 Wrz, 2013 09:18

Zaszaleliśmy z żoną - podrzuciliśmy dziecko koleżance i wybraliśmy się na Elysium :)

Fajny odmóżdżacz. Skażony niestety najgorszą chorobą Hollywoodu, czyli epileptyczną kamerą - ale wciąż fajny. Fajnie przerysowany główny badd-ass. Kilka niezłych pomysłów.

Kategoryczny zakaz myślenia jest niezbędny, by się dobrze bawić. Wizja świata na poziomie nastoletniego wyborcy SLD. Logika ciężko pobita leży i jęczy.

Na dużym ekranie, po odłączeniu rozumu - polecam. W domu, na kompie - nie ma sensu.

Szept - Wto 10 Wrz, 2013 14:33

Po raz wtóry obejrzałem film "Chéri", w którym główną rolę gra Michelle Pfeiffer. Akcja filmu rozgrywa się wokół paryskich kurtyzan, a szczególnie jednej, która zakochuje się w pewnym młodzieńcu. Film zasługuje na uwagę, choćby ze względu na piękne kreacje i wnętrza. Wiadomo początek XX wieku, a ten okres jest mi bardzo bliski. Film powstał na podstawie powieści o tym samym tytule.
DirtyHarry - Pią 13 Wrz, 2013 07:53

Stoker -bardzo fajny thriller.
Nieściszalni(Sound of noise) -komedia muzyczna o perkusistach :rotfl:

Skjule - Pią 13 Wrz, 2013 17:21

Cytat:
Stoker -bardzo fajny thriller.


Wczoraj to widziałam :) Też mi się podobał.

Anna Maria - Sob 28 Wrz, 2013 20:47

monrz wałkuje Godzille 0X więc siłą rzeczy ja też...
już przy 'Gojira vs. Mothra' dżapońska fantazja i retro-efekty mnie przerosły,
a okazało się, że to dopiero niewinne preludium

Tiffany - Wto 15 Paź, 2013 15:09

Stoker mnie potwornie rozczarowal, przewidywalny az do bolu a szkoda. Obasada ciekawa, swietnie zagrane role, przepiekne zdjecia, fajny pomysl. To wszystko. Tak bardzo czekalam na jakis twist , cos nieoczekiwanego, cos co mnie wbije w fotel a tu nic. Ale mozna ogladnac chocby dla gry aktorow I pieknych ujec.
Dobry byl World War Z , naprawde dobry. Oczywiscie o Tarantina filmach nie musze nic mowic, to geniusz. Hmm co jeszcze ...ostatnio lykamy z mezem filmy I ciezko przypomniec mi sobie wszytskie fajne tytuly... o mam, ciekawy tez byl Now you see me. :)
Kolejne wielkie rozczarowanie to film o Margaret Thatcher, rany jak spieprzyli ten film a szkoda, wielka szkoda. Nie uratowala go nawet wspaniala Meryl Streep.
Tak naprawde ostatnio wiecej bylo rozczarowan niz zachwytow ale zdarzaja sie perelki , tylko musze poszukac w sieci tytulow bo nie mam do nich pamieci :)

Walet Pik - Nie 03 Lis, 2013 23:32

Wałęsa... jak kogoś ciekawi nasza historia będzie mu się podobać, że ja lubię z miłą chęcią obejrzałem ten portret

Grawitacja - wgniotła mnie w fotel dosłownie, uciekałem jak głupi momentami przed tym co z ekranu, niesamowite efekty, nie wyobrażam sobie później tego filmu bez 3D, także ten film tylko w kinie!

Gra Endera - bałem się tej ekranizacji po zapoznaniu się z książką ale choć została spłycona, całkiem nieźle to wyszło. To co uderzy w tych, którzy przeczytali to nasze tłumaczenie. W wielu miejscach zmienia sens oryginału co strasznie wkurza.
Cicho liczę na ekranizację kolejnych części

kubek_herbaty - Sro 11 Gru, 2013 21:18

Widziałem wczoraj "Grawitację" i mnie jednak nie wgniotła w fotel (zresztą niewygodny ;) ). Po pierwszym spotkaniu z nagraniem 3D spodziewałem się więcej, ale po pół godziny nie zauważałem już nawet, że nie oglądam tradycyjnego filmu. Może poza momentami, gdy specjalnie skupiano się na głębi, albo gdy wzrok kierowałem nie tam, gdzie twórcy sobie założyli, że będę patrzył.

Sam film nie trzymał mnie w napięciu, łez ze mnie nie wycisnął, nie wystraszył mnie, nie poruszył mną, nie zaskoczył... ot, obejrzałem sobie i tyle. Powiedziałbym wręcz, że trochę znudził, bo w kółko przewijały się te same motywy ze zbioru: <spoiler>{lecą śmieci; nie może się złapać; odlatuje w przestrzeń; zadziałanie praw Murphyego}</spoiler>.

Ma kilka plusów, które czynią go szczególnym. Przede wszystkim SF osadzony w najbliższej dekadzie, a z punktu widzenia technologii mogący dziać się nawet w przeszłości, to spora ciekawostka. Tylko pytanie brzmi, czy aby na pewno jest to jeszcze science fiction? Sam pomysł na fabułę jest też bardzo unikalny i ciekawy. Wreszcie: duża dbałość o szczegóły.

Meshuge - Czw 12 Gru, 2013 13:22

Tiffany napisał/a:

Kolejne wielkie rozczarowanie to film o Margaret Thatcher, rany jak spieprzyli ten film a szkoda, wielka szkoda. Nie uratowala go nawet wspaniala Meryl Streep.
Tak naprawde ostatnio wiecej bylo rozczarowan niz zachwytow ale zdarzaja sie perelki , tylko musze poszukac w sieci tytulow bo nie mam do nich pamieci :)


Film z Meryl mi się podobał, nie jest idealny ale zaliczam ten film na miejscu po Marii Montessori :-)

kubek_herbaty - Wto 24 Cze, 2014 21:17

Obejrzałem sobie wczoraj film, który miał ostatnio niezłą reklamę w mediach: "Powstanie warszawskie". Jeżeli ktoś ma ochotę obejrzeć dobry film, niech sobie daruje. Ten obraz jest - mówiąc krótko - kiepski.

Nie mogę jednak patrzeć na "Powstanie warszawskie" jak na zwykły film. Jeżeli to nie aktorzy słuchają reżysera, tylko reżyser jest niewolnikiem aktorów, to byłoby to niewłaściwe. Patrząc z tej perspektywy: to jest genialne.

Film ma też dodatkowy smaczek, o którym pamięta się przez cały czas jego trwania: na ekranie nie ma aktorów. Nie ma kaskaderów i efektów specjalnych. Wszystko, co się dzieje, jest prawdziwe: radość, łzy, rany, krew i śmierć. Jeżeli na ekranie ktoś umiera - to dzieje się to naprawdę. Jeżeli pokazywane są zwłoki, to nie są to statyści. Jeżeli ktoś się uśmiecha, to jest to 100% prawdziwy uśmiech. Widzimy osoby z krwi i kości, które faktycznie żyły 70 lat temu i nawet nie zdawały sobie sprawy z tego, że AD 2014 zagrają w filmie.

Osoby, które obawiają się typowej martyrologii, uspakajam: nie ma jej. Film jest neutralny do szpiku kości. Można oglądać bez obawy, że wyjdzie się z seansu z wysypką.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group